Audiohobby.pl

Czego oczekiwać po AKG K340

Sim1

  • 1829 / 5156
  • Ekspert
04-11-2008, 23:22
Witam,

Postanowiłem założyć wątek by podziękować forumowiczom (w szególności 2 z nich) a przy okazji podzielić się paroma informacjami.

Słuchawki zakupiłem z ciekawości, chciałem dotknąć i posłuchać specyficznej konstrukcji - hybrydy elektrostatyczno-dynamicznej. Dodatkowo to konstrukcja wiekowa bo doszukałem się broszury z roku 1979 (http://wiki.faust3d.com/wiki//index.php?title=AKG_K340).

Zaczęło się od schodów bo wpadły mi w ręce słuchawki które nie wiedziałem jak powinny brzmieć, którymi ludzie się zachwycają ale czas robi swoje i przez prawie 30 lat inżynierowie musieli pchnąć technologię do przodu.
Pierwszą rzeczą jak tylko słuchawki do mnie dotarły była wymiana gumek bo słuchawki spadały opierając się muszlami jedynie o uszy. Z modeli K601, K701 czy K271 wiedziałem dokładnie jak powinny leżeć więc nie miałem wątpliwości, że gumki pałąka są natychmiast do wymiany.

Pierwsze wrażenie po podłączeniu słuchawek - rozczarowanie, coś tu chyba nie tak, brak góry i dołu... środek jakby z plastikowego pudełeczka grało brzmi. Ale jak się o tym przekonać? Udało mi się namówić *aasata* by jako osoba posiadająca takowe rzucił uchem na mój egzemplarz bo sam nic nie wymyślę.
Diagnoza brzmiała – jeden przetwornik elektrostatyczny nie chodzi. Nie jest to całkiem banalnie stwierdzić, gdyż oba drivery w tych słuchawkach są umiejscowione współosiowo jeden za drugim :) i obie emitowały dźwięk.
Nie podarowałem sobie i jeszcze tego samego dnia kiedy odebrałem słuchawki od *aasata* zacząłem szukać możliwości odtworzenia oryginalnego stanu słuchawek. W wątku z działu recenzje/opinie znalazłem namiar na sklep oferujący części zapasowe i zanim dostałem odpowiedź ze sklepu, drugi forumowicz *karbidoczaszka* odezwał się, iż jest w posiadaniu paru części zapasowych.

Udało mi się w międzyczasie sprawdzić, m.in. przelutowując przetworniki między prawym a lewym kanałem, że drivery są sprawne a winę za wszystko ponosi malutki transformatorek podnoszący napięcie dla przetwornika elektrostatycznego. Próby lutowania zerwanego wyjścia (drucik cieńszy od włosa!) dały półefekt – zaczęło grać ale ciszej niż drugi kanał. *karbidoczaszka* poratował mnie (bezinteresownie!) podsyłając sprawną płyteczkę w transformatorkiem (nie to żebym był z branży spożywczej, to mała płytka i mały transformator ;) )i w końcu witałem się z gąską.

Słuchawki grają górą i średnicą. Dół jest w nich mały i jeśli ktoś się nastawia na głęboki bas nie znajdzie go tu. Góra natomiast jest super. Jest to pewnie wspólna cecha dla wszystkich elektrostatów, że brzmienie talerzy, trójkątów i wszystkiego metalowego wdającego subtelne dźwięki o wysokich częstotliwościach jest oddawany tak że chce się tego słuchać, słuchać i słuchać bo brzmi prawdziwie (może to zasługa samej foli o znikomej masie stosowanej w przetwornikach).

Jako, że rozkręciłem te słuchawki praktycznie na czynniki pierwsze nie bałem się poszukać poprawy brzmienia, tzn. chciałem wyciągnąć więcej z dołu pasma. Główne eksperymenty to:
1.Uszczelniłem otwory zewnętrzne muszli robiąc z nich praktycznie słuchawki zamknięte i wniosło drobną zmianę ale nie ma jakiegoś przełomu.
2.Zmieniłem wtyczkę na elegancką neutrika po tym jak *aasat* zwrócił uwagę, że aktualna jest i tak nieoryginalna (musiały być oryginalnie na 5-pin DIN)
3.Dotarły do mnie nowe nauszniki (pseudo)skórzane ale są jak dla mnie za twarde i w efekcie porządnie wymyte oryginały trafiły na słuchawki z powrotem.
4.Dotarły do mnie nowe nauszniki welurowe, które są mniej wygodne od oryginałów ale powodują, że słuchawki prezentują się dla niewtajemniczonych prawie jak nówki :). Welury do K271 pięknie trzymają kompresję na muszlach bo wyłożone są od dołu (pseudo)skórą bez perforacji – przy okazji – idelanie nadają się również do „zmodowania” Fostexów T50-RP.
5.Zastosowałem trik *karbidoczaszki* znany mi też z muszli do K701 – asymetria grubości, grubiej z tyłu niż z przodu (wystarczy podłożyć jakąś gąbkę lub waciki kosmetyczne) i poprawia to zdecydowanie przestrzeń.
6.Nie zdecydowałem się jeszcze na usunięcie plastikowej kratki sprzed driverów i zastąpienie jej materiałem (też otrzymałem razem z płytką ;) ) bo to już kompletnie nieodwracalna zmiana.

