Audiohobby.pl

Magnetofon

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 18:51
gotyk
porownan nigdy nie powinno robis sie na wyj sluchawek bezposrednio z decka
nie wiem czy czy dobrze zrozumialem
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 18:54 wysłana przez nano »

artekk

  • 1762 / 6533
  • Ekspert
27-01-2017, 18:55
Gotyk1

artekk słuchałem bezpośrednio z gniazdek na philipsach hp1000

Pytałem, bo wolę słuchać magnetofonów na wzmacniaczu zewnętrznym, nieważne, czy na kolumnach, czy na słuchawkach. Niektóre stosunkowo wysokie modele posiadają dość kiepskie wzmacniacze słuchawkowe. Mam kilka par słuchawek, ale najlepsze z nich AKG K340 z dziury nie zostaną prawidłowo napędzone, właściwie wcale nie zostaną napędzone :)
Poza tym słuchamy trochę wzmacniacza słuchawkowego w decku, z jego ograniczeniami, podbarwieniami. Myślę, że pewne wybijajace się, szczególne cechy decka zostaną pokazane, ale pewnie będą też takie, które wzmak w decku zamaskuje. Zwyczajnie powinniśmy dać magnetofonom równe szanse. Jeden wzmacniacz, interkonekty, słuchawki czy kolumny. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze wyrównania poziomów odsłuchu. Pioneery mają trochę ponad 300mV na wyjściu, a Nakamichi BX-300E 1V !

Może Twoje doświadczenia są takie, że dźwięk z dziurki decka przekłada się na brzmienie na wyjściu line-out, w końcu miałeś wiele ciekawych magnetofonów i lata nauki za Tobą ! Ale jak takiego NADa 6100 posłuchać bez zewnętrznego wzmaka ?

Co do Pioneera CT-S710 to jest dużo magnetofonu za niedużo pieniędzy. Super mechanizm i przyzwoite, równe brzmienie. Mógłby dokładniej kalibrować, ale wiemy jak to jest z automatami. Dobrze, że można skorygować bias.

Jan61
Dziękuję za porady dot. rolek w Pioneerze. Nieuchronnie mnie to czeka. Problem dopiero się zaczyna, bo magnetofon jeszcze nie gniecie taśm, ale są kasety z cieńszą taśmą, która zaczyna już zjeżdżać z głowic. Trochę mnie ścięło, gdy przeczytałem odpowiedź na moje zapytanie, od znanego tu pana, który zajmuje się Pioneerami. Lewą rolkę do Reference Master wycenił na 110zł.


Dziękuję Koledzy za wszystkie opinie dot. testów, dobre i krytyczne.


« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 19:02 wysłana przez artekk »
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

gotyk1

  • 1310 / 6534
  • Ekspert
27-01-2017, 19:10
gotyk
porownan nigdy nie powinno robis sie na wyj sluchawek bezposrednio z decka
nie wiem czy czy dobrze zrozumialem

Przed testem się zastanawiałem czy wybrać słuchawki podpięte bezpośrednio pod decka, czy też słuchać ze wzmacniacza. Postawiłem na to pierwsze rozwiązanie będąc świadomym różnej jakości gniazd słuchawkowych. Samo gniazdko jednak też poniekąd stanowi integralny element decka i co ważne, pozwala idealnie ustawić poziomy na obu magnetofonach; jak wiadomo różnice rzędu 1 lub 2DB są często odbierane nie jako różnica głośności, ale jako różnica w jakości na korzyść tego głośniejszego. Należy też pamiętać, że dodatkowy wzmacniacz też ma swój charakter grania i może maskować lub uwypuklać dane cechy decka. Jednakże, mając na uwadze, że głównie chodzi tutaj o zabawę biorę do serca argumenty Kolegów i kolejny nadchodzący test (już dziś w nocy albo jutro) wykonam na zewnętrznym wzmacniaczu do którego dopiero podepnę słuchawki.
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 19:17 wysłana przez gotyk1 »

