Audiohobby.pl

Dekalog początkującego audiofila

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 10:49
Wątek w ktorym dzielimy sie naszymi najgrubszymi wpadkami audiofilskimi - ku przestrodze i edukacji.

Jako autor wątku pierwszy uderze sie w klatę :
1. kupowałem praktycznie wszystkie magazyny audio na rynku, częsc tekstow naprawde fajnie sie czyta i robilem to kilkukkrotnie. Z początkowego okresu swojej audiofilizacji milo wspominam artykuly Pana Macieja Stryjeckiego...ktoś moze zarzucic ze to czystej wody beletrystyka, ale czym w zasadzie są podobne recenzje ? Kazdorazowo jest to opis wrazen subiektywnych, dodatkowo nacechowany towarzyszącą "referencyjną" elektroniką. Ta sama osoba majac inny zestaw pewnie nieco inaczej oceni nowy komponent, tak więc nie skupiam sie na obiektywiźmie na co nieraz pomstowałem (jak to ? ale głupoty wypisują, przecież to tak nie brzmi), tylko na lekkosci pióra.
w kazdym razie czytałem dużo, słuchałem mniej ... i to jest podstawowy błąd. W tamtym okresie ilosc przeczytanych artykułów do sluchanych sprzętów miała sie pewnie jak 50:1, obecnie 0:50.....no moze 1:50 bo raz na pare miesiecy cos tam jednak przeczytam.
W każdym razie magazyny audio i recki w nich zawarte wiekszosc ludzi siedzacych w temacie od dawna traktuje jak przepisy kulinarne z Pani Domu, coś tam sie czasami podejrzy, ale ani samo sie nie zrobi ani nie będzie sie wiedziało jak to smakuje dopoki samemu sie nie przygotuje, a juz zupelnie nigdy nie bedzie sie wiedzialo jak smakowalo osobie artykul piszącej, czy wyszło nam lepiej/gorzej.
Jednym zdaniem, ten etap to nie był audiofilizm, to było czytelnictwo :-)

I tu bylbym ciekaw wrazen kolegow forumowych, jak u Was z czytaniem recenzji ? Jakie wrazenia ?

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 10:51
Dodam ze moj pierwszy audiofilski zestaw skladal sie z CD Marantza 63SE, NAD 304 i kolumn B&W 602 (jak mowila reklama juz 601-ki brzmialy jak "głos z niebios" wiec musialo byc dobrze ;-)). Całośc spieta Kimberem 4pr, jako łączówki uzywałem jakiegos ixosa, nie pamietam teraz modelu.

Bacek

  • 1789 / 3449
  • Ekspert
18-06-2015, 11:12
Jak dekalog to tak jakoś bardziej konkretnie i wzniośle powinno być :)

1. Nie będziesz miał opinii innych przed swoją.


Później co najwyżej jakaś teologia będzie mogła wykładać co poeta miał na myśli
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

Synthax

  • 1966 / 1672
  • Ekspert
18-06-2015, 12:58
W odniesieniu do własnych doświadczeń:

1) Nie traktować zbyt poważnie żadnego forum audio
2) Nie traktować wiedzy inżynieryjnej nazbyt wyrywkowo
3) Nie traktować poważnie sprzedawców i ich pomysłów, wobec tych najbardziej poważnych stosować pobłażliwy uśmiech
4) Mieć otwarty umysł ale nie mieszać w swoim torze odrębnych światów w podejściu do audio
5) Nie ma złego sprzętu - są tylko odmienne oczekiwania
6) Droższe nie znaczy lepsze
7) Nie traktować opinii innych jako normy
8) Złej akustyki nie uratuje nic co pojawi się w torze
9) Złego repertuaru również
10) Więcej słuchać a mniej eksperymentować

Addendum:

11) Być ostrożnym wobec butikowych gadżetów (głównie kabli), bo nawet jeśli niektóre działają to mają mniejszy niż znikomy wpływ na dźwięk. I lepiej kupić droższy komponent aktywny. A kable zostawić na zupełny deser.
12) Nasze uszy słyszą różnie i to zależy od danej sytuacji w ciagu dnia, nasze umysły są też bardzo ułomne w sprawach audio jak i w samej psychologii odsłuchów.

Moje największe wpadki do tej pory?

- To, że wierzyłem sprzedawcom i choć mnie nie naciągnęli tak jak by sami tego chcieli, to przyznawałem rację rozwiązaniom które teraz traktuję z przymrużeniem oka.
- Kupno nowej Yamahy CDX-496 - w sklepie, na początku drogi w audio. To był shit nad shity.
- Branie na odsłuch sprzętów które czułem, że i tak są nie z mojej bajki - np.:kable MIT - brrr
- Poszukiwanie ilości basu zamiast jego jakości.


