Audiohobby.pl

Jak pogorszyć parametry głośnika estradowego ?

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
11-03-2016, 09:30
Przeczytałem niedawno dyskusję na innym forum, na temat parametrów pasożytniczych cewek i ich wpływu na ostateczny efekt pracy głośnika w obudowie z otworem.

Sa takie głośniki z silnymi magnesami, które przy akceptowalnie niskiej częstotliwosci rezonansowej mają niską dobroć ogólną. Z tego powodu optymalna objetość dla obudowy BR wypada bardzo mała i obniżanie strojenia nie przynosi spodziewanego efektu - albo będzie brakowało basu w małej obudowie albo w nadwymiarowej obudowie zacznie robić się dołek na charakterystyce ciśnienia pomiędzy spadkiem cisnienia z głosnika i wzrostem cisnienia z otworu.

Zauważyłem, że dodając do głośnika większą oporność, na przykład przez zastosowanie cewki o większej rezystancji, podwyższamy dobroć wypadkową i teoretycznie (na podstawie wykresu WinSID) można powiekszyć obudowę, obniżyć strojenie obudowy i uzyskać nadal równomiernie opadajacy przebieg krzywej ciśnienia.

Gdyby takie podejście sie sprawdziło, to w zasięgu zainteresowania konstruktorów domowych zestawów może znaleść się wiele głośników do tej pory nie branych pod uwagę jako tak zwane "tłuczki" do robienia łomotu.

Co myślicie o takim podejściu? Zazwyczaj dąży się do jak najmniejszych wielkości parametrów pasozytniczych w elementach biernych zwrotnicy. W tym przypadku działanie szłoby w stronę przeciwną.

Czy to ma sens?
« Ostatnia zmiana: 11-03-2016, 10:29 wysłana przez tetejro »

almagra

  • 11472 / 4722
  • Ekspert
11-03-2016, 10:35
W przypadku basów obniżanie damping factora nie może wyjść na dobre.
Może pojawić się jakieś poprawienie charakterystyki amplitudowej dla prób sinusem.
Ale odpowiedź impulsowa na pewno ulegnie pogorszeniu.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2016, 10:36 wysłana przez almagra »

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
11-03-2016, 10:40
W przypadku basów obniżanie damping factora nie może wyjść na dobre.
Może pojawić się jakieś poprawienie charakterystyki amplitudowej dla prób sinusem.
Ale odpowiedź impulsowa na pewno ulegnie pogorszeniu.

Tego sie spodziewam. To jest jakby wpisane w metodę takiego działania.

W WinISD po takim zabiegu obserwuje się wzrost przebiegu opóznienia grupowego. Zakładam że taki wzrost dla "pogorszonego" głósnika nie będzi ewyższy nizwartosci dla głosników typowych nie wymagajacych takiego "pogarszania" parametrów.

almagra

  • 11472 / 4722
  • Ekspert
11-03-2016, 11:24
Tam gdzie występuje poprawa dobroci,to pojawiają się sprawy rezonansowe,a to zawsze związane jest z zaburzeniami fazowymi zależnymi od częstotliwości.
Ale w przypadku głośników średnio i wysokotonowych doświadczenie wykazuje,że wprowadzenie szeregowych oporności może poprawić brzmienie.Oczywiście mówimy o znikomych w stosunku do oporności cewki głośnika przyrostach oporności.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2016, 11:33 wysłana przez almagra »

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
11-03-2016, 12:33
Na jakich czestotliwościach mozna sie spodziewac wzrostu nierównomierności?

Załóżmy, że mówimy o głośniku 6" który chcemy wykorzystać do 2,5kHz i strojeniu na poziomie 50Hz. Rezystancja cewki głośnika ok. 6-7om, rezystancja cewki zwrotnicy 2-2,5om.

almagra

  • 11472 / 4722
  • Ekspert
11-03-2016, 13:31
Rezonans mechaniczny podkreśli.

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
11-03-2016, 14:43
Znaczy że jak-  Fs ? Będzie większe od samego siebie?

almagra

  • 11472 / 4722
  • Ekspert
11-03-2016, 15:59
Głośnik im bardziej jest zwarty, tym mniej mu się rezonuje,a im bardziej rozwarty,tym bardziej eksponuje Fs.
Jak masz ustrój wychyłowy to jak jest rozwarty i nim zabujasz,to wskazówka waha się z jakąś częstotliwością własną,a jak mu końcówki zewrzesz,to stoi i tak należy go transportować.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2016, 16:04 wysłana przez almagra »

lancaster

  • Gość
11-03-2016, 19:28
mysle ze tak prosto niestety nie ma. Dorzucenie r szeregowego daje ogolne poczucie utraty witalnosci.
Glosnik estradowy mozna "popsuc" poprzez przeprojektowanie ukladu magnetycznego i wymiane zawieszen + czasami cewki (zalezy co chcemy osiagnac)....czyli w sumie polega to na zaprojektowaniu glosnika od podstaw :-)

