Audiohobby.pl

JVC TD-V66

nano

  • 9079 / 5074
  • Ekspert
05-11-2019, 08:03
oj  no  za takiego mozna nawet "zabic"   :-)
----------------------------------------------
ja skromnie b b lubie ten tapedeck
« Ostatnia zmiana: 05-11-2019, 09:46 wysłana przez nano »

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
27-09-2021, 20:16
No to ja swój JVC, ledwo co podłączony do prądu - zapuściłem w sparing z Kenem.
  Chyba nie do końca uczciwy bo to Ken nagrał taśmę na której odbywa się rozgrywka.  Ponadto jest nasmarowany-wylizany- wypolerowany :)  itd...
 No więc Ken 5010 to taki łobuz uroczy jest jakby- taki angielski przystojniaczek z kastetem w kieszeni.
  Bo po pierwsze skasował dźwiękowo dostępnego mi Grundiga - no taka prawda i nie ma co się czarować. 

Grundig dostał strzała z nienacka i już piździec mu.
Skasował dźwiękowo dostępną mi Yamahę- ale już nie tak dotkliwie jak Grundiga bo ona biedna dzielnie się broni wszystkimi swoimi scalakami i jak ma dobrą taśmę to nawet całkiem-całkiem jej idzie.
  Ale tylko na kieszeni A :) bo druga strona to też wymiękka.


No i teraz JVC- prosto z bagażnika- brudny- obdrapany z grzechoczącym silnikiem głównym jak w starej pralce mojej babci :)   Do złudzenia te same odgłosy -hhahahahaa (tylko trochę ciszej)
i w dodatku na na taśmie nagranej przez Kenwooda.
Kurna- dobry jest- bardzo dobry.    Nie umiem opisać kwieciście dźwięku ale on jest Duży :) Opera mi się na chacie zaczyna robić jak powera odkręcam.
Być może Rotel mu bardzo ostentacyjnie sprzyja z jakichś swoich wzmacniaczowych powodów.
Tak jakby nagle kolumny mi rozmiar powiększyły ze dwa razy.  Gdyby to miało być prawdziwe mordobicie to Ken pewno nie padłby szybko na dechy ale chyba straciłby kilka zębów.   



Chciałem po próbie zabrać się za niego ale pozwoliłem mu grać :)
Trochę ochłonę to zacznę działać- muszę obczaić co w środku siedzi
  cdn......
« Ostatnia zmiana: 27-09-2021, 20:45 wysłana przez pień »

AUDIOTONE

  • 9505 / 5921
  • Ekspert
27-09-2021, 21:24
Z JVC będzie Pan zadowolony te 66-tki fajnie grają ;)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
28-09-2021, 08:37
Z JVC będzie Pan zadowolony te 66-tki fajnie grają ;)

Nawet mój zdrewniały słuch nabrał elastyczności przy pierwszym słuchaniu :)

Z samego rana jak widać wytargałem na balkon żeby lepiej obejrzeć i fotki fajniejsze zrobić.
   Stan zastany :)



  Jak widać zbędne będą środki owadobójcze i wszelkiego rodzaju inne środki dezynfekcyjne.   Zdaje się że nigdy nie był rozkręcany i jest to widok taki jak fabryka zostawiła.
  Fajnie :)

Koło zamachowe słusznych rozmiarów i pędzone również nie małym silnikiem- tak jak myślałem wczoraj >  prawie pralka Frania :)
Łożyska w silniku zasuszone i idą chwilami z charakterystyczną wibracją.  Od nich chyba jeszcze coś wali w korpus ale to zobaczę
gdy już go rozdłubię.
  Tak jak nano zauważył- skłamali co do mechanizmu i nie policzyli któregoś silnika.  Ciekawe dlaczego?

Do roboty będzie jeszcze potencjometr poziomu zapisu>  Trzeszczy podczas regulacji co wylazło wczoraj na próbie.
Brzydka rysa na klawiszu REC-   niby normalnie mało widoczna ale mnie wkurza i postaram się to wyretuszować.
Zadrapanie na pokrywie- ale to pryszcz bo i tak chyba ją przemaluję na czarno.
   Odnoszę wrażenie że JVC  zamawiał blachy u tego samego kooperanta co Technics.   Identyczne śruby i wkręty oraz na oko identyczny
na oko lakier tejże pokrywy.

