Audiohobby.pl

Bi-aming co źle robię

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
31-01-2017, 20:17
Nooo Aaaa SZWECCKA - to musi grac jak diabli ! :-D
A firma Manta jest polska i jak wiadomo robi najlepsze na świecie odtwarzacze DVD :-D

Tomek4446

  • 87 / 2722
  • Użytkownik
31-01-2017, 21:08
Nie zły sarkazm , sam taki czasem stosuje. A więc mam dwa wyjścia zmienić wzmacniacz ( i do tego się przychylę , coś jak M-85) lub doskładać , kupić Focale najlepiej Grande Utopia, żeby się nie okazało że te zwykłe Focale z Vincentem jednak nie dają rady, i nagle mój wzmacniacz cudownie ożyje.                                                                                   Ale poważnie, to oczywiście masz dużo racji. Zakup Vincenta to była okazja , kupiłem używany a potem na siłę starałem się go dopasować do kolumn stąd ta historia z bi-ampingiem. Nie mówię że dźwięk mi się nie podoba, ale czegoś brakuje. No, audiofilski nie jest.
A propos słuchałeś kiedyś tych Dynavioce? Audio Show , cóż miałem akurat wolne trzy dychy i trochę benzyny w baku to polazłem,bo akurat w salonie koło mnie zabrakło MBL 101 E MK2.

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
31-01-2017, 22:31
Jeżeli dałes za niego 1500 z drugiej ręki to może zobacz czy nie dostałeś w srodku jakiegoś "zdechłego szczura". Ta cena jest mocno za niska nawet jak za uzywany sprzet który nadal jest w ofercie sprzedaży. Albo był uszkodzony lub grzebany albo to naprawdę jest taki rynkowy niewypał, że ludzie pozbywają się z dużą stratą.

Haka

  • 2996 / 5180
  • Ekspert
31-01-2017, 22:36
Końcówki M-70 nie mam i chyba mieć nie będę , sprawa jest prozaiczna po prostu żona nie zaakceptuje dwóch rzędów światełek z przodu Yamahy.


Klawiszem METER robisz ciemność na wyświetlaczu :)


Niestety nie wszystkie mają ten wyłącznik.

M-85 i M-70 ma, ale M-80 już nie.

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
31-01-2017, 22:37
Dynavoice nie grają jakoś tragicznie, ale bas jest mocno wypchnięty. Kiedy graja cicho nie ma znaczenia, ale za krótko słyszałem żeby kategorycznie stwierdzić. Dlatego podałem link do recenzji z pomiarami.
Mocny wzmacniacz zawsze jest mile widziany, ale dobrze gdyby był to też wzmacniach o niewydmuchanym basie. Wiec raczej wszelkie lampowo tranzystorowe sobie daruj. Sam stwierdziłes ze najlepiej grają z NAD 3100.

pmcomp

  • 225 / 4916
  • Aktywny użytkownik
31-01-2017, 23:33
Po pierwsze czegoś nie rozumiem, jeżeli jestem w posiadaniu drogiego chińskiego zamulacza, obarczonego wieloma wadami konstrukcyjnymi oraz brzmienia to po cholerę mam kupować do niego kolumny za 20k. Przed zakupem df-8 słuchałem Monitor Audio Bronze 6, Canton Chrono 509,2 DC najlepiej brzmieniowo wypadły Dynavoice ( moje subiektywne odczucie). Niestety ze względu na szczupły budżet będą musiały zostać. Pytałem o ewentualne podłączenie Vincenta do ProAc ( naprawdę świetnie "plumkają")ze względu na fakt, iż producent zaleca max. moc wzmacniacza 100W a Vincent przynajmniej na papierze ma o oczko więcej.
Haka dzięki,ulżyło mi że jedna końcówka Yamahy wystarczy. Postaram się gdzieś znaleźć M-80 lub M-85.
PS. a co do chińszczyzny , to niezłe wrażenie zrobiły na mnie na AS kolumny Taga Harmony Diamond F200.

Tu nie ma co rozumieć. Sprzedaj Vincenta i kup za 1/3 jego wartości porządny wzmak z przełomu lat 70/80 ew. jak chcesz wydac więcej kasy z przelomu lat 80/90 ubiegłego wieku.
I wtedy przekonasz się jak gra "prawdziwy" wzmak.

