Audiohobby.pl

Kenwood KX-7030

Radmar

  • 1190 / 6586
  • Ekspert
07-06-2025, 18:12
Świetna robota, Kuba. Mimo niechętnego do współpracy sprzętu osiągnąłeś sukces. Gratulacje!
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Marek

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
13-06-2025, 10:54
Wielkie dzięki dla Kuby i oczywiście dla zaangażowanych w naprawie tego decka.
Kenwood nagrywa już bardzo fajnie i można się cieszyć z odsłuchu. 
Pozdrawiam Krzysztof

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
11-03-2026, 21:20
Kupiłem dwa dni temu za 100 zeta z myślą że będzie w razie co na części. Sprzedający w opisie miał że kupił go jakiś czas temu do naprawy ale z braku czasu postanowił go sprzedać.  Napisane było że się nie uruchamia ale nie zaglądał do niego tylko czekał w kolejce do naprawy.

Na pierwszy rzut oka widać nieoryginalne śrubki od obudowy.
Zaciekawiło mnie od razu lutowanie kabla zasilającego do płytki trafo. Chyba jest przylutowany na odwrót,  zresztą widać że był wymieniany. Może był odcięty i ktoś tak przylutował.
Nie podpinałem go do prądu bo nie jestem pewny tej diagnozy. Według SM  wydaje mi się że do oznaczenia COLD na plytce powinien być brązowy a jest niebieski.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2026, 21:31 wysłana przez Pancerek »

SAnd

  • 85 / 1045
  • Użytkownik
11-03-2026, 21:46
Przepraszam, ale czy na wtyczce też są oznaczenia kolorów? Nie, podłączasz ją dowolnie , więc to bez znaczenia jaki kolor gdzie przylutowany, no chyba że to angielska wersja bez bezpiecznika więc kolor ma znaczenie bo tam bezpiecznik jest we wtyczce.

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
11-03-2026, 21:58
Przepraszam, ale czy na wtyczce też są oznaczenia kolorów? Nie, podłączasz ją dowolnie , więc to bez znaczenia jaki kolor gdzie przylutowany, no chyba że to angielska wersja bez bezpiecznika więc kolor ma znaczenie bo tam bezpiecznik jest we wtyczce.
Niby tak, tylko po co w serwisowce opisane jest COLD 230V.  Może przelutuje jak ma być i zobaczymy co się stanie. Ponoć i tak się nie uruchamia.

No i nic się nie stało, nie działa.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2026, 22:06 wysłana przez Pancerek »

Hammer

  • 5736 / 2982
  • Ekspert
11-03-2026, 22:01
Odlutuj ten kabel sieciowy i zrób porządek na płytce bo syf jakiś.
Bez kable pomierz uzwojenia trafo wejściowe i dopiero jak jest ok, to podlutuj kabel, też go pomierz osobno na zwarcie i dopiero włączaj.
A potem reszta.

Jak chcesz być dokładny to odłącz trafo złączke od płytki i pomierz zasilania zmienne z trafo na płytce bez elektroniki.

Dobrze by było sprawdzić płyte główną d spodu czy ktoś coś nie grzebał

grzebane sprzęty mogą mieć niespodziewanki

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
11-03-2026, 22:08
Odlutuj ten kabel sieciowy i zrób porządek na płytce bo syf jakiś.
Bez kable pomierz uzwojenia trafo wejściowe i dopiero jak jest ok, to podlutuj kabel, też go pomierz osobno na zwarcie i dopiero włączaj.
A potem reszta.

Jak chcesz być dokładny to odłącz trafo złączke od płytki i pomierz zasilania zmienne z trafo na płytce bez elektroniki.

Dobrze by było sprawdzić płyte główną d spodu czy ktoś coś nie grzebał

grzebane sprzęty mogą mieć niespodziewanki
Dzięki za poradę,  serwisowka i sprawdzamy.

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
15-03-2026, 10:05
Rozebrałem go na podzespoły i niestety płyta z sekcja zasilania jest pęknięta,  nie wiem co za macher to rozkręcał i skręcał że potrafiła pęknąć. Pomiędzy pęknięciem nie ma przejść więc ścieżki uwalone.
Jest jakaś szansa to naprawić? 

