Audiohobby.pl

HiFiMan Susvara

Shakhal

  • 557 / 4639
  • Ekspert
12-07-2021, 22:36
Dziękuję koledze za obszerny opis :) Ja się coraz bardziej przymierzam do tych Abyss, ale zastanawiam się czy w miedzy czasie nie przerobić innych modeli i tak się nie spieszyć, bo później już wyżej raczej nie pójdę a zauważyłem, ze im lepsze nauszniki słuchamy, to tym gorzej brzmią te co kiedyś potrafiły nas nawet zauroczyć, choć nie jest to regułą.

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
13-07-2021, 00:12
Oddałem dziś Abyssy, choć nie bez żalu. W sklepie posłuchałem ich jeszcze chwilę z Woo Audio 33. Niestety, dwa krytyczne utwory z klasyki - które zawsze i wszędzie indziej brzmią świetnie - tu jednak zginęły w przesadzonych basach, nie jest to więc przypadek mojego tranzystorowego Passa. I nie chodzi tylko o te dwa nagrania, na nich jednak wychodzi szydło z worka i mogłem je też szybko zademonstrować sprzedawcy.

Może uda się zamówić lepszy kabel, wówczas zbadamy sprawę raz jeszcze.

Niemniej jednak Abyss 1266 Phi TC są genialne: potęga basu niezwykła, nawet jeśli ten bas jest troszkę oszukany, ale holografia - wprost nieziemska. Czasem używamy tego słowa, bo nam się podoba przestrzeń nagrania, ale to żarty: Abyssy w tę przestrzeń wrzucają nas fizycznie, aż do zawrotu głowy. To po prostu trzeba usłyszeć. Fajna przygoda.

pastwa

  • 3718 / 4946
  • Ekspert
13-07-2021, 11:34
A oddanie barwy instrumentow (klasycznych) wydalo Ci sie wiarygodne w Abyssach ?

Mnie we wszystkich wydaniach brakowalo blasku/dzwiecznosci i takiej wilgoci kiedy graja np. skrzypce/wiolaczela, zawsze byl lekki osad matowosci, tutaj wypadaly najslabiej, brak realistycznego utrafienia tonalnego, za to wlasnie prezentacja bryl instrumentow byla pierwsza klasa. Takie Utopie potrafia rozmiescic dzwieki w trojwymiarowej przestrzeni, w sensie ze jest pozycjonowanie ich w w glab i pionie z sugestywna gradacja, ale jest to bardziej na zasadzie obrysu, brakuje wizualnego wypelnienia tych bryl, a to daja wlasnie Abyss. Zupelnie inne doznanie przestrzenne.

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
13-07-2021, 14:58
Barwa mi odpowiadała, nawet bardzo. Słuchając na zmianę z Susvarą wolałem barwę Abyssów, ciemniejszą i mniej nosową, idącą w stronę SR-009. No ale akurat tym najmniej się interesowałem, bo ucho bardzo szybko przywyka do barwy o ile całość jest przekonująca.

pastwa

  • 3718 / 4946
  • Ekspert
13-07-2021, 17:24
Ja je porownywalem do GS1000 swego czasu i wolalem zdecydowanie drewniaki w tym konkretnym aspekcie, deciaki i smyczki byly bardziej wciagajace, przeszywajace wrecz, zapewne dlatego tak dlugo u mnie wytrwaly nim ostatecznie poszly do ludzi.

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
21-07-2021, 15:27
Wypożyczyłem na trzy dni EAR Yoshino V12, o którym tak pięknie pisał w swojej niedawnej recenzji Piotr Ryka [1], i przyznać muszę, że dźwięk tego wzmacniacza jest doprawdy urzekający! Co ciekawe Susvara nie zyskała specjalnie, tu zestaw Pass Labs XP12/XA25 wciąż wydał mi się ciekawszy, natomiast AKG K1000 zabrzmiały zdecydowanie przyjemniej z V12 niż z Passem (w obu przypadkach używałem kabla FAW Noir). Pewnie dlatego, że Susvara sama z siebie gra ciepłą średnicą i wymaga innego podejścia, natomiast K1000 owo ciepło bijące z V12 zdecydowanie pomogło, dźwięki nabrały soczystości. Oczywiście nie tylko o temperaturę chodzi, K1000 proponują ciekawszą, bardziej otwartą i nieco większą przestrzeń, a ich dźwięk jest bardziej przejrzysty od Susvary. Było to dla mnie jasne już dawniej, ale dopiero z V12 poczułem potencjał K1000. Poważnie zastanawiam się nad kablem Entreq Atlantis lub Olympus, już dzwoniłem do dystrybutora GFMod, może da się sprowadzić na początek kabel XLR vs 3.5mm jacki. Gdyby to poszło w stronę opisywaną przez Piotra, K1000 zostaną przekablowane ponownie.