Oczywiscie dorzucenie odpowiednio duzej opornosci spowoduje wzrost dobroci, ale pamietaj ze bez poluzowania zawieszen nadal bedziesz mial male vas wiec "domowego" glosnika nie zrobisz.
z kolei w domowych glosnikach B bywa na poziomie 0,8-1,3 wiec estradowce potrafia błysnąć "pizgnięciem". Calosciowo szkoda pary moim zdaniem. Robia sie rozmiary skrzyn, bas i tak nie bedzie "mruczał", chyba ze skompensujemy calosc aktywnie.
Gdybym mial sie bawic w cos takiego brałbym 10 cali + driver kompresyjny w tubie umozliwiajacy cięcie w okolicy 1,5K, dorobil pre z regulacja basu (lustrzana korekta wzgledem ch-ki zmierzonej) i wtedy jest temat ew.

fakamada

  • 1066 / 4571
  • Ekspert
11-03-2016, 22:24
Można dociążyć membranę.FS idzie delikatnie w dół, QTS do góry. Można wtedy zapakować do większej obudowy. Pod linkiem masz odpowiedni kalkulator:
 
http://www.mh-audio.nl/tunewoofer.asp

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
11-03-2016, 22:30
Może hasło "głośnik estradowy" rzuciłem zbyt śmiało.

Jeżeli chodzi o pogarszanie dobroci to powiedzmy że celem są takie głośniki, które mają dostatecznie niskie Fs. ale jednocześnie wysoki Bl.

Nie chodzi mi o wywoływanie mruczącego basu czy robienie subwoofera na głośnikach estradowych.

Znalazłem takie dwa głośniki Monacor SPH-225C i SPH-170C

Weźmy tego drugiego do przykładu.

http://www.monacor.pl/product/show/3733/SPH-170C

impedancja (Z)   8Ω
Częstotliwość rezonansowa (fs)   38Hz
Moc znamionowa (P)   60WRMS
Czułość   88dB
Podatność mech. zawieszeń (Cms)   1.06mm/N
Masa ruchoma (Mms)   16.43g
Dobroć mechaniczna (Qms)   7.22
Dobroć elektryczna (Qes)   0.27
Dobroć całkowita (Qts)   0.26
Objętość ekwiwalentna (Vas)   24 l
Rezystancja cewki (Re)   6Ω
Współczynnik BxL   9.44Tm
Indukcyjność cewki (Le)   0.8mH
Średnica cewki   37mm
Materiał korpusu cewki   Kapton
Wychylenie liniowe (XMAX)   ±4mm
Pow. czynna mem. (Sd)   127cm2

EBP=141

Sprawdzamy go w WinISD dla cewki o r=0,1om
obudowa 7 litrów strojenie BR 38 Hz. Basu brak, -3db przy 85 Hz. Wykres pokazuje równomierne opadanie krzywej ciśnienia od 200 Hz. A wiec bardzo łagodne co pozwala spodziewać się bardzo dobrej odpowiedzi impulsowej. Tak samo wykres opóźnienia grupowego wznosi się łagodnie do 13ms przy 20 Hz czyli przy częstotliwości której ten głośnik praktycznie nie odtwarza.

Nie ma nawet co próbować wcisnąć portu BR do takiej obudowy. Port średnicy 7 cm miałby długość ponad metra.

Drugi wykres te same parametry obudowa 14 litrów strojenie BR 50 Hz. spadek o -3db przy 50 Hz. Otwór BR pracuje wąskopasmowo przy 50Hz co widać tez na zboczach krzywej impedancji. Opadanie wykresu krzywej ciśnienia zaczyna się tak samo od 200 Hz. Ale do 60 Hz mamy spadek o zaledwie -1db. A dopiero poniżej następuje bardzo stromy spadek zbocza - kolejne -2db w zakresie zaledwie 10 Hz. W dodatku przy około 80-90 Hz pojawia się już niewielkie obniżenie krzywej wykresu ciśnienia - takie charakterystyczne "siodło" na SPL.
To już pozwala podejrzewać pogorszenie odpowiedzi impulsowej.
Co prawda krzywa opóźnienia grupowego ma maksimum niewiele wyższe bo 14ms ale przy 50 Hz (poprzednio przy tej częstotliwości opóźnienie było zaledwie 2-3).