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 19:26
gotyk
zdziwisz sie teraz 


to inny swiat
beda naczej grac 100%
..
ja niekiedy uzywam wzmaka sluchawkowego do testow
przerobil mi go kolga  w krakowie
majkel
ale o tym gdzies tu na forum bylo
moglbym ci b b duzo deckow zapodac w ktorych  wyj  na sluchawki mazna wyrzucic na smietnik
ael to inny temat




« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 19:36 wysłana przez nano »

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 19:38
tu zapodam fotke 
ech tragedia ktos prubowal  lomem wyrwac rolke
zamiennik mam na szczescie
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 20:43 wysłana przez nano »

gotyk1

  • 1310 / 6534
  • Ekspert
27-01-2017, 22:12
Panowie, przedstawiam kolejny test! Ten niestety na razie ostatni. Tym razem.........

Teac v-7010 sony tc-k950es :D

Wstęp:

We wczorajszym, jeszcze świeżym teście można było mówić o katalogowej różnicy klasowej dwóch porównywanych modeli. Test odsłuchowy jakby potwierdził wstępne przypuszczenia; pioneer t-s710 nieco oddał pola; faworytem okazało się bardziej stonowane i dopracowane brzmienie teaca. W dzisiejszym porównaniu natomiast oba modele to „flagowce” swoich marek (przynajmniej na Europę) – znany już teac oraz sony tc-k950es. Sony jest ciut starszy gdyż pochodzi z 1990r. Szybkie spojrzenie na oba decki i szczęka opada z wrażenia – zarówno teac jak i sony wyglądają cudownie. Widać, że projektantom  w tych dwóch japońskich firmach bardzo zależało na tym, aby ich wyrób można było bez wstydu postawić w centralnym miejscu w salonie. Każdy z nich ma dwa oddzielne wyświetlacze i w obu prawą stronę front panelu okupuje pokaźny zestaw pokręteł kalibracji. Mi osobiście nieco bardziej podoba się sony bo jest niższy, ma ładniejsze boki oraz wspaniale podświetlane guziki funkcji, ale każdy może mieć tutaj inne odczucia. Dalsze oględziny okazują się niekorzystne dla teaca – sony ma kilka kilogramów więcej i zbudowany jest dosłownie jak czołg. Konstrukcja Teac'a jest dużo delikatniejsza, choć w rękach podczas przenoszenia się nie wygina :D. Sony jest też dużo głębszy oraz ma w obudowie pokaźną kratownicę do odprowadzania ciepła na wysokości transformatora. Zdjęcie pokryw zewnętrznych daje kolejny temat do ożywionej dyskusji: jak już wiadomo teac „popisuje się” głównie miedzią oraz parą dużych kondensatorów elna. W sonym mamy za to centralnie umieszczony transformator  ukryty pod czarną pokrywką przed którym niczym mieszkalne punktowce wyrastają dwa całkiem spore kondensatory. Dalsze rozglądanie się po wnętrznościach ujawnia, że w teac'u liczba wspomnianych kondensatorów wynosi tylko 4 (tych które widać bez lupy, wliczając elny), natomiast w sony jest ich zdecydowanie więcej.


Metoda:

Metoda przeprowadzenia porównania to w pewnym sensie reduplikacja testu teac kontra pioneer z małymi zastrzeżeniami. Pierwsza zmiana to usunięcie z listy utworów Leszka Możdżera, jako że jego kawałek nie wniósł nic do poprzedniego testu. Druga, dosyć poważna zmiana to puszczenie sygnału z magnetofonów za pomocą ich źródeł wyjściowych chinch na wzmacniacz ta-f770es, do którego zostały podpięte słuchawki philips hp1000. Sygnał z cd zostaje puszczony jednak bezpośrednio na oba decki bez przechodzenia przez nagłaśniacz firmy sony. Przygotowanie do nagrywania to oczywiście ponowna kalibracja. Sony posiada znakomity w pełni manualny nastawiacz, który co prawda nie jest rozbity na dwa oddzielne kanały tak jak w teac, ale to nie ma żadnego znaczenia. Na obu deckach ustawiam maksymalnie zbliżony rec level tak, aby na wzmacniaczu grały możliwie „równo”. Nagrywam. Podczas podłączania magnetofonów do wzmacniacza celowo staram się nie zapamiętać który podpiąłem pod tape 2, a który pod tape 3 (gniazda tape 1 nie używałem). W obu deckach przewijam do początku taśmy i wrzucam play, na wzmacniaczu wciskam guzik „direct” i rozpoczynam test.



