Audiohobby.pl

Oppo R.I.P

saudio

  • 190 / 3106
  • Aktywny użytkownik
26-04-2018, 21:26
Easy come easy go. Tak samo jak szybko się pojawili tak samo szybko odchodzą.

Ktoś kupuje jeszcze coś M2Tech? Albo Calyxa? Hegel następny :)
A to oni mieli/ mają słuchawki?

To chyba tylko przykłady firm, które tak szybko jak przychodzą tak i szybko odchodzą.
Takich firm są dziesiątki o ile nie setki.

Czy ktoś pamiętam najlepszy wzmacniacz sprzed kilku lat? Halcro. Super-duper, nagrody i firmy ni-ma.
Tylko Hegel dalej produkuje, Calyx jest dostępny, a M2tech właśnie wypuścił mkIII.

Synthax

  • 2075 / 1945
  • Ekspert
27-04-2018, 11:16
Easy come easy go. Tak samo jak szybko się pojawili tak samo szybko odchodzą.

Ktoś kupuje jeszcze coś M2Tech? Albo Calyxa? Hegel następny :)
A to oni mieli/ mają słuchawki?

To chyba tylko przykłady firm, które tak szybko jak przychodzą tak i szybko odchodzą.
Takich firm są dziesiątki o ile nie setki.

Czy ktoś pamiętam najlepszy wzmacniacz sprzed kilku lat? Halcro. Super-duper, nagrody i firmy ni-ma.

Tak jak pisze Gustaw :)
Czasy mamy takie że każdy produkt jest wyliczonym zabiegiem marketingowym - ilość sztuk, zysk i koniec. Nie ma już wyścigu zbrojeń. Nic z nowinek nie czyni dźwięku lepszym niż już ten który udało się osiągnąć wcześniej, wiele lat wcześniej...

Oczywiście można tym faktem samych nowości wciąż się podniecać. Ale czy jest to droga do zadowolenia dla każdego to już inna sprawa :)

Gustaw

  • 1568 / 1148
  • Administrator
27-04-2018, 12:22
Easy come easy go. Tak samo jak szybko się pojawili tak samo szybko odchodzą.

Ktoś kupuje jeszcze coś M2Tech? Albo Calyxa? Hegel następny :)
A to oni mieli/ mają słuchawki?

To chyba tylko przykłady firm, które tak szybko jak przychodzą tak i szybko odchodzą.
Takich firm są dziesiątki o ile nie setki.

Czy ktoś pamiętam najlepszy wzmacniacz sprzed kilku lat? Halcro. Super-duper, nagrody i firmy ni-ma.
Tylko Hegel dalej produkuje, Calyx jest dostępny, a M2tech właśnie wypuścił mkIII.

Stawiam ptasie mleczko przeciwko misiom-żelatynkom, że za kilka lat nikt o tych firmach nie będzie pamiętać.
Obserwowałem szczególnie Hegla jak próbowano zrobić z tego niczego markę semi-premium.
Ilość kapusty władowana w reklamy tej firmy świadczyła o sporej marży na tej marce.

Co tam mamy jeszcze na tapecie? Reimyo? Magico? Vitus? Aurender?
Na mój nos - wydmuszki.


« Ostatnia zmiana: 27-04-2018, 12:24 wysłana przez Gustaw »

pastwa

  • 2674 / 3726
  • Ekspert
27-04-2018, 14:18
Ja bym dodal do listy nachalnie reklamowane  'ifi', spora przecietnizna (w sensie ze nic nadzwyczajnego) opisywana jako super produkt cena/jakosc.

Sekator

  • 84 / 1144
  • Użytkownik
27-04-2018, 17:17
To tak jak Audeze dokładnie.

Alucard

  • 77 / 1434
  • Użytkownik
15-05-2018, 15:47
Nie wiem gdzie napisać, ale skoro temat jest o firmie RIP,  to może dodajmy tu taką informację jeśli nie wszyscy słyszeli: na emeryturę odchodzi Tyll Heartsens z Innerfidelity. Koniec recenzowania. Teraz będzie mieszkał w aucie przerobionym na domek na kółkach, a stary dom poszedł na sprzedaż :)

rafaell.s.cable

  • 1085 / 3185
  • Ekspert
15-05-2018, 17:51
Easy come easy go. Tak samo jak szybko się pojawili tak samo szybko odchodzą.

Ktoś kupuje jeszcze coś M2Tech? Albo Calyxa? Hegel następny :)
A to oni mieli/ mają słuchawki?

To chyba tylko przykłady firm, które tak szybko jak przychodzą tak i szybko odchodzą.
Takich firm są dziesiątki o ile nie setki.

Czy ktoś pamiętam najlepszy wzmacniacz sprzed kilku lat? Halcro. Super-duper, nagrody i firmy ni-ma.
Tylko Hegel dalej produkuje, Calyx jest dostępny, a M2tech właśnie wypuścił mkIII.

