Audiohobby.pl

Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami

Alucard

  • 857 / 1825
  • Ekspert
20-11-2018, 19:16
Słuchałem VOCE na sprzęcie mniejszej klasy i potwierdzam to co mówisz - brzmienie intrygujące, angażujące ale spłaszczone odrobinę i bezbarwne, takie syntetyczne. Podobnie grają HE1000 tylko bardziej na twarz, czy HD800 (ale na większej powierzchni z mniejszą holografią) z tym że generalnie fajne jest w nich uczucie pompowania na uszy tego dźwięku, chociaż nie wchodzi do głowy. Trochę się poczułem jak w słuchawkach Grado ale zdecydowanie nie ta barwa. A więc nawet taki wzmacniacz im nie pomógł w tym aspekcie, szkoda :(

Road To Nowhere

  • 961 / 4120
  • Ekspert
20-11-2018, 22:20
>Ductus a co robiło za żródło w tym zestawieniu i czy było odpowiednie napięcie w gniazdku słuchawkowym  Eurydyki  dla tych Voce ?

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
20-11-2018, 22:38
Tak, a do tego można dodać, że wzmacniacz powinien pomagać elektrostatom do wzlotu. Jednak było przeciwnie.

Obecnie siedzę wygodnie w fotelu i próbuję wysłuchać różnic dźwiękowych między zapamiętaną sygnaturą
"standardu" opisywanego już wzmacniacza kolegi Escaflowne, a obecną wersją po modyfikacji (dodanie prądu ruskim lampkom). Co i jak, może już sam Adam powiedzieć, gdyż nie próbowałem mu patrzeć na ręce, kiedy czarował we wnętrzu wzmaka. Zmiana jest z pewnością na lepsze - kontur, błysk sopranów, bardziej dynamiczny muzyczny obraz - to wszystko w odniesieniu do pracy z trudnymi 007. Byłem u niego w Puławach, zorganizował sympatyczne spotkanie z dwoma zainteresowanymi kolegami, były a jakże porównania, bo przywiozłem LST TS i słuchawki 007 plus 009. LST grał z jednym z "wynalazków" Adama - z tzw. "diabłem", a ten oczywiście na ruskich lampach... W sumie bardzo ciekawe spotkanie - z podziękowaniem dla gospodarza. Jego elektrostatyczny ESCAF sprawdził się jeszcze przed modyfikacją dobrze, obecnie - pełne zadowolenie! Dziękuję, Adamie.

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
20-11-2018, 22:42
Hej, R to N: Tego nie wiem, ale chyba ktoś dostarczający musiał przecież o to zadbać? Za źródło był Astell Kern jeden z wysokich nowych modeli.

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
11-12-2018, 20:58
Wiadomo, że nasze hobby może być kosztowne. Więc moje uprzednie zamiary i nadzieje, że wielu z nas będzie eksperymentować z przeróżnymi wzmacniaczami nie spełniły się w tym obszarze. Dziś otrzymałem okazję podłączyć LST z 009 do paru wzm. Hegel i Moon. Pokrótce stwierdziliśmy (nie byłem sam), że nawet flagowiec Hegla H590 nie pasuje do elektrostatów. Dźwięk był szklisty, dziwnie pozbawiony "czerni" i bez zbytniej podstawy basowej. A dwa razy tańszy Moon (neo 340i) zagrał! Była i znakomita scena, duży dźwięk z konturem, fortepian brzmiał jak fortepian, a nie jakiś cienki klawesyn; może trochę zastrzeżeń byłoby do niższego rejestru sopranów, brzmiących czasem nieco za miękko, "jedwabnie". Ale całość, reszta świetnie się broniła i pokazała tym Heglowi "gest Kozakiewicza". Tajemnica może leżeć we właściwościach tranzystorów mocy w porównaniu wzmacniaczy Hegla do Moona przy przekazie na trafa LST. Tak więc niespodzianka... 
Obecnie też stwierdzam generalizując, że należy jednak szukać optymalnych końcówek lub integry - tranzystorowych, bo nierzadko następuje swego rodzaju konflikt między trafami sygnałowymi lampowców, a tymi w LST, co może pogarszać dźwięk i nie dawać zamierzonych efektów. Chyba, że jest to najwyższa półka jak Vavac czy Ayon.
Ale są i wyjątki: Z pamięci jeszcze raz nasuwa mi się niesamowicie efektowny obraz dźwiękowy LST i staxów z Sun Audio "Uchida" na trafach Tamura i lampach 300B. 
Z życzeniami wspaniałych Swiąt i pięknego Sylwestra - Stefan   
« Ostatnia zmiana: 11-12-2018, 21:00 wysłana przez ductus »

