Audiohobby.pl

kolekcje sluchawkowe

pastwa

  • 2952 / 3998
  • Ekspert
13-03-2018, 18:30
(Rownie dobrze mogloby byc w Pogaduchach, ale ze to jednak o sluchawkach)


Bardzo chetnie zapoznam sie z argumentami na rzecz posiadania mocno rozbudowanej kolekcji sluchawek. Ja rozumiem, ze ktos posiada dajmy na to 2/3 pary, zamkniete i kolejne otwarte, czy tez przenosne i stacjonarne, ale za cholere nie lapie o co biega ludziom ze stadem nausznikow.

Notorycznie, na takim head fi, sygnatura i koles/panienka jedzie: Utopia, LCD4, LCD3, Stax 009/007 mk1/mk2, Ultrasone E5, K812, Beyery T1, Fostex 900, itd. Inaczej niz nerwica zakupowa tego nie ogarniam, to tak, jakby ktos nabyl 7 par kolumn, zamiast jednej dobrej (ewentualnie drugiej taniej do systemu 'kameralnego'). Wyglada to jak wielki zloty lancuch u rapera z Bronxu, no takie mam skojarzenie ;')) 

Ogarniam oczywiscie gdy ktos jest recenzentem i musi sie bogato odnosic do tego co konkurencja wysoko wycenila, ale normalny sluchacz muzyki musial jawnie zatracic tutaj zdrowa perspektywe (no chyba ze jest juz kolekcjonerem, niczym filatelista) i przestal sie koncentrowac na nudnej wizji muzyki, tylko wlasnie gromadzeniu dewocjonaliow. Najczesciej napedzane jest to przesadnymi zachwytami recenzenckimi. Czlowiekowi jawnie wowczas odpierdala i kupuje sluchawki czytajac ze te to juz bankowo 'najlepsze na swiecie' i ze 'przelom' i nie ma co sie zastanawiac tylko trza kosztowac Nirvany, potem wraca taki 'biedak' do rzeczywistosci ;'))

Osobiscie nigdy nie mialem wiecej niz 2/3 pary nausznikow (zazwyczaj jedne dobre do sluchania muzyki na codzien i jakies awaryjne badz mobilne), w porywach byly to wiec GS1000/K812/Pioneer, zamkniete DT150 lub DT880 oraz przenosne Koss Porta Pro.

ps. musze szybko poprawic swoja sygnature po tym wpisie ;'))

-Pawel-

  • 3965 / 3603
  • Administrator
13-03-2018, 18:53
hmm... ostatnio jakoś nie szukam tego naj naj dźwięku, a właśnie czasami chciałbym jeszcze raz posłuchać pewnych utworów na AKG K1000, niekiedy mam chęć sięgnąć po HD650 podpięte pod jakiś byle jaki out w odtwarzaczu, innym razem fajnie byłoby przypomnieć sobie jak to brzmiały stare dobre Grado na torze lampowym. Z mojej perspektywy wolałbym mieć 90% nauszników, które dawno sprzedałem szukając "Graala" niż te najlepsze, wybrane po latach doświadczeń i $$ wydatków ;-)
« Ostatnia zmiana: 13-03-2018, 18:55 wysłana przez -Pawel- »

Gustaw

  • 1686 / 1419
  • Administrator
13-03-2018, 23:59
Słuchawki, to oprócz oczywistości, że służą do słuchania, to jednak gadżet. Lubimy gadżety. :-)
Jeden zbiera zegarki, inny puszki po piwie a inny słuchawki. Mam chyba z 5-6 zegarków (tanich). Sensu nie ma w tym żadnego ale lubię się nimi trochę pobawić, podotykać, założyć. Nawet godzina nie jest zbyt ważna. Zwykłe gadżeciarstwo i tyle :-)

aulait

  • 1243 / 3658
  • Ekspert
14-03-2018, 07:52
Obnoszenie się ze złotym łańcuchem to stan umysłu, równie dobrze takim łańcuchem może być jedna para słuchawek, buty, samochód... co kolekcja. Myślę, że większość kolekcjonerów to po prostu pasjonaci. Z mojej perspektywy (uderz w stół na nożyce się . odezwą :) ) mógłbym powiedzieć, że posiadanie jednej najlepszej pary słuchawek, to takie podejście, że "albo rybki, albo akwarium" :))) Nawet najdroższe słuchawki brzmią tak odmiennie, że nie wszystko brzmi na nich równie dobrze. Czasami wręcz niektórych nagrań nie da się na nich słuchać. Np Cocteau Twins  "Treasure" na Sennheiser Orpheus I i II prawie nie da się sluchać a na taniutkich DT990 PRO Beyerdynamica słucha się wybornie. A chyba w sprzęcie do odtwarzania muzyki chodzi o słuchanie muzyki ;)