Więcej na razie nie pamiętam.

Synthax

  • 1966 / 1672
  • Ekspert
18-06-2015, 13:01
Całośc spieta Kimberem 4pr
Też się złapałem na ten kabel. Spinał Pioneera A400x z Tannoy M2 (Made in Ireland)

asmagus

  • 4448 / 3002
  • Ekspert
18-06-2015, 13:08
Wątek w ktorym dzielimy sie naszymi najgrubszymi wpadkami audiofilskimi - ku przestrodze i edukacji.
"...
w kazdym razie czytałem dużo, słuchałem mniej ... i to jest podstawowy błąd. W tamtym okresie ilosc przeczytanych artykułów do sluchanych sprzętów miała sie pewnie jak 50:1, obecnie 0:50.....no moze 1:50 bo raz na pare miesiecy cos tam jednak przeczytam/
(...)
Jednym zdaniem, ten etap to nie był audiofilizm, to było czytelnictwo :-)

I tu bylbym ciekaw wrazen kolegow forumowych, jak u Was z czytaniem recenzji ? Jakie wrazenia ?

Czytanie

U mnie było niemal identycznie, rok 1998 więc dawno ale nie prehistoria. Pojawiła się szansa na budżet do wydatkowania i ... zacząłem czytać Hi-Fi i muzyka (i coś tam jeszcze), czytałem, czytałem, sprawdzałem gwiazdki i recenzje i kupiłem zestaw Onkyo (Wzmak, CD, Kaseciak) oraz kolumny Quadral Platin(um) MK III(chyba) i nieśmiertelny KIMBER 4PR. Zaraz doszły jakieś interkonekty, kolce i .... (ta akurat był świetny sprzęt i żałuję, że się go pozbyłem) woofer papierowy Yamahy. Wszystko to kupiłem na podstawie gwiazdek i cudzych recenzji bez słuchania. Nie trafiłem najgorzej ale można było w tym budżecie zdecydowanie lepiej zestawić sprzęt.

Słuchanie

Jak już to połączyłem, postawiłem i odpaliłem słuchałem i słuchałem i zacząłem nawiedzać znajomych i słuchałem i słuchałem. Tyle, że niewiele z tego wynikało bo jak wiadomo ciężko swoje klocki wpinać do kogoś i oceniać, szczególnie, że pomieszczenie i jego akustyka i tak nie pozwala na ocenę. Więc po prostu ... słuchałem, ciągle słuchałem sprzętu - czy jak wepnę kabel x to bas będzie lepszy niż na Y itd.

Muzyka

Po pewnym czasie, po wydaniu jeszcze większej ilości kasy i posłuchaniu jeszcze większej ilości kabla, gdy już w moim zasięgu cenowym nie miałem czego i gdzie posłuchać zacząłem słuchać muzyki. Przestałem słuchać sprzętu. Trwało to niecałą dekadę gdy tylko interesowała mnie muzyka, kolejne płyty i nie przeczytałem testu ani jednego klocka.

Forum (w audiofilskim kręgu)

Z konieczności (lokalowo-osobistych) musiałem zrezygnować z kolumn i .... założyłem konto na audiohobby po poczytać coś o słuchawkach. Nastąpił nawrót czytania, później nawrót kupowania i słuchania sprzętu (w tym kabli, których jak IC nigdy nie udało mi się usłyszeć) i znów ... muzyka. Jednocześnie złapałem z doświadczeniem pewien dystans i teraz gdy posłucham jakiegoś nowego sprzętu (ktoś coś przytaszczy, zaprosi itp) nie nakręca to u mnie spirali czytanie->kupowanie->sprzedawanie->słuchanie.


Na bazie powyższego do:
1. Nie będziesz miał opinii innych przed swoją.

dodałbym

2. Pamiętaj do czego służy sprzęt audio.

Synthax

  • 1966 / 1672
  • Ekspert
18-06-2015, 13:26
Jak obserwuję prezentację butikowych gadżetów audio to coraz częściej mam skojarzenia z jakimiś tajnymi alchemicznymi klubami posiadającymi wiedzę z pogranicza sił nadprzyrodzonych.

http://www.synergisticresearch.com/featured/new-product-release-ect-electronic-circuit-transducer/

asmagus

  • 4448 / 3002
  • Ekspert
18-06-2015, 13:39
synergisticresearch


"When placed inside your components ECT’s or Electronic Circuit Transducers transform ordinary electronics to the extraordinary, while elevating state-of-the-art components to unprecedented levels of refinement."


Normalnie chyba kupię ;)

Jarek2

  • 86 / 1345
  • Użytkownik
18-06-2015, 15:17
I tu bylbym ciekaw wrazen kolegow forumowych, jak u Was z czytaniem recenzji ? Jakie wrazenia ?