pmcomp

  • 196 / 3141
  • Aktywny użytkownik
11-12-2018, 22:22
Pokrótce stwierdziliśmy (nie byłem sam), że nawet flagowiec Hegla H590 nie pasuje do elektrostatów.

Nie miałem okazji słuchać ale kiedyś w podstawówce mówiło sie "wielki jak brzoza głupi jak koza". I chyba coś w tym wszystkomającym Heglu jest.

Znam wzmaki Moona i bardzo je cenię. Mój idol to stareńki i-5 (nie mylic z i.5 lub z i-5.3), jeszcze za rozsądne pieniązki: https://www.stereophile.com/integratedamps/620/index.html

Pozdro
« Ostatnia zmiana: 11-12-2018, 22:35 wysłana przez pmcomp »
pmcomp

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
12-12-2018, 19:29
:)  Będę może robił przymiarki do większego Moona albo do McIntosha.

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
11-02-2019, 18:56
Trochę czasu upłynęło. Przymiarki robiłem i nie tylko do wspomnianych marek. Znalazłem coś, co wypchnęło Ayona z piedestału. Wzmacniacz mocy o świetnych, pasujących do elektrostatów parametrach. Aby nie było za szybko, pokażę go najpierw w ubranku uszytym przez moją naczelną lepszą "połowę". Na razie wygrzewanie, tak - bo kupiłem absolutną nówkę. Co trafiło mi się na zasadzie pewnego przypadku, za sumę, jaką musiałbym zapłacić za jakiś starszy demo egzemplarz tego typu. Albo i nie tego, bo teraz wyszedł nowy poprawiony i ten to właśnie stoi u mnie. Ale obiecałem, że o tym będzie cicho-sza...

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
12-02-2019, 11:55
Moja jeszcze nie wygrzana, ale już pokazuje pazur... A tu na przekąskę księżniczka monobloków: Miss Relentless czyli... Bezlitosna. :) Miałem możliwość - mówiąc barwnym określeniem słynnego polskiego recenzenta - "polizać przez szybę". Wolno mi było tę piękność przez chwilę dotykać, a nawet głaskać - ale... na więcej właściciel nie pozwolił, mimo, że mrugała do mnie swoim wielkim okiem. :)
Tak z metr na pół i 260 kg żywej wagi; jej partnerka stała dalej z obawy przed wytrzymałością stropu. A księżniczka potrafi kopnąć 3 kilowatami czystego dźwięku, więc jakimś byle kolumnom zbliżać się - to aż strach...
To dzieło w masywnym aluminium i wykładane kilogramami miedzi jest też nieźle wyceniane, proszę przygotować drobne: ok. 250.000 EUR za parkę...
https://dandagostino.com/products/relentless-monoblock.php
   

Gustaw

  • 1789 / 1538
  • Administrator
12-02-2019, 14:17
Ojjjjj. Robi się poważnie :-)
Widziałem na wystawie w Hamburgu tydzień temu. Dla mnie to nawet nie musi grać bo i tak fajnie wygląda :)

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
12-02-2019, 21:10
Gustaw, na wystawie Norddeutsche HiFi Tage nie byłem, ale kiedyś tam zawitam też. Może tak razem? Podobno było dużo ludzi, więc w spokoju specjalnie nie posłuchasz. Co do "Bezlitosnej"= Relentless - wystawia się Bugatiego, ale sprzedaje BMW i Mercedesy... W maju jest High End w Monachium... A na AVS można by przygotować prywatnie jakieś naprawdę poważne porównania z półki elektrostatów.
« Ostatnia zmiana: 12-02-2019, 21:11 wysłana przez ductus »