  Tak więc do roboty raczej nie będzie za dużo tylko sama przyjemna zostaje.
Wyliże się wszystko na błysk, kilka kropel oleum gdzie trzeba i heja :)
   Fajny magnet bo można z nim jeździć po świecie i nie martwić się napięciami w sieci bo wstawili fajne trafo z przełącznikiem napięć.

AUDIOTONE

  • 9505 / 5921
  • Ekspert
28-09-2021, 19:18
Front panel w całkiem niezłym stanie. Co do silników to wydaje mi się że była seria dwu silnikowa także (inny model) i ktoś chyba nie dopatrzył się tego że jest tam "dwójka" a nie trójka ;) Ale jak to możliwe i jak było naprawdę tego nie wiem. Przecież więcej silników to większa cena i prestiż w tamtych czasach.
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
28-09-2021, 20:35
Plan na dzisiaj wykonany i to raczej dosyć sprawnie :)
  Ważne żeby filmików nie oglądać to się niczego nie urwie ani połamie.
Podoba mi się ten magnetofon :)
  Gość odpowiedzialny za sprawy mechaniczne poetą nie jest.   Za to - w moich oczach-   jest zajebistym mechanikiem.
Wszystko jest zwyczajnie tak jak ma być.   Maksymalnie proste i przez to piękne no i pewnie dlatego do dzisiaj pracuje bez pie..........
   Nawet smary w mechanizmie to nie jakieś bliżej nieokreślone i kosmiczne tylko zwykły smar litowy-  taki co to trochę palce pobrudzi ale za to w każdym sklepie z częściami do sieczkarni czy traktora się znajdzie.
    Mechanizm przejrzysty do bólu jak widać i nawet jakby jakiego robala wkręciło to można go by wydłubać bez prucia magnetofonu.
Pasek w nim jest tylko jeden a reszta koła zębate.  Tylko jakoś tak one cicho pracują w porównaniu do wersji helmuckiej :)

No a wracając do planu>
  silnik z pralki- znaczy z magnetofonu wydłubany



 Załapie się na serwis.
     
Przy okazji pytanie:
     Jakiś sprawdzony i prosty sposób na lekko trzeszczący potencjometr.  Gdyby komuś chciało podzielić się sposobem na drania to będzie całkiem super.

AUDIOTONE

  • 9505 / 5921
  • Ekspert
28-09-2021, 21:31
Metoda domowa to potek wewnątrz oczyścić IPĄ i nasmarować suwak smarem silikonowym. By suwak pracował z lekkim oporem, żeby nie latał luźno. A lepiej to dodatkowo delikatnie psiknąć z płynem do czyszczenia potencjometrów. Ale bez przesady...

Kontakt PR do potków lub Kontakt chemie.

Polecam temat : http://audiohobby.pl/index.php?topic=12066.0
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
28-09-2021, 21:46
Dzięki :)

Ten napis że dwa silniki to zaskakujący :)
   Kłamali dranie !



No ale że głowice w bunkrze przeciwatomowym to się zgadza

Hammer

  • 4705 / 2382
  • Ekspert
28-09-2021, 21:51
w Kenwoodzie też Cie oszukali bo są 4

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
28-09-2021, 22:53
W Kenwoodzie też mnie w balona zrobili?
  Nieee- pisze że są trzy i są trzy- jak mnie się zdaje
Jeden co zamyka i otwiera drzwi- kieszeń znaczy
Drugi co ciąga windę i obskakuje przewijanie w ta i nazat
No i ten od kręcenia wałkiem taśmy
  Więcej nie ma albo nie zauważyłem :(
A może to o drugiego Kena chodzi?   Tam nie wnikałem
:)

nano

  • 9079 / 5074
  • Ekspert
29-09-2021, 10:53
Pane Chawranek


jak mowilem   trza  posluchac zeby decenic magie poteznego grania


sweitne fotki b b b dziekuje

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
29-09-2021, 22:59
I żeby słuchanie szło gładko i bez zakłóceń to trzeba popracować trochę.
   No to się robi :)











Myślałem że rozbite któreś łożysko, ale nie :)
  Samosmarne, tyle że olej już dawno się ulotnił z porów.
    Uzupełni się
:)

nano

  • 9079 / 5074
  • Ekspert
30-09-2021, 11:19
jaka komorka robisz te fotki ?

