Audiohobby.pl

UNITRA FONICA PW 9013

JaKub92

  • 2229 / 6165
  • Ekspert
11-03-2026, 22:36
Ostatnio reanimowałem kumplowi taką Fonicę. Reanimowałem - a wyszedł żywy trup :P
Wzmacniacz był w stanie fatalnym (i w sumie nadal jest). Jest albo ocalałym z pożaru, albo przygrywał komuś w jakiejś kotłowni wraz z magnetofonem ZRK M 9010 oraz odtwarzaczem Fonica CDF-003R, które kumpel kupił razem z nim i również naprawiałem już parę lat temu.
Czego by nie dotknąć - wszędzie jedna smoła i na zewnątrz i wewnątrz.
Dopiero teraz widzę, że zapomniałem porobić trochę zdjęć zdjęć :( Oprócz tego, potencjometr głośności kręcił się w kółko, a potencjometr balansu był dosłownie wyrwany. Niektóre blachy powyginane, jakby ktoś nim rzucał.
Analogowa Grupa Wywrotowa. JaKub

JaKub92

  • 2229 / 6165
  • Ekspert
11-03-2026, 22:42
Końcówka mocy była na szczęście sprawna i wzmacniacz ogólnie startował.
Koniec końców - aż żal było wstawiać takie kondy do egzemplarza w takim stanie... Laminat wprost radośnie odchodził podczas lutowania. I jest to ostatni raz, kiedy reanimowałem takie zwłoki, bo nie jest to ani drogi ani trudno dostępny wzmacniacz. Nad reanimacją sprzętu w takim stanie schodzi zwykle 2-3 razy tyle co nad ładnym egzemplarzem, a satysfakcja marna - schodzą powiedzmy 3 wieczory, niby działa wszystko poprawnie, ale wychodzi taki ulep, niczym potwór Frankensteina...
Osobiście sprzęt w takim stanie przeznaczam jedynie na dawcę, bo sorry - ale szkoda zachodu :/ W takich przypadkach, jedynym wytłumaczeniem jest sentyment do danego egzemplarza, lub po prostu jego unikalność. W innym wypadku po prostu nie ma sensu.

Również mam ten model w kolekcji - w znacznie lepszym stanie... Jak już do niego dojdę, to będzie kolejna fotorelacja - już nie tak drastyczna hahaha :)
Analogowa Grupa Wywrotowa. JaKub

Hammer

  • 5736 / 2979
  • Ekspert
11-03-2026, 22:44
Żart.......

ArturP

  • 1481 / 3476
  • Ekspert
12-03-2026, 07:41
jest to ostatni raz, kiedy reanimowałem takie zwłoki, bo nie jest to ani drogi ani trudno dostępny wzmacniacz
sorry - ale szkoda zachodu
jedynym wytłumaczeniem jest sentyment do danego egzemplarza
   Jakubie, w żadnym wypadku nie mam nic do Ciebie osobiście.
Pozwoliłem sobie zacytować trzy kluczowe zwroty, specjalnie dla fanów "Unitry", którzy myślą, że jak polskie i tanie w zakupie, to i w naprawie nie może być drogie. A wręcz ktoś kto to naprawia, doznaje zaszczytu z obcowaniem z boską techniką (zdarzają się i tacy) i powinien za to płacić.
   W ostatnim cytacie jest "klu", jedyny powód który może być przyczyną naprawy, ale każdy posiadacz takiego boskiego zjawiska, musi zdać sobie sprawę, że jest ono tak drogie w naprawach, bo właśnie jest boskie.
   Ostatnio miałem w naprawie jednego takiego pacjenta "unitry", jak wpisałem żarówka do unitry wyskakiwało 10pln/szt, jak wpisałem żarówka T5 (dokładnie to samo co powyżej) wyskoczyło 3pln/5 szt. To jest jeden z setek przykładów na ceny części do tych boskich zjawisk.

Hammer

  • 5736 / 2979
  • Ekspert
12-03-2026, 07:57
chyba mam takie z uciętym kablem w stan ideał, strach mam otiwerać.........

pień

  • 3256 / 1716
  • Ekspert
12-03-2026, 09:39
jest to ostatni raz, kiedy reanimowałem takie zwłoki, bo nie jest to ani drogi ani trudno dostępny wzmacniacz
sorry - ale szkoda zachodu
jedynym wytłumaczeniem jest sentyment do danego egzemplarza
   Jakubie, w żadnym wypadku nie mam nic do Ciebie osobiście.
Pozwoliłem sobie zacytować trzy kluczowe zwroty, specjalnie dla fanów "Unitry", którzy myślą, że jak polskie i tanie w zakupie, to i w naprawie nie może być drogie. A wręcz ktoś kto to naprawia, doznaje zaszczytu z obcowaniem z boską techniką (zdarzają się i tacy) i powinien za to płacić.
   W ostatnim cytacie jest "klu", jedyny powód który może być przyczyną naprawy, ale każdy posiadacz takiego boskiego zjawiska, musi zdać sobie sprawę, że jest ono tak drogie w naprawach, bo właśnie jest boskie.
   Ostatnio miałem w naprawie jednego takiego pacjenta "unitry", jak wpisałem żarówka do unitry wyskakiwało 10pln/szt, jak wpisałem żarówka T5 (dokładnie to samo co powyżej) wyskoczyło 3pln/5 szt. To jest jeden z setek przykładów na ceny części do tych boskich zjawisk.

