Audiohobby.pl

Dapik Cyrus

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
04-01-2026, 19:03
W sumie to trzeba było wcześniej założyć wątek a nie marudzić w sąsiednim.   No ale taki jakiś zapłon szachisty :) i zatrybiłem dopiero przed chwilą.   Nowy folder w kompie na obrazki dla niego zrobiłem żeby mi się ew. coś nie potorbiło --  nooo, właśnie.
  Poza tym to jakby serwisówka jest :)
   Myślałem że malucha wykończę całkowicie ale gdzie tam, jak zwykle terminy zawalone.
    Jak by jednak nie było to troszkę do przodu i zasadniczo to na próbę techniczną odpalił bez problemów.   Ekranik został , jednak wątpię czy zdechł a poza tym wiele na nim widać nie będzie.   Pewno za  wskaźniki  wysterowania będzie robić heheheh.  Będą wielgachne bo w końcu ekran ma 3/4  cala  hehehe,  czy jakoś tak.




 

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
05-01-2026, 09:44
Oczywiście niczego z ekranikiem nie zrobiłem .   Sprawdzałem z różnymi słuchawkami jak jego wzmacniacz słuchawkowy pracuje.
   No i wypadło że bardzo fajnie słucha się ze starymi Creative Aurvana Live 2.   Wzmacniaczyk fajnie się z nimi układa, sam stareńki CS4398 to może nie jakiś tam hiend wyczesany ale jak to mówią >muzyczna< kostka i jakby na HiFi to się załapuje.  Sam pCp też daje radę i w efekcie jestem zadowolony.    Wyszło w pytkę :)
   Teraz zaś z rana wyszło trochę moje bałaganiarstwo.   Ponieważ to już trzecie urządzenie pracujące pod Lyrionem to po włączeniu natychmiast skapowało się że ma kumpli, czy też rodzinę hehehehe  Niezwłocznie obczaiło wszelkie zasoby rodzinne, niezwłocznie uznało je swoje :)   Niby nic złego gdyby nie to że mnie zamotało, ponieważ wszystkie dyski nazwałem podobnie.  Typu  cycu-cycek-cycuś .....   przy czym główne na obu urządzeniach to >cycu   hehehehhe
   No i mnie się popierniczyło.   Już myślałem że  coś namotałem  ale wyłączyłem w przebłysku drugie urządzenie i dapik Cyrus jakoś to zamieszanie ogarnął.
    No ale dyski i ich foldry główne też trzeba ponazywać w/g jakiegoś oczywistego klucza, bo zginę inaczej.

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
17-01-2026, 00:13

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
18-01-2026, 21:32

bsw

  • 658 / 5568
  • Ekspert
19-01-2026, 10:17
Krótkie pytanko: Czym zasilany jest Twój Dapik?
Pytam bo postanowiłem sobie zbudować własny odtwarzacz (kolejny) i tym razem na Pi w wersji 3.
Podłączyłem go do zasilacza 2A i działa ale jak podpiąłem dysk SSD to już undervoltage losowo wyskoczył i na dodatek chyba uszkodziło dane na nim... Ale co do problemów z picoplayerem i lyrionem to w Twoim drugim wątku będę pytać.
A może założyć własny?

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
19-01-2026, 23:16
Będzie tak >  Czym mogę to pomogę :)  Bierz tylko poprawkę że do orła mi w temacie to daleko hehehe jednak są też inni :)
  Oczywiście można pisać w starym temacie o problemach z Lyrionami jeżeli Ci odpowiada .

