Audiohobby.pl

Subwoofer zamiast adaptacji pokoju?

gruesome

  • 423 / 4233
  • Zaawansowany użytkownik
28-11-2019, 19:20
Czy ktoś wie czy ma sens wstawianie subwoofera do pokoju jako substytutu adaptacji pokoju? Idea jest taka, że subwoofer można wygodniej ustawić w większej liczbie miejsc w pokoju, czyli można popróbować, gdzie będzie najlepsza akustyka. A wiadomo, że bas do 200Hz ma całościowo największe znaczenie.

Gustaw

  • 2235 / 1716
  • Administrator
01-12-2019, 20:36
Czy ktoś wie czy ma sens wstawianie subwoofera do pokoju jako substytutu adaptacji pokoju? Idea jest taka, że subwoofer można wygodniej ustawić w większej liczbie miejsc w pokoju, czyli można popróbować, gdzie będzie najlepsza akustyka. A wiadomo, że bas do 200Hz ma całościowo największe znaczenie.

Jeżeli wstawienia subwoofera nie rozważasz tylko w kontekście użycia go w kinie domowym to, wg. moich doświadczeń z subami z różnego pułapu cenowego, proponuję odpuścić sobie ten temat.

gruesome

  • 423 / 4233
  • Zaawansowany użytkownik
01-12-2019, 21:24
Ja spotkałem się z pozytywnymi opiniami odnośnie używania suba do stereo, nawet w muzyce klasycznej. Podobno poprawia całościowo cały dźwięk, np. przestrzenność, poprzez to, że górny zakres jest lepiej akcentowany na tle niskiego basu.

Tylko nie wiem jak to jest z częstotliwościami <35Hz w małym pokoju 20m2, niektórzy twierdzą że to za mały pokój żeby odtworzyć poprawnie takie dźwięki ze względu na długość fali?

Generalnie chodzi mi bardziej o realną poprawę akustyki gdy nie ma możliwości gruntownej adaptacji pokoju, nie zależy mi za bardzo na przenoszeniu niskich częstotliwości, mogę żyć z subem ustawionym na odcinanie <50Hz. Aktualnie jak sobie sprawdziłem granie na generatorze tonów, to mam dwa głośne piki: 130Hz i 190Hz.

Gustaw

  • 2235 / 1716
  • Administrator
01-12-2019, 22:05
Dźwięk subów jest zwykle odklejony od reszty pasma. Prawie nie spotkałem jeszcze klasycznego suba, aktywnego lub pasywnego, który by "nadążał". Lepiej mieć dobry bas do 50Hz niż ciągnący się 25 Hz. Sam mam pokój 22m2 i właśnie to jest nawiększy problemem. Bas cięty ok 50Hz z zamkniętej konstrukcji Klipsch Heresy, jest zwyczajnie lepszy niż 27 Hz z otwartych Focali.
Miałem kiedyś na testy jakiegoś drogiego sub-a JM Lab i niestety pomimo sporych pieniędzy, które trzeba było dać za to monstrum kompletnie się nie sprawdził. Miałem też u sobie inne konstrukcje, z bardzo różnych przedziałów cenowych i zawsze było zwyczajnie słabo. Być może jakiś Velonyde z systemem pomiarowym da radę ale jestem co do tego pomysłu bardzo sceptyczny. Raz tylko firmowy sub zagrał właściwe i było to w małym pomieszczeniu u znajomego. Był to sub specjalnie dedykowany do kolumn JM Lab Point Source 5.1 (stare, małe kolumny, konstrukcja w układzie dAppolito).
Innym razem słyszałem podwójne suby DIY, w obudowie otwartej, bardzo nisko cięte, które poprawiły, co dziwne, średnicę. Właściel trochę i słuchał a i tak w końcu wylądowały w piwnicy.
Nie twierdze, że uzyskanie dobrego dźwięku z suba nie jest możliwe. Sądzę jednak , że jest to na tyle trudne, że cieżko coś będzie wyszukać i lepiej poszukać odpowiednich kolumn niż dobierać suba do kolumn już posiadanych.

Stawiam tezę, że dokładając sub-a, jest wielce prawdopodobne, że dźwięk sobie pogorszysz a nie poprawisz ale oczywiście mogę się mylić.
« Ostatnia zmiana: 01-12-2019, 22:20 wysłana przez Gustaw »

Karol

  • 1246 / 2725
  • Ekspert
01-12-2019, 22:50
Czy ktoś wie czy ma sens wstawianie subwoofera do pokoju...

