W długofalowej perspektywie (użytkowałem wzmacniacz około miesiąca) u mnie Pass nie do końca się sprawdził.
Co system to inne wrażenia.
Okazało się, że napędza moje kolumny trochę "na styk", inaczej mówiąc potrzebują one wzmacniacza o bardziej "zakapiorskim" charakterze. Pass mimo swego wyrafinowania, naturalności i wysokiej mocy wyjściowej okazał się zbyt "milusi" dla Dynaudio Contour S 3.4. Zdecydowanie lepiej sprawdza się z żywszymi, szybszymi głośnikami. Np. u kolegi ze Spendorami zachował się jak przysłowiowy kameleon, zmieniając zupełnie swoje oblicze. Tutaj Bladelius Thor MKII, który jakościowo jest wzmacniaczem półkę niżej miał wyraźną przewagę, robiąc z Dynkami co jemu się żywnie podobało.
Dodam, że wzmacniacz zdecydowanie lepiej grał po XLR, jednak symetryzacja trochę psuje dźwięk. I to wejście XLR nr 2 gra trochę lepiej, co niektórzy mogą potraktować jako herezję, ale nie tylko mnie dane było usłyszeć różnicę na korzyść tego wejścia.