Magnetofon musi również dobrze wyglądać, to bardzo ważne przy jego używaniu. Wielokrotnie u mnie jakiś model grał regularnie, bo zwyczajnie super wyglądał. I tak właśnie, brzmienie nie było najważniejsze, wygląd pozwalał wiele wybaczyć. Piękny wyświetlacz, nietuzinkowy design, solidne materiały z jakich był zbudowany, diody, podświetlenie kieszeni, klapka przez którą widać było prawie cała kasetę i kręcące się szpulki, fajne przyciski, pokrętła itd. to również rytuał używania tego urządzenia. Nie wierzę, że wygląd nie ma znaczenia, zawsze ma, choć czasem mniejszy.
Magnetofony z ostatnich lat produkcji, które miały dorównać CD, nie były przeważnie cenione za brzmienie. Teraz po latach wiadomo, że ta droga była błędna. Grały coraz bardziej sucho, sterylnie, nastawione na przenoszenie jak najwyższych częstotliwości. I potem nagle się okazywało, że człowiek lubi słuchać czegoś znacznie starszego co ma w dokumentacji pasmo przenoszenia do 15 kHz. Bo całe to pasmo było odpowiednio "wypełnione" a brzmienie ciepłe i przyjemne. Osobiście uważam, że jak się chce brzmienia CD, to należy kupić CD. Magnetofon ma do zaoferowania zupełnie coś innego, głównie przez swoje słabości i analogowe DNA.