Postanowiłem zbierać takie ciekawsze wersje
Witam, "clue" zawarte jest w słowie "zbierać". Tak naprawdę przed zakupem, a po... tym bardziej, nic nie wiemy o pochodzeniu takich taśm. Wśród moich znajomych używających "szpulaków" nie ma nikogo, kto kupuje używane taśmy jako "nowe", w dobrym stanie. Nowe są tylko w sklepach typu "Thomann", RMGI.
Nie jest to wpis do Panterki, Wojciecha7 czy Judasza94, jest to wpis do nowych, mniej doświadczonych użytkowników magnetofonów szpulowych.
Jeśli już posiadasz takie taśmy niewiadomego pochodzenia, zwróć uwagę na głowice po ich przejściu przez tor. Jeśli taśma będzie zostawiała jakikolwiek brudny nalot, można ją jeszcze próbować czyścić 20% roztworem C2H5OH (CH3CH2OH). Jak ktoś nie rozumie wzoru, to gotowy jestem na pomoc: bierzemy małpkę spirtu, dolewamy 4 sety wody zdemineralizowanej. Czekając aż to ostygnie, jumamy żonie, dziewczynie kilka wacików do demakijażu, namaczamy to w powyższym roztworze i zaczynamy przecierać taśmę wzdłuż długości brudnej taśmy, patrząc czy nie wycieramy do przezroczystości, nie rozciągając jej ;).
Dlaczego piszę podobne teksty z uporem maniaka. Otóż nie ma dla mnie nic bardziej wk........o jak opinia, że "szpulaki" grają ch......o. Jak ktoś nie wie jak zadbać o kondycję posiadanego sprzętu, to może weźmie się za polytykie? Jeśli "szpulak" nie chce grać, to źle go obsługujesz. Jak do samochodu wlejesz brudnego paliwa, to za chwilę po odpaleniu zdechnie.