Wariant trzeci. to samo co w drugim. Ale zakładamy rezystancje pasożytniczą r = 2,41om. Strojenie BR obniżamy do 44 Hz.
Otrzymujemy równy przebieg SPL do 70 Hz. A -3 db przy 46 Hz. Opadanie wykresu krzywej ciśnienia jest łagodniejsze i bardziej równomierne.
Opóźnienie grupowe z maks. 12ms przy 40 Hz, a wiec także lepiej.

To tylko przykład. Jest sporo głośników estradowych zwłaszcza 8" które może nie mają tak imponujaco niskiej Fs ale również mogłyby sprawdzić się jako typowe domowe midbasy przy takim pogorszeniu  parametrów dzięki zwiększeniu dobroci.

Mało tego. Te głośniki są przy tym i tak lepsze impulsowo od większości głośników domowych o tak wyśrubowanych parametrach, mogą nadal mieć racjonalnie małe obudowy a przy tym cewka o dużej rezystancji może być nawijana cieńszym drutem a więc także dość tania.

Wydaje się to zbyt piękne by mogło być prawdziwe. Gdzie w tym jest ukryty haczyk?

« Ostatnia zmiana: 11-03-2016, 22:53 wysłana przez tetejro »

lancaster

  • Gość
12-03-2016, 10:36
Można dociążyć membranę.FS idzie delikatnie w dół, QTS do góry. Można wtedy zapakować do większej obudowy. Pod linkiem masz odpowiedni kalkulator:
 
http://www.mh-audio.nl/tunewoofer.asp


dokladnie tak, ale wtedy idziemy w kierunku glosnika do suba.
Jesli przyjac ze mms dla 12 cali nie przekroczy 60-65g dociazajta ile dusza zapragnie. Dla 10 cali 50g max, Eminence Beta 10cx ma dla przykladu niecale 30g dzieki czemu srednica nie jest jak ze suba wlasnie. Basu nieco brakuje przy standardowym domowym 10 cali wooferze ale życia w dxwieku (tzw otwartosci i impulsku)sporo wiecej z kolei.

lancaster

  • Gość
12-03-2016, 10:39
Dla mnie troche bez sensu zeby glosnik za 4 stowy zbudowany jak typowo domowy trzeba bylo psuc. Nie lepiej wziac np. seasa 22RNY i ew polozyc kolejna warstwe coatingu jak kts uzna ze ma bas za lekki ?


Przyznam ze nigdy tak nie kombinowalem bo po wpieciu rezystancji szeregowej mialem wrazenie popsucia dxwięku, byc moze źle zrobilem ;-)
Jak masz mozliwosc to przetestuj takie rozwiazanie i daj znac jakie wrazenia ? glownie o poczucie witalnosci mi chodzi.
« Ostatnia zmiana: 12-03-2016, 10:42 wysłana przez lancaster »

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
12-03-2016, 12:38
No gdybym jakis taki głosnik miał to bym pewnie dawno przetestował.

jeszcze raz podkreslę ze nie chodzi o głosniki typowo basowe czy subwooferowe. Raczej o midbasy.

Jeżli chodzi akurat o głosniki subwooferowe to jest tego wystarczjaco dużo - na przykład taki Eminence  znany z głosników estradowych buduje typowe subwofery z cięzkimi membranami jak LAB 12 lub LAB 15. Jest sporo takich głośników samochodowych i wyspecjalizowanych głosników domowych. Nie ma potrzeby kombinowania z dociażaniem membrany.

Mnie chodzi o przykład z głosnikiem o wysokim EBP, w którym używamy dodatkowej rezystancji szeregowej cewki zwrotnicy w celu uzyskania bardziej równomiernego opadania wykresu SPL w obudowie z otworem. Nic poza tym.

W moim przykładzieo póznienie grupowe nie zmienia znaczaco wartosci maksymalnej natomiast zmienia sie (podwyższa) czestotliwoś dla której to maksymalne opóźnienie występuje.

Przy tym opadanie krzywej wykresu SPL staje się ostrzejsze niż wynika z wyliczeń dla samego glośnika ale jednoczesnie łagodniejsze niż dla tego samego głośnika w wiekszej i niżej strojonej obudowie.
To przyłaczenie cewki o wiekszej rezystancji ma być - w założeniu - takim zabiegiem pozwalajacym lepiej deopasować głosnik do pracy w konkretnej obudowie BR.

Oczywiście na wykresie WinISD wszystko wygląda ładnie i racjonalnie. Tylko, że WinISD może nie pokazywać wszystkich zmian wprowadzanych przez dodatkową rezystancję. 
I o to jest właśnie główne pytanie wątku.
« Ostatnia zmiana: 12-03-2016, 12:49 wysłana przez tetejro »

tetejro

  • 2516 / 2158
  • Ekspert
16-03-2016, 18:22
no i cisza? Co o tym zabiegu sądzicie juz na podstawie wykresów WinISD? Może ktos takiego zabiegu probował?