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
30-09-2021, 18:46
nano

Zwykły budżetowy Huawei P30 Lite MAR-LX1A-  tak na nim pisze.  Kupiłem go bo zauważyłem przy macaniu w sklepie że klawisz głośności robi też jako spust migawki.  Po lewej stronie ale zawsze to coś- prawie jak w Soniaczach :)
 A potem skapowałem że jak na telefon to całkiem nieźle sobie radzi fotograficznie.  Kręci filmy też nieźle.
    I na dokładkę obsługuje APTX w bezprzewodowej transmisji i świetnie współpracuje ze słuchawkami Sony.
(bodaj lepiej jak sam sony-- spoko-- mam porównanie )

Poza tym jest zaokrąglony szpetnie i śliski jak namoczone mydło :(
   No ale ja lubię kanciate to tego można nie brać pod uwagę.

pień

  • 2341 / 1120
  • Ekspert
02-10-2021, 21:30
Dzisiaj miałem plan skończyć JVC.  Jednak obiektywne trudności zmuszają do przesunięcia terminu oddania obiektu do użytku.
Mojego ma się rozumieć :)
  Tą obiektywną trudnością jest silnik.  Pisałem już że on jak od pralki Frania, jakiś taki mało japoński.
(Zwyczajnie mnie wk....  za każdym razem gdy na niego spojrzałem)
    W z/w z tym zrobiłem jednoosobową naradę i postanowiłem żeby udoskonalić tą konstrukcję.  Magnet z takim głosem jak tenże JVC zasługuje na napęd >   bezszelestny :)
      Postanowiłem min.    poza doborem smaru-   do mocno obciążonych łożysk ślizgowych.  Dorobić uszczelnienia- coby to mazidło trzymało się w pobliżu miejsca swojej pracy.
  A nie rozlazło się gdzieś po kilku godzinach.

Panewka czołowa- ta przy czopie na rolkę dostała uszczelnienie z obu stron.   Luzy poosiowe silnika umożliwiały ten manewr i dały ok :
0,7-0.8  mm   od strony wewnętrznej.   Z zewnątrz bez problemu bo ok 1,5 mm  luzu zostawało do rolki.
  Postanowiłem lekko wytłoczyć moje >uszczelnienia<   żeby było miejsce na środek smarny. 
Zmieściło się w sumie sześć tłustych kropel :)
     Dla tego gabarytu łożyska to niezły zbiornik wyszedł.
Od strony komutatora nic nie trzeba było robić bo w miarę sensownie wyszło z fabryki.





Trochę się machnąłem w obliczeniach i wewnętrzne uszczelnienie zabrało jakie  0.2  mm.
  Trzeba było trochę tuleję dystansową spiłować.
    No ale wszystko działa jak należy.
Silnik podłączyłem do prądu i przechodzi aktualnie próbę zdawczo-odbiorczą.
     Już tak ze dwie godziny i wszystko przebiega zgodnie z założeniami.
Tzn:    pracuje bezszelestnie

   Dopiero położenie na porcelanowym talerzyku podnosi poziom hałasu możliwy do uchwycenia uchem z niewielkiej odległości, jakie 30 cm.

  Jutro będę się jeszcze pierniczyć ze dwie godziny z tą rysą na klawiszu zanim go złożę.
      Dzisiaj już mi się nie chce

Ps.  oczywiście puszka Kwasu była potrzebna na materiał.  Tak jak kawałek cienkiej materii , zapomniałem jak to cholerstwo się nazywa.
  W każdym razie bardzo przypomina gumę ale jest olejoodporne.   Zwykły lateks rozpuściłby się w pi...... po kilku dniach.


....  jaaaa.  Jasna sprawa z tym napisem na klapie że dwa silniki :)
         Wstydzili się za ten od pralki :)   W razie czego >>   Przecie to nie my!!!   To nie nasz !!
« Ostatnia zmiana: 02-10-2021, 22:13 wysłana przez pień »