Stoi to bidactwo już pare lat na szafie.
kupiony jako niesprawny, nie świecił wyswietlacz i prawie nie reagował, jakieś poddrygi.
No i tak zaczynamy rozbieranie i poszukiwanie "grala", no fajnie by był jakby pograł troche.
Najpierw sprawdzam czy napięcia z zasilania idą.... są ok, stabilizatory są ciepłe, radiator się nagrzewa.
Na płycie głównej widać stare poziome kondy Pjilipsa, należy je bezzwłocznie usunąć bo mają coraz dziwniejsze paarmetry, wywala sie z automatu.
Czyszczenie czujnika tacki spowodowało że mechanizm widzi płyty, widzi.... co nie znaczy że będzie dobrze......wyświetlacz nie świeci to nie widzę czy gra na stole operacyjnym, ale idzie, coś tam cyka, robi stop, play.....
Teraz trzeba sprawdzić mechanizm i płytkę pod nim, elektrolity do kosza wszystkie pójdą ale to jutro bo dzisiaj już późno.
Mechanizm to CDM 2 białe chassi, myślałem że to ceramika a to plastyk.......no taka zmyłka.
Co do wyświetlacza to mam złe przeczucia, bo jak padły cyfry to rączki do góry, ale z góry nic nie dostarczą, a sam moduł cyfr to teraz majątek.
Nie wiem czy go naprawię , ten przypadek dla mnie może być za ciężki, posprawdzam co umiem.
https://photos.google.com/share/AF1QipMdSJee5kk4rYdvPAyVDUHsupYej1Idp9TpDgqUwDV1XULbrI4U7FylX3kZAE0Aog?key=OXJqRUp1dXd1QW1ZTEE1cEpzWHBCTVZYLUpMVXl3edit
poskładany odpalony, dźwiękowo piknie ...zostało świecenie, w kieszeni światełko jest widać płytke.