Opis porównania:


Pierwszy kawałek to oczywiście Malmsteen i przelatuje tak szybko, że nie jestem w stanie dokonać żadnego konstruktywnego osądu. Pomimo szczerych chęci jest minimalna różnica na poziomach między tape 2 i tape 3, którą próbuję unicestwić za pomocą lekkiej korekty gałką przy każdej zmianie źródła. Pod koniec piosenki w końcu dobijam ze wszystkim do ładu i jeszcze nie wiem dlaczego, ale bardziej podoba mi się muza z tape 3. Black Sabbath to drugi wykonawca,  tape 2 mniej wybrzmiewa po przełączeniu z tape 3. 2jka brzmi troche tekturowo, dźwięk jakby przydymiony, werble nie wybrzmiewają, natomiast 3jka eksponuje ładną górę, dokladniejszą, bardziej detaliczną i ogólnie gra jakby nieco bliżej głowy. Następnie nadchodzi czas na „Theatre of tragedy” - tape 3 zaznacza dół wspaniale, góra jest znowu piękna i detaliczna, tape 2 znowu przegrywa, w sumie gra jak deck o klasę lub dwie niższy. Pozostały już tylko dwa utwory na których już nic się nie zmienia – Enigma na tape 3 daje dużo mocniejsze wrażenia niż na tape 2, na którym wszystkie instrumenty są jakby wepchnięte do jakiejś drewnianej komórki skąd kazano im grać. Piosenka ostatniej szansy dla 2jki aby jeszcze odwrócić losy tej gry to Pink Floyd, jednak nic zaskakującego się nie dzieje i numer 2 przegrywa cały pojedynek od początku do końca.


Konkluzja:

W sumie nadal nie wiem, który wygrał, bo do teraz tego nie sprawdziłem :D No dobra, idę zobaczyć..........................(słychać oddalające się kroki, a za chwilę kroki narastające)......................
No i jestem z powrotem. Magnetofonem tape 3 okazał się........................sony 950es! Teac przy nim brzmiał tekturowo, niepełnie, jakby krał z jednego kąta. Tutaj nie nastąpiła sytuacja taka jak miała miejsce wczoraj, czyli że podczas testu najpierw jakby podchodził mi bardziej jeden deck, który jednak poległ po dłuższym słuchaniu. W tym pojedynku od początku do końca faworyt był jeden. W sumie całkiem ciekawy pomysł na analogowe brzmienie u teaca okazał się w moich uszach niewypałem po skonfrontowaniu z sony. Warto oczywiście mieć na uwadze, że wzmacniacz mógł też nieco „namieszać” w ogólnym odbiorze i gdzieś coś zabrać, a coś innego wypuklić. Są to jednak raczej niuanse. W tym porównaniu sony otrzymuje ocenę 5+ (byłoby 6 ale pamiętajmy, że istnieje jeszcze model 555esg, który jest zwyczajnie jeszcze bardziej wypasionym 950es i pewnie gra jeszcze lepiej :D). Natomiast utrzymanie wczorajszej oceny teaca, mianowicie 4+ oznaczałoby, że zabrzmiał o około jedną klasę gorzej od sony. Prawda jest taka, że zagrał gorzej o przynajmniej 1.5 klasy, kto wie, może nawet o 2 więc w tym teście dostaje 4-. Sprawa jednak pozostaje otwarta i możliwe, że na innym systemie teac by się bardziej obronił. Może ujawnią to przyszłe testy innych osób. Zapraszam do dyskusji.
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 23:13 wysłana przez gotyk1 »

