Audiohobby.pl

Kabel USB wpływa na jakość dźwięku z mikrofonu Blue YETI. Co zrobić?

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
16-08-2016, 19:29
Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów! To mój pierwszy post więc się przedstawię. Mam na imię Marek i jestem programistą a także elektronikiem.

Wiem, że temat kabli USB jest tematem drażliwym, ale proszę mnie tak od razu nie wyrzucać :-)

Jakiś czas temu kupiłem sobie mikrofon Blue Yeti. Już na samym początku zauważyłem, że wydaje on na wyjściu cichy dźwięk, podobny do dźwięku wydawanego przez lecącego komara. Jestem bardzo dociekliwym gościem więc postanowiłem to sprawdzić. Oto co ustaliłem:
1) najprawdopodobniej problem występuje tylko w nowych wersjach Yeti
2) niektórym pomaga zmiana kabla USB
3) innym pomaga użycie aktywnego HUB-a i do niego podłącza się mikrofon

Zaznaczam od razu, że na opisany efekt NIE MAJĄ WPŁYWU:
- zakłócenia zewnętrzne (radiowe)
- zakłócenia z zasilacza komputera (na laptopie jest to samo)
- zakłócenia z komputerowych kontrolerów USB (na telefonie jest TO SAMO - tak, podłączam ten mikrofon do telefonu)

Opisane wcześniej bzyczenie staje się mniej wyraźne w moim przypadku jeśli użyję:
- zewnętrznego HUB-a
- krótszego kabla

Dzisiaj byłem dosłownie w szoku, bo zacząłem kombinować z długością kabla i okazało się, że po skróceniu go z 50 do 10 cm bzyczenie wyraźnie przyciszyło się. Myślę, sobie, kurczę, przecież to jest transmisja cyfrowa. Litości. Później zacząłem poruszać kabelkiem w porcie USB i co usłyszałem? Mniej więcej to samo co słychać gdy masz kiepskiej jakości połączenie analogowe. Jakieś szumy i trzaski. Ok, to wyjaśnia dwie sprawy:
- nie ma korekty błędów
- bezpośrednim winowajcą jest rezystancja przewodu

Zmiana długości kabla jest równoznaczna ze zmianą jego rezystancji. Zmniejsza się ona o tyle o ile skracamy kabel. Kiepski styk w porcie USB także zmienia rezystancję. Poruszanie wtyczką także tą rezystancję zmienia.

Wynika z tego, że jakość kabla USB ma w tym przypadku ogromne znaczenie. Prawdopodobnie jest to jakaś wada układu będącego sercem tego mikrofonu - cm6400:

http://www.cmedia.com.tw/applications/microphone/CM6400

Najwidoczniej układ ten wprowadza do toru audio "zakłócenia" pochodzące z normalnej transmisji USB. Zakłócenia te wydają się zwiększać, gdy zwiększa się rezystancja przewodu. Transmisja cyfrowa jest nadal poprawna, ale niejako wpływa ona na tor audio. To nie jest coś nowego. Dokładnie to samo dzieje się w wielu innych układach audio podłączanych przez USB.

Nie ma sensu tego "naprawiać", bo nie mogę przecież poprawić samego układu scalonego. Jedyne co mogę zrobić, to zbudować mu super kabel USB, z grubymi żyłami i konkretnymi wtykami. Innej opcji nie widzę. Ma ktoś jakieś inne pomysły zanim się za to zabiorę? Oczywiście jako kabel wykorzystam zwyczajną wiązkę grubych żył w jakimś oplocie. Chodzi wyłącznie o wyeliminowanie tego wrednego bzyczenia.

Załączam pliki będące dowodem na różnicę pomiędzy dwoma przewodami USB. Wiem, że jest tam też coś w rodzaju brumu sieciowego, ale to tylko hałas z silnika wymuszonej wentylacji w bloku w którym mieszkam (na ok 40Hz). Pliki zawierają wzmocniony dźwięk. W rzeczywistości jest o wiele cichszy, ale dla celów prezentacyjnych postanowiłem go wzmocnić. W obydwu przypadkach o taką samą wartość 42dB.

Dzięki za dotrwanie do końca :-D

almagra

  • 10239 / 3197
  • Ekspert
17-08-2016, 08:55
Źródłem bzyczenia to może być zasilacz impulsowy.

