Audiohobby.pl

Lutowanie, porady, lutownice stacjonarne, przenośne...

judasz94

  • 514 / 1772
  • Ekspert
17-02-2026, 17:43
Myślę, że ta dyskusja zjechała na złe tory.

Już dawno zjechała na złe tory. Dlatego nie chce mi się już nawet odpowiadać w tym temacie. Przekrzykiwanie się tylko, a nikt nie ma sensownych ani argumentów ani racji. Szkoda się dzielić wiedzą.

Jak się domyślam, tutaj niemal każdy lutuje sprzęt dla siebie, amatorsko, a nie pracuje na linii produkcyjnej w fabryce.

Pewnie nikt. A nie przepraszam, wcale nie składałem przez jakiś czas urządzeń medycznych na taśmie i wcale nie produkowałem czujników magnetycznych domknięcia zaworów ;) nie wspominając o koncentratorach sieci rs485 i czujnikach podciśnienia.
Zrobiłem setki takich urzadzeń z kalibracją, z programowaniem. W życiu jedynie nie stawiałem procesora na bga z wyprowadzeniami więcej niż 200. Resztę jak najbardziej.

bardzo fajnie byłoby się dzielić wiedzą, tylko po co jak nikt nie chce słuchać. Badania nad cyną taką czy inną, temperatury, topniki, zmywacze, sposoby czyszczenia.

P.s. Cyna tylko ołowiowa. Bezołowiowa się krystalizuje i połączenie pęka - ma trwałość około 5 lat przy pracy w skrajnych temperaturach. Dlatego elektronikę medyczną i wojskową lutuje się stopem 60/40 by była niezawodna.
Adam
Pro audio, muzyk, elektronik

Macio4ever

  • 705 / 415
  • Ekspert
17-02-2026, 17:49
Nie rozumiem tego zdystansowanego tonu, wystarczy podać kontekst np:

1. Do amatorskiego lutowania przewlekanych w starych sprzętach ok jest: x, y,z a najlepsza praktyka to...
2. Do nowych urządzeń, produkcji domowej czy naprawy w trybie profesjonalnym - należy: a, b, c bo: ....

Chyba nikt nie kontestuje tego, że jak w każdej dziedzinie i tutaj w lutowaniu jest ogromna wiedza w chemii, materiałach itd pod kątem profesjonalnych zastosowań. Niemniej jednak stosowanie (tak jak w innych dziedzinach) zwykle jest dostosowane do warunków/cen/typu urządzeń.

Osobiście chętnie słucham i korzystam z porad. Zachęcam do dzielenia się wiedzą.
« Ostatnia zmiana: 17-02-2026, 19:41 wysłana przez Macio4ever »

RetroTape

  • 914 / 1470
  • Ekspert
17-02-2026, 18:25
Pewnie nikt. A nie przepraszam, wcale nie składałem przez jakiś czas urządzeń medycznych na taśmie i wcale nie produkowałem czujników magnetycznych domknięcia zaworów ;) nie wspominając o koncentratorach sieci rs485 i czujnikach podciśnienia.
Zrobiłem setki takich urzadzeń z kalibracją, z programowaniem. W życiu jedynie nie stawiałem procesora na bga z wyprowadzeniami więcej niż 200. Resztę jak najbardziej.
Nie rozumiem co z tego ma wynikać poza pochwaleniem się nie to nie ja ;) Jestem człowiekiem niedaleko emerytury, inżynierem. Pracowałem w dziesiątkach różnych miejsc. Co mi to da, że w tym temacie napiszę co to nie ja itd. itp. Kupując magnetofon na 100 zł nie będę używał sprzętu za dziesiątki czy setki tysięcy do lutowania, nie będę stosował technologii zaawansowanych linii produkcyjnych tworzących elektronikę, czy jeszcze lepiej - sprzętu dla wojska. Ta wypowiedź zupełnie nic nie wniosła do tematu, jest wręcz dość dziwna ;)

judasz94

  • 514 / 1772
  • Ekspert
17-02-2026, 22:18
Obaj nie do końca zrozumieliście ;) .

W mojej wypowiedzi był zawarty cały ten temat. Ktoś coś zaczyna ale daje nic konkretnego - zero jakiegoś składu. Albo chwalenie się, albo co to nie ja.