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 22:32
:-)


gotyk
ja nie chce dyskutowac
bo jak piszesz  sa rozne systemy  decki wzmaki kable pomieszczeania uszy mozki charaktery  itp
ja mam  od lat ten sam      wzmak sluchawki  kable ...
i slucham sobie
i to co moej uszy slysza  niekiedy sie pokrywa z roznymi testami
ciesze sie niekidy jak teraz ze jeszcze nie ogluchlem
i siny tc k950es   jest niesamowity
ale niestety rzeczowy
niemalujacy
czyli to jeszcze nie to ,, he he he
szukamy dalej#..
nagraj kasete  w 950
i wrzuc  do
880hx


to uslyszysz inne wymiary ..
trudny temat


ja poszedlem dalej kiedys
  nie smiejcie sie  gdzies to tu na forum opislaem
mam znajomego ktory nie slyszy od urodzenia
i dlaem mu  pare deckow i sluchawek do testow
to bylo doswiadczenie
inny temat


..


opowiedz nam cos o tych
polkach ??
co to
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 23:18 wysłana przez nano »

AUDIOTONE

  • 11314 / 6486
  • Moderator Globalny
27-01-2017, 23:17
Coraz więcej widzę porównań magnetofonowych . Bardzo dobrze. Piszmy jak najwięcej o naszych maszynkach jak brzmią jak właśnie My to słyszymy może komuś w takich przypadku pomożemy w wyborze magnetofonu. A czyta się to naprawdę dobrze. Ale ja po prostu nie umiem tak tego ubrać w słowa... :( . Z mojego pisania wychodzi tylko czy mi się podoba czy nie lub coś tego typu może czasami troszkę więcej... hehe :) Ale żeby rozebrać na części strukturę dźwiękową utworu to nie do mnie :)
Niestety nie mam złotego ucha


jak cośik naprawić to niema sprawy ............. :)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

gotyk1

  • 1310 / 6534
  • Ekspert
27-01-2017, 23:26
:-)

..


opowiedz nam cos o tych
polkach ??
co to

Te "półki" to audiofilskie stoliki firmy "GIM Audiophile". Ten od wzmacniacza jest z serii podstawowej, więc nie ma o czym pisać, natomiast 2 dalsze posiadają specjalny system tłumienia drgań w postaci tej szarej struktury widocznej na zdjęciach. Średnia cena za sztukę wyposażoną w specjalny blat to koszt ok. $800.


A tak poważnie to są to stoliki "lak" z ikea za 15zł sztuka, które zaniosłem na piłę tarczową do sąsiada żeby mi dociął wymiarowo pod sprzęt. Ten specjalny system antywibracyjny :D to po prostu tekturowe wypełnienie każdego laka - tak - tak, meble z ikea są wypchane tekturą! Z drugiej strony wygląda normalnie, ale już mi się nie chciało do zdjęcia obracać.

eMandDe

  • 2204 / 3627
  • Ekspert
27-01-2017, 23:32
Wojtku.

To ja mam tak jak i Ty.
Umiem powiedzieć co mi bardziej pasuje, ale opisanie dźwieku słowami to juz gorzej.

Dziękuje Gotyk1 za super test.

Ja niestety nie mam problemu z wyborem, który wybrać i który kupić bo mam je na pokładzie dwa.
A który lepszy - Hm ?

Nie ważne.

Oba graja dobrze. Trzeba mieć dwa żeby porównać.

A może to krzywdzący test dla TEAC-a ?, może Gotyk1 lubi to co przedstawia SONY ? Może nano lubi SONY ? A może komuś innemu bardziej do gustu przypadłby TEAC ?
Nie wiadomo ?

