No i się wkręciłem w te magnetofony...
Jako, że z każdym jest historia to i będzie z tym. Mam wieżę Sony ES i chciałem mieć kiedyś TC-KA6ES ale jakoś nie kupiłem, a potem ceny poszły w górę. Potem stwierdziłem, że kupię 3ES ale tez jakoś nie poszło, bo uznałem że 5ES/7ES byłby fajniejszy. Ceny z kosmosu, a jeszcze chciałem czarną wersję i nie kupiłem.
A teraz trafiłem zapuszczonego padalca TC-KA5ES w cenie Technicsa RS-B705 :), niestety srebrny ale cóż.
Takie wyzwanie sobie wymyśliłem - uruchomię, odnowię posłucham (oby) i zobaczę co dalej.
Magnet z zewnątrz wygląda jak z wystawki, brak pilota i nóżek (może ktoś ma?). Na zdjęciach świecił wskaźnikami (działają), kaseta zablokowana w mechanizmie. Kręci kapstanami ale wydaje z siebie szorująco jęczący dźwięk i nie reaguje na klawisze. Mam nadzieję, że to padnięty pasek pomocniczy/czujnik, a nie logika bo będę miał złoma...
Brak śladów zalań i uszkodzeń wewnątrz. Brudny, śmierdzi wystawką :) Zobaczymy co będzie...