Temat jest bardzo prosty i powinien być przejrzysty. Można iść albo w amatorszczyznę pokroju lutowania lutownicą do rynien albo iść w kierunku czegoś więcej i dalej amatorsko ale z klasą.

RetroTape
Nic nie wniosła bo nic nie miała wnieść prócz zdania ostatniego gdzie wyraziłem tylko opinię na temat cyny. Wcześniej to był przytyk do tematu, który nie jest skupiony na meritum tylko na rozwlekaniu się o tym i o tamtym.

Macio4ever

trafiłeś w punkt z tą listą. Właśnie o to w tym chodzi.


A teraz trochę rzeczywistej realnej historii.
Pracowałem przy elektronice, projektuję elektronikę, składam urządzenia profesjonalne ale tez dużo serwisuję. Mam pewne spostrzeżenia na temat lutowania i chemii jaką do tego celu używamy. Nawet teraz w między czasie gdy odpisuję na forum lutownica się grzeje bo zaraz będę lutował kolejne urządzenie.

Wszystko się sprowadza do tego, żeby wykonać odpowiednie połączenie mechaniczne i elektryczne, a wszelkie ślady po sobie usunąć. Jeżeli serwisujesz urządzenie, to ma nie być widać że tam robiłeś - ma być jak fabryka. Czysto, umyte posprzątane, ubytki soldermaski zabezpieczone i tak dalej. Taki powinien być serwis.


Mycie:
 - KT 5  - Mycie PCB po lutowaniu z topnikiem od gównianego RMA-223 do dobrego Wartona HF którego stosuję przy SMD (swoją droga kończy mi się)
 - IPA - czyszczenie płytki z topnika na bazie kalafonii w ostateczności.
 - Kontakt PR - Styki i potencjometry. Przy czym kolejność mycia styków : Kontakt - psikamy czekamy, płuczemy ipą dokładnie, drugi raz kontakt aby nasmarować. Ale to nie ten temat

Chemia wspomagająca do Lutowania
- Kalafonia  - do transformatorówki jak pobielamy kabelki. Tak do kabelków jak zarabiam ich np 20 po takie jest zapotrzebowanie dla studia nagrań to tylko trafówka i jazda. Do kolby kalafonia w pudełeczku się nie nadaje ;)
- Topnik TK 83 - to jest właściwie kalafonia w spirytusie. Tego topnika nie trzeba zmywać. nadaje sie de zabezpieczenia ścieżek gdy nie mają soldermaski - w starych urządzeniach audio nie tylko polskich ale też RFT często stosowane rozwiązanie nawet w elektronice profesjonalnej. Można zmywać ipą, nie pozostawia śladów. Prócz ipy która pozostawia często biały nalot. TK 83 Używałem ostatnio bardzo dużo przy serwisie stołu mikserskiego z lat 70. Bardzo delikatny topnik.
- Topnik RMA 233 - Tani szajs.  Jest  bardzo agresywny i czuć że robi coś niedobrego z miedzią po czasie - miałem zawsze utlenione ścieżki. No i jest bez żadnych regulacji więc może zawierać wszelkiego rodzaju najgorszy syf. NIE POLECAM
- Topnik Topnik RMA7  - tu już czuć jakość. Miałem i mam nadal. Używam do lutowania praktycznie wszystkiego. Ale wymaga dokładnego mycia. utlenia miedź która nie jest pokryta cyną albo soldermaską
- Topnika Warton Future HF Rework Jelly Flux - taka jest jego nazwa na portalach. Klasa Nie trzeba zmywać - ale i tak go umyję. Najlepszy jaki stosowałem.

Spoiwo.
Tylko i wyłacznie 60/40. Innego nie stosuję. Mam awersję do bezołowiowej. Spoiwa wychodzą nieeleganckie i często obarczone niedogrzaniem. Czysta cyna nie zwilża tak dobrze powierzchni jak stop 2 rodzajów. a szczególnie tej z ołowiem. Tak samo w czasie. Cyna bez ołowiu utlenia się tworząc kryształy, bardzo brzydko starzeje się takie połączenie. Jeżeli zależy nam na trwałości tylko i wyłącznie.