 Wprawdzie to nie była Unitra Fonica  a Diora,  czyli też zjawiskowe ustrojstwa :)   Diabli podkusili mnie to przygarnąć i powiem:
   Pierwszy i ostatni raz w życiu.   Gdyby to jeszcze jakiś głos z siebie dało to pal tam licho ale jak zagrało to ojap.......e
 Tragedia
Zasadniczo to bez znaczenia czy kondy np. były nowe czy też oryginalne i kultowe z fabryki.
    Na nowych mniej grzało hahahaha   i to była jedyna różnica.

Na szczęście kolega się napalił okrutnie i mu podarowałem pod warunkiem że nie przylezie z tym za jakiś czas,  bo powiem że się nie znamy.

AUDIOTONE

  • 11396 / 6518
  • Moderator Globalny
12-03-2026, 10:56
Kupiłem kiedyś ten wzmacniacz jako nowy w sklepie, czemu akurat ten? Powód był prosty, nie stać mnie było wtedy na WS442. Dźwiękowo niestety było, jak to ująć... Dźwięk pozostawiał wiele do życzenia. ;-)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

JaKub92

  • 2229 / 6165
  • Ekspert
12-03-2026, 15:56
   Jakubie, w żadnym wypadku nie mam nic do Ciebie osobiście.
Pozwoliłem sobie zacytować trzy kluczowe zwroty, specjalnie dla fanów "Unitry", którzy myślą, że jak polskie i tanie w zakupie, to i w naprawie nie może być drogie. A wręcz ktoś kto to naprawia, doznaje zaszczytu z obcowaniem z boską techniką (zdarzają się i tacy) i powinien za to płacić.
   W ostatnim cytacie jest "klu", jedyny powód który może być przyczyną naprawy, ale każdy posiadacz takiego boskiego zjawiska, musi zdać sobie sprawę, że jest ono tak drogie w naprawach, bo właśnie jest boskie.
   Ostatnio miałem w naprawie jednego takiego pacjenta "unitry", jak wpisałem żarówka do unitry wyskakiwało 10pln/szt, jak wpisałem żarówka T5 (dokładnie to samo co powyżej) wyskoczyło 3pln/5 szt. To jest jeden z setek przykładów na ceny części do tych boskich zjawisk.

Zgadza się, Arturo. Też to zjawisko obserwuję od dobrych kilku lat... Jak wszyscy tutaj wiedzą - lubię Unitrę i szanuję ten sprzęt choćby za to, że był nasz, jestem sentymentalny itd. - ale mam też coś takiego jak zdrowy rozsądek.

Kupiłem kiedyś ten wzmacniacz jako nowy w sklepie, czemu akurat ten? Powód był prosty, nie stać mnie było wtedy na WS442. Dźwiękowo niestety było, jak to ująć... Dźwięk pozostawiał wiele do życzenia. ;-)

Oj nie wiem, Wojtku, czy ten PW nie zagra lepiej niż WS 442... Swego czasu mając ogólnie sprawne 442 i tego PW 9013 - zdecydowanie wolałem granie właśnie tej Fonici. Ale to było lata temu.
Kiedy już zabiorę się za swojego (nie jestem w stanie bliżej określić kiedy), oraz zrobię recap WS 442, to wtedy będę mógł zrobić jakieś porównanie - przed recapem to jak wróżenie z fusów, który zagra lepiej. Mój PW 9013 w tej chwili w ogóle nie jest sprawny, a WS 442 domaga się już recapu od jakiegoś czasu.

Ale ten opisany tutaj złomek ostatecznie zagrał całkiem niczego sobie, tyle że wygląda jak siedem nieszczęść. Ogólnie lubię te wzmacniacze za ich zgrabny wygląd, a kolejnym plusem jest załączanie przekaźnikiem, co niestety w polskich wzmacniaczach prawie się nie zdarzało.
Analogowa Grupa Wywrotowa. JaKub

AUDIOTONE

  • 11396 / 6518
  • Moderator Globalny
12-03-2026, 16:00
Oj nie wiem, Wojtku, czy ten PW nie zagra lepiej niż WS 442... Swego czasu mając ogólnie sprawne 442 i tego PW 9013 - zdecydowanie wolałem granie właśnie tej Fonici. Ale to było lata temu.
Kiedy już zabiorę się za swojego (nie jestem w stanie bliżej określić kiedy), oraz zrobię recap WS 442, to wtedy będę mógł zrobić jakieś porównanie - przed recapem to jak wróżenie z fusów, który zagra lepiej. Mój PW 9013 w tej chwili w ogóle nie jest sprawny, a WS 442 domaga się już recapu od jakiegoś czasu.

