Audiohobby.pl

Audiofil :)

Gustaw

  • 1642 / 1297
  • Administrator
17-04-2018, 23:53

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
18-04-2018, 07:35
Dochodzi jeszcze kontekst i artykulacja. Pewnie ważniejsze jest to, za kogo sami się uważamy.

Kiedyś widziałem na wsi scenkę: biegły kilkuletnie (!) dzieci i krzyczały dawać chuja!!!
Biegły za lisem, bo rodzice im powiedzieli o tym, że to szkodnik. Jeżeli w tramwaju usłyszę spie...j chuju od kobiety to będzie miało inne znaczenie i konsekwencje od wypowiedzi cwaniaczka.

Zagórski tak pisał o chuju:

"Zosieńka odrzuciwszy już wstydliwość wszelką
Na chuja spoglądała z ciekawością wielką,
Bo dotychczas o chuju niewiele wiedziała -
Raz od służebnych coś tam usłyszała,
Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa,
Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa..."

Normalnie nie przeklinam, ale po wódce z jedynym kompanem od trunków walimy k, h, p i co tam jeszcze, wtedy powiedzenie: "w chuj roboty" ma inny wymiar i nikt na nikogo nie warczy.

Audiofil jest dla mnie prymitywem, dla którego słuchanie szczekania psa za prawym uchem jest ważniejsze od odkrywania Bacha... Dodać należy, że ów prymityw ma często jakieś pieniądze i nierzadko wykształcenie.
Z drugiej strony jeżeli bardziej lubi trzepać konia niż flirt z nieznajomą, kto mu zabroni?

lancaster

  • 26408 / 3879
  • Administrator
18-04-2018, 12:49
"Trudno oczekiwać by kiedykolwiek doszło do powszechnego ujednolicenia sposobu używania terminu audiofil. Wersja ze słownika PWN jest wewnętrznie spójna i logiczna, ale w zestawieniu z realiami rynkowymi niepraktyczna."

i tu  pomoca przychodzi niezawodna Wiki :

https://pl.wikipedia.org/wiki/Audiofil

:-)

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
18-04-2018, 18:43
Spotykałem się z jednym audiofilem w celach odsłuchiwania muzyki :), ale do dalszych spotkań zniechęcił mnie wyklejeniem całego (!!) wnętrza pomieszczenia folią aluminiową do grilla.
Inteligentny, wrażliwy, ale żeby wierzyć w działanie kulek z łożysk podkładanych pod stopki wzmacniacza i upierać się przy słyszeniu wpływu tych kulek?

 

lancaster

  • 26408 / 3879
  • Administrator
18-04-2018, 19:15
wyjasnienie.
TVN prawe Ci powie :

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
18-04-2018, 19:34
Każdy człowiek jest podatny na hipnozę i promil kobiet :)

mops

  • 600 / 678
  • Ekspert
18-04-2018, 20:22
Czytając przypominały mi się jakieś audiofilsko profesjonalne przewody do głośników za pierdylion złotych.Co w tym niezwykłego?
Wymieniałem kilka dni temu przekaźniki we wzmacniaczu.Opór na zamkniętych prawie 2 Ohm.
Czyli doskonałe kable i kompletna blokada we wzmacniaczu.
Mnie mam że przeciętny posiadacz nie sprawdza tego.
Waldek.

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
19-04-2018, 06:33
Autor nie wspomniał jeszcze o tym co oczywiste, to słowo jak wszystko żyje i zmienia znaczenie.
Kiedyś było dla mnie synonimem osoby ciekawej świata, lekko odjechanej w poszukiwaniach, ale ciągle w klimatach "pasjonaci".

Dziś "audiofil" jest dla mnie szyderczym określeniem ćwoka przeprowadzającego ciągłe doświadczenia bez znajomości podstaw fizyki, który nie wyciąga z doświadczeń żadnych wniosków albo wyciąga idiotyczne, oparte o własne doznania emocjonalne.
Audio to chyba jedyna dziedzina, w której "audiofil" może twierdzić istnienie czegoś, czego nie ma. W innych dyscyplinach miałby przeje...ne.

Cashlack

  • 1271 / 3780
  • Ekspert
19-04-2018, 18:01
audiofilia to szukanie dziury w całym, na którym to szukaniu ktoś próbuje coś zarobić.

