Audiohobby.pl

Skondensowana historia Technicsa.

Gustaw

  • 2180 / 1696
  • Administrator
03-08-2017, 22:55

Egon@

  • 2880 / 1632
  • Ekspert
07-07-2019, 00:10
Nostalgia - M12. Pierwszy magnetofon z prawdziwego zdarzenia.
Kupiłem od kumpla za 110 dolców w 1980 roku. Do dzisiaj pamiętam jak te klawisze wchodziły :)
Po ZK-120, 140 i Finezji to był rarytas. Jakieś moje 4 wypłaty.
A później cała wieża z equalizerem włącznie.  Dbx, biasy, i inne takie. Płyty wypożyczałem w Warszawie na Słupeckiej, później koło Gastronomi przy dworcu Powiśle.
Ale tego pierwszego wspominam z rozrzewnieniem.

Egon@

  • 2880 / 1632
  • Ekspert
07-07-2019, 00:13
No i te przepiękne wskaźniki. Gasiłem światło i wpatrywałem się w nie słuchając muzyki.
Chyba się nim psychicznie onanizowałem :)
Był bezawaryjny. Wrażenia wizualne przebił dopiero wzmacniacz lampowy.

aulait

  • 1275 / 3935
  • Ekspert
07-07-2019, 19:22
Mój pierwszy zagraniczny deck, to RS-M8. Miał identyczny wyświetlacz, ogólnie cały dość podobny był. Też nie mogłem wyjść z podziwu, patrząc na pracujący wyświetlacz :)

rockboys

  • 94 / 78
  • Użytkownik
13-09-2019, 20:38
Mój pierwszy magnetofon to tzw "szuflada " zresztą mam ją do dziś , tylko wymienie rolkę dociskową i będzie jeszcze kolejne 20 lat działać :) No ale wiadomo wtedy sprzęt się tak rozwijał że chciało się więcej każdy mówił mam Technicsa, i mnie tym zarazili dziś w swej kolekcji posiadam dwa RS-TR 555 oba od nowości , mechanizm nie do zdarcia , jakość mega dla mnie najlepsze magnetofony .Pozdrawiam.
Sprzęt Technics - Fan Rocka

Egon@

  • 2880 / 1632
  • Ekspert
25-10-2019, 11:38
Wtedy jeszcze nikt nie zarabiał na stali. Później miałem decki, z tekturową szuflą.
Bałem się położyć płytę, czy nie przeważy :)

royal

  • 160 / 95
  • Aktywny użytkownik
02-11-2019, 09:38
No ale wiadomo wtedy sprzęt się tak rozwijał że chciało się więcej każdy mówił mam Technicsa, i mnie tym zarazili dziś w swej kolekcji posiadam dwa RS-TR 555 oba od nowości , mechanizm nie do zdarcia , jakość mega dla mnie najlepsze magnetofony .Pozdrawiam.
Wtedy była konkurencja kto ma bardziej "zachodni" sprzęt. Kiedy mnie było stać na zakup szuflady za chyba jedyna premie uznaniowa jaką mi a Polsce  w profesji udzielono - było to chyba cos koło 6 tys i akurat się znalazła rzucona na półke sklepową  to byłem baardzo happy. Tam były komponenty made in Japan a kolega miał  Technicsa i tłumaczył mi że ja mam niektóre  elementy japońskie w szufladzie a u niego w Technicsie "wszystkie są japońskie". No cóz - był "wyzyskiwanym" w PRL lekarzem. Tak że rozluźniały nam się z tych i podobnych powodów kontakty :). A ja nie nabrałem przekonania  do Technisca który oczywiście też  przez wiele lat czarował mnie w Pewexie ale nie odbiegał  w jakości samego dźwięku w stosunku do poziomu już z lat 80tych. . Szufladę przekazałem dziecku ale jakość jej nagrań jeszcze długo potem mnie dziwiła. Jedyny fehler jaki znalazłem a który okazał sie przy graniu na Bang olufsenie - moja unitra nieco za szybko nagrywała - pewnie miała narzuconą wyższą wydajność:). Myślę że "nie załapałem" się na technicsa z tego powodu że znajomi którzy go mieli nie potrafili go dobrze zareklamować. 

matwiej72

  • 106 / 1406
  • Aktywny użytkownik
02-11-2019, 20:04
Nie samym Technics'em człowiek żyje.