Ale ten opisany tutaj złomek ostatecznie zagrał całkiem niczego sobie, tyle że wygląda jak siedem nieszczęść. Ogólnie lubię te wzmacniacze za ich zgrabny wygląd, a kolejnym plusem jest załączanie przekaźnikiem, co niestety w polskich wzmacniaczach prawie się nie zdarzało.

Kiedyś nie miałem wymagań, kupowałem to co akurat było. A WS442 miałem ze szkolnego radiowęzła, I po zakończeniu szkoły musiałem go zwrócić. I wtedy kupilem 9013, bo niczego innego nie było. Miałem opcję wrócić do Amatora 2 .... haha ;-) Więc wybrałem mniejsze zło.
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

JaKub92

  • 2229 / 6165
  • Ekspert
12-03-2026, 16:50
Jasne, pamiętam historię, Wojtku ;)
Analogowa Grupa Wywrotowa. JaKub

ArturP

  • 1481 / 3476
  • Ekspert
12-03-2026, 20:51
Jeśli mogę?
Mój egzemplarz pochodził ze sklepu dla górników, kupiony własnoręcznie przeze mnie w początku 1985 roku za 38000 zł (kurde, zbierałem na niego z pół roku). Jako kilkumiesięczny osesek trafił któregoś wieczora do salki studyjnej pewnego zespołu z Radomia, w zastępstwie wzm. wokalowego dla mojej siostry. Pracował na dwie "Vermony 60W" połączony z mikserem "Tesli", ale nie pamiętam którego. Sprawdził się doskonale do powrotu jej "Vermony" z naprawy, czyli jakieś 2 miesiące, wrócił do mnie w całości i nie upalony. Ależ byłem z siebie wtedy dumny. Dopiero po kilku latach wyszło, że grał on przez kilka prób, a potem został odstawiony z powodu jego wyjątkowej zdolności do przesterów i tak oto moja duma pękła bez litości :( .
 Żeby nie było, wzmacniaczyk ten grał u mnie jeszcze jakieś 4- 5 lat, do zakupu w Berlinie wzm. jakiegoś Sony. Przeleżał kolejne kilkanaście lat, gdzieś ok. 2012 roku wzięło mnie na restaurację go. Wymieniłem wszystkie kondki, potencjometry i tranzystory BD911/BD912 (kupione w "semiconie" na "wolumenie" kilka lat wcześniej), jako najlepsze zamienniki dla BDP395/BDP396, które okazały się o niebo lepsze od oryginalnych BDP, nie żeby mocniejsze, bo też, ale lepiej spasowały się z tr. ster. BD140/BD139. I zaczął w końcu grać z 4 omami, bo do wymiany za cholerę nie chciał tego robić. Jakoś nie udało mi się upalić tr. końcowych, widocznie zab. termiczne dobrze działało. A, q-voli ścisłości tr. końc. nie zabijało obciążenie, ale przester i wzbudzenie.
   Do dziś jest u mnie, schowany skrzętnie w garażu razem z magnetofonem M9201, miałem jeszcze tuner do kompletu, ale gdzieś zaginął. Pewnie kiedyś moje dziewczyny znajdą oba, a wtedy będzie to perła boskiej techniki, wtedy już jako złom kompletny ;).

Hammer

  • 5736 / 2979
  • Ekspert
Dzisiaj o 07:08
No nie czarujmy się polski sprzęt był gorszy niż chińskie walkmany i co by nie zrobił to dalej tak samo jest........maniaków nie brakuje tak samo jak zbieracze kłów mamucich.......

W sumie kaseciak szufada odstawała od tego i etiuda, sami twórcy sprzętu w Polsce mówili że nie trzymało parametrów, części byle jak i jakie żeby się to kupy trzymało.......a teraz koneserzy sprzętu hifi     

judasz94

  • 518 / 1791
  • Ekspert
Dzisiaj o 08:08
No nie czarujmy się polski sprzęt był gorszy niż chińskie walkmany i co by nie zrobił to dalej tak samo jest........maniaków nie brakuje tak samo jak zbieracze kłów mamucich.......

Ale pojechałeś po bandzie .




a teraz koneserzy sprzętu hifi   


a to nie wiem czy nie podchodzi już pod obrażanie ludzi.