Marek i modeli nie podaję, poszukaj sam.

Pozdro
pmcomp

Tomek4446

  • 87 / 2722
  • Użytkownik
01-02-2017, 08:41
Zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami:
- zostawiam Yamahę C-70 i dokupuję wzmacniacz M-85 lub,
- kupuje integrę Luxmana ( nie mam pojęcia jak to gra)
http://allegro.pl/luxman-l-510-class-a-super-stan-phono-mm-mc-i6695927420.html#thumb/5

aulait

  • 1386 / 5552
  • Ekspert
01-02-2017, 10:37
- kupuje integrę Luxmana ( nie mam pojęcia jak to gra)
http://allegro.pl/luxman-l-510-class-a-super-stan-phono-mm-mc-i6695927420.html#thumb/5

Mam od wielu lat Luxmana L-530 o oczko wyższy model od 510. 510 ma osiem wat w klacie A, 530 w kalsie A 15 wat. Ponoć dźwiękowo bardzo podobne. Ponieważ masz NADa 3100 a ja miałem 3400, który chyba zastąpił Twojego. Napisze tak Luxman L-530 jest urządzeniem wyższej klasy, niż NAD. NADa bardzo mile wspominam, to fajny wzmacniacz o przyjemnym brzmieniu, ale Luxman jest jaśniejszy, bardziej perlisty, ma większą głębie i precyzje w planach.

Kiedyś w moim salonie razem z Jamo Concert 8 i zrobionym przez Pana Dubiela Marantzem CD 60 potrafił generować z dużą skutecznością dźwięk dający już poczucie uczestniczenia w realnym zdarzeniu muzycznym.

Teraz stoi w sypialni i robi za wyśmienity wzmacniacz słuchawkowy, dla mnie w tej roli jest lepszy od wielu współczesnych wzmacniaczy słuchawkowych.

U mnie grał jeszcze z Castle Trent II, Durham II, Isis, Chester, Choward S1, B&W P5 (też kolumny nie słuchawki) i jeszcze pewnie paru innych kolumnach. Zawsze spisywał się wyśmienicie.

Nie znam Twoich kolumn, ale jeśli faktycznie nie są najlepsze, to może lepiej zacząć od wymiany kolumn, bo te stare NADy, są naprawdę OK.
 
Z Yamah dłuższe doświadczenie miałem z C-60 i C-4, ze wskazaniem na C-4 a końcówek mocy PC2002M... to jest prawdziwy potwór. Wszystkie bardzo fajne, ale DLA MNIE nie mają tego czegoś, co ma Luxs i co górnolotnie i po audiofilsku... twu, nazwę magią.
« Ostatnia zmiana: 01-02-2017, 12:27 wysłana przez aulait »

Haka

  • 2996 / 5180
  • Ekspert
01-02-2017, 13:29
W Yamaszce, jak i w Luxmanie siedzą Sankeny, czyli oba  fajne.

Powiem tak:

Na dzień dzisiejszy do tych Dynavoice wybrałbym Yamahę, ale przyszłościowo, audiofilsko, do lepszych kolumn, jednak L-510.

A najlepiej byłoby mieć  i to i to :D
« Ostatnia zmiana: 01-02-2017, 13:32 wysłana przez Haka »

Tomek4446

  • 87 / 2722
  • Użytkownik
01-02-2017, 15:13
Zmiana kolumn przynajmniej na razie nie wchodzi w rachubę. " Wchodzę" w tą Yamahę a później będę się martwił, jak znam życie pewnie to nie ostatnia zmiana systemu.
Dzięki za radę.

