Audiohobby.pl

Bi-aming co źle robię

tetejro

  • 1268 / 603
  • Ekspert
28-11-2016, 22:00
Ty tak powaznie?

aulait

  • 1103 / 3171
  • Ekspert
29-11-2016, 09:28
Tomek4446 chciałem Ci podesłać link do tych drabinek, ale nie mogę ich teraz znaleźć na allegro. Szkoda bo stereo kosztowały 50/60 PLN i byłoby to dla Ciebie najlepsze rozwiązanie. Chodzi o coś takiego: http://audiohobby.pl/index.php?topic=1700.0 jak znajdę, to Ci jeszcze podeśle link. Zamiennie możesz zastosować zwykły potencjometr na tym NADzie, takie 47k (kosztuje pare groszy)i chyba lepiej w wersji mono, czyli dwa, żebyś nie miał nierówności między kanałami. Wtedy jak pisałem będziesz mógł ustalić włąściwy/odpowiadający Tobie balans tonalny.
« Ostatnia zmiana: 29-11-2016, 09:30 wysłana przez aulait »

Tomek4446

  • 69 / 342
  • Użytkownik
27-01-2017, 16:32
Długo się nie odzywałem, święta, praca itp. Bazując na radach forumowiczów najpierw sprawdziłem który wzmacniacz gra głośniej. Podłączyłem: jeden kanał NAD drugi Vincent ( mono). Okazało się że Vincent ma przewagę. W IC Supra Dual wpiąłem potencjometr Alps 50k stereo , wyrównałem poziom głośności. Nie zmieniając ustawienia potencjometru podłączyłem NAD-a normalnym IC - głośniki basowe w kolumnach, Vincenta IC z potencjometrem - głośniki średnio-wysokotonowe. Dźwięk jest ok. szczególnie przy cichym słuchaniu nie znikają skrajne pasma. Trochę się tylko obawiam o głośniki wysokotonowe czy nie dostają za dużo prądu. W trakcie tych eksperymentów odkryłem że moja stara Yamaha C-70 "bije na głowę" nowego Vincenta SA-31więc go odłączyłem w cholerę. Było warto się pomęczyć.
Przy okazji dziękuję za pomoc P. Rafałowi.

pmcomp

  • 146 / 2535
  • Aktywny użytkownik
28-01-2017, 13:18
Synthax nie wiem na jakiej definicji bazujesz, podaj proszę źródło.

http://sound.whsites.net/bi-amp.htm#elect_xovers

Bi-amping:



Bi-wireing:

« Ostatnia zmiana: 28-01-2017, 13:22 wysłana przez pmcomp »
pmcomp

pmcomp

  • 146 / 2535
  • Aktywny użytkownik
28-01-2017, 13:20
Najbardziej cenne jest to czego nauczymy się na własnych doświadczeniach.
Za jakiś czas dowiesz się że pieniądze nie grają. Osiągnięcie dobrego dźwięku to umiejętność łączenia elementów. Zabawa i czasami żmudny proces... Ale potrafi dać dużo satysfakcji. Przede wszystkim traktuj z dystansem gazety, recenzje i sprzedawców.

+1000 :)
pmcomp

aulait

  • 1103 / 3171
  • Ekspert
28-01-2017, 15:09
W naszym przypadku masz jeszcze inaczej :)

aulait

  • 1103 / 3171
  • Ekspert
28-01-2017, 15:27
Pmcomp, za stroną, którą podlinkowałeś:
"Bi-amping is a technique which uses one amplifier for the low frequencies, and another for mid and high frequencies"
czyli
 Bi-amping jest techniką, która wykorzystuje jeden wzmacniacz dla niskich częstotliwości, a drugi dla średnich i wysokich częstotliwości.

i dalej o Bi Wiring:

"... separate speaker lead from the amplifier to the low and mid+high...  The amplifier must still handle the full frequency range"
czyli
... oddzielny przewód głośnikowy od wzmacniacza do niskich i średnich + wysokie... Wzmacniacz musi wciąż obsłużyć cały zakres częstotliwości

Wstyd się przyznać, że prawie nie mówię po angielsku, ale raczej sam sens wyjaśnienia co autor chciał przekazać dobrze przetłumaczyłem :)))
« Ostatnia zmiana: 28-01-2017, 15:55 wysłana przez aulait »

tetejro

  • 1268 / 603
  • Ekspert
28-01-2017, 16:22
Wiadomo ze "Bi-amping która wykorzystuje jeden wzmacniacz dla niskich częstotliwości, a drugi dla średnich i wysokich częstotliwości." Choć moze nie koniecznie, dla takiego podziału, ale w każdym razie dwa wzmacniacze.
Chodzi tylko o to jak te wzmacniacze wykorzystuje żeby miał sens.
Na razie macie sens audiofilski.
Czyli bezsens.