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 09:26
Źródłem bzyczenia to może być zasilacz impulsowy.

Zgodnie z tym co napisałem wcześniej,  zasilacz nie ma jakiegokolwiek znaczenia.

asmagus

  • 4448 / 3091
  • Ekspert
17-08-2016, 09:36

Zgodnie z tym co napisałem wcześniej,  zasilacz nie ma jakiegokolwiek znaczenia.

Dlaczego tak uważasz?

almagra

  • 10239 / 3197
  • Ekspert
17-08-2016, 10:57
Jeżeli mamy zakłócenie o charakterze stałoczęstotliwosciowym,to musi mieć jakieś konkretne źródło.Pierwszym podejrzanym o sianie jest zawsze zasilacz.

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 13:24

Dlaczego tak uważasz?

Napiszę jeszcze raz. Na laptopie ODŁĄCZONYM od zasilania jest to samo. Na telefonie na którym nagrywam z tego mikrofonu też jest to samo. Obydwa te urządzenia są odłączone od ładowania a zarazem od ładowarki impulsowej. Nie ma to więc żadnego powiązania z zasilaczem. Ba, nawet jeśli podłączę zasilacz do laptopa to on nie ma takiego wpływu na mikrofon aby to było w jakikolwiek sposób zauważalne. Jak pisałem w pierwszym poście, zasilacz nie ma znaczenia, bo jest odpięty. Ewidentnie różnice robi kabel. Wiem, że jest Wam ciężko się z tym pogodzić bo na tym forum widziałem nawet bany za to że ktoś sugerował wpływ kabla USB na dźwięk.

Edit: dodam jeszcze, że jeździłem też po okolicy z tym mikrofonem w samochodzie. Niezależnie od położenia zakłócenia są zawsze takie same. Urządzeniem nagrywającym był telefon. Zakłócenia radiowe też w takim przypadku odpadają.

Edit2: mam nadzieję, że potraficie się oderwać od przekonania, że kabel USB to tylko kabel i niezależnie od jego jakości dźwięk z podłączonego doń urządzenia będzie zawsze taki sam. Wiem już bezsprzecznie, że... nie.
« Ostatnia zmiana: 17-08-2016, 13:36 wysłana przez mavs »

asmagus

  • 4448 / 3091
  • Ekspert
17-08-2016, 13:56

Dlaczego tak uważasz?

Napiszę jeszcze raz. Na laptopie ODŁĄCZONYM od zasilania jest to samo. Na telefonie na którym nagrywam z tego mikrofonu też jest to samo. Obydwa te urządzenia są odłączone od ładowania a zarazem od ładowarki impulsowej. Nie ma to więc żadnego powiązania z zasilaczem. Ba, nawet jeśli podłączę zasilacz do laptopa to on nie ma takiego wpływu na mikrofon aby to było w jakikolwiek sposób zauważalne. Jak pisałem w pierwszym poście, zasilacz nie ma znaczenia, bo jest odpięty. Ewidentnie różnice robi kabel. Wiem, że jest Wam ciężko się z tym pogodzić bo na tym forum widziałem nawet bany za to że ktoś sugerował wpływ kabla USB na dźwięk.

Edit: dodam jeszcze, że jeździłem też po okolicy z tym mikrofonem w samochodzie. Niezależnie od położenia zakłócenia są zawsze takie same. Urządzeniem nagrywającym był telefon. Zakłócenia radiowe też w takim przypadku odpadają.

Edit2: mam nadzieję, że potraficie się oderwać od przekonania, że kabel USB to tylko kabel i niezależnie od jego jakości dźwięk z podłączonego doń urządzenia będzie zawsze taki sam. Wiem już bezsprzecznie, że... nie.


Wypuść powietrze i bez nerwów :-)

W mojej ocenie kabel USB ma wpływ na dźwięk wtedy gdy jest ... zły, źle ekranowany, za długi itd.
W moich doświadczeniach różnicę na kablach słyszałem tylko wtedy gdy np. była wada w ekranowaniu i zbierał zakłócenia. U mnie kabel łapał zakłócenia będąc w pobliżu zasilacza innego urządzenia zupełnie niezwiązanego z torem audio. Gdyby używał USB w większym wymiarze po prostu wybrałbym kabel dobrze ekranowany i ew. z odseparowaną żyłą zasilania.

