Audiohobby.pl

SONY TC-K909ES / TC-K222ESJ

Macio4ever

  • 570 / 373
  • Ekspert
09-01-2026, 19:12
Panie i Panowie
Z mojej strony, to jest już ostatnie Sony ;) Nie będzie więcej przynudzania o TCM200D

Sony TC-K222ESJ to 3 od góry model z 1993 roku (w Japonii, po 555ESJ i 333ESJ) i najwyższy na Europę sprzedawany jako TC-K909ES
Jest to przodek TC-KA3ES. Posiada Dolby S, głowica jak w wyższych modelach, centralnie umieszczony mechanizm (TCM-200D11). W sumie jak się tak rzuci szybko okiem, to taki 3ES bez płynnej regulacji EQ no i z inną płytą czołową.

Płyta Syscon oddzielna, podobna jak w wyższych, PB i REC sklejone ze sobą. Układowo trochę inny niż pancerniki z 3 komorami, wydaję się że ciut prostsze. Trafo to krasnal przy tych montowanych w najwyższych modelach. Konstrukcja obudowy prostsza ale jakość bez zarzutu.

Deck kupiony jako junk-kaput z przeznaczeniem na dawcę, cena była bardzo korzystna. Jak to czasami bywa okazało się, że i owszem obudowa lekko podrapana ale reszta bardzo OK. Uwięziona kaseta itd. ale czysty w środku, zero rdzy. Oczywiście kondy w mechanizmie są do wymiany no i paski. Więc go uratuję i będzie kogoś cieszył.

W bonusie mam japońską kasetę :)

AUDIOTONE

  • 11165 / 6457
  • Moderator Globalny
09-01-2026, 19:28
Maćku gratuluję pięknego magnetofonu. Ale.... zaraz to znów SONY... o nie. No dobra znam historię ;-)
A kaseta jako Japońska się nie liczy, bo utwory są po niemiecku... hahahahaah
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Macio4ever

  • 570 / 373
  • Ekspert
09-01-2026, 19:38
Maćku gratuluję pięknego magnetofonu. Ale.... zaraz to znów SONY... o nie. No dobra znam historię ;-)
A kaseta jako Japońska się nie liczy, bo utwory są po niemiecku... hahahahaah

Liczy się, liczy  :) - to są melodie grane na fortepianie, bez wokalu :) Tytuł to "German Songs for Vocalists" przynajmniej tak mi wyświetlił Google.

Dzięki ale ten nie zagości u mnie. Może 555, o ile w końcu go wypuszczą z cła...
Sony, Sony... nie musiałem robić fotek przy rozbieraniu mechanizmu, to jest plus no nie?

EDIT:
Złożony do kupy, odpalony. Wszystko działa, wstępny pomiar WF ~0,02% na pasku DeckTech - tak na szybko.
Odtwarza bez zarzutu, zdalne działa. Jutro sprawdzę kalibrację, dowijanie i kończę zabawę.

Musiałem wymienić 3 elementy - 2 kondensatory 10uF przy silniku oraz bipolara 22uf Elny, bo była omszała - też płytka silnika.
« Ostatnia zmiana: 09-01-2026, 21:40 wysłana przez Macio4ever »

Michal_LDZ

  • 179 / 165
  • Aktywny użytkownik
09-01-2026, 23:11
Piękny sprzęt. Gratulacje!

Ciekawe, czy zagra lepiej niż Dual C846...
Jakby to sprawdzić...

Macio4ever

  • 570 / 373
  • Ekspert
10-01-2026, 14:45
Piękny sprzęt. Gratulacje!

Ciekawe, czy zagra lepiej niż Dual C846...
Jakby to sprawdzić...

Dziękuję :) Dual ma wycieraczki, więc musi lepiej grać :)

Odnośnie Sony - ze wszystkich, które kupiłem ten ma mechanizm w najlepszym stanie, a raczej w stanie NOS :)
Poziom zweryfikowany, pewnie jeszcze pogłaszczę kalibrację w wolnej chwili ale wszystko bangla. Skosu praktycznie nie musiałem dotykać.

Pomiary WF na pasku od DeckTech

Jak dogłaszczę i wygrzeję (sprawdzanie czy nic nie padnie, nie wygrzewanie audiofilskie :) ), to opiszę jak brzmi, gra itd.
« Ostatnia zmiana: 10-01-2026, 14:47 wysłana przez Macio4ever »

AUDIOTONE

  • 11165 / 6457
  • Moderator Globalny
10-01-2026, 15:47
Pomiary WF na pasku od DeckTech
Paski ma gość dobre ;-) Ja używam już parę lat od niego i zawsze pomiary były b.dobre. Oczywiście przed tym trzeba dobrać odpowiedniej grubości, długości i szerokości z całej gamy która facet posiada.

Parametr W/F przełącz sobie skale Maćku z 0.5% na zakres 0.1%, będzie lepiej widach na wskazaniach.
Będą jeszcze ze złomka ludzie. ;-)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Macio4ever

  • 570 / 373
  • Ekspert
10-01-2026, 19:18
Zapomniałem z tą dokładnością wskazań. I tak jest lepiej niż fabryka przykazała więc nie marudzę.

Z ciekawostek to musiałem przestawić sprężynkę lewego hamulca, bo za mocno hamował oraz ruszyć potencjometrem fwd torque, bo z kolei prawy talerzyk bardzo słabowicie dowijał. No ale to takie przyjemnostki :)

Kręci szpulki, dam mu jeszcze zrobić kilka kaset, ostatnie szlify, starcie śladów paluchów i będzie gotowy.
« Ostatnia zmiana: 10-01-2026, 19:36 wysłana przez Macio4ever »

artekk

  • 1730 / 6504
  • Ekspert
Dzisiaj o 00:23
Gratuluję nowego nabytku Maćku ;)

W ubiegłym roku też trafił mi się taki. Jakość wykonania to jakiś żart w stosunku do starszych magnetofonów Sony z serii ES. Dźwięk też słabszy. Szybko się rozstaliśmy ;)
Magnetofon posiadał usterkę, mianowicie jeden kanał na wskaźniku wysterowania wyświetlany był na "full". Przyczyną była uszkodzona ścieżka na PCB, ktoś tam wkładał łapki.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

Macio4ever

  • 570 / 373
  • Ekspert
Dzisiaj o 09:45
Gratuluję nowego nabytku Maćku ;)

W ubiegłym roku też trafił mi się taki. Jakość wykonania to jakiś żart w stosunku do starszych magnetofonów Sony z serii ES. Dźwięk też słabszy. Szybko się rozstaliśmy ;)
Magnetofon posiadał usterkę, mianowicie jeden kanał na wskaźniku wysterowania wyświetlany był na "full". Przyczyną była uszkodzona ścieżka na PCB, ktoś tam wkładał łapki.

Dziękuję :)  - również za odwiedziny w wątku, to się poprzekomarzam trochę ;)

Otóż pozwolę sobie nie zgodzić się w pełni, co do oceny jakości tego modelu. Dlaczego? Ponieważ jest to trzeci model od góry w ofercie i tak jak 890ES (bo to jest de facto 890ES z Dolby S) trudno określić jako "to nie to samo co stare ES-y" Uważam, że jest adekwatna do miejsca w linii produktów i zgodna z historycznymi poczynianiami Sony. Natomiast zgoda, że byłoby to za mało na model TOTL.

To co i mnie negatywnie zaskoczyło, to prostszy wyświetlacz - nie pokazuje dolby/hx pro czy jest włączone. Oddzielili też sterowanie od PB tak jak ma to miejsce w wyższych modelach, to z kolei na plus.

Mechanizm jest taki jak w najwyższych modelach, głowica tak samo. Kondy to Chemicony AVR, Nichicony, Elny. W sumie nie natknąłem się chyba na inną firmę, gdzie trzeci model miał takie parametry.

Oczywiście Sony zrobiło sprytny manewr ubierając tego złomka w szaty wizualnie podobne do 99X (centralny mechanizm, Dolby S i dając go w EU jako top.)

222ESJ nie jest tak rozbudowany układowo, konstrukcja obudowy jest prostsza itd, tak jak miało to miejsce wcześniej w niższych modelach w poprzednich latach.

Odnośnie tego egzemplarza, to miałem najwyraźniej farta - nawet filc hamulca nie był przybrudzony, zero wykwitów, głowica ciągnie do końca bez spadków, nic nie było dłubane.

Co do brzmienia, to jeszcze coś napiszę jak dłużej posłucham i wyrobie sobie zdanie. Pierwsze wrażenia  są takie, że gra bardziej środkiem i górą, taki ciut jaśniejszy przekaz niż 990ES.

Tak z perspektywy to był chyba moment, gdzie pewnie producenci widzieli już początki końca. Sony rozdzieliło ofertę wyraźnie na EU (909->6ES)/Stany (909->3ES) vs Japonia (555->7ES, 333->5ES, 222->3ES), niższy model JP spozycjonowali jako najwyższy na pozostałe rynki i zaczęli robić więcej prostych, masowych modeli.


Tu jeszcze informacyjnie dla czytających - mechanizm w wersji D11 nie różni się niczym, co by wpływało na serwis czy pracę mechanizmu. TCM-200D beż żadnych udziwnień, kieszeń kasety jest z szarego tworzywa więc nie "kompozytowa" jak w 990ES no ale nie łudźmy się, to tylko marketing był :)

Procedura serwisowa nie odbiega specjalnie od standardu Sony natomiast jest prostsza niż w najwyższych modelach gdzie bias ustawia się dla wszystkich typów taśm.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 10:02 wysłana przez Macio4ever »