Audiohobby.pl

Bi-aming co źle robię

Mariusz_

  • 104 / 677
  • Aktywny użytkownik
11-02-2017, 21:18
Nie rozumiem jednak jak to jest Vincent wg. specyfikacji ma 150W na kanał przy 8 Ohm a BC A.. 100 W. Gdy podłączyłem Vincenta do jednej kolumny a BC do drugiej to okazało się, że BC gra głośniej. Czy przypadkiem nie powinno być odwrotnie ( sygnał był mono).


To co zauważyłeś nie ma nic wspólnego z mocą, tylko czułością wejścia.
Zakładam, że jeżeli obaj producenci mierzą ją tak samo, to oznacza ona jakiego napięcia potrzebuje wzmacniacz, żeby zagrać z maksymalną mocą.

BC ma czułość 0,26V a Vincent 1,2V nic więc dziwnego, że musiałeś bardziej ściszać BC, żeby zagrało tak samo jak Vincent.


Tomek4446

  • 52 / 225
  • Użytkownik
17-04-2017, 15:50
No i to nie musi być koniecznie M-70.

Ja bym celował w M-80, lub M-85.
Witam, nie chciałem zakładać odrębnego postu , by jak to się mówi ... a ,nie zaśmiecać.
Dojrzałem ( przede wszystkim finansowo ) , do zakupu wzmacniacza mocy.Mam jednak problem z wyborem między Yamahą M-85 a MX-1000. Z tego co wyczytałem MX - 1000 była udoskonaloną wersją M-80,85.
Jako PRE nadal zostaję C-70 , kolumny te same czyli Dynavoice.
Będę kupował przez ebay więc o odsłuchu mowy nie ma. Proszę o radę.

Haka

  • 2293 / 2682
  • Ekspert
17-04-2017, 21:40
M80 i 85, są wykonane na Sankenach, MX-1000 na Toshibach.

Tyle wiem o różnicach. MX nie słuchałem, ale biorąc pod uwagę, że za brzmienie ( nie licząc kolumn oczywiście ) odpowiada PRE, weź co pierwsze los podrzuci ;)


O oryginalne Toshiby z MX, chyba łatwiej, niż te Sankeny z M, powinny też być tańsze, bo można w razie czego wstawić 2SC 5200 i 2SA 1943.

Tomek4446

  • 52 / 225
  • Użytkownik
18-04-2017, 18:40
Dzięki.
Mx-1000 pojawia się na ebay częściej niż M-85  którą zaplanowałem. Ale cóż zagram w tę loterię.

Tomek4446

  • 52 / 225
  • Użytkownik
25-05-2017, 09:06
Witam od wczoraj gra u mnie wymarzona Yamaha MX-1000 na razie z C-70. Zastanawiam się czy nie kupić dedykowanego do niej CX-1000 , z drugiej strony lubię dźwięk jaki tworzy C-70 , ale to przyszłość. Na razie mam problem z przełączeniem w MX odpowiedniej impendencji . W końcówce mam do wyboru 2,4,8 Ohm natomiast kolumny mają 6 Ohm ( Dynavoice df-8 ). Na razie wcisnąłem 4 Ohm i jest dobrze ale nie mam pojęcia czy to jest właściwy wybór.

Cashlack

  • 1115 / 3298
  • Ekspert
25-05-2017, 10:09
dobry, tak zostaw.

Niska impedacja kolumn jest wadą, gdyż może nadwyrężać wzmacniacz i producenci kolumn często zawyżają ten parametr. Parametr 6 Ohm impedancji pozwala dedukować, że jest to realnie kolumna 4-Ohm o relatywnie spokojnym przebiegu imepdancji na basie.

Optymalne ustawienie powinieneś teoretycznie być w stanie znaleźć "na ucho", puszczając trochę głosniej kawałek z dużą ilością basu i zwracając uwagę na "twardnienie" dźwięku, taki charkot będący wyrazem zniekształceń harmonicznych produkowanych przez przeciążoną zbyt niską impedancją końcówkę mocy i jej zasilacz.