Wątek dotyczy Susvary, ale prawdę mówiąc przez ostatnie trzy dni chętniej sięgałem po K1000 i V12. Trzy dni to zdecydowanie za krótko, ale nie dało się wypożyczyć na dłużej, może wrócę so sprawy po wakacjach.

[1] https://hifiphilosophy.com/recenzja-ear-yoshino-v12/?caly-artykul=1

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
21-07-2021, 15:33
V12 zewnętrznie dość mocno bzyczy/brumi, ale można temu zaradzić stawiając go na korkowych podkładkach. Bzyczenie nie znika zupełnie, ale z półtorametrowej odległości staje się praktycznie nieistotne.

V12 ze swoimi 22 lampami grzeje słabiej niż mój Pass! Pobór mocy 125W (w dokumentacji 200W).

saudio

  • 682 / 4326
  • Ekspert
23-07-2021, 19:18
Trochę dziwne te Abyssy, bas jest olbrzymi, ale jakaś taka dziwna pogłosowość, na niektórych utworach takie granie zamknięte w pudełku, jakby coś się dusiło w środku i nie mogło wydobyć z tego pudełka i się odbijało wewnętrznie, dziwne bo nie wszędzie, no nic może to ustawienie szukam bardziej optymalnego. Gdzieniegdzie trochę ostrawe są.
Jakoś tak nie zrobiły na mnie efektu wow, jest mocno inaczej niż na Susvarach. Pierwsze godziny więc zobaczymy jak będzie.

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
23-07-2021, 23:28
Zgadzam się z Tobą. Dźwięk dość dziwny, napompowany bas, jakby opona (aureola!) wokół głowy a gdzieś dalej, w głębi, precyzyjna muzyka, zdecydowanie dwa plany, które w jednych nagraniach ładnie się zlewają,a  w innych nie i wówczas męczą - w klasyce raczej to drugie. Jakby głowę włożyć do muzycznej suszarki do włosów w salonie fryzjerskim :) Dla mnie bomba, choć na dłuższą metę męcząca. Ale nie obraziłbym się z takiego prezentu pod choinkę.

saudio

  • 682 / 4326
  • Ekspert
23-07-2021, 23:39
Do tego są trochę ja bym to nazwał wyostrzone i trzeba słuchać ciszej, przywykłem do ustawienia głośności na początku utworu do poziomu który mi odpowiada a tu trzeba trochę przyciszyć bo potem robi się nieprzyjemnie i trochę kłuje, Susvary nie mają tego problemu. No i jeszcze odtwarzanie gęstych fragmentów takich finałów gdzie cała orkiestra gra na maxa tu Susvary mają lepszą rozdzielczość Abyssy trochę się gubią zlewają/łączą w rozmytą chmurę dźwięku.
Ja też wcale bym się nie obraził za taką niespodziankę pod choinką;)

pastwa

  • 3718 / 4946
  • Ekspert
24-07-2021, 12:19
Nie macie czasem zbyt mocno/szczelnie docisnietych padow do skroni ?

U mnie jak sluchalem to one ledwie dotykaly skory, wrecz byla szczelina prawie milimetrowa, i nie bylo az takiego efektu 'budowania' sie cisnienia jakby powietrze nie mialo gdzie ujsc, moze trzeba jeszcze rozszerzyc ten palak ?

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
24-07-2021, 14:22
Rozsuwałem pałąk na maksa, mimo to nacisk na skronie był całkiem całkiem odczuwalny, choć bezproblemowy, mniejszy niż w K1000. Owszem, próbowałem wychylić pady w tył, wówczas nacisk zmniejszał się jeszcze bardziej, jednak jednocześnie basy robiły się zbyt drażniące. Gdy pochylałem pady do przodu, przebasowanie ustępowało, ale jednocześnie nacisk na skronie był zbyt duży. Trzeba szukać złotego środka. No nic, kombinuj Stefanie!

saudio

  • 682 / 4326
  • Ekspert
25-07-2021, 13:41
Na filmiku z ustawieniami słuchawek, Joe pokazuje że można bezproblemowo rozgiąć nieco pałąk, ale na testowym egzemplarzu nie będę tego próbował. W końcu chyba ustawiłem pady tak jak powinno być, trochę dziwnie i mało wygodnie, ale przestrzeń jest tak dużo większa i nie ma już tego pudełka. No i jeszcze raz trzeba słuchać od początku:(

