Renowacja to jedno ale nawet patrząc na zrobienie rzetelnego serwisu sprawnego decka to się schodzi. Rozebrać, sprawdzić, dokładnie. Złożyć, sprawdzić, poprawić itd, itd. Zawsze wyjdzie jakaś mniejsza czy większa kiszka, a godziny lecą nie wiadomo kiedy.
Myślę, że ludzie nie mają złych intencji, tylko z jednej strony jest tania jak barszcz elektronika, z drugiej starsza ale też elektronika :) i na zasadzie kalki pojawiają się oczekiwania że serwis nie będzie drogi. No i nie przekroczy ceny urządzenia. A dobre paski do decka czy jest topowy czy ze średniej półki kosztują tyle samo :)
Z resztą sam zacząłem dłubać, bo bym popłynął finansowo mając "tylko" 3 magnetofony.
Z innej branży. Robiłem renowację swojego starego, kochanego samochodu. Bardzo dużo zrobiłem sam, część musiałem z oczywistych względów zlecić. Jak mi się chciało śmiać przez łzy z programów TV typu "samochód marzeń" i budżetów tam opisywanych :) Moja fura to nic topowego, a i tak czas i koszty - ekonomicznie bez sensu, tylko emocjonalnie to się spinało.