Witajcie,Trochę pokminiłem pozmieniałem rozstaw kolumn i ....zagadało😁moze i kiepskie dla niektórych (Jamo studio160)ale teraz basy zdjąłem prawie do zera odsunąłem od ściany i szczęka mnie opadła.zaspiewały jak Pawarotti po wiadrze redbulla.Nareszcie pokój zyskał jako taką akustykę i mogę przestać sie męczyć z tematem głośników.Subiektywne odczucie to takie że im wiecej czasu sie na to poświęcić tym wiecej kasy sie wywali.A ja odpuściłem dla mnie wystarczy .Więc mogę powiedzieć ze widziałem jednorożca cień.....😆😆😆😆