Road To Nowhere

  • 960 / 4001
  • Ekspert
14-03-2018, 08:01
Posiadam trzy pary słuchawek ,każde wykonane w innej technologi ,dzięki czemu ogarniam bardziej
całościowo słuchany repertuar a słucham prawie wszystkiego .

Dynamiki: HD800 ( z Questyle i OTL-em) ,mój tzw. zestaw roboczy ,praktycznie wszystko brzmi na tym dobrze,
niesamowita przestrzeń ,b.dobra rozdzielczość i dynamika.
Zadziwia jak potrafią strawnie podać słabo zrealizowane koncerty rockowe z lat 70-siątych

Planary : Audeze ( z Questyle  i lampowy 2a3 poprzez tzw. reduktor z odczepów głośnikowych) .
Uzupełnienie poprzednich do trochę mniej skomplikowanej muzy ,tzw. łupania .
Impakt ,bas ,realistyczna średnica ,na nowo odkryłem Metallicę ,która ma podobno nie najlepiej
zrealizowane płyty a tu się okazało ,że jednak nie .Od tego basu można się uzależnić ,potem
niestety odczuwa się jego niedobór na innych nausznikach .

Elektrostaty:Stax SR009 + Eurydyka "są moja niedzielą" :-) .Nie ma zmiłuj ,słabe realizacje odpadają :-(
ale jak już coś podejdzie to latam pod sufitem . Dzięki elektrostatom odkryłem na nowo klasykę ,na
niczym tak dobrze nie wypada a słuchałem wiele topowych konstrukcji .

W tytule wątku "kolekcje słuchawkowe" ,na kolekcje się patrzy ,podziwia i czasami odkurza ,u mnie
cały czas pod prądem w intensywnym użytkowaniu .



Leszek

  • 242 / 3999
  • Aktywny użytkownik
14-03-2018, 09:27
Road>które Audeze?

Road To Nowhere

  • 960 / 4001
  • Ekspert
14-03-2018, 10:16
Najpierw miałem LCD3 ale stwierdziłem ,że w moim przypadku szkoda "zamrażać" tak dużo kasy
a otrzymać w sumie tak niewiele więcej od posiadanych aktualnie LCD2c .
To co słyszałem z LCD3 miałem częściowo z HD800 z OTL-em (oczywiście oprócz tego specyficznego basu).
LCD2c są bardziej bezpośrednie i nie takie zniuansowane jak LCD3 ale akurat do
tej muzy do jakiej je przeznaczyłem to nawet lepiej .
Na Questyle na pierwszy rzut ucha od razu słuchać "wyższość" LCD3 ale już z 2a3 nie jest
to takie ewidentne i wychodzi więcej ukrytych zalet niższego modelu .
Żeby nie było ,LCD3 to lepsze słuchawki (bardziej uniwersalne) niż LCD2c ale te ostanie
kupiłem "nówki sztuki" za lekko powyżej 2kzł .

pastwa

  • 2952 / 3998
  • Ekspert
15-03-2018, 13:56
Jestes Road najbardziej zorganizowana muzycznie osoba odnosnie kolekcji sluchawkowej ;'))


ps. HD800 oraz LCD2 rzeczywiscie, znacznie lepiej dopelniaja sie nawzajem niz LCD3, ktore wlasnie ida brzmieniowo w strone Sennheiserow, tracac jednoczesnie 'wybaczliwosc' nizszego modelu.

