Audiohobby.pl

Miłośnicy Audio Note

yolaos

  • 605 / 4411
  • Ekspert
18-03-2008, 18:11
Panowie, chciałbym aby w tym wątku wpisywały sie osoby, które mają słuchały lub experemyntowali z klockami tej firmy , sam miałem okazje wiele razy słuchać różnych wyrobów AN jednak nie udało mi sie do tej pory wejśc w posiadanie żadnego z nich, nad czym ubolewam już prawie od  roku, dlatego chętnie poczytam innych.
Chociaż może być problem z mnogością wpisów, gdyż ich posiadacze raczej nie uczestniczą w forach , ciekawe dlaczego ?: ))

lancaster

  • Gość
18-03-2008, 18:27
Moge jedynie napisac o tych rzeczach które słyszałem(ne posiadalem nigdy niczego AN)....w warunkach wystawy....mocno tak sobie moim zdaniem....mój pierwszy powazny kontakt z AN mialem jednak szczęscie zaliczyc w bardziej komfortowych warunkach.....była prezentacja urzadzeń AN z najwyższej pólki w poznańskim Frippie....moze z 10 lat temu....musze powiedziec ze jedno co mnie oczarowalo to to że nie chcialo sie wychodzic z pomieszczenia :) Dźwięk był niby taki lekko spulchniony, ale jak sie podpieło inny(sporo tańszy - primare zdaje sie) system na podmiankę to różnica w dźwięku okazywała sie ogromna....nagle wszystko stawało sie spaszczone, pomniejszone i ....czystsze :) AN z tamtej prezentacji to dla mnie kwintesencja klubowego jazzowego grania...scena, klimat....głosniki znikały....całkowite skupienie na muzyce....nie dziwie się wlascicielom takich urzadzeń ze nie pisują....co tu pisać...trzeba posłuchać :)
....na wszelkich szołkach AN brzmi trochę dziwnie....nie bedę tego komentował, bo wrażenia mam skrajne....od bardzo dobrych po niewytłumaczalne :)
Jedna z firm, które cenię.

Gonzalez

  • 92 / 4413
  • Użytkownik
18-03-2008, 20:53
W domu miałem tylko Meishu, b.wysoka klasa dźwięku, nie lubię słowa "muzykalność" ale tu jest na miejscu. Co do samego AN, to firma jak firma. Otoczona religijnym kultem przez niektórych, mocno na wyrost w moim znaczeniu. Świat ani na AN się nie zaczyna, ani nie kończy.
Prawdziwe AN to podobno Kondo, te brytyjskie to takie "prawie", a wiemy, że "prawie robi różnicę".
Słuchałem wiele razy kolumn AN, dużych i małych. W mojej opinii każdy stary, porządny "wynalazek" Klipscha, Alteca, Tannoya jest przynajmniej o klasę lepszy.
Reasumując - AN to produkt dobry lub bdb ale stanowczo zdejmijmy z niego "kultowość".

yolaos

  • 605 / 4411
  • Ekspert
18-03-2008, 21:00
Klipscha nie słuchałem, ale Alteca i owszem i wiem jakie róznice są ,  meloman powiedział by ,że altec to potęga brzmienia , ale AN to barwa soczysta i wibrująca , i dalej Altec raczej powinien znajdowac się w dużych salonach Tanoya również słuchałem i stwierdzenie o klase lepszy jest podyktowane pewnie jakąś przypadkowością przy odsłuchach, a juz napewno za mocno powiedziane przynajmniej w moim odczuciu, ale ważne ,że wątek nabiera rumieńców.)
pozdro

piter

  • 15 / 4406
  • Nowy użytkownik
19-03-2008, 08:15
Ja jestem posiadaczem okablowania Kondo. O ile do pewnych aspektów brzmienia wzmaczniaczy i kolumn AN moge mieć zastrzeżenia ( bas, dynamika , szybkośc itp ), to  kable są moim zdaniem końcem audiofilskiej drogi w tym aspekcie. Szeczgólnie IC LP jest prawie doskonałym wzorcem  neutrlaności i naturalności brzmienia.