1. Nikt nie każe ci słuchać
2. Nikt nie każe ci oglądać
3. Możesz mieć oczywiście własne zdanie.
4. Twój komentarz wygląda tak jakbyś chciał po prostu nabić sobie kolejnego posta na liczniku - gonisz kogoś?
5. Tyś nie widział polskiego sprzętu HAHA. Jak dla Ciebie szuflada i etiuda jest osiągnieciem i oderwaniem od tego to serio mało w życiu widziałeś.


Jak chcesz komuś dogryzać i dalej niszczyć to forum w taki sposób to rób tak dalej a zostaniesz tutaj całkiem sam. Sory takie jest moje zdanie.
Adam
Pro audio, muzyk, elektronik

Gustaw

  • 4097 / 4000
  • Administrator
Dzisiaj o 12:24
.......a teraz koneserzy sprzętu hifi   

Hammer,
Wyczuwam u Ciebie silne napięcie przedmiesiączkowe więc proponuję szklaneczkę melissy na uspokojenie.
Jeżeli szklanczka nie pomoże to może małe wakacje od forum? Bo to przecież już nie pierwsza "menstruacja."
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:28 wysłana przez Gustaw »

JaKub92

  • 2229 / 6165
  • Ekspert
Dzisiaj o 12:36
No nie czarujmy się polski sprzęt był gorszy niż chińskie walkmany i co by nie zrobił to dalej tak samo jest........maniaków nie brakuje tak samo jak zbieracze kłów mamucich.......

W sumie kaseciak szufada odstawała od tego i etiuda, sami twórcy sprzętu w Polsce mówili że nie trzymało parametrów, części byle jak i jakie żeby się to kupy trzymało.......a teraz koneserzy sprzętu hifi   

Skoro tak Ci się nie podoba Unitra, to po co czytasz? Jak Ci się nie podoba to po prostu nie patrz, bo jeszcze torsji dostaniesz.

Jeśli mogę?
Mój egzemplarz pochodził ze sklepu dla górników, kupiony własnoręcznie przeze mnie w początku 1985 roku za 38000 zł (kurde, zbierałem na niego z pół roku). Jako kilkumiesięczny osesek trafił któregoś wieczora do salki studyjnej pewnego zespołu z Radomia, w zastępstwie wzm. wokalowego dla mojej siostry. Pracował na dwie "Vermony 60W" połączony z mikserem "Tesli", ale nie pamiętam którego. Sprawdził się doskonale do powrotu jej "Vermony" z naprawy, czyli jakieś 2 miesiące, wrócił do mnie w całości i nie upalony. Ależ byłem z siebie wtedy dumny. Dopiero po kilku latach wyszło, że grał on przez kilka prób, a potem został odstawiony z powodu jego wyjątkowej zdolności do przesterów i tak oto moja duma pękła bez litości :( .
 Żeby nie było, wzmacniaczyk ten grał u mnie jeszcze jakieś 4- 5 lat, do zakupu w Berlinie wzm. jakiegoś Sony. Przeleżał kolejne kilkanaście lat, gdzieś ok. 2012 roku wzięło mnie na restaurację go. Wymieniłem wszystkie kondki, potencjometry i tranzystory BD911/BD912 (kupione w "semiconie" na "wolumenie" kilka lat wcześniej), jako najlepsze zamienniki dla BDP395/BDP396, które okazały się o niebo lepsze od oryginalnych BDP, nie żeby mocniejsze, bo też, ale lepiej spasowały się z tr. ster. BD140/BD139. I zaczął w końcu grać z 4 omami, bo do wymiany za cholerę nie chciał tego robić. Jakoś nie udało mi się upalić tr. końcowych, widocznie zab. termiczne dobrze działało. A, q-voli ścisłości tr. końc. nie zabijało obciążenie, ale przester i wzbudzenie.
   Do dziś jest u mnie, schowany skrzętnie w garażu razem z magnetofonem M9201, miałem jeszcze tuner do kompletu, ale gdzieś zaginął. Pewnie kiedyś moje dziewczyny znajdą oba, a wtedy będzie to perła boskiej techniki, wtedy już jako złom kompletny ;).


Po tym co napisałeś, Arturo, coraz bardziej jestem ciekawy, jak zagra mój, kiedy go zrobię. Chyba zmobilizuję się do tego szybciej :) Oczywiście nie jest to wzmacniacz, który nadaje się do salki studyjnej, dlatego nie dziwi mnie to, co opisałeś wyżej. Ja słuchałem go jedynie w warunkach domowych i nie narzekałem na niego, ale było to trochę lat temu. Na pewno oprócz z WS 442 będę chciał go porównać także z AT 9100, który mam sprawny.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:42 wysłana przez JaKub92 »
Analogowa Grupa Wywrotowa. JaKub