Audiohobby.pl

Reduktor Szumu: High-End

Gustaw

  • 2743 / 1890
  • Administrator
07-03-2020, 10:17
Mała dyskusja o High-Endzie

colcolcol

  • 709 / 3857
  • Ekspert
07-03-2020, 16:53
Niby o czymś trzeba, ale nie o terminie-wydmuszce. Przypomina rozmowę dwóch naćpanych schizofreników na temat Boga.
Samo podjęcie tego tematu przez dyskutantów, wyklucza ich z mojego kręgu znajomych. Pewnie vice-versa - bez żalu :)
Vetulani to dobrze wytłumaczył od 17.50 czysta qualia...

Krzych 2

  • 74 / 4471
  • Użytkownik
09-03-2020, 12:21
Nie polaryzujmy tak. Jeden mówił jak chciałby rozumieć termin, a drugi według mnie bardziej osłuchany, o tym jak to zjawisko mniej więcej wygląda. Bo to raczej zjawisko, którego głównym wyznacznikiem jest cena tak jak wszystko co luksusowe i nic więcej. Bo to ani nie wyznacza jakości, ani brzmienia, ani niczego więcej.

colcolcol

  • 709 / 3857
  • Ekspert
09-03-2020, 17:36
Oczywiście przejaskrawiłem a Ty skondensowałeś sprawę w trzech zdaniach. A nawet w jednym: "ani niczego więcej"

Mirek19

  • 621 / 3189
  • Ekspert
10-03-2020, 07:19
Ale Krzych 2 ma całkowitą rację, bo skoro Hi-End jest nieklasyfikowanym, a więc nie poddającym się ocenie, a tym bardziej niedefiniowalnym zjawiskiem, to jak je inaczej przyjmować, jak nie  pewien "stan umysłu" ?
A były już próby "dogodzenia sobie", poprzez rozszerzenie nazwy tego stanu, jak - super HE, ultra HE i co to zmieniło ?
Czy gra w szachy ręcznie wykonanymi i bogato inkrustowanymi figurami, ustawionymi na szachownicy wyłożonej macicą perłową podnosi umiejętności graczy ? - a przecież i choć nie nie jest to co prawda regułą, ale jednak zdarza się, że urządzenia bardzo drogie grają w konfrontacji z "garażowymi DIY" takse.

Krzych 2

  • 74 / 4471
  • Użytkownik
10-03-2020, 08:21
Możemy umieścić tu i tysiąc wpisów i do niczego nie dojdziemy...., a może tak
Życzmy sobie, aby nasze ego czy portfel nie skusił nas w te rejony absurdu-luksusu (hi end). Abyśmy zawsze mieli na tyle zdrowego rozsądku by szukać urządzeń inżyniersko bardzo dobrych bądź wybitnych i oby zawsze decydowały uszy, a nie ego

colcolcol

  • 709 / 3857
  • Ekspert
10-03-2020, 08:54
Akurat w tej zabawie nie chodzi o to "by dochodzić" :)  Właśnie po to tworzy się nic nie znaczące terminy, aby o nich mówić/pisać i aby były swego rodzajem dźwignią w handlu.

Mercedes najdroższą ze swoich serii nazwał "S". Potem przyjęło się mówić o całej klasie aut z poziomu"S".
Chyba w naturze człowieka tkwi chęć wywyższania się czy to za pomocą zegarka, loży VIP czy zwykłej business lounge z kanapką z serem :)
W audio też siłą rzeczy należało stworzyć (a może samo się stworzyło?) jakąś skalę porównawczą.
Pieniądze nie oddają pozycji sprzętu, dźwięk też :):) a więc wymyślono termin, który tą pozycję wykreował. Odpowiedni marketing (patrzcie te wszystkie blogi audio, nieautoryzowane testy, tworzenie pism i aury magii) łapie nieświadomych pułapki nabywców jak lep na muchy.
Wiszą potem na forach poulepiani do swoich fantazji jak te muchy. Nieświadomi sytuacji i celu, ale w najwyższym miejscu obory... Tacy nieszczęśliwi i niedocenieni :P

Krzych 2

  • 74 / 4471
  • Użytkownik
10-03-2020, 10:00
Wszystko!!! Kapitalny wpis. Co mogę napisac...
Po prostu..
AMEN

caralooh_pl

  • 5 / 85
  • Nowy użytkownik
11-03-2020, 09:22
Przestałem typa oglądać jak zaczął bredzić,że kable nie grają. Na deser powiedział,że też opampy nie grają. Wszyscy słysza tylko nie on.FACHOFIEC

Krzych 2

  • 74 / 4471
  • Użytkownik
11-03-2020, 10:19
Dziwne nie? Też tego nie rozumiem. Takie zmiany dają się wyłapać u mnie w domu wszyscy w tym kompletnie nieosłuchani z przecietnym słuchem tez słysza zmiane okablowania

Hammer

  • 507 / 868
  • Ekspert
11-03-2020, 11:51
A jakie to systemy audio posiadacie ze słyszycie kable ?
W jakich warunkach odsłuch był robiony jakie ciśnienie w pomieszczeniu? jakie wytłumienie ścian, ile czasu sprzęt przed odsłuchem był wygrzewany ?  czy testy były robione w ciemno ?

Vinyloid

  • 2463 / 3684
  • Ekspert
11-03-2020, 13:15
A jakie to systemy audio posiadacie ze słyszycie kable ?
W jakich warunkach odsłuch był robiony jakie ciśnienie w pomieszczeniu? jakie wytłumienie ścian, ile czasu sprzęt przed odsłuchem był wygrzewany ?  czy testy były robione w ciemno ?

U mnie w domu kable od czasu do czasu dają się słyszeć, gdy dobierają się do nich myszy. Ale częściej przemawiają ustami mojej żony: "Weź, do cholery, zrób coś z tymi kablami, bo już patrzeć nie mogę na tę plątaninę!"

royal

  • 301 / 289
  • Zaawansowany użytkownik
12-03-2020, 14:46
Moje doświadczenie jest takie że kabel ma znaczenie  . Nie polega to na cudownym zamienienu złego brzmienia w dobre - raczej na delikatnym rozszerzeniu   pasma w górze co moze być dopiero kluczowe dla wszystkich innych ważniejszych ustawień brzmienia calości które sa głównym polem troski. . To da  użycie kabla z małym efektem naskórkowści w porównaniu do zwykłej linki. . Samo wymienienie kabla bez korekt głównych nie ma w 99,9% sensu - zauważenie tego szczegółu w przypadkowym materiale muzycznym jest zbyt trudne do szybkiego  wyłapania. Nie chcę sie wypowiadać o kablach z róznych materiałow i stopniach czystości miedzi bo tego rozwiązałem. Podobnie nie mam pojecia jak wpływa grubośc kabla czty size terminali na efekt dla uszu - nie stwierdziłem problemu. . 

Gustaw

  • 2743 / 1890
  • Administrator
12-03-2020, 15:59
Znaczenie kabli jest oczywiście przereklamowane ale ich wpływ na dźwięk jest.
To samo dotyczy terminali.

-Pawel-

  • 4597 / 4074
  • Administrator
12-03-2020, 17:23
Dla mnie jest to różnica na zasadzie pasuje/nie pasuje. Ponadto gdy jakiś drucik jest tym niepasującym to "psuje" dźwięk w ten sam sposób co inne niepasujące bez względu na cenę.