Haka

  • 2384 / 2830
  • Administrator
17-08-2016, 14:22
bo na tym forum widziałem nawet bany za to że ktoś sugerował wpływ kabla USB na dźwięk

Nikt za takie coś nie dostał tu bana.

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 15:32
Nikt za takie coś nie dostał tu bana.

Może coś przekręciłem. Jest to możliwe. Teraz ciężko będzie mi znaleźć ten wątek. Naczytałem się wczoraj i generalnie odniosłem wrażenie, że mowa o jakości kabla USB sprowadza na człowieka wyrazy politowania :)

almagra

  • 10239 / 3197
  • Ekspert
17-08-2016, 16:18
Owiń kabel folią aluminiową i podłącz do masy.Jak przydźwięk zniknie,będzie pewne,że wchodzi przez kabel.A jak nie,to nie.
« Ostatnia zmiana: 17-08-2016, 16:57 wysłana przez almagra »

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 17:10
Owiń kabel folią aluminiową i podłącz do masy.Jak przydźwięk zniknie,będzie pewne,że wchodzi przez kabel.A jak nie,to nie.

Dzięki za podpowiedź. Robiłem to kilka miesięcy temu. Brak wpływu na dźwięk. Żeby jeszcze bardziej zamieszać, to ekranowane kable też mam. Nic to nie zmienia. Jak na razie, wyraźną zmianę daje tylko skrócenie kabla, albo wstawienie w tor aktywnego huba usb. Ani jedno ani drugie nie eliminuje jednak w 100% tego efektu. Szukamy dalej.

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 17:14

Wypuść powietrze i bez nerwów :-)

W mojej ocenie kabel USB ma wpływ na dźwięk wtedy gdy jest ... zły, źle ekranowany, za długi itd.
W moich doświadczeniach różnicę na kablach słyszałem tylko wtedy gdy np. była wada w ekranowaniu i zbierał zakłócenia. U mnie kabel łapał zakłócenia będąc w pobliżu zasilacza innego urządzenia zupełnie niezwiązanego z torem audio. Gdyby używał USB w większym wymiarze po prostu wybrałbym kabel dobrze ekranowany i ew. z odseparowaną żyłą zasilania.

Wypuszczam powietrze. 1, 2, 3 ;)
Brak związku z ekranowaniem. Wypróbowałem różne kable. Problem wydaje się być bardziej skomplikowany i nie ma związku z zewnętrznymi zakłóceniami. Próbowałem też ekranować folią aluminiową ale nic z tego. Na jakość wpływa jak na razie tylko długość kabla (i/lub zewn hub USB).

almagra

  • 10239 / 3197
  • Ekspert
17-08-2016, 17:55
Czyli zakłócenie nie przychodzi z zewnątrz! Zakłócenie wynika zatem z przesłuchu między żyłami przewodu.Długość kabla zwiększa pojemność między żyłami.
Trzeba zrobić kabel w którym każda z żył ma osobny ekran.
« Ostatnia zmiana: 17-08-2016, 18:04 wysłana przez almagra »

mavs

  • 11 / 459
  • Nowy użytkownik
17-08-2016, 18:52
Czyli zakłócenie nie przychodzi z zewnątrz! Zakłócenie wynika zatem z przesłuchu między żyłami przewodu.Długość kabla zwiększa pojemność między żyłami.
Trzeba zrobić kabel w którym każda z żył ma osobny ekran.

Przesłuch w kablu przesyłającym dane cyfrowe? Przecież do kumputera dochodzi sygnał w postaci cyfrowej. Ewentualny wpływ zakłóceń jest możliwy zanim sygnał przerobiony będzie na dane cyfrowe.

magus

  • 20506 / 3545
  • Ekspert
17-08-2016, 19:01
mavs, sam stwierdziłeś, że coś wpływa na dźwięk w samym kablu, bo jego długość ma znaczenie

co by to nie było, to zawsze odpowiedź może być: "Przecież do kumputera dochodzi sygnał w postaci cyfrowej. Ewentualny wpływ zakłóceń jest możliwy zanim sygnał przerobiony będzie na dane cyfrowe."

Odszedł 13.10.2016r.