Ahmed

  • 64 / 890
  • Użytkownik
28-01-2017, 18:42
Ja wolę amplifikację "hetero".
"Bi" mi się dziwnie kojarzy ale to w końcu wolny kraj.

aulait

  • 1103 / 3171
  • Ekspert
28-01-2017, 20:02
Żeby życie miało smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek.

U mnie przeważnie też jedna końcówka stereo, ale bywały różne wariacje Bi Amp i uzyskiwałem ciekawe efekty. Lube czasami poeksperymentować. Ogólnie  nie uznaje dogmatów w audio i jestem ciekawski.

Tomek4446

  • 69 / 342
  • Użytkownik
28-01-2017, 22:29
No to pożartowaliśmy, a teraz chciałbym napisać jak rozumiem te śmieszne kreski powyżej.
Odnoszę wrażenie , że próbuje mi się przekazać , iż moje podłączenie nie ma sensu ponieważ :
- każdy z podłączonych wzmacniaczy niezależnie gdzie podłączony jest kabel głośnikowy i tak przekazuje pełne pasmo.
- sygnał jest rozdzielany poprzez zwrotnicę w kolumnach.
- jest to zwykłe marnowanie mocy wzmacniacza - niskie tony.
- żadnym potencjometrem nie uda mi się wysterować idealnie obydwu wzmacniaczy i i tak będzie zaburzona równowaga  tonalna.     
Jak chcę się w to już bawić, to powinno być:
- wywalam zwrotnice z kolumn.
- kupuję crossover, podłączam zaraz za źródłem i jest ok.
Proszę o korektę jeżeli się mylę lub pominąłem jakiś element który powinienem jeszcze usunąć.
 

tetejro

  • 1268 / 603
  • Ekspert
29-01-2017, 09:24
Możesz miec crosownicę cyfrową i podłaczyć ją za zródłem, za nią dwa wzmacniacze stereo najlepiej ze wspólną regulacją głośności.
Albo analogowo - zwrotnice aktywne i za nimi dwie końcówki mocy na każdą kolumnę. Wtedy regulujesz głośność przed zwrotnicami, w jakims preampie miksującym albo w samym źródle cyfrowym.

Tomek4446

  • 69 / 342
  • Użytkownik
29-01-2017, 10:03
Chyba mnie to przerasta a efekt niepewny.Boję się ingerencji w samych kolumnach.Grają przyzwoicie a po modyfikacji może być różnie.

tetejro

  • 1268 / 603
  • Ekspert
29-01-2017, 11:27
Nie proponuję zadnych modyfikacji. Tłumacze tylko że to sa odmienne rozwiązania techniczne.

pmcomp

  • 146 / 2535
  • Aktywny użytkownik
29-01-2017, 12:31
   
Jak chcę się w to już bawić, to powinno być:
- wywalam zwrotnice z kolumn.
- kupuję crossover, podłączam zaraz za źródłem i jest ok.
Proszę o korektę jeżeli się mylę lub pominąłem jakiś element który powinienem jeszcze usunąć.
 

Tak. Jeśli kolumny są dwudrożne. Nie jeśli kolumny są trój lub więcej drożne. Wtedy wywalasz jedynie część zwrotnicy dzielącą pasmo pomiędzy niskie a średnie i dokładasz zwrotnicę aktywną. Najlepiej analogową. Cyfrowa zdegraduje dźwięk. Część pasywną na wyższe podziały zostawiasz w kolumnach.
Jesli masz kolumny trójdrożne możesz oczywiście wywalić całą zwrotnicę, dać trójdrożną zwrotnicę aktywną. Ale wtedy potrzebujesz trzy końcówki stereo.

Na koniec: cyfrowa zwrotnica to zło. Najlepsze efekty uzyskałem z analogowa zwrotnica lampową. Jest producent w USA, które takie robi: http://www.marchandelec.com . Jak nie to pozostają te z lat 60-70 ubiegłego wieku. Ja mam zwrotnicę Audio Research EC-4. Poziomy ustawiasz na potencjometrach. Głośnością sterujesz dowolnym preampem liniowym podłączonym przed zwrotnicą.






Gdzieś na moim blogu jest dobra stronka z pokazanymi zwrotnicami aktywnymi z poprzedniego stulecia.


Pozdro
« Ostatnia zmiana: 29-01-2017, 12:50 wysłana przez pmcomp »
pmcomp