Ogólnie fajna część,chociaż mi najbardziej druga się podobała i Waskez,ta którą znamy chociażby z Terminatora 2🙂
Mi z tych części najmniej podoba się właśnie 2... Obcy utracił w niej część swojej grozy i zrobili z horroru bardziej film akcji - wpadli Marines, rozstrzelali, wysadzili - dziękuję. I królowa, którą wymyślił sobie James Cameron - w wizji Ridley'a Scotta miało wyglądać to nieco inaczej, a Cameron pogwałcił jego zamysł... Dopiero po latach to zrozumiałem - w sumie kumpel mi to dopiero wytłumaczył.
Za to ta część sporo zyskuje dopiero w wersji reżyserskiej - udało mi się nawet upolować nagranie z TVN z 1998, kiedy to chyba jedyny raz ta wersja poleciała w telewizji :)
Ale gdyby wtedy pomyśleli o dalszym odcinkach że się tak wyrażę to Newt która wychowała się z ksenomorfami hehehehe była światnym materiałem na zastępstwo Ripley. Tak dodać jej z pięć lat więcej i normalnie Newtokalipsa na obcych by naszła.
Hahaha dobre, Roberto! Rzeczywiście byłby to niezły zwrot akcji w tej serii ;)
A zgadnijcie kto ma największą szczęke ze wszystkich 4 części Obcego. Nie Obcy,tylko Ron Perlman z czwartej części 😁. Nawet Predator przy nim to mały pikuś 😂.
HAHAHAHA padłem! 😂 Rzeczywiście on ma szczękę jak goryl - zawsze kłuła mnie w oczy, odkąd obejrzałem to po raz pierwszy w 2005 roku :D
Ale tak, jak napisał Roberto - ten aktor rzeczywiście ma taką charyzmę i pasuje jak ulał do tej roli :)
W s/f obok fabuły fascynuje mnie konstrukcja czy hierarchia przedstawianego świata. W "Obcym" ciekawie ukazano rolę "korporacji" - która de facto zarządza tamtym światem. To na jej usługach są nie tylko handel ale i eksploracja, osadnictwo, naukowcy, armia a nawet system penitencjarny.
W początkach serii była to oryginalna konstrukcja bo w tamtych czasach eksploracją kosmosu zajmowały się wyłącznie rządy poszczególnych krajów. Obecnie dominującą role w tej "branży" zaczynają odgrywać już nawet nie międzynarodowe agencje a korporacje właśnie. Dostrzegam też inną analogię do obecnych czasów, gdzie korporacje zaczynają stać ponad rządami państwowymi i prawem...
Ciężko się nie zgodzić. Kiedy byłem już nieco starszy, też zacząłem patrzeć na ten obraz korporacji WU w podobny sposób i odbierać go jako przekaz jak działają korporacje i ile znaczą dla nich zwyczajni ludzie. Jak to Metallica śpiewała - Sad but true...