Audiohobby.pl

Magnetofon

nano

  • 9079 / 5640
  • Ekspert
28-11-2019, 22:24
audiotone
zdradzil tym wpisam
dlaczego pioneer  gra  ok  ale nie calkiem ok   :-)

Jan61

  • 210 / 4408
  • Aktywny użytkownik
28-11-2019, 22:55
Chyba będę polować na 979. Niektórym co zdążyłem wyczytać jest mało basu, ale dla mnie, człowieka któremu w K701 czasami jest go nadmiar jest go w sam raz.
Naprawdę nie wiem skąd się wzięła na naszych forach etykietka  "zamulacz" i  "audiofilskie plumkanie" gdy mowa o wysokich modelach Pioneera. Tych topowych i 939 nigdy nie miałem, ale 959 i 979 mam i są to znakomite decki. Niczego im nie brakuje, znakomicie równo nagrywają i świetnie odtwarzają. Dają dużo od siebie, muzyki chce się słuchać i nie męczą. Można słuchać godzinami i sprawia to autentyczną przyjemność. Nie odtwarzają beznamiętnie zapisanego materiału 1:1 lecz potrafią zaskoczyć detalami, barwą, świetną stereofonią i przestrzennością ( zwłaszcza 979 ). Rzeczywiście, jeżeli chodzi o dynamikę i mocny bas to nie ich domena ale zostały świadomie inaczej zaprojektowane. CT-S910 słuchałem u kolegi, znakomity deck, ale gra inaczej niż wcześniejsze modele troche mi przypomina wysokie późne Akai.
Janusz

AUDIOTONE

  • 11318 / 6487
  • Moderator Globalny
29-11-2019, 08:57
Naprawdę nie wiem skąd się wzięła na naszych forach etykietka  "zamulacz" i  "audiofilskie plumkanie" gdy mowa o wysokich modelach Pioneera.
Tak jak napisałem jest to tylko moje zdanie na ten temat i nie musisz się z tym zgadzać. Idąc dalej napisałem także że chodzi tutaj o CT-1100S (95), zaś np. CT-A1 moim zdaniem to nic innego jak tylko CT-F1250 w nowszym ubranku, i taka zmiana nie wpływa także na dźwięk który w 1250 jest nie porywający, aczkolwiek nic mu nie brakuje. A 830 to już inna bajka bo u mnie ten magnetofon nie zagrał, dźwięk beznamiętny, i bezduszny mi się nie podobał. I dopisałem także że tylko te modele miałem i słuchałem wiec innych nie znam. I na podstawie swoich doświadczeń piszę że te poszczególne modele  to zamulacze. To tyle odemnie na temat pionkow co miałem. Do "pioniera"już na pewno nie wrócę.
« Ostatnia zmiana: 29-11-2019, 10:03 wysłana przez AUDIOTONE :) »
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Hammer

  • 5620 / 2947
  • Ekspert
29-11-2019, 09:27


Choć z drugiej strony tak odczuwam, że jednak Nakamichi ma mniejsze szumy taśmy.
Porównuję wszystkie nagrania - odsłuch  na innym magnetofonie też Naku CR1 czyli w miarę neutralnym i chyba nagrania z NADa trochę więcej szumią, ale może to być subiektywne odczucie, nie stosuje red szumów.

nano

  • 9079 / 5640
  • Ekspert
29-11-2019, 09:44
piekna fotka


przyznam ze nie nagrywalem juz dawno nic na 6240
i znow musze to zrobic :-) :-)
mowiac szczerze szumy mnie nie intersuja 
bardzie intersuje mnie kopniecie i ciekawa gra
a to ma 6240 mocno w lapskach

z t tego powodu np  jade po magnetogon  100 km .. w przyszym tygodniu
tapedeck mnie intersuje akustycznie a nie jest nic wart na rynku
to ale pozniej  pokaze oczywiscie


..


« Ostatnia zmiana: 29-11-2019, 10:16 wysłana przez nano »

artekk

  • 1762 / 6534
  • Ekspert
29-11-2019, 11:51
Tych topowych i 939 nigdy nie miałem, ale 959 i 979 mam i są to znakomite decki. Niczego im nie brakuje, znakomicie równo nagrywają i świetnie odtwarzają. Dają dużo od siebie, muzyki chce się słuchać i nie męczą. Można słuchać godzinami i sprawia to autentyczną przyjemność. Nie odtwarzają beznamiętnie zapisanego materiału 1:1 lecz potrafią zaskoczyć detalami, barwą, świetną stereofonią i przestrzennością ( zwłaszcza 979 ). Rzeczywiście, jeżeli chodzi o dynamikę i mocny bas to nie ich domena ale zostały świadomie inaczej zaprojektowane.