Road To Nowhere

  • 960 / 4001
  • Ekspert
15-03-2018, 20:29
A jak pięknie "tupią" te LCD2c ,jak przechodzę potem na HD800 mam wrażenie ,że Sennki
nie mają basu :-)

Zadziwiające w tym jest ,że lepiej grają z odczepów wzmacniacza lampowego poprzez tzw. przejściówkę/reduktor niż z regularnego wzmacniacza słuchawkowego tranzystorowego ,do tego nie ułomka bo mającego na wyjściu XLR bez mała 2W na kanał .
Z lampy bas jest twardy ,krótki ,trzymany za twarz ,o mocy kafara ,do tego barwna bliska średnica
oraz góra jakiej próżno szukać w tranzystorze .

Żeby nie było to w tej beczce miodu jest też malutka łyżka dziegciu ,jest lekko słyszalny tzw. brum .
Jest to wzmacniacz mocy (po 2 lampy 2a3 na kanał) ma bardzo dobre trafa ale normalne bo takie
wystarczą do kolumn ,słuchawki niskoomowe wymagają jednak trafa niskoszumowego.
Ten brum słyszalny jest tylko w przerwach pomiędzy utworami i w bardzo ,bardzo cichych fragmentach.
Oczywiście można to bardzo istotnie ograniczyć ale siada wtedy trochę dynamika .

W przypadku muzyki jakiej na nich słucham ten brum to jest mała niedogodność .

Synthax

  • 2231 / 2217
  • Ekspert
17-03-2018, 09:01
W mojej ocenie największy spokój i satysfakcję audiofilską możną osiągnąć posiadając 1 parę, max 2. Ale różniące się od siebie sygnaturą modele ( a tak zawsze jest ) powodują że ciągle nasze uszy na nowo muszą sie adaptować. To potrafi zmęczyć...

aulait

  • 1243 / 3658
  • Ekspert
17-03-2018, 10:26
Moja mama ma 81 lat i od kilkunastu ma taki radiomagnetofon z CD Panasonica na pilota. Też osiągnęła spokój audiofilski :) W sumie takie podejście jest super, nie ma problemów :)))

Mi chodziło o coś innego i pewnie  Road To Nowhere też. Nie ma słuchawek, które odtwarzałyby wszystko w sposób satysfakcjonujący. Nawet jeśli jest to sprzęt słuchawkowy za astronomiczne pieniądze, jaki był np na odsłuchach Orfeuszy w Warszawie. Więc, albo dobiera się nagrania do sprzętu, albo sprzęt do nagrań. Dla mnie osobiście priorytetem jest muzyka, więc dobieram do niej sprzęt. Oczywiście, ktoś może słuchać bardzo wąskiego repertuaru, więc w jego przypadku może starczyć jedna sygnatura brzmieniowa. Ja słucham bardzo zróżnicowanej muzyki, wiec oczekiwania co do sprzętu też różne.

Sekator

  • 216 / 1415
  • Aktywny użytkownik
24-03-2018, 07:07
Ja w tej chwili mam K701 do wszystkiego ( łącznie z doom czy death metalem), K272 jako zamknięte i K501 których nie potrzebuję i są na sprzedaż. A jeszcze jako, że rzadko na dworze słucham to KSC75. Kiedyś było więcej tylko po co?

Aha. Przykładowo My Dying Bride itp. kapele to dla mnie nie jest doom.
« Ostatnia zmiana: 24-03-2018, 07:13 wysłana przez Sekator »

aulait

  • 1243 / 3658
  • Ekspert
24-03-2018, 10:18
Miałem przez wiele lat K701 i muszę przyznać, że to bardzo fajne słuchawki, podobały mi się w nich barwy i przestrzeń. Z wad w codziennym użytkowaniu wymieniłbym konieczność głośniejszego słuchania, przy cichym brak basu i masakrowanie uszu przy chudo/ostrawo nagranych płytach.... krew z uszu :)
 W sumie "dawno, dawno temu w odległej galaktyce" słuchało się z korektorem graficznym, było to jakieś remedium na różne braki. Potem człowiek odkrył, ze najlepiej słucha się liniowo. Tylko co? Słuchawki są nieliniowe? Super linowe nie są. Nagrania są nieliniowe? Hmmm może skopane jakoś, bo przesterowane, ktoś zrobił dziką korekcje? Nie udało mi się odkryć sprzętu a słuchałem bardzo dobrych konfiguracji, również hiper drogich, na których wszystko grało dobrze. Paradoksalnie czasami na sprzęcie w samochodzie, czy niektórych mini/midi wieżach wszystko gra bardziej jakoś strawnie, na pewno  nie tak dobrze, realistycznie jak na lepszych sprzętach, ale wszystko jakoś gra. Bo mniejsza rozdzielczość, coś zakryte takim sobie basem, który jednak jest, coś co kuje na lepszym sprzęcie w nagraniu, w tańszym i słabszym przytłumione/wygładzone?

