Gratuluję nowego nabytku Maćku ;)
W ubiegłym roku też trafił mi się taki. Jakość wykonania to jakiś żart w stosunku do starszych magnetofonów Sony z serii ES. Dźwięk też słabszy. Szybko się rozstaliśmy ;)
Magnetofon posiadał usterkę, mianowicie jeden kanał na wskaźniku wysterowania wyświetlany był na "full". Przyczyną była uszkodzona ścieżka na PCB, ktoś tam wkładał łapki.
Dziękuję :) - również za odwiedziny w wątku, to się poprzekomarzam trochę ;)
Otóż pozwolę sobie nie zgodzić się w pełni, co do oceny jakości tego modelu. Dlaczego? Ponieważ jest to trzeci model od góry w ofercie i tak jak 890ES (bo to jest de facto 890ES z Dolby S) trudno określić jako "to nie to samo co stare ES-y" Uważam, że jest adekwatna do miejsca w linii produktów i zgodna z historycznymi poczynianiami Sony. Natomiast zgoda, że byłoby to za mało na model TOTL.
To co i mnie negatywnie zaskoczyło, to prostszy wyświetlacz - nie pokazuje dolby/hx pro czy jest włączone. Oddzielili też sterowanie od PB tak jak ma to miejsce w wyższych modelach, to z kolei na plus.
Mechanizm jest taki jak w najwyższych modelach, głowica tak samo. Kondy to Chemicony AVR, Nichicony, Elny. W sumie nie natknąłem się chyba na inną firmę, gdzie trzeci model miał takie parametry.
Oczywiście Sony zrobiło sprytny manewr ubierając tego złomka w szaty wizualnie podobne do 99X (centralny mechanizm, Dolby S i dając go w EU jako top.)
222ESJ nie jest tak rozbudowany układowo, konstrukcja obudowy jest prostsza itd, tak jak miało to miejsce wcześniej w niższych modelach w poprzednich latach.
Odnośnie tego egzemplarza, to miałem najwyraźniej farta - nawet filc hamulca nie był przybrudzony, zero wykwitów, głowica ciągnie do końca bez spadków, nic nie było dłubane.
Co do brzmienia, to jeszcze coś napiszę jak dłużej posłucham i wyrobie sobie zdanie. Pierwsze wrażenia są takie, że gra bardziej środkiem i górą, taki ciut jaśniejszy przekaz niż 990ES.
Tak z perspektywy to był chyba moment, gdzie pewnie producenci widzieli już początki końca. Sony rozdzieliło ofertę wyraźnie na EU (909->6ES)/Stany (909->3ES) vs Japonia (555->7ES, 333->5ES, 222->3ES), niższy model JP spozycjonowali jako najwyższy na pozostałe rynki i zaczęli robić więcej prostych, masowych modeli.
Tu jeszcze informacyjnie dla czytających - mechanizm w wersji D11 nie różni się niczym, co by wpływało na serwis czy pracę mechanizmu. TCM-200D beż żadnych udziwnień, kieszeń kasety jest z szarego tworzywa więc nie "kompozytowa" jak w 990ES no ale nie łudźmy się, to tylko marketing był :)
Procedura serwisowa nie odbiega specjalnie od standardu Sony natomiast jest prostsza niż w najwyższych modelach gdzie bias ustawia się dla wszystkich typów taśm.