Zrobiłem kiedyś coś takiego i moim zdaniem ma to sens.
Suba ukryłam za szafką telewizyjną tak, że nikt ze słuchających nie wiedział, że jest. :)
Podłączyłem przez niego kolumny, puściłem muzykę i żona przybiegła sprawdzić z kuchni, co się dzieje. :)
Dźwięk robił wrażenie. Grało to tak, że wszyscy dopytywali, co to za kolumny, czym napędzane.
Po jakiś 4 latach skończyło się dobre, bo sub zamilkł. Nie wiem czy opłaca się go reperować.
Może sobie taki (lub podobny), po prostu odkupię. @gruesome, możesz sam spróbować jak to będzie u Ciebie.
Trzeba tylko wybrać coś takiego jak ja i podłączyć kolumny do subwoofera. To był "Bose Acoustimass Powered System 2683-2".
Dokładnie taki, jak ten na Allegro. No może nie dokładnie taki, bo mój maił białą obudowę i była ona w dożo lepszym stanie.
Na tym sprzęcie od Bose, na pewno to zagra. Wydatek żaden, tylko nadźwigać się trzeba.
Kabel ze złączem DIN, potrzebny do połączenia suba ze źródłem, kupisz za parę złotych albo dorobisz sobie sam.
I niech gra muzyka... Sam zobaczysz (usłyszysz), czy ma to sens i czy warto coś takiego zrobić. :)
« Ostatnia zmiana: 02-12-2019, 00:39 wysłana przez Karol »

Max

  • 2136 / 3792
  • Ekspert
02-12-2019, 08:01
Z mojego systemu kolumnowego (włączając pokój i stolik) zostało w tym roku tylko źródło (i kable).
Wszystko jest wystrugane na nowo, a jeśli nie "na gotowo", to przynajmniej, mam nadzieję, na długie lata.
Jedno z nowo testowanych urządzeń spowodowało natychmiastowy opad szczęki i banan na twarzy, a decyzja odnośnie włączenia owego ustrojstwa do systemu pojawiła się z automatu (podjęta w mniej niż minutę). Które to urządzenie ?
Oczywiście, że tak - subwoofer.
Od tych kilku tygodni, kiedy gra u mnie sub, włączanie systemu zaczynam od niego (żeby nie zapomnieć ;), a muza bez owego turbo mruknięcia wydaje się wykastrowana (gatunek obojętny - przetestowałem wszystko, ale słucham wyłącznie klasyki). 
W nowym pokoju audio przybywa sprzętów a akustyka ewoluuje - w przyszłym roku pojawi się m.in. potężny rogowy regał na płyty. Bardzo prawdopodobne, że na koniec pobawię się jeszcze z klockami preparującymi akustykę, bo o ile w ciągu kilku miesięcy stopniowo przyzwyczajałem się do warunków w których słucham, z początku pogłosowość wydawała się męcząca w porównaniu do poprzedniego pokoju.
Testowałem urządzenia REL z serii T, ostatecznie został największy T9. Są to grajki teoretycznie najszybsze i najlepiej nadające się do muzyki (niczego innego w domu nie miałem). Rada jest prosta, bierz na chatę i testuj, bo warto. Dla mnie granie na kolumnach podstawkowych bez suba nie ma już sensu. 

Max

  • 2136 / 3792
  • Ekspert
02-12-2019, 11:13
Chłopaki w wątku obok mądrze dyskutują, choć ja nawet nie będę udawał, że mam ochotę na rozumienie.
Ma być dobrze "na ucho" i tyle.
I tak, "ludzie lubią bas" (niekoniecznie podbity, raczej naturalny, byle obecny).

W popie trza to u mnie skręcić (częstotliwość i volume) do 1/3, a w klasyce zagra ustawiony na godz 12 :)
Tak to sobie póki co wypracowałem. Kwestia pokoju, wielkości suba i nagrania. Przy gęstych realizacjach, np. Eric Clapton, trza skręcić do minimum albo wyłączyć. Z klasyką, np. koncerty fortepianowe Zimermana (Chopin, Rachmaninow), subwoofer definiuje brzmienie (tak fortepianu jak orkiestry) i odbiór utworów na nowo. 
 

Road To Nowhere

  • 983 / 4297
  • Ekspert
02-12-2019, 11:31
Ciekawy temat ,może nie sub zamiast adaptacji akustycznej ale zastosowanie suba w stereo
z kolumnami podstawkowymi ma już jakiś sens .
Nawet dobry sub w obudowie zamkniętej nie będzie "nadążał" z basem ale wolę to
niż na siłę "konstrukcyjne kombinacje" z basem  w mini monitorach .