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
18-02-2019, 11:22
Odsłaniam mój nowy wzmacniacz mocy: KRELL Duo 175 XD. Pytacie może, co ma wspólnego z moją końcówką ta pokazana tu wcześniej "bezlitosna" księżniczka tzn. Relentless? A dość dużo - bo to wspólna historia firm. Otóż niejaki d'Agostino, zdolny pomysłowy projektant legendarnych wzmacniaczy Krella, obecny twórca Bezlitosnej, był kiedyś właśnie właścicielem f-my KRELL, a obecnie prowadzi swoją pod własnym nazwiskiem. Zostawił Krella swojej byłej żonie i konsorcjum, co z początku odbiło się negatywnie. Ale już od 2014 musiał swoje palce wsadzić też w nowe modele Krella. W tymże roku zostały zaprezentowane wzmacniacze w klasie A z technologią i-Bias. Upraszczając, pomaga to zredukować do minimum straty mocy i efekty cieplne tradycyjnych wzm klasy A. Co zarezultowało przy konstrukcji trzech modeli Duo - 125, 175, 300. Przy czym te cyfry, to oznaczenie mocy w W/kanał przy impedancji 8 omów. To spotkało się w świecie już z wielkim zainteresowaniem, tym bardziej, że efekt dźwiękowy był bardzo dobry. Dopiero na jesieni 2018 Krell doprowadził  te modele do perfekcji, robiąc upgrade i dodając do cyfr oznaczenie XD. Nie ma jeszcze prawie żadnych recenzji, ale to co jest, pozwala domyślić się, co powstało.
Jak to gra? U mnie wygrzewa się nadal ze słyszalnym postępem, co prawda, coraz mniej słyszalnym po pierwszych 45 godz. pracy, gdzie każdy dzień przynosił efekty. Wczoraj porównywałem do power amp Accuphase A-50V. Należy wspomnieć, że u mnie Krell podpięty jest podobnie jak Accu pod preamp Accu C-290 - obie końcówki symetrycznie. Różnice? Ależ jak najbardziej! Krell (jeszcze nie wygrzany) nie sięga na razie wyżyn A-50V, będąc tuż tuż. A te wyżyny można opisać jako wyrafinowanie, słodycz, lekkie ciepło lamp i przede wszystkim wybaczanie... Bo Krell jest do bólu wierny temu, co podane z tyłu. Tzn. materiał muzyczny suchy, bez sceny, pogłosu sali, czy po prostu niezdarnie amatorsko nagrany wychodzi ze Staxów bez łagodzenia typowego dla A-50V. Chociaż dostaje trochę ciepła i łagodności poprzez dobry przedwzmacniacz Accu. Jeszcze lepiej wiernie ;), czyli gorzej :(  te kiepskie realizacje muzyczne wychodzą w połączeniu z preamp Krella, tak prezentowane u dystrybutora niemieckiego, u którego końcówkę Krella nabyłem.  Słuchając dość świeżego egzemplarza i właśnie poprzez poprzedzającego pre Krella miałem słuszną nadzieję, że będzie w moim torze po wygrzaniu - lepiej. I JEST.  Z tego wniosek, że niezłym pomysłem jest kombinacja końcówki Duo z jakimś przedwzm. Accuphase, lub z lampą np. Audio Research.
Bo jeżeli mamy do czynienia z dobrą, a daj Boże, znakomitą audiofilską realizacją - to niech się wszystko schowa w mysią dziurę! Wtedy Krell pokazuje z Accu taką klasę dźwięku, że nie ma już żadnych życzeń więcej. (Perfekcjoniści zawsze będą szukać dziury w całym: A może tak kable, źródło, listwę prądową zmienić, kondycjoner prądu dokupić?). No można, tylko - czy trzeba? Wydaje mi się osobiście (na dziś), że to przesada.
Tu wyjaśnienie:  Ayon Crossfire, moja poprzednia końcówka, w codziennej praktyce obok końcówki A-50V, nie spełniła wszystkich oczekiwań na najwyższym poziomie. Potwierdza to uwagi poniektórych, że lampa ze swoimi transformatorami na końcu,  prowadząc sygnał na trafa LST, które przecież odwracają proces przetwarzania natężenia i napięcia - nie jest najlepszym technicznym rozwiązaniem w moim torze. Dlatego tranzystorowy power amp DUO Krella ma przewagę: Ta stereo końcówka z dwoma potężnymi monoblokami z oddzielnym zasilaniem, daje swobodnie potrzebną moc bezpośrednio z tranzystorów na LST i dalej do elektrostatów. Do tego jest też wspaniała wartość impulsu - slew rate na poziomie 40V/msec, oraz współczynnik tłumienia - EDIT: 530! A więc końcówka 2x 175W/8 ohm w klasie A jest superszybka, co zamienia się na wierność przekazu, a precyzyjny bas w takich staxach Signature jest basem jak w 007, z tym, że głębiej i niżej... 
Duo z upgrade XD jest właśnie od końca poprzedniego roku dystrybuowane do Europy, niektóre państwa dostaną te modele później. Ta moja mini recka tutaj jest więc może jedną z pierwszych w Europie??
EDIT: http://www.krellonline.com/stereo-amps.html#Duo175
http://www.tonepublications.com/whats-new-homepage/krells-new-ibias-duo-175xd/
« Ostatnia zmiana: 18-02-2019, 11:34 wysłana przez ductus »

