Gorzej by było, jakby trup zony kawę podawał.
Trzymaj tak Szanowny Nano. Będę czytał Ciebie i o lampach.
Bo o słuchawkach nie mogę i nie rozumiem. Po kutasa komuś słuchawki?
Ja się dostojnie rozsiadam i słucham - czego chcę. Kiedyś nawet miałem dobre słuchawki, ale je oddałem pewnemu pantoflarzowi, który bał się żony i nie mógł słuchać głośno.
Czy Metallica gra cicho? Nie! I tak trzeba jej słuchać, bo to projekt autorski.
A nie jakieś pitu-pitu.