Magnetofon znaleziony na elektrośmieciach, nie mogłem go nie zabrać.
Ogólnie w niezłym stanie ale jak to bywa wyrzucony bo albo nie chodzi albo już nie potrzebny.
Na pierwszy rzut to oględziny wewnątrz i pełno gumy po paskach.
Prądowo wszystko działało więc zabrałem się za przegląd reszty w oczekiwaniu na paski.
W pierwszej kolejności poszła zmiana na wejściu do trafa z 220 V na 230/240V (tutaj chciałem podziękować Wojtkowi za pomoc w tej kwestii)
Czyszczenie, smarowanie ogólne i silników ( co prawda bez rozbierania bo tego jeszcze nie umiem) , rolki w dobrym stanie więc nie było potrzeby wymiany ( umyte i przeczyszczone preparatem "nowa guma")
Paski dotarły więc wymiana i testy. lewa kieszeń ok, z prawą okazał się problem.
https://youtube.com/shorts/p9UiOMRVeFw?feature=sharePo ponownym rozebraniu mechanizmu i dokładnie obejrzeniu natrafiłem na pękniętą zębatke od silniczka pomocniczego. (widać na powiększeniu)
Na pomoc przyszły jakieś pozostałości po mechanizmie Sony gdzie była identyczna zębatka.
https://youtube.com/shorts/QeaGvlGLkWw?feature=shareNa dzień dzisiejszy działa bez zarzutu i satysfakcja jest z uratowania magnetofonu.