Audiohobby.pl

24bit/192kHz - dlaczego to nie ma sensu

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 12:54
Boston Audio Society, czyli jak za jedyne 70$ składki możesz dołączyć do bostońskiej elity audio-testerów. :)

https://www.bostonaudiosociety.org/membership.htm

PS.
Zaczynam doceniać gratisowe członkostwo w ekskluzywnym klubie Audiohobby, bo mogę się wymądrzać  za darmo.
A nawet publikować wyniki ślepych testów na głuchej ciotce!!!

:)))

lancaster

  • 26483 / 3932
  • Administrator
30-04-2018, 13:35
dokladnie tak to dziala. zrobisz ten swoj test a gdzies napisza ze przydaloby sie zeby brali w nim udzial ludzie kompetentni a nie  z łapanki i to free.
Poza tym jaki oni mieli sluch nikt nie wie wiec w zasadzie sie nie liczy a juz na pewno jest to niemiarodajne blebleble, jednym slowem to samo co Ty o nich tylko oni o Tobie.

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 14:08

Poza tym jaki oni mieli sluch nikt nie wie wiec w zasadzie sie nie liczy a juz na pewno jest to niemiarodajne blebleble,

Jeżeli jakość "odbiornika" się nie liczy, to nie bardzo rozumiem czemu właściwie mają służyć takie testy?

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 14:10
dokladnie tak to dziala. zrobisz ten swoj test a gdzies napisza ze przydaloby sie zeby brali w nim udzial ludzie kompetentni a nie  z łapanki i to free.
I będą mieli rację, bo nie można pomijać istotnych czynników, jeżeli mamy traktować tego typu testy poważnie.

lancaster

  • 26483 / 3932
  • Administrator
30-04-2018, 15:35
istotne czynniki Twoim zdaniem to :

???


klucz "kompetencji" :


???


nie boj zaby po prostu bedzie kolejna "nimiarodajna" grupa ktora roznic nie slyszy :-)

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 16:20
istotne czynniki Twoim zdaniem to :

???


klucz "kompetencji" :


???


nie boj zaby po prostu bedzie kolejna "nimiarodajna" grupa ktora roznic nie slyszy :-)

Może na początek porządna audiometria, żeby było jasne, co testerzy są w ogóle w stanie usłyszeć?
Poza tym powinni być osłuchani na dobrym sprzęcie, w różnych gatunkach muzyki. Nie muszą to być koniecznie  dyplomowani inżynierowie dźwięku, muzycy czy kompozytorzy, jednak wątpię czy samo wpisowe w wysokości 70 dolców wystarczy, by automatycznie zrobić z kogoś wiarygodnego testera. :)
Poza tym przydałaby się garść informacji o sprzęcie, warunkach odsłuchowych, użytych nagraniach, itp.

lancaster

  • 26483 / 3932
  • Administrator
30-04-2018, 17:05
"Może na początek porządna audiometria, żeby było jasne, co testerzy są w ogóle w stanie usłyszeć?"

i tym sposbem odpada Tobie 90% audiofili gdyz sa to najczescirj ludzie po 30-ce

Poza tym osłuchani....wiesz co vinyl, przypomina mi to ogloszenia prasowe sprzed lat gdzie poszukiwano osob w eiku lat 25 z 10 letnim doswiadczeniem na stanowiskach keirowniczych :-)

w kazdym razie ja slysze do 14KHz wiec sie nie nadaje na gesty format.

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 17:27
"Może na początek porządna audiometria, żeby było jasne, co testerzy są w ogóle w stanie usłyszeć?"

i tym sposbem odpada Tobie 90% audiofili gdyz sa to najczescirj ludzie po 30-ce

Poza tym osłuchani....wiesz co vinyl, przypomina mi to ogloszenia prasowe sprzed lat gdzie poszukiwano osob w eiku lat 25 z 10 letnim doswiadczeniem na stanowiskach keirowniczych :-)

w kazdym razie ja slysze do 14KHz wiec sie nie nadaje na gesty format.

