Jakiś czas temu poszukiwałem tych kolumn do Amatora DSS 201. A czemu akurat tych? Ponieważ były to moje pierwsze "kolumny" z prawdziwego zdarzenia w latach 80-tych. Mogłem oczywiście zdecydować się na kolumny przeznaczone w oryginale do Amatora, czyli przysłowiowe "piętnastki" ale wygrał ... sentyment ;-)
Wspominany "uzdrowiony" Amator jest opisany tutaj :
http://audiohobby.pl/index.php?topic=15113.0Wracając do kolumn ZGZ 10/8-S2, były w zadziwiająco dobrym stanie. Maskownice oryginalne, nie porwane nawet nie były brudne. Także fornir był w stanie bardzo dobrym, poprzedni właściciel chyba pod kocem trzymał. I chwała mu za to ! Takim sposobem ominęły te kolumny domorosłych amatorów ostrego grania i chęci modyfikacji ;-) Nawet biało-szary przewód głośnikowy (bodaj że 0.00025mm2, dosłownie 8 miedzianych cieniutkich drucików hahaha) był oryginalny z wtyczką WG-2 (składającą się z dwóch części łączonych śrubką).
Głośniki to oczywiście nisko-tonowy GDN 16/10 8ohm (na "kobalcie") i wysoko-tonowy GDW 6.5/1.5 8ohm ("śrubka").
Zwrotnica wewnątrz jest dość dziwna, 12dB/oct. dla głośnika nisko-tonowego i 6dB/oct. dla wysoko-tonowego.
Na "niskim" mamy cewkę i kondensator 4.7uF, a dla papierzaka jest tylko kond 2.2uF. W wersji pierwszej były oba tory na 12dB/oct. a w ostatniej okrojonej wersji tylko kondensator dla wysokiego. A "niski" dostawał pełne pasmo.
Także wersja którą mam nie jest taka zła. Tylko te kabelki wewnątrz kolumny rodem z zestawów "Młody elektronik" (Unitra Telpod) zakupionego w Centralnej Składnicy Harcerskiej. Także te "druciki" musiały kiedyś wyemigrować z tej zacnej konstrukcji, by być zamienione jakimś normalnych kabelkiem ;-)
Zawczasu informuję wszelakich purystów UNITRY.... modyfikacja polegała tylko na wymianie wewnętrznego okablowania i montażu zacisków głośnikowych. Oczywiście oryginalne okablowanie zostało oprawione w ramkę i wisi obok sprzętu ;-)
Poniżej kilka zdjęć początkowych.