Teraz zasilanie.   Dapik aktualnie jest zasilany zasilaczem z nominałem  2A.   Jak widać nie ma ekranika ale ten sam zasilacz ciągnie jeszcze sam układ DAC i wzmacniacz słuchawkowy.   Roboczo jako pamięć dyskowa robi fleszka USB.
  Rpi 3B to w porywach gdy robi coś na max to zeźre nieco ponad 1A-  ale to bardzo wyjątkowo. Standardowo przy lobocie z pCp  to jakie 600-700mA. Fleszka bierze ze 100mA, lampeczki kolejne 100mA, DAC max do 1A gdy jego wzmacniacz słuchawkowy rozkręcę na max.
  Mam więc jakby teoretyczny deficyt a po podłączeniu dysku USB na którego tablicze pisało 1,2A  komunikatu o napięciu nie było.
Po podłączeniu 1TB SSD   i owszem.  Piorunik czepiał się.
   Ale to jak myślę przez to  podstępną naturę SSD bo potrafią potrafią żreć bardzo dużo.  Ich nominał to raczej średnia a nie kilka amperów gdy im się zachce.
Jednak z małego doświadczenia wiem że najgorszym dziadostwem w tym wszystkim to jest sama zasilająca wtyczusia USB Malinki.
Bywało tak że komunikaty undervoltage znikały jeżeli wtyczkę pominąć i dolutować się kablami zaraz z drugiej strony na płytce malinki.   Mówię cały czas o tym samym zasilaczu :)
 Malinkę można również zasilić wprost na GPIO ale gdzieś wyczytałem że nie polecane bo omija system zabezpieczeń samego rpi.
   Sama malinka przeczulona jest na napięcie i może marudzić na dzień dobry jeżeli zasilacz podaje dosłownie 4,95V.  Jeżeli masz do wyboru taki co daje 5,1 V  to będzie zdecydowanie lepszy heheheh

Teraz dane dysku, że chyba uszkodzone >   Wątpię, miałem kilka katastrof dyskowych z Lyrionem i nigdy dane nie zostały uszkodzone.   Kaszana była folderze >slimserver<  który dla siebie zakłada Lyrion.    Podłącz do kompa,  fizycznie wyp... ten folder do kosza i masz posprzątane i można dysk skanować ponownie :) w LMS.   Oczywiście po uporaniu się z undervoltage.
  Nie polecem zasilaczy >przewymiarowanych prądowo.
W sensie ja jestem zakręcony na zasilacze impulsowe a one pracują lepiej gdy obciążone są blisko nominału.   Wtedy daja ładniutki i czysty prądzik.
A w takich dapach, dackach to raczej istotna sprawa.
Powiedzmy takie lotnicze 75% dla nich jest OK

ed>  nie wiem czy u innch tak jest hehehehe.    Ale sam Lyrion nie lubi dysków, że tak powiem jakich popadnie.
To pedant skubany i najlepiej przygotowywać mu extra dysk na którym wstępnie zakładamy dwa foldery.   Muzyka i Playlist.   Muzę wstępnie można naładować ile wlezie i skanować.   Jeżeli bierzemy jakiś dysk np.  od Volumio które swój folder >slimserver <  już założyło  to najlepiej wywalić ten slimserver z obcego źródła.   Lubi się to pokrzaczyć czasami heheheh.
« Ostatnia zmiana: 19-01-2026, 23:36 wysłana przez pień »

bsw

  • 658 / 5568
  • Ekspert
20-01-2026, 10:29
Ślicznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

1. Zasilacz
Undervoltage miałem na zasilaczu 2A. Podpiąłem na próbę ładowarkę do telefonu (teoretycznie 25W) i też zauważyłem że silnie zależy to od kabelka - zmieniłem na inny jakiś taki sygnowany jeszcze NOKIA i już undervoltage nie było.
W międzyczasie zamówiłem w Chinach taki zgrabny zasilacz 4A - w świetle tego co piszesz za duży :-(
Właśnie przyszedł (szybko skubańce działają - niecały tydz. od zamówienia) ale jeszcze nie zdążyłem go zaaplikować. Ma solidne śrubowe zaciski i regulację ADJ - można mu w wąskich granicach zmieniać napięcie - fabrycznie ma 5.25V
Zastanawiałem się jak go podłączyć - czy na GPIO czy wlutować się od spodu pod gniazdko do Rpi. Ale na razie polutowałem nowy wtyk uUSB do grubego kabelka - zobaczę co się będzie działo.