Gwos

  • 258 / 4721
  • Zaawansowany użytkownik
25-07-2021, 15:58
Też na to się nie odważyłem, no ale wygląda na to, że dałeś sobie radę inaczej. Życzę miłej zabawy (bo słuchanie 1266 to zabawa).

saudio

  • 682 / 4326
  • Ekspert
07-08-2021, 22:18
Abyss 1266 TC vs HiFiMan Susvara
Jeżeli chodzi o wygodę to HiFimany deklasują Abyssy, lekkość, hybrydowe pady, rozłożenie ciężaru, docisk itd. Przy Susvarach zapominamy, że są na głowie, Abyssy pomimo możliwości regulacji przy ustawieniu sugerowanym przez Joe czujemy na głowie zwłaszcza skroniach. Wprawdzie sam konstruktor proponuje rozgięcie pałąka jeżeli brakuje regulacji, ale w egzemplarzu demo nie wypada tego robić. Także osoby o szerokich głowach będą zmuszone do rozgięcia lub pewnego dyskomfortu. W Susvarach jedyne na co można narzekać to głębokość padów mogąca powodować pewien dyskomfort przy bardziej odstających uszach.
Porównania na kilku utworach które sprawiają większości zauszników sporo problemów lub pokazują braki, a jednocześnie chyba najbardziej słychać różnice.
Daft Punk - Solar Sailor
Abyssy mruczą głośniejszym subbasem, który przy odpowiednim ustawieniu nie wzbudza się, ładnie wibruje, głośniej niż w Susvarach, ale nieco dominuje całość, w pierwszej części orkiestra jest nieco przesłonięta, w drugiej gdy to ona zaczyna dominować może zrobić się nieprzyjemnie, zbyt ostro, jeżeli ustawimy za głośno, zachęcają do tego pomruki z początku utworu, nie ma tego w Susvarach tu przekaz orkiestry jest łagodniejszy nawet przy głośniejszym ustawieniu, trudno jednak uzyskać  wibracje z Abyssów.  Orkiestra gra nieco bliżej w HiFiManach, szerokość i głębokość sceny dość podobna.
Abyss z kablem SuperConductor (AbyssSC) ilość basu bardzo zbliżona do zwykłego kabla, wyraźniej słychać orkiestrę, nieco większa przestrzeń, z oddaniem orkiestry względem basu jest podobnie jak w Susvarach, Abyssy mają przewagę z oddaniu subbasu, i całości utworu przez lepszy balans całości.

Hans Zimmer - The Dark Knight - Why so Serious?
Tu już nieco mniejsze różnice w subbasie dalej to Abyssy nieznacznie mają go więcej i trochę mocniej/ostrzej odczuwany uderzenie na koniec utworu, ale sama rozdzielczość wszelakich dodatkowych dźwięków po stronie Susvar. 
AbyssSC polepsza się rozdzielczość basu i subbasu względem zwykłego, nie ma przewagi Susvar w rozdzielczości/detalach. Jest niesamowity klimat niezwykle fizycznego basu, ale nie przesłania on pozostałych "smaczków", większa przestrzeń, uderzenia na koniec są podobne jak w Sysvarach ale rozchodzą się bardziej.

Hans Zimmer - Blade Runner - 2049
Znowu nieznaczna przewaga w ilości, ale pojawiła się różnica w oddaniu przestrzeni w Susvarach jest ona bardziej 3D, nieco bliższa ale rozchodzenie się dźwięków podobne oddające bezkres. 1266 grają trochę węziej góra/dół, tworzą taki bezkresny pas ograniczony na wysokość, Susvarach nie ma ograniczenia. Nieco wyższa tonacja Abyss.
AbyssSC znika ograniczenie przestrzeni robi się całkowicie otwarta 3D, znika wyższa tonacja, większa potęga basu.

Anathema- We’re Here Because We’re Here- Thin Air
Czyściutkie i delikatne talerze perkusji, bez "rozmazania", dobra ogólna rozdzielczość perkusji. W Susvarach są bardziej "rozmazane". Wokal wiodący jak i pozostałe lepiej oddane na Susvarach, łagodniejsze bardziej rozdzielcze, scena również nieco bliższa.
AbyssSC Mniej iskrzące talerze, podobnej jakości jak na zwykłym, wokale nadal po stronie Susvar.

Sting - …Nothing like the Sun - Englishman in New York
Tu Abyss grają jakby bliżej, większa głębia w Susvarach (perkusja jest dalej), wokal Stinga gdy wchodzi chórek bardziej się z nim zlewa w 1266.
AbyssSC praktycznie bez zmian, może poza większą sceną.