Tomek4446

  • 87 / 2722
  • Użytkownik
10-02-2017, 22:41
Witam.
Czekając aż pojawi się jakaś końcówka M-85,nie koniecznie w cenie 1200$ (ebay), i oczywiście uskładam trochę grosza przypomniało mi się , że mam w piwnicy całkiem nowy wzmacniacz BC Acoustique EX 502. Urządzenie zostało mi z czasów,gdy walczyłem o przyzwoite stereo z Yamahy RX-A3030, a pewien geniusz z salonu audio zapewniał mnie, że jedynym panaceum na na kiepski dźwięk z mojego KD będzie końcówka mocy stereo podłączona do Pre out.
No cóż , człowiek uczy się przez całe życie. Podłączyłem, i było faktycznie lepiej do momentu gdy w ramach eksperymentu podpiąłem CD pod pożyczony HK 6500 i okazało się że integra za jakieś 500,- zdeklasowała moje KD razem z BC Acoustique.
Ale wracając do tematu pseudo bi-ampingu. Podłączyłem górę pod Vincenta basy do BC A... i dźwięk się znacznie poprawił w porównaniu, gdy podpięty był sam Vincent lub Vincent z NAD-em.Bas już nie jest tak dominujący, przy cichym słuchaniu nie zanikają ani wysokie tony ani bas. Dźwięk stał się bardziej szczegółowy .O scenie itp. nie piszę bo to odczucia zbyt subiektywne. Ta francusko-chińska końcówka ma niezależną regulację głośności obydwu kanałów.Nie rozumiem jednak jak to jest Vincent wg. specyfikacji ma 150W na kanał przy 8 Ohm a BC A.. 100 W. Gdy podłączyłem Vincenta do jednej kolumny a BC do drugiej to okazało się, że BC gra głośniej. Czy przypadkiem nie powinno być odwrotnie ( sygnał był mono).
Docelowo i tak będę polował na M-85 a na razie bawię się tym czym dysponuje i jak widać pewne rzeczy jeszcze mnie zaskakują.
 

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
11-02-2017, 10:19
Sprawdź jak gra na samymy BC z preampem Vincenta, z preampem Yamahy oraz bez preampu.

ps. jakoś nie ufam takim wzmacniaczom od nibyfrancuskich firm. BC Acoustique robiło kiedys kolumny na glosnikach seasa i tubkach fostexa. Nie zetknałem się z nimi co prawda więc mogę tylko stwierdzic ze konstrukcja była "oryginalna", a to raczej nie wrózy dobrze. W kolumach oryginalnosć może być - znajdzie amatorów, ale jak ją przeniesli do wzmacniaczy to juz niekoniecznie. Mało danych podaja tej końcówki np. S/N 90dB - nioe wiadomo dla jakiej normy pasma - moze byc cienko, ale może i nie.


tak sobie jeszcze pomyśłaem, ze gdybyś dłużej poszperał w tej swoje "piwnicy" to kto wie co tam jeszcze zapomnianego znajdziesz :-) Gdybyś wyprzedła wszystkie rupienie garazowo piwniczne, to może nawet uzbierasz na jakis jeden przyzwoity ;-)
« Ostatnia zmiana: 11-02-2017, 10:31 wysłana przez tetejro »

Tomek4446

  • 87 / 2722
  • Użytkownik
11-02-2017, 11:54
Tetejro masz rację, należałoby się części klamotów pozbyć. Pracuję w handlu i w myśl powiedzenia " szewc bez butów chodzi" gdy tylko pomyślę, że mam coś wystawić ,pilnować aukcji, odpowiadać na pytania potencjalnych klientów robi mi się słabo. Mam to na co dzień w pracy i wystarczy. Moje dotychczasowe zakupy poparte zerową wiedzą były delikatnie mówiąc chaotyczne. W piwnicy posiadam : Yamahę CDX-750E , Arcama Alpha 7SE , NAD 3100 , Technics SA- 5160, Usher S-520II, ProAc Response One S, wszystko w idealnym stanie sprawne. Jest jeszcze jedna przyczyna dla której nie pozbywam się starszego sprzętu, a mianowicie patrząc w którym kierunku idzie elektronika audio, przeznaczona dla średnio zarabiającego człowieka myślę ,że warto te graty a przynajmniej ich część zostawić np. dla potomnych.

 

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
11-02-2017, 20:36
Wpadniesz w zbieractwo. O ile już nie wpadłeś.
Ja tak mam z róznymi gratami które permanentnie czekają na naprawę albo na sfinalizowanie projektów DIY, które kiedys troche pograły i zostały rozebrane.
Oczywiście smieci nie sprzedam, chyba że na części. Choć już mi sie zdarzało sprzedawać nieskończone konstrukcje

Ale sprawne urzadzenia jak najbradziej możesz opchnąć i kupic wtedy coś nowego albo używanego lepszej klasy.

