Audiohobby.pl

Klub poszukiwaczy dziwnej muzyki

jarrro

  • 52 / 2214
  • Użytkownik
22-03-2020, 12:56
Pomyślałem sobie w dobie wirusa i końca świata, że stworzę miejsce dla wąskiego grona miłośników muzyki trudnej.
Bez podziału na gatunki . Dlaczego na tym forum?
Bo są tu ludzie piszący w ciekawy sposób o współczesnej muzyce awangardowej, wywodzącej się z muzyki klasycznej.
Moja wiedza przy ich jest tak znikoma, że nie ośmielam się tam zabierać głosu .
Słucham takich kompozytorów jak Penderecki, Brian Ferneyhough, Krenek, czy węgierskich jak Iancu Dumitrescu.
Ale, z racji różnych wiatrów mających wpływ na naszą psychikę, słucham także dokonań artystów zupełnie innej bajki, jaką jest bajka o death metalu. Paradoksalnie deathmetalowa muzyka niesie słuchaczom ukojenie i uspokojenie. Wiem, jak to brzmi.
Ale to prawda.
Nie sposób pominąć dokonania muzyków jazzowych, oczywiście przenosimy się do piwnicy, gdzie można usłyszeć tych, którzy rzekomo grać nie potrafią. Czyli free jazz kurka wodna rządzi!!!
Właśnie... Dla wielbicieli jazzu głównego nurtu muzycy free to śmieciarze, co grać nie potrafią. Błąd panowie. Free jazz to najgłębsza forma sztuki, kiedy to artysta nie liczy się ze sobą nawet, bo kategoria zarobku schodzi na dalszy plan. Czy w dobie konsumpcjonizmu nie ma piękniejszej drogi?!? Drogi życia?!
To współcześni mnisi, ich przekaz jest silniejszy od śmierdzących dostatkiem, obrzydliwych pasibrzuchów zwanych biskupami....
Tak Panowie i Panie... Ja pierdolę, tylko w tym życiu zostaje Muzyka...
Zatem nie chciałbym , byśmy ograniczali się do określonych gatunków. Muzyka to życie, to określona filozofia. Kiedy uprawiam sport, nie odcinam się od świata  słuchawkami, by te mnie przenosiły w mój bezpieczny egoistyczny ogródek, gdzie liczę się ja i moja rodzina, ewentualnie mój pies. A sąsiadowi wacek  w dupę.
I tak mijam kolejnych ludzi, a każdy ze słuchawkami na uszach w swej samotności coraz bardziej nieszczęśliwy.
Dlatego zrezygnowałem ze słuchawek.
Tych używam tylko w domu.
Na ulicy z racji miłości do muzyki słucham ulicy. Nie ma piękniejszych dźwięków nad życie. Świeże powietrze, szum wiatru, głosy ludzkie, szczekanie psa... Kto by stworzył większe dzieło? Nawet John Cage by nie napisał.
Boję się tylko jednego.
Boję się, że to będzie klub jednego członka impotenta, czyli będą dwie osoby, ja i ja. Razem jaja w beretach.
Zapraszam serdecznie
« Ostatnia zmiana: 22-03-2020, 13:01 wysłana przez jarrro »
pozdrawiam
jarrro

Wuelem

  • 29 / 217
  • Nowy użytkownik
22-03-2020, 13:11
Nie słucham nie wiadomo jak odjazdowej. Raczej szukam tej nieziemsko pięknej w ramach zwykłości.
Szczególnie w tak trudnym czasie piękno życia najlepiej podkreślić piękną muzyką.
Gdybyś był w nastroju i w ciekawości - bardzo polecam:
TINDERSTICKS - PHIHARMONIE DE PARIS

Płyta podobno była wydana, ale rozprowadzana tylko przy okazji koncertów. Dlatego polecam Spotify. Gdyby ktoś nie miał zaufania do rekomendacji, proszę zacząć od utworu #3 Johhny Guitar. Potem już samo będzie grać...

Nie jesteś sam. W najgorszej opcji będzie jak ktoś powiedział - cytuję: "My tu byli we dwa".
Z pozdrowieniami.

jarrro

  • 52 / 2214
  • Użytkownik
22-03-2020, 13:24
Dzięki za życzliwe słowa. Polecanka gra na Spotify. Znam to, kiedyś słuchałem, dobrze wchodzi, rytmiczne i pogodne, łatwe i przyjemne. Często z nadmiaru muzyki nie wiem już, czego słuchać. A Tinderstics grają pięknie i słodko
pozdrawiam
jarrro

Gustaw

  • 2509 / 1829
  • Administrator
22-03-2020, 13:56