Gustaw

  • 1789 / 1538
  • Administrator
18-02-2019, 15:16
Niezły "piec". Gratuluję :-)

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
18-02-2019, 16:55
Dziękuję! Niestety, Gustaw, to nie piec! Ta końcówka nie grzeje, na ogrzewanie pokoju muszę włączać Accuphase...
Moje pomiary (mam specjalny termometr z sensorami) wykazują podobnie jak sensory w środku pudła (software-strona ze stanem wentylatorów plus pomiarem wewnętrznej temperatury Krella, widziana po podłączeniu kompa do ethernetu) ok 30 st. C. Ręką "pomiar" nad otworami wentylacyjnymi pokrywy to chłodny powiew wentylatorów umieszczonych z tyłu i tłoczących powietrze poprzez dwa duże radiatory monobloków. Wszystko bezszelestnie; dość wolne obroty sterowane termostatami. Nowoczesność po amerykańsku...

ductus

  • 1092 / 3062
  • Ekspert
21-02-2019, 17:59
Jeśli ktoś interesuje się Krellem Duo, to proszę zauważyć, że są sprzedawcy NOWYCH Duo, ALE niestety bez znaczka XD. A właśnie "XD" (=extended) to nowy model, nie ten od 2014 budowany, ale z poważnymi zmianami w schemacie masą zmienionych elementów, a przy podobnych, zachowanych parametrach, znacznymi zmianami brzmienia na korzyść. Tu przykład takiego "nowego", ale przecież już starego Duo 125:
https://www.ebay.com/itm/Brand-New-Krell-Duo-125-2-Channel-Power-Amplifier-RETAIL-5-500-00/123038016775?_trkparms=aid%3D111001%26algo%3DREC.SEED%26ao%3D1%26asc%3D20180816085401%26meid%3D320afc29dfb04c90a4585fa4220df61d%26pid%3D100970%26rk%3D1%26rkt%3D1%26sd%3D123038016775%26itm%3D123038016775&_trksid=p2481888.c100970.m5481&_trkparms=pageci%3A23d3f9c9-0229-11e9-92ac-74dbd180d57b%7Cparentrq%3Abd6a80d31670ab455f87fb42fffdea7d%7Ciid%3A1   
Także i Duo 125XD, nie tylko 175XD czy wręcz 300XD, przy porządnym pre (może być np. OPPO Sonica DAC) zagra znakomicie z LST i Staksami.
A w ogóle, jest masa coraz lepszych wzmacniaczy tranzystorowych za zupełnie normalne pieniądze...