UWAGA do lutowania głowic nie zalecam stosowania cyny bezołowiowej. Przez to że ma dużą temperaturę topnienia łatwiej głowicę przegrzać. Dwa głowica przenosi duże udary mechaniczne na kable przy pracy mostka. Wiec spoiwo powinno być "elastyczne".

Plecionki odsysacze co kto lubi. Ja korzystam z wszelkiej maści. Jak mi sie skończy plecionka sięgam po kawałek ekranu z przewodu mikrofonowego. Ale nawet te najtańsze się nadają. Ważne żeby użyć więcej niż mniej topnika ;)

Lutownice. To już częściowo opisałem:
 - Transformatorówka - Kablem złącza, gniazda jack z przewodami i tak dalej. Nie grzeje się cały czas a jak się zarabia kilkanaście kabelków XLR gdzie trzeba odizolować pocynować polutować wystarczy
- Weller - miałem fajna , dobry kawał sprzętu. Ale to tylko pożyczona była
- Elwik RTC24 - super stacja, groty to tam były chyba wieczne ;)

YIHUA - Osobiście u mnie na stanowisku domowym czyli "amatorskim" stoi YIHUA 878D. Mam na tyle wprawy i na tyle różnych grotów, że wystarczy. Najważniejsze to mieć groty z dużą pojemnością cieplną. Na razie jeszcze nie udało mi się tych grotów zajechać które sobie kupiłem do niej. Hotair świetny. Trochę już się nalutował. mam 4 dysze i więcej nie trzeba.

Można byłoby jeszcze opisać o pincetach, uchwytach, 3 rękach. Ale kurde tego jest dużo.


Adam
Pro audio, muzyk, elektronik

Macio4ever

  • 705 / 415
  • Ekspert
17-02-2026, 22:49
Dzięki, dałeś konkret, który się przyda. Dla mnie szczególnie TK83, bo szukałem czegoś takiego w kontekście zabezpieczanie ścieżek, cenna porada.

Też używam grotów YIHUA i żadnego jeszcze nie ubiłem :)

Myślę, że jeszcze kilka wpisów i jak się zrobi podsumowanie, będzie całkiem ok - oczywiście w podziale na zastosowania.

Odnośnie samej dyskusji, jak w życiu są górki i dołki czy nieporozumienia. Niemniej jednak jest wartość.

pień

  • 3214 / 1697
  • Ekspert
18-02-2026, 11:04
Ja tam nie zamierzam kogokolwiek podsumowywać że bierze takie czy inne lutowie.
   Bierze takie jakie jemu pasuje :) 
Zawsze jednak znajdzie się ktoś kto swoje wybory traktuje jako jedynie słuszne bez uzasadniania dlaczego tak a stawia się w roli pouczającego nauczyciela :)  To nie zachęca do dzielenia się wiedzą.
   Ja tam poziomu wybitnego nie osiągnąłem w lutowaniu-  uważam że na potrzeby amatorskie mogę polutować czym popadnie że tak powiem.  Nawet znienawidzoną cyną bezołowiową :)   Jeżeli w miarę porządnie potraktować to spoiwo to nie ma co gardłować że to nie jest trwałe itp....   W domowych warunkach tzw.  choroba cynowa nie ma szansy na zaistnienie i polutowane tym ustroje nie rozlecą się po paru latach.
   No ale jeżeli ktos jest bardzo przeczulony to chciałbym powiedzieć że na stopie cynowo/ołowiowym świat się nie kończy.
W firmie w której onegdaj pracowałem używaliśmy stopu Indowo ołowiowego.  Który znacząco przewyższa ten na bazie cyny chyba w każdej kategorii.   Jeżeli gdzieś trafię to na bank kupię  :)
  Jak i jakieś porządne groty do których mam ostatnio pecha.   Dziadostwo że strach w porównaniu do takich od Ersa ?  Jakoś tak tej marce było.

ed.  Teraz lutuję jakimś chińskim dziadostwem które nie trzyma temperatury, chwilę nie patrzysz i potrafi świecić na czerwono.  Druga stacja to ma takie kable sztywne jak szczur w ogonie.   Kręcisz grotem to chyba rozdzielnię w elektrowni obracasz i szlag mnie trafia choćby nie wiem jakie fajne lutowie było.   Już dawno wy......  przez okno, ale jakoś ciągle zapominam coś fajnego kupić :(
« Ostatnia zmiana: 18-02-2026, 11:18 wysłana przez pień »

chorazy3

  • 2319 / 2263
  • Ekspert
18-02-2026, 11:14
Dziękuję za bardzo przydatny wpis Adamie. Mi szczególnie przyda się wiedza o topniku TK83 (już zamówiony).

