Audiohobby.pl

Grado PS-2000e

majkel

  • 7149 / 3851
  • Moderator Globalny
23-06-2018, 09:22
T1 miałem w 2010 roku w zastępstwie za PS1000, które musiały się kurować na Brooklynie. Przetrzymałem te słuchawki kilka miesięcy, a następnie odkupił je ode mnie klient przy okazji zakupu wzmacniacza i innych rzeczy. Słuchał ich raz u mnie, i mu się spodobały, następnie drugi raz, i wtedy już miałem PS1000 z powrotem. Stwierdził, że sobie krzywdę zrobił słuchając Grado. Dla mnie też T1 w pewnych aspektach potrafiły dostać łomot od PS1000. Przykładowo - dźwięk gitary elektrycznej na Grado jest taki cieleśnie przestrzenny, a na Beyerach był płaski. Po prostu T1 przy Grado, mimo dobrze zrównoważonego pasma, potrafiły być mdłe. One były znakomite do słuchania muzyki w wysokiej rozdzielczości. Pamiętam, że jakieś nagranie hi-res rozebrały dokładniej niż AKG K1000, ale to był ten wąski zakres ich dominacji.
T1 z początku produkcji, czyli takie opisane powyżej, grały nieco inaczej niż egzemplarze kilka lat młodsze. Pierwotne T1 określiłbym jako takie AKG K 701 wysokiej rozdzielczości i z lepiej schodzącym basem, ale maniera ogólna w sumie podobna. Natomiast późne T1 v1, takie nawet sprzed czterech lat, grały już dźwiękiem bardziej dociążonym, z lekko pozłoconą górą, bardziej baśniowe niż czerstwo realistyczne T90 - tu odnoszę do lekko modyfikowanych. Z takimi T1 v1 mógłbym żyć. Jak załączyłem muzykę, to bym tak słuchał i słuchał do upadłego. Ten dźwięk mi wchodził, zwłaszcza w nieco "przekłamanej" wersji, gdy na stopniu wstępnym wzmacniacza był włożony układ JFET, a nie bipolarny.
Natomiast T1 v2 poznałem tylko jeden egzemplarz. Niby pasmo równe, ale dźwięk sztucznie rozedrgany i jakiś taki rozdwojony. Szybko wchodziły w przester na basie kręcąc w górę potencjometr głośności. Podobno trafił mi się do odsłuchu wadliwy egzemplarz. Natomiast uznając, iż te zniekształcenia i poszatkowanie dźwięku to wada tej sztuki, to mam wrażenie, że docelowe strojenie T1 v2 zostało już zrobione w ostatniej serii T1 v1, bo tak mi pasuje z opisów niektórych osób. Takich bym właśnie szukał, bo zamiana kabla lutowanego na gniazda w muszlach to przynajmniej dla mnie regres konstrukcyjny. Ja tam wolę luty w razie wymiany kabla niż gniazda. Elektrycznie i audiofilsko jest to lepsze wyjście. Podobnie pierwotne rozwiązanie z zakładaną, a nie zalewaną na kablu wtyczką jack, było lepsze, bo wystarczyło przelutować wtyk, żeby skorzystać z wyjścia symetrycznego, a nie ucinać ją i tracić gwarancję.

Summa summarum, między PS500e, a T1, brałbym te pierwsze, jeśli chodzi o stare T1, a w innym przypadku, to nie wiem. :)

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
23-06-2018, 11:22
Wierzę na słowo z tą krzywdą z PS1000. Jeśli SR225 potrafią zrobić taki mały prywatny spektakl to co dopiero PS1000 :D

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
23-06-2018, 11:25
Liczyłem sobie cenę w Ameryce za te PS1000e, wychodzi 6300. U nas 8000 :D

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
23-06-2018, 11:30
Odnośnie SR225 które swego czasu tak mnie umęczyły że chciałem sprzedać... mówiłem że miały problem żeby wyrabiać się na basie. Teraz tak się dopaliły że żadnego problemu nie mają. Nie widzę tu w paśmie nic czego bym dodał albo odjął, strojenie jest uważam w nowej serii Grado prawie perfekcyjne, słucham i słucham i naprawdę do balansu się nie ma o co przyczepić.

