Audiohobby.pl

D-dur, d-moll koncerty skrzypcowe i nie tylko

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
17-01-2018, 19:41
Tam prawie bluesa z trzciny słychać. Takiego umęczonego w pocie bez szans na lepsze jutro, tylko work, work, work :)

W Narodowym Forum Muzyki wystąpi Anne-Sophie Mutter. Ma jeden w D Bacha w programie. Dla samej akustyki warto odwiedzić ten "lokal". Co gwiazda wydusi z tego nudziarstwa?
&

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
18-01-2018, 19:17
Słyszeliście o "klątwie" 9 symfonii?
Dlaczego w ogóle słucham orkiestr - bo lubię totalny dźwięk. Uwielbiam nieskończoną ilość informacji muzycznych, pozamuzycznych., realizatorskich, bogactwo brzmień i rozmach.
9 w D z Karajanem, pożegnanie Mahlera:

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
24-01-2018, 11:26
Kończyła się na powyższym epoka oznaczeń dur, moll i tradycyjnie pojętych skal.
W muzyce zaczęła dominować skala dwunastodźwiękowa a nawet więcej. Szkoda tego pięknego okresu kultury europejskiej.
Brahms często w d w tańcach węgierskich. To melodyjne, skoczne i chwytliwe utwory, ale nie takie proste w wykonaniu jak by się zdawało.
Mistrz tym razem w G:


I płyta, do której często wracam:

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
08-02-2018, 14:44


W D dur, Jansen z Jarvim, Decca, wszystko pasuje.

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
25-02-2018, 21:07
Strawiński w D, potem zaprzyjaźnił się z dodekafonią.
Koncerty skrzypcowe są dla mnie kwintesencją muzyki a słuchanie ich na sprzęcie audio powinno być zakazane. Ale co zrobić? Strawiński nie żyje, Karajan też i trzeba się męczyć jak ślepy z farbami. Aby nigdy partia skrzypiec na żywo nie przestawała mnie wzruszać.

La Vendetta

  • 2 / 139
  • Nowy użytkownik
02-07-2018, 22:48
Może pojadę hitem, ale chyba nie było. Nie specjalnie znam inne wykonania, więc jeśli ktoś ma coś do polecenia, to chętnie posłucham tego Mendelssohna:




Sam rozgryzam ostatnio koncert Sibeliusa, ale chyba jeszcze chwilę mi to zajmie

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
12-07-2018, 14:13
Ten "e" nie mieści się w ramach tematu a z drugiej strony - a co tam, bo to raz nie na temat na naszym forum?:) :)

Mam na razie Menuhina z londyńczykami pod Previnem. Za romantycznie, za śpiewnie, za mało iskry, ale to taki standard:

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
14-07-2018, 15:18
Ale, ale :) młoda i ładna Hilary zagrała Mendelssohna w moim odczuciu ciekawiej. Nie jest rozegzaltowana i zachowuje zimną krew, do tego ta jej nienaganna technika hm..
W tym roku pojawiły się jej "Retrospective" ze wspaniałym d Bacha na dwoje skrzypiec oraz brawurowym rondzie D Paganiniego.
Koncert na dwa skrzypy Bacha brzmi rewelacyjnie a najbardziej urzekają mnie tryle i utrzymane w podobnym tempie genialne wibrata. Jak by te dwa upiększacze ze sobą korespondowały. Piękna barwa, piękny dźwięk, piękna muzyka. 

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
16-07-2018, 09:01
Gdyby trafił się Wam koncert jak niżej, zapnijcie pasy. Hilary pędzi w nim na złamanie karku. Z ciekawości zajrzałem do innych jej interpretacji i pozostawiają one to samo wrażenie spieszności. Ja potrafię zrozumieć młodą iskrę, nieokiełznaną chęć życia :) ale muzyka nie służy wyłącznie zaspokajaniu własnych wyuzdanych potrzeb a głównie uciesze słuchaczy. Tak wysokie tempo gry nie pozwala się wyciszyć.
Wśród artystów jest powiedzenie: nie pokazuj całej dupy, chyba o tym nie słyszała...

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
25-09-2018, 07:17

Egon@

  • 1208 / 1265
  • Ekspert
28-09-2018, 04:43
Colcol - śledzę i uczę się. Teraz zaczynam rozróżniać nagrania złe, słabe i dobre.
Kontynuj

Egon@

  • 1208 / 1265
  • Ekspert
28-09-2018, 04:51
W swoich zbiorach posiadam różne nagrania.
Niestety, nie mam tak wyrobionego ucha, ale po lekcji pojmuję o co chodzi.
Choć nie zawsze :) Ale to kwestia wyrobienia.

Przy okazji zrobię ci to samo z arią Królowej nocy.
To wyjątkowo trudna aria mozattowska. Ale natychmiast poznasz mistrzostwo.

colcolcol

  • 494 / 3295
  • Zaawansowany użytkownik
17-10-2018, 07:35
Wczorajsze popisy Altberg Ensemble w łódzkiej grocie ze szkła i granitu doprowadzały mnie chwilami do płaczu.
Program zapowiadał się ciekawie, Bach w D, Vivaldi w d, Handel w D i do tego radosne F Carla Bacha a niemal wszystko było do dupy: odwalili pańszczyznę w spodniach i wytartych sweterkach, stroili się dłużej niż koncertowali a i tak fałsz był niemiłosierny. Jedynie młodość zespołu trochę tłumaczy brak wzajemnego zrozumienia, ale już braki w warsztacie, brak pomysłu na całość utworów czy wreszcie znudzenie własna grą powinno doprowadzić publikę do wyjścia, jeszcze kwiaty dostali.
Sorry, ale takie wykonania zabijają muzykę.
Musiałem rąbnąć w c na odtrutkę: