Audiohobby.pl

Ślepe Testy

magus

  • 20506 / 3570
  • Ekspert
20-01-2016, 14:19
nie śmiecimy, brodacz, nie śmiecimy ... ;-)

Odszedł 13.10.2016r.

aulait

  • 1120 / 3227
  • Ekspert
20-01-2016, 14:27

Sprzedawcy zawsze na koniec pozostają dwa argumenty kategorii "strzał pomiędzy oczy", w stosunku do których praktycznie nie ma się żadnych szans.

A. Za słaby sprzęt
B. Kiepski słuch.

:)

Jest i trzeci.

C. Z krótko słuchałeś.

Ciekawe jak by w takim przypadku namówić sprzedawcę na ślepy test swoich sieciówek.

Powie Ci "że aktualne ciśnienie atmosferyczne i wilgoć źle wpływa na strukturę kryształów wewnątrz przewodu, woreczki tłumiące na kablu i łożyskowane podkładki amortyzującej wibracje... to w końcu HI End, czyli coś bardzo wykwintnego i ulotnego, oczywiście jeśli sobie życzysz to bezpośrednio do domu za symboliczną opłatę 3500 PLN może Ci zamówić kurierem odpowiednie neutralizatory takich zjawisk"

lancaster

  • 25987 / 3570
  • Administrator
20-01-2016, 14:47

Sprzedawcy zawsze na koniec pozostają dwa argumenty kategorii "strzał pomiędzy oczy", w stosunku do których praktycznie nie ma się żadnych szans.

A. Za słaby sprzęt
B. Kiepski słuch.

:)

Jest i trzeci.

C. Z krótko słuchałeś.

Ciekawe jak by w takim przypadku namówić sprzedawcę na ślepy test swoich sieciówek.

Normalnie. Dzwonisz i mowisz ze nie jestes audiofilem ale masz do wydania 10Kzl. Czy jest kabel sieciowy ktory gra znacznie lepiej od sieciowki komputerowej ?
Oczywiscie, za 10Kzł jest spory wybor.
No tak ale ja tego nie stwierdze bo nie jestem audiofilem i moge nie uslyszec, czy moglby mnie Pan wyręczyc podczas porownania i wskazac zwyciezce w standardowym tescie abx ?

brodacz

  • 1771 / 1502
  • Ekspert
20-01-2016, 21:13
Pierwszy dzień akcji Ślepe Testy z Audiohobby dobiega prawie końca.Jak dotad zgłosiły się chyba tylko 4 osoby razem ze mna przyznajace się,że robiło ślepe testy.
Czy naprawdę nikt więcej  z Was tego nie próbował?
Jeśli tak to co to może oznaczać w przypadku tak dużej liczby Audiohobbystów,czy nikt poza nasza czwórka nie miał nigdy watpliwości ,a może uważacie ta metodę za zła lub obarczona blędem aby używać ja w upewnienieu się czy dany kabel rzeczywiście "działa" ?

Gustaw

  • 1400 / 988
  • Administrator
20-01-2016, 21:50
Brodacz. Lubiłeś słuchać bajek w dzieciństwie? Ja lubiłem.
To jest odpowiedź na Twoje pytanie :-)

ale... w każdej baśni drzemie ziarenko prawdy.

To hobby ma sprawiać przyjemność. Jeżeli wiara w działanie kabelków na poziomie "dwie, trzy klasy lepiej"
jest przyjemnym uczuciem to po jakiego grzyba psuć sobie tą przyjemność?

Seks w prezerwatywie też mija się z celem, bo gdyby odrzucić kwestię hedonistycznej przyjemności, to można to zdefiniować tylko jako "pieprzenie bez sensu" ;-)

Ja wiem, że się powtarzam bo już kiedyś to pisałem. 95% informacji na forach audio to bajkopisarstwo ale i tak czasami te bajki fajnie się czyta. :)
« Ostatnia zmiana: 20-01-2016, 22:01 wysłana przez Gustaw »

colcolcol

  • 325 / 2955
  • Zaawansowany użytkownik
21-01-2016, 07:37
Czy naprawdę nikt więcej  z Was tego nie próbował?

