To taki skrajnie okrojony odtwarzacz cd Philipsa ze średniej wieży.
Podniesiony na giełdzie staroci, brudny.
Tego modelu jeszcze nie miałem, więc czemu nie spróbować zaglądnąć.
Umyty już, otwieramy najpierw bez włączania jeszcze do prądu aby jakiejś niespodzianki nie było.
Suchy, nie zalany budzi zaufanie, więc włączam..... świeci się , tacka nie wysuwa się .
Podstawowy serwis, wymiana paska od wysuwania tacki, umycie soczewki lasera i zakurzonej tacki.
Po tych zabiegach , startuje, czyta płyty, pogoniłem na prądzie ok godzinki i teraz dalej.
Ten projekt ma być prymitywnym grajkiem dziennym, zwłaszcza że przetwornik w nim jest taki jak w niektórych kartach muzycznych kompa........ po prostu odtwarza muzyke, jednak napęd ma Cdm 12 jak widzę po komponentach.
Ale poszedłem dalej....... wymieniłem przewód sygnałowy zintegrowany na osobne gniazdka i oddzielny przewód do wzmacniacza.
Inwestycja roku, jednakże ta modyfikacja była potrzebna.
Teraz normalnie podłączony do wieży gra.........umila atmosfere