Audiohobby.pl

Moje wycieczki - podlaskie i nie tylko by WL

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
24-03-2016, 20:13
Dostojny żuraw

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
24-03-2016, 20:14
Jeden z pierwszych bocianów w tym roku

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
26-03-2016, 20:48
Czapla biała.

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
26-03-2016, 20:53
Bielik.

kendail

  • Gość
28-03-2016, 11:53
Jeden z pierwszych bocianów w tym roku
Kup żonie tester, wiadomo jaki :) Dobra wiadomość jest taka, że po roku płacą "pińcet". Będzie może nie na "waciki" a na "kabelki".

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
28-03-2016, 21:53
Święta minęły pod znakiem żubra. Duże stado pod Hajnówką, a następnie kilka okazów pod Rezerwatem.

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
28-03-2016, 21:58
Ogromne, dzikie zwierzę.
Pod Rezerwatem stoi taki i patrzy się na ludzi. Jeden gość podchodzi coraz bliżej i robi zdjęcia. Wg mnie spoko, jest ciągle daleko. A żona z daleka wrzeszczy na całe gardło: "Wiesiek! Wiesiek! Wracaj". No i żubr poszedł sobie :)

ogorek

  • 852 / 2888
  • Ekspert
29-03-2016, 08:49
Czy na Wigrach można pływać małą motorówką czy to strefa ciszy ?
Audionemesis VLE, Audiolab mDAC, BP, AKG701, T90, stacj: HEED Obelisk SI
Każda modyfikacja systemu podnosi jakość brzmienia o 2 klasy wyżej. Po pewnym czasie zauważam, że się pogorszyło w stosunku do poprzedniej wersji …

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
29-03-2016, 18:46
Nigdy nie widziałem tam żadnej motorówki. Raczej malutkie łódeczki 1-2 osobowe na wiosła lub silnik elektryczny czy coś takiego (cichy). Spróbuję się dowiedzieć i dam znać.

Synthax

  • 1996 / 1767
  • Ekspert
08-04-2016, 19:28
Bagna.
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego kocham bagna. Atmosfera tajemniczości, absolutnego braku ludzi, wyzwania, ciężkości szlaku, tylko okresowego otwarcia niektórych ścieżek. Po bagnach nie powinno się chodzić samemu. Nie wiem czy wiecie, ale teraz jest bardzo dużo wody. To dobrze dla wielbicieli tego rodzaju rozrywki - 7-8 godzin po kolana lub po pas w wodzie, pokonujemy czasem kilka kilometrów, czasem kilkaset metrów, mega zmęczenie, nie ma gdzie odpocząć, usiąść, wypić picie, wszędzie woda. Łatwiej tu o zobaczenie zwierzątka. Może to jest jakiś klimat sci-fi, a może prędzej fantasy. Tak czy inaczej - uwielbiam chodzić po bagnach. W zeszły roku było mało wody. Teraz - hulaj dusza. Zapraszam - kto ma ochotę, wodery kosztują 120 PLN, bilet do parku 6 PLN, przewodnik - za darmo :)
W ostatnią sobotę - Grzędy - 26 km, 8 godzin, w kolejności widzenia: 1 łoś, 1 wiewiórka, 2 x sarny, 1 dzik.
Włodek, a bagna wciągają czy nie? Bo w dzieciństwie mówiono mi, że wciągają. Potem w necie czytałem że nie wciągają. To jak jest?

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
08-04-2016, 19:44
W sensie, że próbujesz wyciągnąć nogę z bagna a but zostaje to tak. W sensie, że można zginąć to raczej nie, chyba, że jesteś pijany, wychłodzony lub ekstremalnie zmęczony. Ja się śmieję jak widzę napis na szlaku Gugny "okresowo bardzo trudny szlak" :) napis ten został zrobiony po tym jak turystki "zgubiły się" na szlaku mającym kilka kilometrów. Ja to przechodzę od 3 do 9 godzin (zależy ile jest wody).
Jeśli pytasz o to czy kiedyś zawróciłem bo nie dałem rady - to tak zdarza się. Czy wpadłem do wody tak, że mogłem się utopić - tak (dwa razy). Czy ktoś się utopił - tak. W woderach szansa utonięcia jest duża - nabierają wody, są ciężkie a do tego najczęściej przyczepione specjalnie do człowieka paskiem aby nie spadły - więc tym gorzej jak wpadniesz głęboko.
Ale tak serio po odpowiednim przygotowaniu, z rozsądkiem oraz bez alkoholu - jest naprawdę spoko, męcząco, ale pięknie.

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
08-04-2016, 19:56
Tak było w ostatnią sobotę:

brodacz

  • 1768 / 1483
  • Ekspert
08-04-2016, 20:02
W sensie, że próbujesz wyciągnąć nogę z bagna a but zostaje to tak. W sensie, że można zginąć to raczej nie, chyba, że jesteś pijany, wychłodzony lub ekstremalnie zmęczony. Ja się śmieję jak widzę napis na szlaku Gugny "okresowo bardzo trudny szlak" :) napis ten został zrobiony po tym jak turystki "zgubiły się" na szlaku mającym kilka kilometrów. Ja to przechodzę od 3 do 9 godzin (zależy ile jest wody).
Jeśli pytasz o to czy kiedyś zawróciłem bo nie dałem rady - to tak zdarza się. Czy wpadłem do wody tak, że mogłem się utopić - tak (dwa razy). Czy ktoś się utopił - tak. W woderach szansa utonięcia jest duża - nabierają wody, są ciężkie a do tego najczęściej przyczepione specjalnie do człowieka paskiem aby nie spadły - więc tym gorzej jak wpadniesz głęboko.
Ale tak serio po odpowiednim przygotowaniu, z rozsądkiem oraz bez alkoholu - jest naprawdę spoko, męcząco, ale pięknie.

Włodku nie wiem czy pamiętasz kiedyś opisywałem ci pewien przedmiot/gadzet choć to raczej to nie gadżet tylko bardzo użyteczna rzecz.
Powinieneś mieć to zawsze przy pasku ze sobą podczas swoich wędrówek.
Np. akcja z woderami i masz ratunek błyskawicznie.

w.luczynski

  • 1596 / 3550
  • Ekspert
08-04-2016, 20:13
Mówisz to telefonie do żony, że Orfeusza zapisuję Tobie ?
Już się kiedyś pytała, czy jak nie wrócę to rozdać ten "stary sprzęt" kolegom :)
Tak serio to nie pamiętam - napisz jeszcze raz, proszę.

4m

  • Gość
08-04-2016, 20:24
Nożyk :) Tak samo ogórek powinien zafundować rodzinie do pływania i nurkowania.