Nie miałem okazji słychac żadnego pre i DAC-a i jestem bardzo ciekawy  jak się prezentuja na tle analogicznej konkurencji cenowej. Założylem tu wczesniej wątek na ten temat, ale oodzew był raczej mizerny.

  • Gość
19-03-2008, 09:43
graaf - trochę chyba niepotrzebnie szydzisz AN England...  Wiesz, dla mnie istotny jest fakt, iż AN mogę posiadać - choćby podstawowy model, ale KONDO jest dla mnie równie dostępne jak dla dziecka robotnika z XIX Anglii kolorowy lizak za szybką sklepu - mogę sie poślinić i tyle...
Fajnie, że jest Kondo, jest o czym poczytać, może pomarzyć itp, ale bardziej cieszę sie z faktu istnienia AN England, dzięki temu mogę obcować z wyrobami firmy Audio Note. Z wyrobami Kondo - poza najtańszymi w ofercie kablami, niestety nie...

Trochę to jest tak, jakbyś będąc posiadaczem Bentleya szydził z jeżdżących Roverami np - anglielski gentleman tego nie zrobi...
Wiec jak to jest Graaf - masz bentleya? jesteś gentlemanem?

pzdr

  • Gość
19-03-2008, 12:51
ok, dla mnie cena za używane kolumny AN była jak najbardziej "akceptowalna", pzdr Staszek

yolaos

  • 605 / 4411
  • Ekspert
19-03-2008, 16:29
graaf już taki jest ,niech sobie podkpiewa, kondo też jest mile widzane w tym wątku.
pozdro

Andy777

  • 180 / 4401
  • Aktywny użytkownik
19-03-2008, 20:56
Obcuję z ośmioletnimi AN Conquest, od trzech lat, eksperymentów było co nie miara, głównie za sprawą przebitych kondzi sprzęgających i ostatnio wymienionych wszystkich elektrolitów. Mam niejasne wrażenie, że da się wycisnąć więcej.... Szukam porady od kogoś, kto ćwiczył temat.
Pozdrawiam Klan AN\'tków.

marko3T

  • 421 / 4414
  • Zaawansowany użytkownik
19-03-2008, 21:33
Wiesz graaf , ja jeżdżę Subaru kombi:-)

Sorry yolaos za OT.
__________________
Tylko V2!

marko3T

  • 421 / 4414
  • Zaawansowany użytkownik
19-03-2008, 21:37
> Andy co możesz powiedzieć o Conqueście przed przeróbkami. Pytam , bo byłem kiedyś bliski zakupu  , ale bez możliwości odsłuchu.
__________________
Tylko V2!

Andy777

  • 180 / 4401
  • Aktywny użytkownik
21-03-2008, 07:30
>> marko3T, 2008-03-19 21:37:50

Cokolwiek napiszę, nie będzie miarodajne - w międzyczasie podmieniałem głośniki (Triangle z coraz wyższej półki) i źródła (obecnie rządzi shigaraki klon + DAC JVC K2/PCM56). Jedno jest pewne - elektrolity w zasilaniu po 8 latach były do wymiany  - dół słabł z roku na rok. Teraz dół aż za bardzo, za to przymuliła się góra, pogrzeję jeszcze parę dni, w ostateczności wkleję boczniki, lub rozejrzę się za mniejszymi pojemnościami.

yolaos

  • 605 / 4411
  • Ekspert
23-03-2008, 12:32
i co tylko 17wpisów? Czyli moje obawy były słuszne?

marko3T

  • 421 / 4414
  • Zaawansowany użytkownik
23-03-2008, 13:40
Yolaos no cóż  mogłem mieć i wtedy wpisów było by więcej:-) Na razie gram na Manleyu Mahi , ale to Cię pewnie nie pocieszy.
__________________
Tylko V2!

yolaos

  • 605 / 4411
  • Ekspert
23-03-2008, 14:23
daj jakiegoś linka, Manleya znam)) pooglądam sobie