Najważniejsze jest wkręcenie audiofila w zastanawianie się czy bas jest już wystarczająco kontrolowany i zapomniał odczuwać radość ze słuchania muzyki jako takiej, choćby i z małego papierowego full range w dobrym radyjku w kuchni..
« Ostatnia zmiana: 19-04-2018, 18:12 wysłana przez Cashlack »
Lity drut, first watt, full range.

Cashlack

  • 1271 / 3780
  • Ekspert
19-04-2018, 18:05
ja moje kombo na owalnych sabach w oryginalnej małej odgrodzie , małego lampowca na rosyjskich pentodach SE, z Shozy Alien na wejściu i czyściutkich WAV zebranych ze świeżo kupionej płyty Dobranoc Lecha Janerki, już polubiłem wystarczająco, aby znowu posłuchać po prostu Lecha..

a klasyczne znaczenie audiofilii, to droga która doprowadziła mnie do stanu, w którym jestem zadowolony ze swojego systemu takim jakim on jest.

Shozy Alien potrafi być w swoim przekazie czasami tak LUDZKI, że nigdy nie słyszałem tego lepiej, nigdzie, ale te małe lapmki w odgrodę potrafią to też tak oddać.. Chord niby dodaje szczegółu, basu, przestrzeni, ale dopiero na tle Shozy słychać, że delikatnie rozbija i utwardza głosy ludzkie, a instrumenty nigdy nie dają aż takiego złudzenia że one naprawdę TAM SĄ, jak to czasami potrafi zrobić Shozy..
« Ostatnia zmiana: 19-04-2018, 18:22 wysłana przez Cashlack »
Lity drut, first watt, full range.

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
20-04-2018, 20:57
...z małego papierowego full range w dobrym radyjku w kuchni.
Można z takiego radyjka co najwyżej komunikatów Rydzyka o nr konta posłuchać...

cadam

  • 4264 / 3878
  • Ekspert
20-04-2018, 21:09
Warto posłuchać szerokopasmówek z aluminiowymi membranami

http://www.ejjordan.co.uk/products/eikona/

http://www.eadsweden.com/drive-units/

NE5532

  • 197 / 3829
  • Aktywny użytkownik
20-04-2018, 22:09
Definicja uściślona: Audiofil to osoba szczególnie zainteresowana jakością dźwięku odtwarzanego w domowych systemach audio.

Dwa komentarze:
1) Większość ludzi o elektroakustyce wie niewiele i nie zna też rynku audio.
2) Wypowiedzi, które audiofilizm utożsamiają bądź to z elitarnym klubem wysublimowanych zainteresowań, bądź to z różnymi anomaliami należy traktować jako sygnał ostrzegawczy.

I to w zasadzie tyle. Jestem audiofilem i pozdrawiam wszystkich audiofili.
Nie mam czasu ... zarobiony jestem, włosy mi rosną ...

colcolcol

  • 476 / 3264
  • Zaawansowany użytkownik
21-04-2018, 05:58
Wypowiedzi, które audiofilizm utożsamiają...

A nie mogą?

tetejro

  • 1659 / 967
  • Ekspert
02-05-2018, 17:27
Jak to  ? Moga czy ni emogą? Przeciez utożsamiaja więc MOGĄ.

Definicja audiofili jako zboczenia czy choroby psychicznej jest utrwalona od dawna. Pamiętacie moze taką reklame radiową chyba Fiata Punto? Sprzed bodaj pietnastu lat...
"Paweł kupil sobie Punto z zestawem stereo i ośmioma głośnikami
- To co on? Jakis aidiofil?
- Niee, normalny zdrowy chłopak"

Wiec ni ema pytania czy audiofilia może byc utozszamiane albo czy prawidłowo. oOna po prostu JEST tak utożsamiana i dzieję się to za sprawą audiofilów. Wżród którcyh jest jakos tak szczególna nadreprezentacja idiotów.

PS. ustawienie odtwarzacza z jakimkolwiek mechanicznym odczytem czy zapisem na kolkach łozyskowych to jest debilizm do kwadratu. Nawet bdyby bowiem uzanć ze owe kulki maja w cudowny sposób izolowac od drgań, co ma wnosić podobno słyszalna przez audiofilii poprawe brzmienia, to z fizycznego punku widzenia jest niemoźliwe. Takie kulki w misce moga co najwyzej miec efekt odwrotny. Będzie się to bujało jak żyd przy scianie.