Synthax

  • 2162 / 2070
  • Ekspert
23-06-2018, 13:45
T1 miałem w 2010 roku w zastępstwie za PS1000, które musiały się kurować na Brooklynie. Przetrzymałem te słuchawki kilka miesięcy, a następnie odkupił je ode mnie klient przy okazji zakupu wzmacniacza i innych rzeczy. Słuchał ich raz u mnie, i mu się spodobały, następnie drugi raz, i wtedy już miałem PS1000 z powrotem. Stwierdził, że sobie krzywdę zrobił słuchając Grado. Dla mnie też T1 w pewnych aspektach potrafiły dostać łomot od PS1000. Przykładowo - dźwięk gitary elektrycznej na Grado jest taki cieleśnie przestrzenny, a na Beyerach był płaski. Po prostu T1 przy Grado, mimo dobrze zrównoważonego pasma, potrafiły być mdłe. One były znakomite do słuchania muzyki w wysokiej rozdzielczości. Pamiętam, że jakieś nagranie hi-res rozebrały dokładniej niż AKG K1000, ale to był ten wąski zakres ich dominacji.
T1 z początku produkcji, czyli takie opisane powyżej, grały nieco inaczej niż egzemplarze kilka lat młodsze. Pierwotne T1 określiłbym jako takie AKG K 701 wysokiej rozdzielczości i z lepiej schodzącym basem, ale maniera ogólna w sumie podobna. Natomiast późne T1 v1, takie nawet sprzed czterech lat, grały już dźwiękiem bardziej dociążonym, z lekko pozłoconą górą, bardziej baśniowe niż czerstwo realistyczne T90 - tu odnoszę do lekko modyfikowanych. Z takimi T1 v1 mógłbym żyć. Jak załączyłem muzykę, to bym tak słuchał i słuchał do upadłego. Ten dźwięk mi wchodził, zwłaszcza w nieco "przekłamanej" wersji, gdy na stopniu wstępnym wzmacniacza był włożony układ JFET, a nie bipolarny.
Natomiast T1 v2 poznałem tylko jeden egzemplarz. Niby pasmo równe, ale dźwięk sztucznie rozedrgany i jakiś taki rozdwojony. Szybko wchodziły w przester na basie kręcąc w górę potencjometr głośności. Podobno trafił mi się do odsłuchu wadliwy egzemplarz. Natomiast uznając, iż te zniekształcenia i poszatkowanie dźwięku to wada tej sztuki, to mam wrażenie, że docelowe strojenie T1 v2 zostało już zrobione w ostatniej serii T1 v1, bo tak mi pasuje z opisów niektórych osób. Takich bym właśnie szukał, bo zamiana kabla lutowanego na gniazda w muszlach to przynajmniej dla mnie regres konstrukcyjny. Ja tam wolę luty w razie wymiany kabla niż gniazda. Elektrycznie i audiofilsko jest to lepsze wyjście. Podobnie pierwotne rozwiązanie z zakładaną, a nie zalewaną na kablu wtyczką jack, było lepsze, bo wystarczyło przelutować wtyk, żeby skorzystać z wyjścia symetrycznego, a nie ucinać ją i tracić gwarancję.

Summa summarum, między PS500e, a T1, brałbym te pierwsze, jeśli chodzi o stare T1, a w innym przypadku, to nie wiem. :)

No tak, ale fakt faktem że Twoje wzmaki bardzo uszlachetniały T1. Na większości, zwłaszcza azjatyckich kontrukcji, T1 są bardzo szelestliwe, metaliczne i zbyt lekkie... Ja to poza Phonitorem wolałem T1 na Twoich wzmakach niż na lampach, to  na marginesie

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
23-06-2018, 14:35
Musisz pożyczyć od Michała jego amp i posłuchać na nim Grado, pięknie synergie łapią, lepiej niż z DT150.

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
23-06-2018, 14:57
Te PS500e chyba jednak u mnie wylądują prędzej czy później jako zamienniki i wyjazdowe puszki do odtwarzacza FLAC, a potem się pomyśli nad propozycjami Pastwy z tych dużych hi endów ;) Musiałbym się tylko z tym sklepem dogadać K2 czy jakoś tak, widziałem że jakieś promocje robili po minus 400zł na małe Grado RS1 i 2 i PS500. Może znowu zrobią. Ewentualnie się SR225 puści gdzieś tutaj. Jacyś chętni by byli w razie czego? No i na DT150 z lekko zniszczonymi padami.

Aha, tak na marginesie jaki odtwarzacz przenośny pasuje do małych Grado? Coś żeby w torbę włożyć i słuchać w hotelu po robocie.

pastwa

  • 2818 / 3851
  • Ekspert
23-06-2018, 18:26
PS500 to bardzo bezpieczny zakup i uniwersalne sluchawki, choc troche przyciezkie jakby mialy sluzyc w podrozy (nie trzymaja sie zbytnio glowy, a przy przechyleniu jej spadaja), tutaj lepiej sie spisza lekkie, bo drewniane, RS2.

W podrozy fajnym grajkiem wydaje sie umiarkowanie drogi Xduoo X10, jesli nie przeszkadza Ci kraj pochodzenia, co prawda ja nie jestem jakis przesadnie wybredny w takich sytuacjach i sa zapewne lepsze grajki, mnie on jednak wystarcza az nadto, nawet sensowny telefon dalby rade ;')

Alucard

  • 291 / 1559
  • Zaawansowany użytkownik
06-09-2018, 17:29
No i co tam ludzie, kupil ktos juz te PS2000e? :D