The Dave Brubeck Quartet - Time Out - Take Five
Saksofon Desmonda gra nieco wyżej na Abyssach, nie ma tej charakterystycznej "chrypki’ zbliża się do klarnetu, podczas gdy na Susvarach jest oddany w ten charakterystyczny sposób. Przy solówce perkusji Morello Susvary mocniej oddają pogłos studia wyraźniej słychać nieco dalsze odbicie od ściany.
AbyssSC zbliża się do oddania saksofonu w Sysvarach, nieco stonowane talerze perkusji, nie brakuje im blasku i dźwięczności, dalsze również odbicie w solówce Morello.

Etta Cameron and Nikolaj Hess with Friends - Etta - What a Wonderful World
Bardzo intymne granie na Abyssach praktycznie w środku głowy rozchodzące się na boki, nieco wyższy głos Etty, przepiękne przestrzenne oddanie trąbki i pozostałych instrumentów, Susvary oddaję je trochę zwyczajnie bez takich emocji i pogłosów nie ma tej magii, co dziwne to Susvary zagrały nieco ostrzej, z wyjątkiem głosu Etty.
AbyssSC nie ma już tej magii, głos Etty jest dalej wyższy wręcz czasami męczący, spora przewaga jeżeli chodzi o całość poza Etta po stronie zwykłego kabelka, tu SC jakby wyostrzał instrumenty.

Mike Oldfield - Amarok
Abyssy grają bliższą i większą przestrzenią, dynamikę trudno ocenić bo 1266 grają nieco wyżej prze co jest nieco ostrzej i trudno ustawić podobnie głośność, ale mają większy rozmach, więc wydaje się że jest ona po ich stronie.
AbyssSC wypadają najlepiej ze względu na oddanie basu, większą przestrzeń, dynamikę i tworzą lepszy klimat, ostrość pozostaje, ale już tak nie kłuje.

Tutti! Orchestral Sampler
Stravinsky: The Firebird - Finale
Wybrzmienie kotła rozchodzi się z dużym rozmachem, trójkąt nie dominuje, dobrze oddana dynamika. Krótsze i mniej dominujące wybrzmienie w Susvarach, reszta bardzo podobnie, przestrzeń nieco bardziej rozłożona w głąb w HiFimanach
AbyssSC przestrzeń zbliżona do Susvar, lepiej oddana orkiestra niż na zwykłym.

Mussorgsky: Pictures at an Exhibition: The Great Gate at Kiev.
Dość podobnie jak w Firebird choć oddanie finału po stronie Susvar gong jest lepiej wyodrębniony w końcówce, 1266 grają trochę rozmazaną ścianą dźwięku, Susvary nieco lepiej oddają końcówkę.
AbyssSC poprawa w oddaniu orkiestry dość podobnie do poprzedniego utworu, większa przestrzeń i jej oddalenie, słucha się z większą przyjemnością, nieco lepiej w końcówce.

Porównanie może trochę niesprawiedliwe, bo Susvary na nie fabrycznym kablu, a 1266 na fabryce, ale taki był dostępny. Po dłuższym obcowaniu z Abyssami mogę powiedzieć kilka pewnie dość istotnych rzeczy o nich, to dość wybredne słuchawki, ustawienie padów, jak również samych słuchawek oraz ich położenia na głowie zmienia ich brzmienie czasami diametralnie. Trochę czasu zajmuje odnalezienie tego optymalnego ustawienia dla siebie. Nie odnalazłem w nich grania jak w kolumnach. Potrafią zagrać zjawiskowo, ale też czasami trochę dziwnie, np. przy nieodpowiednim ustawieniu bas potrafi wchodzić w rezonans. Scena potrafi być oddalona i duża, ale też mega bliska, granie dużym dźwiękim w głowie. Trochę szkoda, że nie grają wszystkiego zjawiskowo, Susvary mają tu przewagę bo większość grają dobrze lub bardzo dobrze czasami też zjawiskowo zwłaszcza chodzi tu o wokale. No i wychodzi na to że nie ma ideału.
Udało się też skorzystać z okazji i posłuchać Abyssów na kablu SuperConductor, ale to już po porównaniu z Susvarami, dlatego wrażenia pod spodem, może mało elegancko, ale na powtarzanie całości nie było czasu. SC moim zdaniem hmmm koryguje to co nie wychodzi zwykłemu kabelkowi, koryguję Vkę która prezentuje zwykły, 1266 mają z nim większą przestrzeń, lepiej separuje instrumenty, słucha się z większą przyjemnością, tonacją tak jakby włączyć w TV tryb THX zamiast trybu sklepowego. Zbliża on Abyssy do ideału, ale czy to już on, moim zdaniem nie, Susvary jednak wokale mają lepsze, Solitaire P lepszą przestrzeń.
« Ostatnia zmiana: 07-08-2021, 22:21 wysłana przez saudio »