Audiohobby.pl

HiFiMan Susvara

Gwos

  • 265 / 4722
  • Zaawansowany użytkownik
08-08-2021, 02:29
No no no, ale mi zrobiłeś smaka na ten kabel SC. A ile on za przeproszeniem kosztuje? Czy to ten słynny upgrade za kilka tysięcy dolarów? Czy wypożyczyłeś go z mp3store czy zdobyłeś jakoś inaczej?

Świetne, pogłębione porównania, bardzo dziękuję! Jak tylko kabel dotrze do Warszawy, zaraz się z nim zapoznam:)
« Ostatnia zmiana: 08-08-2021, 02:37 wysłana przez Gwos »

saudio

  • 682 / 4327
  • Ekspert
08-08-2021, 08:47
No no no, ale mi zrobiłeś smaka na ten kabel SC. A ile on za przeproszeniem kosztuje? Czy to ten słynny upgrade za kilka tysięcy dolarów? Czy wypożyczyłeś go z mp3store czy zdobyłeś jakoś inaczej?

Świetne, pogłębione porównania, bardzo dziękuję! Jak tylko kabel dotrze do Warszawy, zaraz się z nim zapoznam:)
Tak to ten mega drogi kabelek od JPS Labs, tak od nich, mają już umówiony odsłuch na początku tygodnia, ale dopytaj.

pastwa

  • 3722 / 4947
  • Ekspert
09-08-2021, 11:54
Fajne porownanie, dzieki ze Ci sie chcialo ;')

Ja sluchalem tylko na 'podstawowym' kablu i brakowalo mi blasku i dzwiecznosci tu i tam.

saudio

  • 682 / 4327
  • Ekspert
09-08-2021, 15:13
To trochę dziwne, bo tego im nie brakuje, choć dużo zależy od ułożenia na głowie, dla mnie jest ono trochę dziwne, bo zwykle w słuchawkach szukasz jak najlepszego dopasowania padów do głowy, a tu w zasadzie powinny się opierać głównie na pałąku i lekko dotykać skroni, a z tyłu spora dziura, podobnie od dołu. No i jeszcze złamanie pałąka, powiększające nieco scenę. A można jeszcze pokombinować z obrotem padów wtedy jeszcze większe cyrki wyprawiają.
Ten SuperConduktor nieco je łagodzi, dodaje przestrzeni robią się takie bardziej zbalnsowane a nie Vkowate.

pastwa

  • 3722 / 4947
  • Ekspert
09-08-2021, 17:00
To moglby byc tez sygnatury tych wzmacniaczy McIntosha (MHA100 i MHA150), choc z dynamikami ciutke inaczej bylo.

saudio

  • 682 / 4327
  • Ekspert
09-08-2021, 17:11
A no to one trochę wymagają też ustawienia impedancji, no i może DAC wewnętrzny zrobił swoje.

Gwos

  • 265 / 4722
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 21:24
Egzemplarz demonstracyjny Abyss 1266 Phi TC przyjechał do Warszawy, miałem więc okazję go dziś znowu posłuchać. Wzmacniaczem był Woo Audio WA33. Najpierw na lepszym kablu, SC. Spodobało mi się to granie, basy stonowane i lepiej kontrolowane niż zapamiętałem z poprzedniej sesji odsłuchowej (z domyślnym kablem - i z przedłużką od AKG K1000 - na wzmacniaczu Passa) - z kilku nagrań, które wówczas sprawiły kłopot, zostało już tylko jedno, w którym bas kotła wciąż jest przesadzony i rozlany. Ale generalnie sympatyczne dźwięki. Dziś po raz pierwszy zwróciłem uwagę na to, że 1266 eksponują pogłosy - może to kwestia wzmacniacza, bo w domu jakoś mi się to nie narzuciło. Te pogłosy wraz z ciemniejszą niż w Susvarze barwą oraz z holograficzną prezentacją powodują w moim odczuciu silny efekt dramatyzmu i przebywania w konkretnej przestrzeni, w której dokonano nagrania. Podobnie jak kiedyś napisałem o Solitaire P. Jednocześnie dźwięk wydał mi się wilgotny. Ogólnie bardzo fajny, choć jednak wciąż uważam, że 1266 do klasyki słabiej się nadaje niż do rocka.

A potem zmieniłem kabel na domyślny i... prawie nie zauważyłem różnicy. W szczególności jedno z nagrań, na organy, które ewidentnie kulało miesiąc temu, teraz nie kulało wcale. Czyli to nie kwestia kabla. Zatem co się stało?  Może się słuchawki porządnie wygrzały? Może ktoś się nie bał i odgiął nieco pałąk? (bo to zdecydowanie pomaga, przynajmniej na mojej głowie - sam nie odginałem, odchylałem tylko na boki sprawdzając jaki efekt można w ten sposób uzyskać)

Później jeszcze kilka razy zmieniałem kable i wyszło na to, że nie umiem rozstrzygnąć. Pewnie trzeba by poświęcić więcej czasu i uwagi, jak to zrobił Stefan. Może kiedyś do tego wrócę, bo mimo pewnych zarzutów, 1266 pozostają dla mnie zupełnie wyjątkowymi słuchawkami.