Ostatni raz byłem u spowiedzi z pięć lat temu. Moje grzechy:

 - stare DVD Manty jako CD z najwyższym modelem NADa. Manta lepiej zagrała na rocku  :P , miała więcej mięsa a zniekształcenia pomogły w odbiorze tej mało wysublimowanej muzie. Ślepe były zbyteczne.
 - jakieś dwa, różne kable głośnikowe właściciel znanej, polskiej firmy od kolumn podłączał i rozłączał, aby mi pokazać wpływ i faktycznie różnice pokazał. Inną sprawą są warunki tego testu. Odbyło się to w miejscu, w którym wolałbym już nie być; na sprzęcie, którego nie chciałbym już oglądać; w warunkach, w których kujawskie urastają do Brystolu.

Więcej grzechów nie pamiętam, żałuję za ww, postaram się nie ulec pokusie w przyszłości.

gruesome

  • 176 / 3505
  • Aktywny użytkownik
21-01-2016, 14:03
Da się samemu zorganizować ślepy test kabli albo elektroniki? Konieczność udziału drugiej osoby to spore utrudnienie praktyczne.

Historyjka pokazująca, że kable prawdopodobnie mają wpływ: przez kilka lat nie miałem słuchawek audiofilskich, a gdy postanowiłem takie kupić (+ wzmacniacz i DAC), postanowiłem zigonorować temat kabli, używając najtańszych chińskich kabelków. Przypadkowo (oryginalny kabelek był mi potrzebny gdzie indziej) wymieniłem kabelek łączący DAC ze wzmacniaczem na Klotza czy Gothama (podstawowe kabelki do DIY). Uderzyła mnie różnica w dźwięku, której w ogóle się nie spodziewałem - nie oczekiwałem żadnej zmiany ani nie wsłuchiwałem się w zmiany dźwięku. Poprzepinałem kilka razy kable i potwerdziła się słabość chińskiego kabelka.

Bacek

  • 1795 / 3563
  • Ekspert
21-01-2016, 14:26
W teorii może być sytuacja taka jak spotkała mojego znajomego. Kupił w markecie tanią chińską listwę. Rating miał domowy, bodajże 16A'. Po podłączeniu czajnika kabel spłonął żywym ogniem. Po wiwisekcji okazało się że w każdej żyle było tylko po dwa czy trzy cieniutkie włoski miedzi. Z drugiej strony słuchawkowcowi to nie powinno przeszkodzić chyba że to jakaś grzejąca dom lampa.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

gruesome

  • 176 / 3505
  • Aktywny użytkownik
21-01-2016, 16:00
Czyli że najtańsze możliwe kable psują dźwięk, bo mają realne parametry elektryczne poniżej wymaganego poziomu, natomiast od pewnego poziomu może nie być różnic. Dobra hipoteza.

Inny przykład to sławne słuchawki CAL!, gdzie ilość przewodnika w oryginalnym kablu jest komicznie mała, i w opinii większość po rekablingu zyskują bardzo dużo.

gruesome

  • 176 / 3505
  • Aktywny użytkownik
21-01-2016, 16:34
Inna historia o oblanym ślepym teście: dla mnie pliki 192/24, CD, FLAC, MP3 192kbps (zrobione dobrym kodekiem) brzmią tak samo. Słyszę różnice między kablami, ale nie słyszę między 192/24 WAV a MP3 192kbps.

Tu akurat można robić ślepe testy na odległość - wystawia się kilka plików (wszystkie WAV, ale niektóre przekonwertowane z MP3), które można słuchać ile się chce i człowiek określa które to MP3 a które WAV. Są strony, gdzie można się poddać takim testom, na forach typu Hydrogen też robiono takie testy i wyniki były takie, że różnic w odsłuchu nie da się wykryć. Albo taki artykuł: http://www.fa2014.agh.edu.pl/fa2014_cd/article/RS/R17_4.pdf gdzie dla studentów inżynierii dźwięku nie ma różnic przy 128kbps a dla innych studentów przy ok. 96kbps.

