W sumie to ja powinienem cicho siedzieć, bo wprawdzie też jakiegoś Tandberga mam- no ale to nie kaseciak.
Gdyby go porównać z kaseciakami obok to on jak orka która bawi się miotając pingwina w powietrze heheheheh.
Nie wiem czy jakiś lampiak powstrzymałby jego żywioł.
Kaseciaki słyszałem w gościnie i też były spoko.
Wypada że jednak obstaję za tym Tandbergiem żeby go Giziu przygarnął. Cóż, najwyżej będzie po łbie.
w sumie to zapomniałem ale gdzieś tam padło> magnetofon żeby nagrywać z jakiego Qbuza czy coś- żeby nadać nagraniom analogowy sznyt itd.....
To podstępna droga uważam. Jak już ten sygnał został schrzaniony to żaden magnetofon mu nie pomoże. Trzeba i tak poszukiwać dobrych źródeł.