Ja ze swojej strony chciałbym poleć stację lutowniczą  YATO 75W z grotem T12, model YT-82462. Kupiłem ją już dość dawno po tym jak padła moja YIHUA i jestem bardzo zadowolony. Kosztuje mniej więcej tyle samo. Posiada stabilizację temperatury (za pomocą wbudowanego czujnika temperatury grotu) i czas nagrzewania tylko 6 sekund.

Paweł

pień

  • 3214 / 1697
  • Ekspert
18-02-2026, 11:20
Kabel miękki ma?

chorazy3

  • 2319 / 2263
  • Ekspert
18-02-2026, 11:27
Tak, zdecydowanie miękki. Nie taki jak np. mam w rozlutownicy.
Paweł

Bacek

  • 2521 / 6556
  • Ekspert
18-02-2026, 11:34
A ja "zaszalałem" i zamówiłem Geeboon TC22 + kilka podejrzanie tanich grotów. Jak przyjdzie to się zobaczy czy cokolwiek się nimi zrobi. Jak nie to jakiś śrubokręt JBC do przewlekłych sobie dokupię.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

ahaja

  • 516 / 6563
  • Ekspert
19-02-2026, 12:54
Od 10.2020 używam stacji na T12 z gatunku tej z 1 postu ... rewelacja.
Minęło już kilka lat i tego typu urządzenie można kupić za przysłowiowe 'śrubki'.
Groty naturalnie skalibrowałem pod kątem temperatury.

95% lutuję grotami K lub KU.
Czasami stosuję BF2/BF3 (minifala) do lutowania kabli czy kości smd.
Od nowości padł mi jeden grot KU ... po około 400 000 'tysiącach padów' (punktach lutowniczych). Kosztował około 12zł i podobny został zakupiony ponownie.
Czy coś jeszcze nie tak ze stacją? Ano musiałem przelutować czujnik położenia w rączce na samym początku.
Podejrzewam, że teraz już takie kwiaty się nie zdarzają bo i producentów podobnych stacji jest jak 'mrówków'.

W stosunku jakość/cena/użytkowanie jest nie do pobicia. Naturalnie to moje zdanie.

Nie ma kompletnie sensu męczyć się czymś w stylu 936/937 czy podobnymi - nie ta epoka, nie ten komfort.

Macio4ever

  • 705 / 415
  • Ekspert
19-02-2026, 21:58
Skorzystałem z Waszych rad i rzeczywiście: KT-5 bardzo fajnie, nie odparowuje tak szybko jak IPA, czyści malina.
TK83 - zabezpieczyłem płytkę po wymianie elementów, wygląda jakby nie było dotykane :0)

No i teraz kusi mnie kupienie tej stacji T12... :)

Tede

  • 128 / 1073
  • Aktywny użytkownik
19-02-2026, 22:27
Macio4ever , w obecnych czasach jak widzisz kompletna stacja z grotami tańsza niż jeden renomowanej marki grot.
Jak z 30 lat temu zacząłem więcej lutować za młodego to nie było takiego wyboru jak dziś,albo transformatorówki na drucik lub kiepskiej jakości kolbowe a stacje kosztowały majątek.
Czy weźmiesz tą co się nad nią zastanawiasz czy może inną z ali... na pewno będziesz zadowolony.
Pod koniec lat 90 w cenie mniej niż 1/10 najniższej krajowej było nie do pomyślenia by coś takiego kupić.

Macio4ever

  • 705 / 415
  • Ekspert
20-02-2026, 11:58
Wiem, wiem :). Dałem się namówić, OSS T-12X Plus w drodze, zdam relację jak się pobawię.