Jeden jeździ niezawodną Toyota, która mało pali a drugi woli mniej znaną markę, i już nie tak oszczędną Subaru. I obaj nie zamienili by się na auta !

To są tylko nasze odczucia i gusta i każdy woli coś innego.

U mnie pozostaną oby dwa !

A najlepiej to i tak gra moje naj... grajetko.
NAD 6155 ! (nie wiem jeszcze jak 6140 bo brak pasków)

O dziwo.
Prawda ?

I klawisze ma takie jak ... nie powiem i wyświetlacz nie taki jak we wspomnianych deckach, bez fajerwerków, miedzi itp itd, no i deck nie na salony a i tak wole słuchać NAD-a.

Tamte robią za eksponaty.


He he he

Porównując NAD 6155 i SONY 950 ES to dwa światy. Niby ! Z wyglądu !!!. I w moim przypadku dwa skrajne decki pod względem ceny zakupu, najtańszy i najdroższy. Jednak jak pomyśle ile dałem za 950 a ile za 6155 to nie warto było tyle wykładać.


Teraz używam Technicsa 905 i też jest ok.
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 23:58 wysłana przez eMandDe »

artekk

  • 1762 / 6533
  • Ekspert
27-01-2017, 23:34
spotkałem się z opiniami krytycznymi, że testujemy stare zmęczone urządzenia, które nie trzymają parametrów fabrycznych i najlepsze czasy mają dawno za sobą .

To wszystko prawda. Na pewno nie grają, jakby zeszły z taśmy produkcyjnej. Jedne są lepiej zachowane, powiedzmy bliżej dedykowanych ustawień, inne gorzej.
Jednak śmiem twierdzić, że najważniejsze cechy dźwięku pozostały na tyle zaznaczone, że ma to jakiś sens. I po kalibracji za pomocą taśm testowych może być tylko lepiej.

Osłuchani koledzy do tej pory w znacznej części potwierdzili pewne opinie, co utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak nie zmarnowałem czasu.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 23:42
artekk
nie zmarnowales ani sekundy
pisze tu z tego powodu ze jestesmy wszyscy walnieci
mamy tak walnieta pasje ze szok


.,
prezyklad  dostalem dzis pilota do nad
i trzymam go w reku od  3 h


zona jest zazdrosna
i  ja mowie o nim


spytala o kim gadam 
nie znam tego kolegi
jazysz
he he he


..


dzieki za test
nawet jakby wygral teac  coz
u mnie w uszach dlaej nie
ale chwali sie ze ci sie chcialo
ja robie fotki jak wariat jak zauwazyles
bo mi sie chce ..
jak dlugo nie wiem


wkrotce sie wypale    fine
..
nie bedzie deckow
fine
..
ale na tym to polega moze ktos inny to zabaczy
i przejmie pasje


..
« Ostatnia zmiana: 27-01-2017, 23:49 wysłana przez nano »

artekk

  • 1762 / 6533
  • Ekspert
27-01-2017, 23:48
mam do wzięcia pewien super sprzęt, niestety za super pieniądze i biję się z myślami.
Zaletą jest komfort kupowania, mogę sobie wszystko na spokojnie sprawdzić, bo to blisko mnie.
Jak to kupię, to dopiero będę walnięty. Może jutro podjadę to zobaczyć.

Hehe, prawie jak nano :) Bagażnik etc. :)
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
27-01-2017, 23:51
he he
pamietaj badz blisko ziemi
..
masz doswiadczenie akustyczne
...


jak wiesz ja biore w 90% trupy
i walcze miesiacami i was tu nudze

eMandDe

  • 2204 / 3627
  • Ekspert
27-01-2017, 23:53
Jedź, jedź Arturze i doświadczaj nowego.

Może Cie zaskoczy ten super sprzęt, ze nie pożałujesz i wydasz te super pieniążki.
Najważniejsze żebyś Ty był zadowolony.