Wobec powyższych faktów temat MP3 vs CD uważam za obiektywnie udowodniony (tzn. że MP3 192kbps jest wystarczające dla wszystkich). Nie ma tu presji psychologicznej jak przy ABX i czas nie jest ograniczony.

aulait

  • 1120 / 3227
  • Ekspert
21-01-2016, 16:38
Czyli że najtańsze możliwe kable psują dźwięk, bo mają realne parametry elektryczne poniżej wymaganego poziomu, natomiast od pewnego poziomu może nie być różnic. Dobra hipoteza.

Inny przykład to sławne słuchawki CAL!, gdzie ilość przewodnika w oryginalnym kablu jest komicznie mała, i w opinii większość po rekablingu zyskują bardzo dużo.

Ja też doszedłem do podobnych wniosków, poprawnie zrobiony kabelek za 10 PLN daje radę. Problem chyba w tym, że niektóre wynalazki nie trzymają parametrów.

Jeśli chodzi o CAL to miałem kiedyś w domu 4 sztuki i w dwóch musiałem wymienić kabelek, ponieważ przestał przewodzić. Faktycznie po wymianie grały trochę lepiej, niż te ze sprawnymi kabelkami oryginalnymi. Sprawdzałem to w ślepych testach z paroma znajomymi ;)

stereomod

  • 33 / 1501
  • Nowy użytkownik
21-01-2016, 22:32
Jakiś czas temu serwis wimp udostępniał test mp3 vs Hi-Fi trzeba było sprawdzić kiedy gra mp3 128kbs a kiedy FLAC redbookowy bez większego trudu można było to odgadnąć i z tego co czytałem na forach większość odgrywała . co do wiarygodności testu to nie mam pewności czy nie był naciagany . sam próbowałem mp3 128kbs  z WAV i moim zdaniem bardzo łatwo wskazać WAV . Gęste pliki 24 bit też  można odróżnić bez większego problemu od redbooków .  wg mnie im czulszy zestaw tym więcej słychać kiedyś jak miałem słuchawki grado RS 1 różnice nie były tak oczywiste , ze Staxem i dobrym źródłem słychać dużo więcej .

-Pawel-

  • 3701 / 3172
  • Administrator
22-01-2016, 07:34
Również odnoszę wrażenie, że w Staxach plik zaczyna "grać". Muszę to kiedyś wnikliwiej przetestować.

gruesome

  • 176 / 3505
  • Aktywny użytkownik
22-01-2016, 08:01
128kbps to trochę mało (w artykule dopiero wtedy mp3 zaczynało być nierozróżnialne, a nie sądze, by słuchali na Staxach). Po drugie bardzo ważne jest, jakim kodekiem zostało mp3 zrobione. Stare kodeki były bardzo słabe (dobry jest LAME).

Oczywiście kodeki implementują tylko pewne heurystyki ulepszane z wersji na wersję i strata sygnału jest i powinna być wykrywalna - problem w tym, że algorytmy stały się na tyle dobre, że ciężko to zrobić ;).

Ciekawe wyniki w ślepym teście online http://archimago.blogspot.com/2013/02/high-bitrate-mp3-internet-blind-test_3422.html. Ludzie preferowali MP3 ponad WAV. 20% stwierdziło, że nie mają problemu określić, które to MP3 (błędnie - wybierało WAV). Koszt sprzętu nie miał dużego znaczenia (były i za $50000).

Wracając do tematu wątku - po prostu najlepiej samemu zrobić możliwie ślepy test i przedstawić rezultat :).

Egon@

  • 826 / 924
  • Ekspert
24-01-2016, 19:35
Świetne sieciówki robił kiedyś Gustaw

Zapraszamy do Poznania