W sumie to nawet mam uniwersalny system słuchawkowy, DT990 PRO 250 om ze sklepanymi padami wpięte bezpośrednio do wyjścia słuchawkowego Della XPS M1330 albo starego Optiplexa. Wszystko da się posłuchać z przyjemnością. Tylko czy to dźwięk wysokiej klasy? Nie.
Zdecydowanie wyższej klasy dźwięk to np HD540 Reference Gold 600 om plus HV-1 Skorpion plus CD60 Marantza zlampizownay przez Pana Dubiela. Najwyższej klasy system z Orfeuszami, jaki wielu Kolegów, jak ii ja miało okazje odsłuchać w Warszawie. Czy na tych systemach da się odsłuchać z przyjemnością każdą płytę? Nie, choć niektóre nagrania brzmią oczywiście wybitnie!
« Ostatnia zmiana: 24-03-2018, 10:33 wysłana przez aulait »

StartRockToday

  • 171 / 2801
  • Aktywny użytkownik
04-04-2018, 02:00
W mojej ocenie największy spokój i satysfakcję audiofilską możną osiągnąć posiadając 1 parę, max 2. Ale różniące się od siebie sygnaturą modele ( a tak zawsze jest ) powodują że ciągle nasze uszy na nowo muszą sie adaptować. To potrafi zmęczyć...

Być może masz rację. Mi by pewnie 2 pary wystarczyły, ale mam trochę więcej i ma to też swoje zalety. Wracając po dłuższym czasie do jakieś pary (która nam się podobała i którą się nie przejedliśmy wcześniej) odkrywa się ją na nowo i daje to pewną przyjemność. Z tym przyzwyczajaniem ucha to miałem tak kiedyś i było to nie tylko męczące, ale nawet bolesne. Teraz o dziwo, mimo, że by w pełni wejść w dźwięk potrzebuję, krótkiego czasu na rozruch, to przesiadki są dużo łatwiejsze i przyjemne nawet. Poniekąd mam też taki system słabszych - lepszych nauszników. Te słabsze (superluxy) grają na tyle dobrze, żeby cieszyć (mają swoje pozytywy, których nie mają nie raz drożsi bracia), a wracając do lepszych można odczuć tą różnicę w jakości i z kolei delektować się smaczkami. Miałem podobny system jeśli chodzi o portable/stacjonarka. Pierwszy zestaw gra ciepło słodko, gęsto i z podkreślonym 3D, a stacjonarka bardziej neutralnie, z dobrą przestrzenią stereo.

Zamiast gonić za kolejnymi nowościami i zakupami to robię po prostu okrążenia. :)

Na pewno chciałbym posłuchać większej ilości nauszników, szczególnie tych lepszych na dobrych torach, ale mam jeszcze inne zajęcia, więc nie będę tu inwestował swojej energii, wystarczy, że na tym co mam muzyka cieszy. :)

barthuss1

  • 185 / 2912
  • Aktywny użytkownik
04-04-2018, 07:40
Ja koniec końców w kolekcji słuchawek zostałem z dwoma beyerdynamic`ami : otwartymi DT911 i zamkniętymi DT150(lekko zmodyfikowanymi). W odpowiednim zestawieniu grają bardzo dobrze i nie nie szukam już dalej bo to nie ma sensu, szkoda czasu i pieniędzy :) Posiadałem już różne słuchawki łącznie z zestawami Staxa, różnymi planarami (Hifiman, Fostex)  i innymi dynamikami jak Sennheiser i AKG. Tak jak w innych regionach techniki audio(wyłączając może cyfrówkę choć tu też używam starych rozwiązań), znacznego postępu jakościowego obcenie nie dostrzegam. Oczywiście że dobre planary i elektrostaty dają znaczną poprawę ale nie są lepsze od dobrych kolumn ;)
« Ostatnia zmiana: 04-04-2018, 08:09 wysłana przez barthuss1 »