Audiohobby.pl

Finanse, a rynek audio

  • Gość
14-12-2008, 11:57
Lancaster, dobrze mieć opinie kraju produkującego hi-end, to na pewno w niczym nie przeszkadza, a może pomóc. Niestety zarabia się na masowości i to właśnie w średnim przedziale cen czyli od 2-8tys. PLN za urządzenie. A popyt na elektronikę z tego przedziału jest bardzo niski w Polsce. W to miejsce wchodzi chińska masówka do 1000 PLN często pod znanymi markami.

Z drugiej strony trudno spodziewać się że w przedziale cen średnich gdzie są już całkiem spore kolumny głośnikowe nastąpi jakiś wybuch popytu. Jeśli nadal ludzie mieszkają w pogierkowskich klitkach gnieżdżąc się całymi pokoleniami na kupie gdzie mają słuchać takich sprzętów?



Cocor,... Tak mi się reklama piwa przypomniała bo sprytnie się zaszyfrowałeś przy avatarze ;)

Ciekawe czy choć w przemyśle piwnym mamy jakieś osiągnięcia. Kiedyś Polskie piwo było lekko gorzkawe z powodu stosowania większej ilości chmielu. Poza kwestiami smakowymi dawało to również pewną rozpoznawalność produktu. Teraz już się trudno zorientować skąd i jakie piwo pochodzi.

  • Gość
14-12-2008, 13:09
Co do samochodów, to biznes właśnie się skończył. Podniesienie ceł na auta zza UE i zmiana kursu dolara dobiła wszelaki handel. Pomimo, że mercedes S550 kosztuje u nich 90 tys $, podczas, gdy u nas najbiedniejszy s320 ponad 300 tys zł.

Poza tym przy zakupach elektroniki chyba dość ważnym czynnikiem jest rozwój narodu? Chłop ze wsi nie wyda 5 tys na audio... Poza tym przy muzyce lansowanej w mediach raczej nie potrzeba niczego innego, niż jamnik.

  • Gość
14-12-2008, 13:20
a co poradzić, że w USA magnepany 1.6 kosztują 1750 $ podczas gdy w pl 7k zl. Nawet, jak dolar był po 2 zł, to celnicy zaopiekowali by się nimi z przyjemnością...

  • Gość
14-12-2008, 16:40
Ale ja właśnie zmierzam do tego od drugiej strony. Patrzymy na USA i piszemy jak tam fajnie jak tam tanio i zaraz potem lamentujemy że u nas tak nie jest. Ale nie potrafimy odróżnić skutków od przyczyny. To ze cła są – ano są na Chińskie tez powinny być. Skoro w USA nie ma to znaczy że cos nie rekompensuje. Jakiś inny mechanizm który sprawia że wszyscy wielcy producenci samochodów otwierają tam swoje fabryki. Moim zdaniem ten czynnik to dostępność finansowania. Łatwy pieniądz i możliwość zwiększania konsumpcji. W Polsce jest dokładnie odwrotnie. Ten mechanizm w globalnej gospodarce działa trochę jak giełda, żeby oni mogli zarobić to ktoś inny musi stracić. Chodzi tylko o to żeby być po tej właściwej stronie – czyli tych co zarabiają. Zacznijmy od tego że woleliśmy sprzedać nasze banki i zostać w Polsce polskojęzyczną siłą roboczą.

I myślę że nie wyjdziemy z tego stanu metodami ekonomicznymi czy decyzjami politycznymi. Jeśli z niego wyjdziemy to zmianą mentalności konsumenckiej, zmianą myślenia kategoriami biedoty zaciskającej pasa na myślenie w postaci postawy roszczeniowej – wydaje pieniądze więc żądam od polskich producentów dostarczania towarów wysokiej jakości. Nie chcę 50 metrowego mieszkania za 200tys. PLN tylko 100 metrowe za 150tys., Nie chcę samochodu klasy A za 40 tys. Tylko klasy B za 45 tys. Ale przede wszystkim tego samego należy wymagać od banków.

Magnepany z USA są dla nas za drogie? Dobrze! Tylko dlaczego nikt ich nie produkuje u nas taniej? Bo ich nie kupimy do naszych klitek, a skoro ich nie kupimy to cena u nas niema żadnego znaczenia.

  • Gość
14-12-2008, 16:54
Moim zdaniem S 550 kosztuje około 100tys.USD do tego ichniejszy Vat zależny od stanu cos chyba około 8% więc przy kursie USD jaki moim zdaniem powinien być około 2,8-3 PLN daje to w granicach 300 tys. PLN za Mercedesa S 550...

I to jest właśnie kolejna nasza przywara – dziadowanie. Szukanie dziadowskich oszczędności za wszelka cenę i podniecanie się nimi kiedy tak naprawdę nie stać nas ani na merca za 300tys. PLN ani za 90tys.USD...

Ale będziemy podawać przykłady amerykańskiego dobrobytu na podstawie cen luksusowych limuzyn których w całej Polsce sprzedano 300 sztuk, bo to tak ładnie oddaje dysproporcje.

Podczas kiedy w USA najpopularniejsze są VW i Toyoty  segmentu A i B, bo są tam najtańsze. Tańsze od ikon amerykańskiej motoryzacji... Niemcy potrafili podbić ten rynek. A my nadal nie i żadnym wyrobem nie potrafimy podbic nawet własnego rynku... Kiedyś chociaż sprzedawaliśmy im Tonsile Altus i Wódkę.