Przy okazji zweryfikowałem sklep http://www.cimplespares.com. Działa i oferuje części zamienne tylko jest problem z wysyłką przy zakupie on-line ale pracownik, który się ze mną kontaktował zaoferował pomoc, tak więc jest możliwość dokonania tam zakupów.

Efekt paru tygodni (i powód dla którego postanowiłem to opisać) to radość z posiadania ciekawych słuchawek, które już prawie znam na wylot i własnymi rękami z pomocą forumowiczów doprowadziłem do porządnego stanu. Dodatkowo słuchawki mimo, iż dosyć ciężkie i było nie było leciwe dają prawdziwą przyjemność słuchania.

Pozdrawiam

karbidoczaszka

  • 153 / 5188
  • Aktywny użytkownik
05-11-2008, 09:07
Jak widać zostało Ci jeszcze kilka modyfikacji do spróbowania.

Ciekaw jestem jak uszczelniłeś muszle - ja to zrobiłem za pomocą kawałka plastikowej okładki (takiej jak uzywa się przy bindowaniu dokumentów) oraz bluetaka (cieńka warstwa od wewnątrz muszli). W moim odczuciu efekt tej modyfikacji był znaczący jednak wiązał się  ze zmianą ilości materiału wytłumiającego - ostatczenie pozostała go mniej niż połowa.

Tzw. screen mod (usunięcie kratki) jest wart spróbowania chociaż nie stawiam go na szczycie skuteczności.

Warto również pobawić się kabelkiem - ja używam niebieskiego Cardasa. Wiąże się to niestety z fizyczną ingerencją w nakładkę prawej muszli z logo AKG - należy w dolnej części wyciąć szczelinę na przewód w ten sam sposób w jaki jest to zrobione w lewej muszli oraz wykonać samodzielnie docisk przewodu do obudowy.
Przyznam, że efekt rekablowania nie jest tak spektakularny jak w przypadku CAL!.

Na koniec ciekawostka: istnieją co najmniej dwie wersje tych słuchawek znane jako \'bass-heavy\' oraz \'bass-light\' (zaryzykuje że nawet trzy - widziałem trzy różne zestawy elementów) różniących się membranami biernymi, zwrotnicą, driverem dynamicznym oraz folią we wkładce elektrostatycznej. Dysponując różnymi rodzajami elementów po kilku eksperymentach doszedłem do wniosku że za te różnice odpowiedzialne są membrany bierne - wersja \'bass-light\' z membranami biernymi z \'bass-heavy\' gra jak \'bass-heavy\'

Pozdrawiam użytkowników AKG K340.
"When you hear music,
after it's over,
it's gone in the air.
You can never capture it
AGAIN!"
- Eric Dolphy -

Sim1

  • 1829 / 5156
  • Ekspert
05-11-2008, 10:31
> Ciekaw jestem jak uszczelniłeś muszle - ja to zrobiłem za pomocą kawałka plastikowej okładki (takiej jak uzywa się > przy bindowaniu dokumentów) oraz bluetaka (cieńka warstwa od wewnątrz muszli).

Ponieważ traktowałem to bardziej jako próbę niż permanentne rozwiązanie a bluetaka jeszcze nienabyłem, zrobiłem to za pomocą taśmy izolacyjnej. Okrągły wacik bawełniany jednostronnie szczelnie okleiłem taśmą tak by wystawała jakiś centymetr poza obrys i taką konstrukcję wkleiłem od wewnątrz muszli w otwór słuchawek.

Z tą regulacją basu rzeczywiście musi zależeć od membran biernych jak się przesuwa słuchawki na uszach tył-przód to prawie zsunięte z uszu do przodu grają niżej. Na początku myślałem, że to kwestia tłumienia wysokich tonów ale to raczej kwestia zbliżania i oddalania to otworu usznego płytki z transformatorem, która musi przepuszczać niskie lepiej niż owe membrany. Hmmm muszę z tym jeszcze poeksperymentować.

Pozdrawiam

szwagiero

  • 2233 / 5194
  • Ekspert
05-11-2008, 23:02
Bardzo fajny opis i bardzo fajne słuchawki - ciekaw jestem tylko czy te których słuchałem (czyli kolegi aasata) to wersja "bass-heavy" czy ta odchudzona?

Karbidoczaszka a te, które sprzedajesz to jaka wersja?

Pozdrawiam,

karbidoczaszka

  • 153 / 5188
  • Aktywny użytkownik
05-11-2008, 23:11
Wersja bass-heavy ma napis AKG na head-strapie i czarne membrany bierne. Wersja ktorą sprzedaję to bass-heavy.