Jeżeli twoja końcówka mocy ma super wydajne zasilanie, a producent deklaruje podwajanie mocy przy każdym zmniejszeniu imedancji (wątpliwe), to na niezbyt wysokich poziomach głośności mogło by być trudno dostrzec różnicę. Jeżeli jednak - co bardziej prawdopodobne - zasilacz jest na granicy, to przy każdym zejściu na basie przy wyższych poziomach głośności końcówka może produkować słyszalne zniekształcenia.

Czysto teoretycznie ustawienie 4-Ohm jest dla ciebie optymalne i jeżeli nie chcesz dzielić włosa na czworo, to tak zostaw. Jeśli zaś lubisz dub-stepy i tego typu testy:



i obawiasz się o możliwość spalenia końcówki mocy, ustaw na 2 Ohmy


Możliwość zmiany impedancji obciążenia na końcówce jest fajnym bajerem i gdybyś kiedyś chciał eksperymetnować ze zwiększaniem powierzchni czynnej membran (poprzez dokładanie innych głośników), to masz możliwość sprawdzenia takiej konfiguracji zarówno przy kolumnach podłączonych szeregowo (wtedy 8 ohm), lub równolegle (wtedy 2 Ohm), z tym że łączeniem równoległym nie próbowałbym więcej kolumn niż 2 na 1 kanał.

Kiedyś robiłem takie eksperymenty z dokładaniem innych posiadanych w domu kolumn (mniejszych od wieży) poprzez postawienie ich w konfiguracji d`Appolito (tj stawiając mniejsze kolumny do góry nogami na kolumnach właściwych, aby zbliżyć do siebie tweetery) i podłączenie równoległe/szeregowe do wzmacniacza.

http://www.hifi.pl/slownik/dappolito.php

Mimo, że zaczytana teoria mówiła, że lepiej powinny zagrać podłączone szeregowo (wyższy impedancja obciążenia), to moje ucho mówiło mi że lepiej mu brzmi połączenie równoległe. Psychoakustyka to inna działka. Tak czy siak, kosztem precyzji średnicy dostałem wrażenie większej namacalności i obecności dźwięku w pokoju, więcej relaksu w dźwięku przy wyższych poziomach głośności. Na spokojnych balladkach typu Bartosiewicz + gitara efekt był fajny, podobnie w typowym disco.

Niestety, nie miałem 4 identycznych kolumn tylko musiałem łączyć 2 różne pary i misz-masz na średnicy był do przewidzenia. Na imprezy tym nie mniej bardzo polecam, wtedy liczy się właśnie wolumen jaki daje więcej membran!

Ciekawe poznawczo, choć nieudane akystycznie, było ustawienie właściwymi parami na kanały lewy i prawy (tj. 2 główne na lewym, te 2 z wieży na prawym, w dAppolito) - przy wszystkich efektach przestrzennych i przejściach lewo-prawo słychać było odmienne przebiegi SPL (tzw. barwę) różnych głośników.

Ogólnie zaś, taka Dynaudio każe sobie płacić szalone pieniądze za to, że bierze swoje 4 normalne kolumny i robi z nich dwie, ustawiając jedną na drugiej odwróconą do góry nogami:
https://www.stereophile.com/floorloudspeakers/794/

Sam Ken Ishiwata na któryś targach wziął 4 wolnostojące i zrobił z nich parę stereo w D`Appolito z podobno świetnym efektem. Jest to podobno na tyle skuteczne, że w przypadku nawet niedrogich, ale już poprawnie wykonanych kolumn, takie użycie 4 identycznych przerobionych na parę stereo daje lepszy efekt cena/jakość niż inwestowanie w 2-krotnie droższą parę.