Max

  • 2136 / 3792
  • Ekspert
02-12-2019, 11:41
Nie mam porównania i nie zamierzam się wymądrzać, ale REL chwali swój sposób podłączania wysokopoziomowego za pomocą specjalnego kabla speakon. Naprawdę, jeśli dobrze trafić z ustawieniami, nie ma rozlewania się, buczenia czy spowolnienia na basie. Choć w istocie najwięcej zależy od samego nagrania, więc, co trochę irytujące, przy żonglerce płytami człowiek nabiega się między subowymi pokrętłami a kanapą :)

gruesome

  • 423 / 4233
  • Zaawansowany użytkownik
02-12-2019, 11:44
Ogólny temat używania suba w stereo ciekawy, ale mnie by bardziej interesowało to co w temacie wątku. Czyli doświadczenia typu "miałem piki na wyższym basie, wstawiłem suba, poprzesuwałem suba trochę po pokoju i piki zniknęły".

Zastanawia mnie jeszcze jak to jest z kierunkowością basu, niby bas nie jest kierunkowy, ale podejrzewam że przy odcięciu 200Hz i ustawieniu pojedynczego suba z boku kolumn będzie wyraźnie słychać, że gra z boku.

Max

  • 2136 / 3792
  • Ekspert
02-12-2019, 12:01
Zaczynałem od ustawienia między kolumnami. Było dobrze.
Docelowo trafił do kąta (za karę, że taki wielki) i nie słyszę żeby coś się brzmieniowo spaprało.

A Ty gruesome nie "podejrzewaj" tylko pakuj skrzynkę do pokoju i sprawdzaj.
Kombinacja wszystkich zmiennych (z naszymi głowami na czele) tak potężna, że wnioski tylko własne.
Naczelna zasada w audio.

Bacek

  • 1937 / 4290
  • Ekspert
02-12-2019, 14:50
Przy niskich częstotliwościach większość peaków na basie będzie wynikała z samych rozmiarów pokoju i miejsca gdzie siedzisz a pewnie mniej z faktycznego ustawienia suba.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

colcolcol

  • 603 / 3682
  • Ekspert
03-12-2019, 07:27
Wymiar pokoju nie ma znaczenia.
Szansa trafienia na strzałkę 1kHz w losowo wybranym miejscu odsłuchu jest niemal 100% wystarczy dla korekcji przesunąć głowę 15 cm do przodu lub tyłu. Przy 50Hz miejsce musimy zmienić o 3,5 metra czyli połowę długości fali. Jeżeli sub będzie konkretny czyli odtworzy choć 25-30 Hz to już mamy fale powyżej 10 metrów i kompletny misz-masz dźwiękowy. Będą miejsca, w których nie usłyszysz w ogóle 30 Hz a w innych (strzałka) będą się przesuwały lekkie przedmioty. Walczyłem z tym pół roku. 
 
« Ostatnia zmiana: 03-12-2019, 07:40 wysłana przez colcolcol »

Road To Nowhere

  • 983 / 4297
  • Ekspert
03-12-2019, 09:34
Czyli w malutkim pokoju lepszy mniejszy sub (nie schodzący tak nisko) ?

Max

  • 2136 / 3792
  • Ekspert
03-12-2019, 10:50
Czyli w malutkim pokoju lepszy mniejszy sub (nie schodzący tak nisko) ?

Wesoła może być próba odpowiedzi na to pytanie. Mnie jedni fachowcy (do lekko ponad 16m2) zdecydowanie rekomendowali najmniejszego (T5i), i rzeczywiście pierwsze wrażenie w popie/rocku/jazzie z tym maluchem było więcej niż pozytywne. Potem dowiozłem dwa większe i okazało się, że w klasyce, bez względu na skład (orkiestrowy, kameralny czy np. fortepian solo) jednak lepiej poradzą sobie duże (potęga i rezerwy mocy). Te większe pracują bez względu na materiał generując jakiś rodzaj wibracji, który autentycznie dobarwia całość. Muza z subem żyje, jest rozedrgana, niespokojna, dodatkowo co rusz zaskoczy cię łupnięciem mimo, iż znasz przecież materiał, który odsłuchujesz.
No zakochałem się w tym pudle - dlatego, być może, że takie antyaudiofilskie :)))
Trochę bez sensu radzić w kółko to samo, ale jak nie wstawisz do pokoju i nie zapuścisz w swoich warunkach, nie będziesz wiedział....
Gustaw przerobił stos skrzynek krzywiąc się i marudząc, u mnie pierwszy kontakt spowodował miłość dozgonną. Co ciekawe każdy z nas pisze szczerze i od serca ;) Taki skomplikowany jest ten audiofilski żywot.