Stawiam ptasie mleczko przeciwko misiom-żelatynkom, że za kilka lat nikt o tych firmach nie będzie pamiętać.
Obserwowałem szczególnie Hegla jak próbowano zrobić z tego niczego markę semi-premium.
Ilość kapusty władowana w reklamy tej firmy świadczyła o sporej marży na tej marce.

Co tam mamy jeszcze na tapecie? Reimyo? Magico? Vitus? Aurender?
Na mój nos - wydmuszki.


Poza Reimyo faktycznie zaczynając od Hegla (na ostatnich AVS ten ich topowy wzmak to jakaś tragedia była) ten sprzęt ma jeszcze sporą drogę do muzyki.

bum1234

  • 58 / 3381
  • Użytkownik
15-05-2018, 18:27
Trzeba podłożyć superszalbierska podstawke asura. Poprawia każdy wzmacniacz, kabel i listwę. Szkoda, że tylko w wyobraźni “konstruktora” :D

Compton

  • 69 / 1182
  • Użytkownik
18-05-2018, 20:04
No niestety, Audeze jeśli idzie o jakość wykonania to straszna bieda.
Noo, a dodatkowo na Twoim wzmaku paliły się jak kiełbaski na ognisku ;)
Ale ciii, już chyba wszyscy zapomnieli.
Można nakręcać nowy hajp!
Już rozumiem target - DT880 i pokrewne. Jak się spalą, raczej nikt nie będzie płakał, jak mi DT150 na podobnym wzmaku.

mikolaj612

  • 287 / 1428
  • Zaawansowany użytkownik
19-05-2018, 01:57
Ciekawe kiedy i komu się paliły :) ?
Jakoś miałeś w domu i nie pamiętam, żebyś wtedy marudził.

Miałem w domu z 8 par Audeze w swoim życiu.
Z każdymi był jakiś problem, a to padało okablowanie, a to luźne grille (wkręcane w surowe drewno bez żadnych tulejek).
To pałąk nierówno wypełniony, czy kiepsko obszyty.

Jedyne co tam było dobrze wykonane to opakowanie (kuferek) bo był kupowany od innej firmy.

Do dziś nie zapomnę EL-8, które niby całe metalowe a popękały jak tani i ordynarny plastik, oraz odpadał z nich lakier.
Że nie wspomnę o wypadających przewodach z konektorów, ruszyłeś się lekko podczas słuchania muzyki i bach - trzeba znów wpinać przewód aby za kilka minut wypadł.

Chyba z całej plejady najlepiej wykonane były LCD-X.
Co nie zmienia faktu, że większość klasycznych Audeze współdzieliła niemalże wszystko.
A seria EL-8 to tragedia pod względem wykonania.

To już dużo lepiej zrobione są plastikowe HiFiMany, takie HE-400i oraz HE-500 naprawdę wiele u mnie zniosły.
Miałem kiedyś używane LCD-2 ze skórzanymi padami, niby miały pół roku (tak twierdziła faktura) pady były tak zajechane, że wieloletnie słuchawki często z tanimi padami nie miały ich tak zniszczonych.
Skóra odpadała płatami :)

No cóż w takiej sytuacji? Wydaj 100 dolców na nowe pady :D

Stąd nie mam szacunku do tej firmy, inna sprawa, że znam kilka osób które miały LCD-2 oraz LCD-3, które padały dość często same z siebie, mnie ten problem dotknął pośrednio.
Miałem LCD-2F przez tydzień (ostatnie podejście), sprzedałem je i po pół roku padły.
Zupełnie pomijam tutaj takie kwiatki, jak to, że każda z trzech par LCD-2F grała zupełnie inaczej od siebie (łatwo wyczuwalne różnice).

Czy tak się rzekomo produkuje hi end za kilka tysięcy?
Na co można przymknąć oko to można, ale trochę dużo tych wad wykonania jak na produkt stricte premium.
Jakbym miał jedną parę, to wierzyłbym, że trafiła mi się bardzo trefna sztuka.

A miałem tych Audeze na głowie 8 par, z czego 7 na spokojnie w domu.
To, że ktoś nie zauważa takich fuszerek, albo nie kręci na nie przesadnie nosem, to nie znaczy, że problemu nie ma.

Z takimi EL-8 to Audeze samo się przyznało, że dali dupy.
Tak samo pamiętam tłumaczenie, gdy ludzie zobaczyli, że tam jest zwykły fornir a nie drewno (jak Audeze podkreślało).

Mi w kwestii Audeze nikt nie przegada, do jakości Oppo im daleko, do trwałości spartańskich i wizualnie tandetnych HiFiManów także.

Jedyne co z samych Audeze w kwestii wykonania bardzo mi odpowiadało to zamszowe nausznice, oraz ładny zapach po wyjęciu z kuferka :)