Powierzchni membran nigdy zbyt wiele i jeżeli masz w domu więcej kolumn, to jak najbardziej polecam spróbować do-łączyć do głównych i postawić tak by wysokotonowe były możliwie blisko siebie i najlepiej w w jednej odległości od ucha. Filtrami grzebieniowymi się nie przejmuj, ale zwróć uwagę na polaryzację aby nie grały w przeciw-fazie. Samo oznaczenie czerwony-czarny na wejściu kolumn jeszcze niczego nie mówi, lepiej sprawdź na ucho jak lepiej zagra, kiedy zamienisz kable czerwony i czarny na drugiej  z kolumn (tej stojącej do góry nogami na kolumnie głównej) na jednym kanale, bo przy łączeni 4 różnych kolumn łatwo o pomyłkę.

tu masz z tyłu przykład "ściany dźwięku" z multiplikowania głośników.


Gdybyś miał możliwość zdobycia 4 identycznych kolumn i zrobienie z nich pary stereo, to bardzo polecam posłuchać takiego eksperymentu, choć to nie  bi-amping, tylko "bi-kolumning" ;-)
« Ostatnia zmiana: 25-05-2017, 10:59 wysłana przez Cashlack »
Lity drut, first watt, full range.

Tomek4446

  • 52 / 225
  • Użytkownik
25-05-2017, 11:13
Jestem pod wrażeniem, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Kolumn w domu jeszcze parę by się znalazło ( B&W 685 S2;Usher S-520II; ProAc Response One ) wszystkie 8 Ohm. Ok. zrobię taki eksperyment o jakim piszesz, czy na stałe mogłoby tak zostać raczej wątpię ( czynnik żony). Zostawiam na 4 Ohm i cieszę się muzyką.

Cashlack

  • 1115 / 3298
  • Ekspert
25-05-2017, 12:36
same "maluchy", efekt podwojenia wolumenu powinien być tym bardziej dobitny.

problemem jest zawsze "szycie" czyli koherencja (a raczej jej brak) na miejscach podziału pracy głośników. W przypadku dwóch różnych głośników, podział tweeter/woofer przypada gdzie indziej, a dodawanie głośników dodaje kolejnych punktów podziału. Oznacza to, że jeżeli ProAc jest szyty na np. 2,7 khz a Usher na 3,2 kHz, to po dołożeniu usherów na Proaci będziesz słyszał oba punkty podziału zamiast jednego + zaburzenia fazowe w przedziale pomiędzy nimi jeżeli użyto różnego rodzaju zwrotnic. To będzie właśnie ten brak precyzji na średnicy, dojdzie też filtr grzebieniowy na tonach wysokich, słyszalny w formie falowania głośności tonów wysokich przy zmianie położenia głowy.

W przypadku tak podobnych głośników jak twój ProAc i Usher, pokusiłbym się o spróbowanie też układu 2 identycznych na stronę (np. 2 proaci po lewej, 2 ushery po prawej). Tak czy siak to tylko eksperymenty poznawcze aby usłyszeć co będzie lepiej a co (nieuniknienie) gorzej.

Ja, gdybym teraz miał warunki, spróbował bym jakiś fajnych 4 identycznych niedrogich i trój-drożnych podłogówek w takim układzie. Wolumen robi swoje, i takie np. Focal Grand Utopia są duże nie przez przypadek:


Lity drut, first watt, full range.

Tomek4446

  • 52 / 225
  • Użytkownik
25-05-2017, 12:58
Myślałem raczej na postawieniu któregoś z tych " maluchów na moich podłogówkach Dynavoice definition df-8.

Cashlack

  • 1115 / 3298
  • Ekspert
26-05-2017, 00:08
a, to sorry, nie wiedziałem, że trzymasz w domu takie potwory:
http://www.avtest.pl/zestawy-glosnikowe/item/168-kolumny-dynavoice-definition-df-8?start=2

:-)

W takim przypadku, dokładanie na górę "maluchów" nie ma większego sensu, bo przyrost powierzchni membran czy objętości obudowy będzie znikomy, zaś precyzja średnicy i góry ulegnie pogorszeniu. Chyba, że zabawowo i eksperymentalnie.. ;-)
Lity drut, first watt, full range.