"When you hear music,
after it\'s over,
it\'s gone in the air.
You can never capture it
AGAIN!"
- Eric Dolphy -
"When you hear music,
after it's over,
it's gone in the air.
You can never capture it
AGAIN!"
- Eric Dolphy -

Sim1

  • 1829 / 5156
  • Ekspert
06-11-2008, 00:54
Właśnie zakończyłem kolejne próby i chyba doszedłem do końcowej konfiguracji.
Wyrzuciłem uszczelnienie muszli bo posłuchałem dłużej i odniosłem wrażenie, że dużo nie wniósł a dynamiczny driver powinien troszkę tyłem też pracować. To wytłumienie zamykało mu całkiem tył.
Podłożyłem też skrawki izolacji na próbę ;) pod tył elektrostatów robiąc dystans na ok 1mm. Tamtędy ma szanse więcej basu dotrzeć zza elektrostata.
W efekcie dźwięk już jest dobry... a dół zszedł delikatnie niżej. Rozszczelniam chyba w ten sposób układ przewidziany przez konstruktorów związany z tymi pasywnymi membranami ale po dłuższym okresie mogły one zesztywnieć i nie spełniają do końca swej roli.

Wydaje mi się że to jest to, co powinno wychodzić z tych słuchawek. Resztę już jest w stanie załatwić dobrany do nich wzmacniacz.
Pozostaje tylko zmiana kabla i finalne złożenie wszystkiego "do kupy" bez pomocy izolacji a za to z drobną pomocą bluetaka.
Nadal nie mogę się nadziwić jak gra góra w tych słuchawkach... Zbliżone brzmienie dane mi było do tej pory słyszeć tylko we wspomnianych wcześniej Fostexach, które wg mnie w tym aspekcie są lepsze od DT880 czy AKG701.

Pozdrawiam

intuos

  • 1003 / 5192
  • Ekspert
06-11-2008, 09:52
Sim jeszcze malo sluchales uwierz mi:)


pozdrawiam

szwagiero

  • 2233 / 5194
  • Ekspert
06-11-2008, 10:36
>> Sim1, 2008-11-06 00:54:43

Fostexy T50RP to są słuchawki orthodynamiczne i jest to przedsionek tego, co potrafią inne tego typu słuchawki.

Natomiast co do góry w AKG to faktycznie jest świetna, bardzo delikatna i zwiewna, jak zresztą brzmienie całościowe. W egzemplarzu aasata podstawy basowej na pewno brakowało, ciekaw jestem tylko która to była wersja - aasat daj znać czy to bass-heavy czy light? :)

Pozdrawiam,

Sim1

  • 1829 / 5156
  • Ekspert
06-11-2008, 11:43
>> intuos, 2008-11-06 09:52:29
> Sim jeszcze malo sluchales uwierz mi:)

Ja już powoli się rozglądam za Yamahami które opisywałeś. Twoje posty nie uszły mojej uwadze ;).

Pozdrawiam

intuos

  • 1003 / 5192
  • Ekspert
06-11-2008, 13:44
szukaj yh100, po moim modzie zagraja na dorbym sprzecia tak ze staja sie referencja sama w sobie , stajac w rzadku po miedzy wielkimi tego swiata sluchawek;)

Sim1

  • 1829 / 5156
  • Ekspert
06-11-2008, 22:35
Odnośnie kabli - gdzie można dostać jakiś fajny kabel (typu wspomnianego Cardasa)? Mam taki sklep z estradowymi rzeczami lecz tam są głównie cyfrówki Conductfill lub mikrofonowe i głośnikowe Klotze.
Są jakieś polskie sklepy internetowe sprzedające kable nadającei się do słuchawek? Ew. "prawdziwe" które można odwiedzić w Krakowie lub ew. w Katowicach?

Pozdrawiam

karbidoczaszka

  • 153 / 5188
  • Aktywny użytkownik
06-11-2008, 22:55
Cardasa kupowałem z moonaudio:
http://www.moon-audio.com/Headphone%20Cable.htm
(Bulk Blue Dragon Headphone cable available for DIY purpose (blue color): $8.50/ft)

"When you hear music,
after it\'s over,
it\'s gone in the air.
You can never capture it
AGAIN!"
- Eric Dolphy -
"When you hear music,
after it's over,
it's gone in the air.
You can never capture it
AGAIN!"
- Eric Dolphy -

aasat

  • 2245 / 5175
  • Ekspert
12-11-2008, 10:21
Co jest grane?

http://www.allegro.pl/item478016187_akg_k_340_k340_brown_f_vat_gw_2_lata_nowosc.html

AKG wypusza nowe słuchawki low-end o nazwie takiej samej jak stare legendarne k340?

szwagiero

  • 2233 / 5194
  • Ekspert
12-11-2008, 10:25

aasat

  • 2245 / 5175
  • Ekspert
12-11-2008, 11:04
Dziwne posunięcie firmy, to wprowadzi tylko zamieszanie i utrudni wyszukiwanie tych słuchawek w necie na przyszłość, Wyszukiwarka zwróci tysiące stron z "lewymi" k340.