Ja czytam. Bo lubię czytać o audio, a czasami z nudów.

Najbardziej lubię recenzje krytyczne, - że co? - że takich nie ma? - są, ale baaaaaardzo rzadko. W ostatnim AV recenzent zrobił z klocka firmy M. mokrą szmatę. 

4m

  • Gość
18-06-2015, 16:29
Oferta handlowa jest obecnie skomponowana w sposób kompleksowy i dobrze przemyślany. Początkującego audiofila powinno interesować głównie brzmienie, lecz wobec mocno lansowanego przez recenzentów tego całego audiofilskiego lifestyle'a (tzw. audiofilskie kable i przeróżne akcesoria na 1000 bolączek) bywa często tak, że klient przychodzi po dobry sprzęt, a wychodzi w ogromnej mierze z audiofilskim lifestylem. Bez dobrego sprzętu, bo lifestyle zeżarł kasę :)

Nie szkodzi - wróci, żeby kupić sprzęt. Gdyby kupił dobre brzmienie na samym początku to czy miałby powód, żeby wracać po równie co sprzęt kosztowny audiofilski lifestyle? :)

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 16:44
JArek, Ty jestes fanem horrorow :-) dobra/zła recenzja to tylko belektrystyka jak dla mnie. Kiedys pamietam jak w chwalonym przeze mnie cyklu Macieja Stryjeckiego a przynajmniej w HiFi Muzyce ukazalo sie zabijanie mokrą szmatą pewnych monitorow. Numer pisma chyba przegapilem albo mi umknęło.
Wiem to stąd, że będąc na Audioszole wszedlem do pomieszczenia firmy GLD a tam male monitorki grajace duzym pełnokrwistym dźwiękiem, kolejne rownie dobre jakie slyszalem pare lat poxniej to Usher520.
W kazdym razie raczej nie bylem fanem GLD po odsluchu duzych paczek ale te maluchy naprawde dawaly rade.
Pan prezenter w bojowym nastroju pytal jak sie podoba, oczywiście podobało sie większosci....na co pokazywał przyklejony na drzwiach pokoju (w stylu "Wanted") tekst z HiFi Muzyki w ktorym recenzent utrzymywał ze kolumny graja jak "radyjko kuchenne".
Zabawna rzecz bo po latach często przyjemniej mi sie slucha radyjka kuchennego niz chwalonych w reckach systemow highendowych. Po prostu radyjko gra jak gra, a "wypasy" często mniej spójnie np ;-)

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 16:51
Apropos gadżetow, mialem okazje ostatnio goscic w firmie GFMod, posłuchałem Zingali (glownie na prosbe znajomego), ale tez była okazja zabaw gadzetami a konkretnie opaskami na kable Entreqa.
Z bulem przyznaje ze dzialanie odczuwalne,oczywiscie ze nie na poziomie kolumn czy nawet ich ustawienia ale słyszalne.
Czy warto kupić ? Nie mam pojęcia jak kto zdecyduje, przy cenie systemu na poziomie 100Kzł jak sie ładnie uśmiechniecie to sprzedawca dorzuci pewnie w pakiecie za friko. W takiej sytuacji bym wziłą i sprawdził u siebie ;-)

Robiliśmy tez test słynnej myszy Entreqa, tu różnicy duzej nie słyszałem przyznaje, na granicy autosugestii. Mysz stała na wzmacniaczu zdaje sie, wrazenie bylo lepszej gestosci dxwieku na średnicy - z myszą, ale nie było to wrażenie które dobrze pamiętam. Być moze kilka takich detali lifestylowych jak pisze 4m podniesie, a raczej zmieni w oczekiwanym kierunku (trzeba wiedziec co chcemy zrobić) nam system o 5-10% i taki % wkład w całą tą zabawe uwazam za zdrowy.



4m

  • Gość
18-06-2015, 16:52
Pewnie lan wiesz, że z GLD to chodziło o prywatną zemstę Stryja, bo sam GLD grał przyzwoicie.

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 16:54
AAAAAA !!!!

Właśnie jak juz jestem przy procentach, jeśli ktoś nie ma doświadczenia i ma budżet powiedzmy 3000zł na glośniki to lepiej je spozytkuje wydając 1000zł na wycieczki w kilka miejsc zeby posłuchać różnych rzeczy i 2000zl na kolumny, niż 3000zł all in w "pięciogwiazdkowca".

lancaster

  • 25895 / 3456
  • Administrator
18-06-2015, 16:56
4m, jak chodzi o GLD nie wiem o co chodziło i średnio mnie interesuje.
Jak wchodzily w gre numery jakich piszesz to tym bardziej widać jak łatwo trafic na mine dziennikarską.