Pilnowac aukcj??? Po prostu robisz kilka dobrych zdjęć wstawiasz bogaty opis parametrów ze dwa linki do recencji wystawiasz na OLX i niech sobie tam wisi za darmo. Raz na miesiąc dostaniesz mail o odświeżenie ogłoszeń.

PS. mam wrazeni eze celujesz z ambicjami w zbyt wysoką pólkę cenową. Moim zdaniem zalezność jest teraz - i od dawna taka, ze do powiedzmy 1500 złotych za wzmacniacz widac wyrażne różnice konstrukcyjne i brzmieniowe. Powyżej tego pułapu zaczyna się bardzo szeroki obszar konstrukcji o raczej wyrównanych parametrach - z niewielką ilościa wpadek oczywiście, ale z ich rozpoznaniem mozna sobie poradzić bez fatygowania się na odsłuchy.
Wielokrotnie juz podawałem przykład współczesnych wzmacniaczy stereo marki Pioneer. Konstrukcja A-30 - najwyższy obecnie model w klasie AB - trzeci od dołu oferty. kosztuje 1200-1400 złotych. Powyżej jest jeszcze A-50 i A-70 w klasie D za 3000-5000 tys. które sa tak nowoczesne że graja do dupy. Ni mówie że akurat nie podpasowałyby z Dynavoiceami, bo nie słuchałem, ale opinie na temat ich brzmienia sa bardzo jednoznacznie negatywne.
I w tych samych cenach otrzymujemy masę dziwnych produktów chińskich typu tego BC Acoustique  czy Avance Acoustic serii I, albo choćby i Vincent, których producenci wstdza się nawet podawac parametry choć mocno zachwalaja jakosć brzmienia.

Nawiasem ocena wzmacniacza po parametrach jest całkowicie uzasadniona. po prostu poniżej pewnej wartości S/N, dynamiki, mocy, separacji kanałów i wydajnosci pradowej nie warto nawet zabierac sobie czasu na sprawdzanie możliwości brzmieniowych, różnych wynalazków z PRC. Wzmacniacz musi mieć odpowiednio wysokie osiagi już na papierze żeby nie uznawać go za zaszumiacz i nie zakładać iż takie działanie ma mu dodawać uroku.

tetejro

  • 2745 / 2983
  • Ekspert
11-02-2017, 21:15
Chociaż, po pewnym zastanowieniu nie wiem czy nie warto byłoby wypróbować także Pioneera A 50 lu A 70 w klasie D. Może akurat w połaczeniu z Dynavectorami wypadłby dobrze
http://audio.com.pl/testy/stereo/wzmacniacze-stereo/2531-pioneer-a-70da

Chociaż S/N i Dynamika gorsze niż a BC Acoustique i gorsze niz tańszych wzmacniaczy w klasie AB. Mnie one nie przekonują do tego by choćby posłuchać takiego wzmacniacza. Generalnie bowiem jeżeli S/N dla 1W spada poniżej 80dB A to można się spodziewać wpływu szumów na postrzeganie całego obrazu muzycznego, węc wartosc tego parametry powinna być razej jak najwyższa zwłaszcza we wzmacniaczach wzglednie małej mocy które wskutek tego nie osiągną też wysokiej dynamiki.

Dla porównanie A-30 za 1300 złotych w klasie AB
http://audio.com.pl/testy/stereo/wzmacniacze-stereo/981-pioneer-a-30

Analogicznie sytuacja wygląda z produkowanymi wspólczesnie Yamahami. Gdzie AS-700 ma nawet lepsze parametry szumowe niż dwa razy drozsze AS-2000
http://audio.com.pl/testy/stereo/wzmacniacze-stereo/847-yamaha-sa-700

Parametrycznie to  A-50 i A-70 za 7000 zł są takimi sobie gówienkami do odtwarzania mp3 z komputera. Typowy przykład zbadziewienia technologii. Jeżli ktos jeszcze miałby wątpliwości co do pochlebstw globalizacji i rynkowej cudownosci kapitalizmu, to po porównaniu obu konstrukcji zacznie tęsknic za siermiężnym socjalizmem i dumpingiem technologicznym z Japoni lat 50-60tych.
« Ostatnia zmiana: 11-02-2017, 22:01 wysłana przez tetejro »