RetroTape

  • 933 / 1493
  • Ekspert
15-03-2026, 10:33
Jest jakaś szansa to naprawić? 
Jest, można połączyć punkty lutownicze przed i za pęknięciem za pomocą kabelków, tak na szybko policzyłem że będzie około 20 połączeń, więc nie aż tak dużo. Można też spróbować jakoś usztywnić płytkę tak aby się nie wyginała w tym miejscu.

pień

  • 3275 / 1720
  • Ekspert
15-03-2026, 11:04
Rozebrałem go na podzespoły i niestety płyta z sekcja zasilania jest pęknięta,  nie wiem co za macher to rozkręcał i skręcał że potrafiła pęknąć. Pomiędzy pęknięciem nie ma przejść więc ścieżki uwalone.
Jest jakaś szansa to naprawić?


Znam ból.   Kiedyś w transporcie otrzymałem magnetofon na który się napaliłem i tak to mniej więcej skończyło się dla niego.   Pająk poszedł po płycie i wpip przerwanych ścieżek.
   Nic do głowy i jeżeli nie zależy Ci na estetyce to w miejscach pęknięć zeskrob do metalu- obcynuj i dołóż kawałki miedzianych drucików-  oczywiście wlutowanych w to miejsce.
   W dalszym ciągu >  Jeżeli chcesz wzmocnić to pasek recznika papierowego kuchennego złap na super glue.  Złapie to już trzyma ale można zaszaleć i powtórzyć manewr.   Zbudujesz jakby drugą warstwę laminatu :)    Będzie wyglądać paskudnie ale będzie działać :)


--- to raczej nie wina super machera tylko zaliczył glebę czy cóś.   Może żona okazywała swoje uczucia co do hobby gościa.
Powaga hehehehe
  Sąsiadowi playstation na Frankensteina przerabiałem hehehehe

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
15-03-2026, 11:08
Jest jakaś szansa to naprawić? 
Jest, można połączyć punkty lutownicze przed i za pęknięciem za pomocą kabelków, tak na szybko policzyłem że będzie około 20 połączeń, więc nie aż tak dużo. Można też spróbować jakoś usztywnić płytkę tak aby się nie wyginała w tym miejscu.
O usztywnieniu też pomyślałem,  ona akurat jest zawiesona w powietrzu więc by pasowało jakoś wzmocnić.

Macio4ever

  • 763 / 438
  • Ekspert
15-03-2026, 12:04
Ja bym kleił na żywicę, a wzmocnienie np z paska laminatu dał od strony elementów na krawędzi płytki.
Reszta to skrobanie i lutowanie.

RetroTape

  • 933 / 1493
  • Ekspert
15-03-2026, 12:16
Sklejenie takiej płyty raczej będzie nieskuteczne, narobi się większy bałagan niż potrzeba. Materiał z której zrobiona jest PCB praktycznie niczym się nie skleja, próbowałem dawno temu różnymi klejami, ale połączenie jest bardzo słabe lub nie ma go wcale.

Nie skrobałbym również ścieżek, bo to pracochłonne, nieestetyczne i w sumie nic nie da, bo pola będą bardzo małe i jak to się wygnie to urwie wszystko ze ścieżkami i całym niby usztywnieniem z tych drucików, które zrobimy. Dużo szybszą metodą, skuteczną i bezproblemową jest lutowanie po polach lutowniczych kabelkami.

Jeśli podparcie było w tym punkcie z dziurką, to bym z niego zrezygnował i zrobił nowe za miejscem pęknięcia, można zrobić od dołu szeroką nóżkę, na której wszystko się oprze. Może się okazać, że dodatkowe usztywnienie nie będzie potrzebne. Jeśli tak to można pomyśleć dalej.

Pancerek

  • 98 / 1704
  • Użytkownik
16-03-2026, 06:05
Jeśli podparcie było w tym punkcie z dziurką, to bym z niego zrezygnował i zrobił nowe za miejscem pęknięcia, można zrobić od dołu szeroką nóżkę, na której wszystko się oprze. Może się okazać, że dodatkowe usztywnienie nie będzie potrzebne. Jeśli tak to można pomyśleć dalej.
Myślę że trzeba będzie zrobić podporę bo od miejsca obecnego do złamania jest parę centymetrów,  mimo że pęknięcie jest w miarę stabile uchroni go przed dalszym ewentualnym zlmaniem.

chorazy3

  • 2350 / 2286
  • Ekspert
16-03-2026, 09:39
Jak raz miałem taki problem to zdrapałem soldermaskę, dałem topnik i polutowalem końce. Następnie nałożyłem w tych naprawionych punktach soldermaskę UV. Przy tylu łączeniach co u Ciebie powinno wytrzymać. Ewentualnie daj jakieś wzmocnienia przy brzegach płyty.
Druga opcja to kabelki.
Paweł