Zgoda w 100%. Dlatego nie są to magnetofony uniwersalne i dla każdego. Nieco gorsze możliwości w zakresie dynamiki, ukazywania rytmu i tempa szybszych nagrań, skłonność do łagodzenia transjentów i wybuchowości spowodowały właśnie przypięcie przez niektórych użytkowników łatki "zamulaczy". Miałem u siebie CT-939mkII, CT-959, CT-979, CT-93 i choć jakość brzmienia można właśnie w takiej nieprzypadkowej kolejności ustawić, progresu względem wymienionych wyżej ułomności właściwie nie ma żadnego. Jest muzykalnie, relaksująco, przestrzennie, ale przydałoby się więcej energii, werwy w tym graniu. Można zachwycać się barwami, niuansami, ale np dla mnie, na dłuższą metę to trochę za mało.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

AUDIOTONE

  • 11318 / 6487
  • Moderator Globalny
29-11-2019, 12:01
Nieco gorsze możliwości w zakresie dynamiki, ukazywania rytmu i tempa szybszych nagrań, skłonność do łagodzenia transjentów i wybuchowości spowodowały właśnie przypięcie przez niektórych użytkowników łatki "zamulaczy".

Dokładnie to co napisał Arturo miałem na myśli. Trafiłeś Arturo Swoim wpisem w sedno "problemu" pionierów.
A "problemu" nie bez powodu napisałem w cudzysłowie. Nie każdemu takie granie się spodoba.
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Sekator

  • 447 / 3965
  • Zaawansowany użytkownik
29-11-2019, 15:22
Zgoda w 100%. Dlatego nie są to magnetofony uniwersalne i dla każdego. Nieco gorsze możliwości w zakresie dynamiki, ukazywania rytmu i tempa szybszych nagrań, skłonność do łagodzenia transjentów i wybuchowości spowodowały właśnie przypięcie przez niektórych użytkowników łatki "zamulaczy"

To mój egzemplarz 777 jest chyba jakiś modyfikowany. Jak niektórzy wiedzą jestem chyba ostatnią osoba która lubi zamulone granie. Nagrania z płyt cd czy plików są wręcz odmulone po przerzuceniu ich na tasmę.

artekk

  • 1762 / 6534
  • Ekspert
29-11-2019, 16:06
To mój egzemplarz 777 jest chyba jakiś modyfikowany. Jak niektórzy wiedzą jestem chyba ostatnią osoba która lubi zamulone granie. Nagrania z płyt cd czy plików są wręcz odmulone po przerzuceniu ich na tasmę.

CT-777 nie słuchałem, może gra inaczej niż wymienione przez mnie modele. Niemniej gdybyś miał okazję, warto posłuchać magnetofonów np. NAD, Nakamichi, Tandberg, Aiwa, niektórych Onkyo, Harman Kardon etc. by zweryfikować dynamiczne zdolności Pioneera.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

nano

  • 9079 / 5640
  • Ekspert
29-11-2019, 16:37
nie gra inaczej

Sekator

  • 447 / 3965
  • Zaawansowany użytkownik
29-11-2019, 19:58
Ależ miałem już Nakamichi. Co prawda tylko bx 125 i 150, ale miałem. Denony, Teac, Sony, Onkyo, i kilka innych jeszcze się przewinęło. Co prawda to z pamięci, ale ten Pioneer to wyższa liga w mojej opinii. Ale w mojej opinii K701 to też wyższa liga niż jakiekolwiek Audeze które słuchałem, czyli bez lcd3 czy 4.

artekk

  • 1762 / 6534
  • Ekspert
29-11-2019, 20:06
Najważniejsze, że Tobie CT-777 podoba się. Może oferuje to, czego najbardziej potrzeba w Twoim systemie. Może faktycznie w tej klasie cenowej stanowi dobrą ofertę, choć pewnie wybrałbym inny deck.
Moje Pionki już dawno cieszą inne uszy. Z wyjątkiem CT-959 i CT-S710 w których muszę wymienić idler, ale jak tylko to zrobię idą do ludzi.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

Sekator

  • 447 / 3965
  • Zaawansowany użytkownik
29-11-2019, 21:06
Z wyjątkiem CT-959
Daj znać na priv za ile. :)

artekk

  • 1762 / 6534
  • Ekspert
29-11-2019, 21:14
Ma obgryzioną przez psa wtyczkę i kieszeń od CT-757. Trzeba na niego amatora :)
« Ostatnia zmiana: 29-11-2019, 21:32 wysłana przez artekk »
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

AUDIOTONE

  • 11318 / 6487
  • Moderator Globalny
29-11-2019, 22:12
Ma obgryzioną przez psa wtyczkę

hahaha dobre :)
Arturo jesteś niesamowity. :)

Ależ miałem już Nakamichi. Co prawda tylko bx 125 i 150, ale miałem.
Te modele to jakby tylko nazwa, malutki wstęp, z kolei Nakamichi to BX-300, 482, 482Z, 582Z, 682ZX, 700II, 1000Tri, 1000II, 1000ZXL, CR-5 , CR-7, ZX-7, ZX-9, dragon. To jedne z "tych " naków.
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.