Mój słuch też się kończy w tych okolicach, dlatego nie przesądzam, że NIE MA różnicy. Jedyne co mogę stwierdzić, to fakt, że ją (w poszczególnych przypadkach) słyszę lub nie.
Można oczywiście przedkładać zdanie żółtodziobów, nad opinię  osób doświadczonych w danej dziedzinie, tylko nie rozumiem, co ma wynikać z testów, których kryteria są tak niejasne? Przecież narzędzia pomiarowe trzeba najpierw odpowiednio skalibrować, żeby wiedzieć czy odczyt jest wiarygodny, nieprawdaż?

lancaster

  • 26483 / 3932
  • Administrator
30-04-2018, 17:38
nie żóltodziobow vinyl, tylko osob posiadajacych lepsze kwalifikacje narzedziowe.
Osoby "doswiadczone" maja narzedzia stepione ale za to sprawniej nimi machaja i wiedza lepiej(statystycznie) gdzie przylozyc zeby najefektywniej zadzialalo. Niemniej narzedzie w gorszym stanie niz u osoby mlodej.
I kalbracja niewiele da, po prostu niektorych rzeczy osoba "doswiadczona" nie uslyszy chocby nie wiem
 jak sie napinala, a osoba niedoswiadczona ma mozliwosc ale moze umknac to jej uwadze.
« Ostatnia zmiana: 30-04-2018, 17:41 wysłana przez lancaster »

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
30-04-2018, 18:19
I kalbracja niewiele da, po prostu niektorych rzeczy osoba "doswiadczona" nie uslyszy chocby nie wiem
 jak sie napinala, a osoba niedoswiadczona ma mozliwosc ale moze umknac to jej uwadze.
Czy w takim razie doświadczony, aczkolwiek niedosłyszący kandydat powinien brać udział w testach, było nie było, odsłuchowych? Ile warta jest statystyka wyciągnięta z prób na takich osobnikach? To samo, zresztą, dotyczy żółtodziobów,  którym brakuje doświadczenia, żeby wychwycić różnice, a także sprzętu, warunków odsłuchu, i odpowiedniego doboru nagrań. Żeby test uznać za wiarygodny należałoby jednak przyjąć jakieś w miarę obiektywne kryteria. W tym przypadku jakieś nagrania odtworzono w jakimś miejscu, na jakimś sprzęcie jakimś ludziom i uzyskano jakiś tam wynik. Na tyle ogólny, że nie wiadomo nawet czy jedna połowa testerów typowała zawsze dobrze, a druga w 100% źle, czy też stosunek poprawnych odpowiedzi do błędnych wyglądał mniej więcej podobnie u wszystkich uczestników.

lancaster

  • 26483 / 3932
  • Administrator
30-04-2018, 19:07
no i sam widzisz do czego prowadzi demokracja :-)

 a juz zupelnie serio, kady moze brac udzial w tescie i jest on miarodajny, nie pytamy o fanaberie tylko o wskazanie roznicy. Jest/nie ma. Jesli wiekszoc nie wskaze roznicy to znaczy ze jest na tyle mala ze mozna ja sobie darowac, chyba ze pytamy o kolory i trafimy akurat na daltonistow. Wtedy zweryfikuja to inne testy i tyle.

Podobny temat jest z audiofilskimi kablami ktore ktos kiedys w slepym tescie odroznil. Dzialo sie to za gorami, lasami i tylko tam :-)

co nie znaczy ze roznic nie ma, uwazam ze sa tylko niewielkie, na tyle male ze w abx nie wskazesz.
« Ostatnia zmiana: 30-04-2018, 19:12 wysłana przez lancaster »

tetejro

  • 1701 / 1021
  • Ekspert
30-04-2018, 23:11
Uszy to też sprzęt, tyle że biologiczny, zatem ich jakość może się różnić w zależności od egzemplarza.

Każdy ze ludzkich zmysłów (oraz mózg!) jest adaptatywny a to z definicji przekreśla je jako jakiekolwiek narzędzie pomiarowe. A werdykty na ich podstawia mogą być jedynie subiektywne.
Tys prowda, niemniej trudno zaprzeczyć, że różnice w jakości tych "narzędzi" istnieją.

Łooo ogromne jak na przykład róznica między śledziem, a makrelą w roli młotka. Trudno zaprzeczyś że się między sobą różnią, ale gwoździa nimi nie wbijesz.

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
01-05-2018, 12:50
Łooo ogromne jak na przykład róznica między śledziem, a makrelą w roli młotka. Trudno zaprzeczyś że się między sobą różnią, ale gwoździa nimi nie wbijesz.

W (miękkie) masło wbiję go nawet szprotką :)
« Ostatnia zmiana: 01-05-2018, 12:53 wysłana przez Vinyloid »

Vinyloid

  • 2028 / 3144
  • Ekspert
01-05-2018, 12:52
ERROR 404

tetejro

  • 1701 / 1021
  • Ekspert
01-05-2018, 19:38
Łooo ogromne jak na przykład róznica między śledziem, a makrelą w roli młotka. Trudno zaprzeczyś że się między sobą różnią, ale gwoździa nimi nie wbijesz.

W (miękkie) masło wbiję go nawet szprotką :)

W miękkie nie wbija się gwoździ bo się w nim nie utrzymają. To podstawa, tak jasna  że tożsama ze słowem gwóżdź.