Obaj nie do końca zrozumieliście ;) .
W mojej wypowiedzi był zawarty cały ten temat. Ktoś coś zaczyna ale daje nic konkretnego - zero jakiegoś składu. Albo chwalenie się, albo co to nie ja.
Temat jest bardzo prosty i powinien być przejrzysty. Można iść albo w amatorszczyznę pokroju lutowania lutownicą do rynien albo iść w kierunku czegoś więcej i dalej amatorsko ale z klasą.
RetroTape
Nic nie wniosła bo nic nie miała wnieść prócz zdania ostatniego gdzie wyraziłem tylko opinię na temat cyny. Wcześniej to był przytyk do tematu, który nie jest skupiony na meritum tylko na rozwlekaniu się o tym i o tamtym.
Macio4ever
trafiłeś w punkt z tą listą. Właśnie o to w tym chodzi.
A teraz trochę rzeczywistej realnej historii.
Pracowałem przy elektronice, projektuję elektronikę, składam urządzenia profesjonalne ale tez dużo serwisuję. Mam pewne spostrzeżenia na temat lutowania i chemii jaką do tego celu używamy. Nawet teraz w między czasie gdy odpisuję na forum lutownica się grzeje bo zaraz będę lutował kolejne urządzenie.
Wszystko się sprowadza do tego, żeby wykonać odpowiednie połączenie mechaniczne i elektryczne, a wszelkie ślady po sobie usunąć. Jeżeli serwisujesz urządzenie, to ma nie być widać że tam robiłeś - ma być jak fabryka. Czysto, umyte posprzątane, ubytki soldermaski zabezpieczone i tak dalej. Taki powinien być serwis.
Mycie:
- KT 5 - Mycie PCB po lutowaniu z topnikiem od gównianego RMA-223 do dobrego Wartona HF którego stosuję przy SMD (swoją droga kończy mi się)
- IPA - czyszczenie płytki z topnika na bazie kalafonii w ostateczności.
- Kontakt PR - Styki i potencjometry. Przy czym kolejność mycia styków : Kontakt - psikamy czekamy, płuczemy ipą dokładnie, drugi raz kontakt aby nasmarować. Ale to nie ten temat
Chemia wspomagająca do Lutowania
- Kalafonia - do transformatorówki jak pobielamy kabelki. Tak do kabelków jak zarabiam ich np 20 po takie jest zapotrzebowanie dla studia nagrań to tylko trafówka i jazda. Do kolby kalafonia w pudełeczku się nie nadaje ;)
- Topnik TK 83 - to jest właściwie kalafonia w spirytusie. Tego topnika nie trzeba zmywać. nadaje sie de zabezpieczenia ścieżek gdy nie mają soldermaski - w starych urządzeniach audio nie tylko polskich ale też RFT często stosowane rozwiązanie nawet w elektronice profesjonalnej. Można zmywać ipą, nie pozostawia śladów. Prócz ipy która pozostawia często biały nalot. TK 83 Używałem ostatnio bardzo dużo przy serwisie stołu mikserskiego z lat 70. Bardzo delikatny topnik.
- Topnik RMA 233 - Tani szajs. Jest bardzo agresywny i czuć że robi coś niedobrego z miedzią po czasie - miałem zawsze utlenione ścieżki. No i jest bez żadnych regulacji więc może zawierać wszelkiego rodzaju najgorszy syf. NIE POLECAM
- Topnik Topnik RMA7 - tu już czuć jakość. Miałem i mam nadal. Używam do lutowania praktycznie wszystkiego. Ale wymaga dokładnego mycia. utlenia miedź która nie jest pokryta cyną albo soldermaską
- Topnika Warton Future HF Rework Jelly Flux - taka jest jego nazwa na portalach. Klasa Nie trzeba zmywać - ale i tak go umyję. Najlepszy jaki stosowałem.
Spoiwo.
Tylko i wyłacznie 60/40. Innego nie stosuję. Mam awersję do bezołowiowej. Spoiwa wychodzą nieeleganckie i często obarczone niedogrzaniem. Czysta cyna nie zwilża tak dobrze powierzchni jak stop 2 rodzajów. a szczególnie tej z ołowiem. Tak samo w czasie. Cyna bez ołowiu utlenia się tworząc kryształy, bardzo brzydko starzeje się takie połączenie. Jeżeli zależy nam na trwałości tylko i wyłącznie.
UWAGA do lutowania głowic nie zalecam stosowania cyny bezołowiowej. Przez to że ma dużą temperaturę topnienia łatwiej głowicę przegrzać. Dwa głowica przenosi duże udary mechaniczne na kable przy pracy mostka. Wiec spoiwo powinno być "elastyczne".
Plecionki odsysacze co kto lubi. Ja korzystam z wszelkiej maści. Jak mi sie skończy plecionka sięgam po kawałek ekranu z przewodu mikrofonowego. Ale nawet te najtańsze się nadają. Ważne żeby użyć więcej niż mniej topnika ;)
Lutownice. To już częściowo opisałem:
- Transformatorówka - Kablem złącza, gniazda jack z przewodami i tak dalej. Nie grzeje się cały czas a jak się zarabia kilkanaście kabelków XLR gdzie trzeba odizolować pocynować polutować wystarczy
- Weller - miałem fajna , dobry kawał sprzętu. Ale to tylko pożyczona była
- Elwik RTC24 - super stacja, groty to tam były chyba wieczne ;)
YIHUA - Osobiście u mnie na stanowisku domowym czyli "amatorskim" stoi YIHUA 878D. Mam na tyle wprawy i na tyle różnych grotów, że wystarczy. Najważniejsze to mieć groty z dużą pojemnością cieplną. Na razie jeszcze nie udało mi się tych grotów zajechać które sobie kupiłem do niej. Hotair świetny. Trochę już się nalutował. mam 4 dysze i więcej nie trzeba.
Można byłoby jeszcze opisać o pincetach, uchwytach, 3 rękach. Ale kurde tego jest dużo.