"Andrzeju nie denerwuj się" ;-)
Nie pierwszy i nie ostatni raz magnet zrobi Ci sznurówkę z taśmy. Tam sankyo... więc bardzo ważną sprawą jest poprawne hamowanie lewego talerzyka i dobra lewa rolka. Jeśli oczywiście ramiona rolek są poprawnie ustawione i cały tor sprawdzony i poprawnie ustawiony.
No to jest tak, jak się "naprawia" sprzęt 3 miesiące, bez zapisywania co zostało zrobione (np. dołożony szablon do podstawowego ustawienia toru taśmy).
Z ciekawostek:
przewody przy mechanizmie są dosyć kruche. Bardzo łatwo je wyłamać (!) od pól lutowniczych, podczas zwykłego serwisu.
Nóżki od dołu można przełożyć/przekręcić w inne miejsca (są od spodu odpowiednie, nagwintowane otwory), tak aby np. ustawić magnetofon na innych, wężyszych klockach całego zestawu. Dla mnie to nowość. Ale może dlatego, że to pierwszy magnetofon, który rozebrałem do gołej... nóżki.