Głośnik to filtr , zawsze ma największy wpływ. Doszedłem już do stanu ostatecznego. mam goodmansy i końcówki mocy stosowane w polskim radio w latach 80 albo lampę. Więc jeżeli chodzi o to to wypadłem z obiegu. Nie mniej te dali, no nie żeby coś ale wysokich lotów to to nie jest. Mi one nigdy nie grały, nie wspominając o braku dołu. Ma je znajomy. Nie moje granie. Kup sobie jakieś bowersy albo PMC TWENTY5.21 jak chcesz minimalne. Pokój 15 mkw i ty się zastanawiasz czemu masz słaby odsłuch i jeszcze do tego mały zestaw. To nigdy nie zagra jak tego oczekujesz. Chcesz mieć jakość audiofilską ale pomieszczenie bez zaadoptowania będzie zawsze generowało najwięcej problemów. Głośnik niskotonowy musi być duży, żeby ruch jego membrany nie powodował powstawania wstęg bocznych przede wszystkim. Jeśli ogranicza Ciebie miejsce to tak jak napisałem PMC z liną transmisyjną. To chyba jedne z najciekawiej brzmiących jakie słuchałem w tej półce cenowej.
Toslink, spdif, dante i inne cyfry jeden grzyb, ten sam cyfrowy sygnał. Pytanie inne, dlaczego z niego (CA) nie wyjdziesz przecież ma RCA. Dużej różnicy nie będzie. Każdy DAC ma swoje specyficzne właściwości i może brzmieć inaczej bo ma tor analogowy na końcu wyposażony w filtr i jakąś tam impedancję wyjścia plus odpowiedź impulsową. nie będę się zagłębiał. Ale to jest różnica marginalna. Porównaj , weź droższy i tak dalej. Ogólnie CA jeżeli go puszczasz po cyfrze to ma dokładnie taką samą cyfrę na wyjściu jaką odbiera z internetu czyli można powiedzieć jest idealnie przejrzysty i nie wprowadza do sygnału nic! (A kysz audiofile, cyfra to cyfra! )