2. Dysk
Mój dysk to jakiś noname SSD 240GB - stwierdziłem że na źródło danych się nada - napakowałem mu muzy do foldera Music, drugi folder Playlist zostawiłem pusty. Dysk sformatowałem jako EXT4. Niestety 2x wywaliło się przy przenoszeniu plików Lyriona przez co player przestawał działać (wcześniej testowałem go na radiu internetowym).
Zatem postanowiłem nie przenosić Lyriona tylko zamontować dysk i kazałem mu zeskanować - b. długo to trwało i utknął na skanowaniu okładek (po co mu te okładki?) Tak wiec nie wiem czy coś z dyskiem nie jest ok - chociaż podłączony do kompa żadnych błędów nie zgłaszał przy skanowaniu...
W załączniku screeen błędów przy skanowaniu - czyli mu jednak coś na dysku nie pasi.

3. Wersja softu
Na razie zainstalowałem to na starej karcie 4GB w wersji 64bit - nie wiem czy nie za mała. Ale kupiłem już nowe uSD 32GB i zastanawiam się nad ponowną instalacja - może jednak 32bit bo moje RPI to 3 (bez B).

Jeszcze raz dzięki za porady - nie wiem czy dziś dam radę coś popchnąć bo mam dzień obłożony ale jutro już na pewno popchnę temat.

« Ostatnia zmiana: 20-01-2026, 10:35 wysłana przez bsw »

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
20-01-2026, 10:39
Tak na szybko bo spadam do roboty.

Dysk>   Lepiej formatować wydaje mi się na NTFS  a w Lyrione ściągnąć obsługę dodatkowych systemów.   Tam zdaje się pisze coś typu NTFS  plus reszta bandy, faty i inne takie.

Miałem podobnie z krzaczeniem.   Niby EXT to natywny system plików dla Lyriona a jednak.   Na NTFS wszystko bryka bez problemu

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
20-01-2026, 21:16
Teraz jakiś czas po pracy :)
   Dysk na facie też dobrze działa w Lyrionie.
     
Tymczasem,  zwyczajowo, małymi kroczkami po kilka minut gdy jest czas, kontynuję pracę.   Dorobiłem funkcyjne guziczki, klawisze w które będzie wyposażony Dapik.   Ponadto wstępnie dorobiłem szybkę i nawet kawałek pokrętła od głośności wyjścia słuchawkowego.


 

I więcej już mi się dzisiaj nie chce.

pień

  • 3155 / 1667
  • Ekspert
Dzisiaj o 10:13
 Chłopy, tak trochę z innej parafii.   Może komu zechce się co skrobnąć hehehee
      Tutaj parę tematów jest które traktują o odtwarzaczach, streamerach itp.   Choćby walka Gustawa z takimi ustrojstwami.
Na szybko o co chodzi.
   
Komunikacja dajmy na to takiego RPi  z samym DAC.    Potrzebna jakaś tam czapeczka, interface z wyczesanym WM i zegarami żeby sygnał I2C ogarniać.   Przerabia to ona czapeczka na ciąg danych ładnie wyrównanych i np.   optyką podaje dalej dla DAC.   On to sobie bierze i ponownie po I2C daje samej kości DAC.
   Mam taki jakby czysty DAC który ma wejście tylko po I2C.
     Gdy na żywca podłączączony owy DAC do GPIO malinki żeby brać sobie ciąg danych i2C wprost to w efekcie> kaszana.
Powody chyba oczywiste bo to brak konkretnych zegarów i takie tam.
  A teraz myśl, są przecież bufory I2C do I2C ze swoimi zegarami itp...   
  Czy takim buforem dałby się pozbyć dajmy na to Amanero które siedzieć musi w układzie.  Unikając przy tym konwesji sygnału.

Albo zwyczajnie dołożyć do układu jakiś solidny zegar żeby ta zgraja trzmała równy krok.    Tylko kurna nie wiem czy taką malinkę da się zmusić do pracy z obcym CLK
  Może trochę nieskładnie, bo się śpieszę ponownie do roboty i wrócę gdzieś pewnie koło północy :(
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 10:18 wysłana przez pień »