  • Gość
14-12-2008, 17:06
Nic to że są cła  i  akcyza. Znacznie gorzej jeśli nie stać nas na sfinansowanie masowych zakupów samochodów produkowanych w naszym Kraju – choćby i tych najmniejszych.

  • Gość
14-12-2008, 17:15
U nas Viers C 320 nie ma a C280 kosztuje 142 a C350 170 tys. PLN co nie odstaje drastycznie od cen z USA przy normalnym kursie dolara.

Rafaell

  • 5033 / 4580
  • Ekspert
14-12-2008, 17:21
>> Qubric_, 2008-12-14 17:06:07

No ale teraz poznaliśmy się na ich mercedesach że to nie wcale takie cudo-jakościowo japońce wygrywają.
Meble dalej im sprzedajemy ale Chińczycy wyparły już Włochów wypierają Czechów a i my ciężko dyszymy. przypominam przemysł drzewny to  spora część naszego eksportu.Wycinek przemysł meblowy oparty jest na wielu małych firmach indywidualnie eksportujących. Pudła do kolumn też robią co widać po co niektórych forumowiczach zajmujących się mikro produkcją

Cały czas jest problem że nie stać nas na zabieganie o kredyty w bankach nie mówiąc o tym że firmy nie dostają tyle ile by potrzebowały żeby działalność ruszyła pełna gębą. Kończy się dalej w najlepszym razie że wstawia się maszyny do pustych surowych niewykończonych ścian i co dalej?

Co z tego ze mam pomysł jak zrobić  zupełnie inne skrzynki niż do tej pory ktokolwiek produkował, jak wiem na dzień dobry że nie dostanę kredytu. Technologia jest zupełnie nowa high-tech i trzeba wszystko robić od początku połączyć różne technologie,wykonać prototypowe maszyny, oprzyrządowanie, oprogramowanie zatrudnić programistów i innych inżynierów ale mogli byśmy z obudowami dla średniego i wysokiego klienta docelowego wkroczyć w zupełnie inny świat audio a maszyny przy okazji  znalazły by zastosowanie w wielu innych trudnych technologicznych branżach

Rafaell

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Żyłem zaczarowany, uwieziony w jakimś ciele i w pokorze jakiejś duszy...

                      J L Borges

  • Gość
14-12-2008, 20:47
Raz
S550 w usa za 90-100ty $
S500 w pl - 400 tys zł

Civic w podstawowej wersji
USA - 14 tys $, NA POKŁADZIE 1.8
w pl 60 tys zl jakoś. I chyba jeszcze z 1.4

Jeśli ktos zakombinował to kupował po promocji za 8k$ odpowiednik toyoty yaris (scion xa)z silnikiem 1.5 (u nas TSport na zamówienie), w pl yaris w standardzie ma motorynkę 1.0 i korbki do opuszczania szyb). W USA od razu klima, elektryka, firmowe radyjko i inne cuda, za które płacimy w europie niezłe pieniądze.

A magnepany 1.6 nie są do dużych pomieszczeń.

Conto Usuniente

  • 755 / 4260
  • Ekspert
16-12-2008, 10:53
>PS. Lancaster - Australię, USA (Floryda), ale możliwe że będzie nas stać na starość na Bułgarię lub Grecję,
>południowe Włochy... w końcu do wydawania pieniędzy każdy kraj słoneczny jest dobry. Gorzej może w nim
>wychodzić zarabianie pieniędzy ;)

a jaka tam "służba zdrowia"? bo na stare lata i to się przydaje

a podobno u nas nie taka najgorsza (sic!)

-------------------------------------------------
hmmm...

  • Gość
25-12-2008, 19:08
Vires, pomijając, że jakoś dziwnie ci te ceny wychodzą, bo bez podatku obrotowego i po jakimś dziwnym kursie dolara chyba sprzed kilku miesięcy, to jeszcze nie zauważyłeś że piszesz o praktycznie innych samochodach. Tamtych budowanych w USA i porównujesz z budowanymi w Europie.
Dodge Avenger w Polsce kosztuje 85tys.PLN i jest to plastikowy śmieć, któremu krajowy dealer musi dokładać skórzane wstawki ozdobne żeby wyglądał mniej badziewnie. A w Angli dorzucali w promocji drugi egzemplarz za 1 funta. O, proszę to jest dopiero porównanie cen! :))) Chcesz mieć okazjonalnie kupionego Dodge z kierownicą po prawej stronie? ;)

Niestety Polacy celują w robieniu, głównie na papierze, takich dziadowskich oszczędności.

  • Gość
25-12-2008, 19:24
I jeszcze przykład:
Toyota Yaris w nadwoziu 3dr kosztuje ok. 11,5-12 tys. USD w 5dr ok.15tys.USD to są ceny netto. Dodaj do tego cło, VAT transport (ok.3tys.USD) i przelicz przez aktualny kurs dolara. Wtedy pisz gdzie coś jest korzystniej kupić.
A jednolitrowa jednostka z wersji europejskiej ma tę zaletę, że pali poniżej 5 litrów benzyny podczas gdy w USA sprzedają za 5-8 tys. instalację do jeżdżenia na gazie ziemnym. Dla oszczędności, tylko dlatego że mają 1,5 litra z których zamiast regularnych 106KM uzyskają 75KM (czyli moc Yarisa 1,3 na Europę). I takie to są oszczędność i korzyści. Ale zawsze mozna sobie porównać różnice w cenach Maybacha, wygląda wtedy bardziej imponująco :)