Audiohobby.pl

Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
23-07-2017, 14:09
Byłem u dystrybutora m.in. Staxa w W-wie, u pana Sebastiana, któremu dziękuję za spotkanie. Dwa wspaniałe studia z masą różnych zabawek, miłe przyjęcie i ciekawe muzyczne momenty. A ponieważ wcześniej przyjąłem przerabianego LST do następnych zmian, więc nadarzała się okazja postawić go obok najnowszego wzmacniacza Staxa SRM-T8000 i... porównać. Zagrały oba na tym samym źródle CD Jadisa, testową płytę przyniosłem ze sobą. LST był podpięty pod dwa monobloki Jadisa. No i jesteście teraz chyba ciekawi, jak było. A działo się...

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
23-07-2017, 14:13
Dzięki, Saudio - spróbuję tego Wireworld!

chrees

  • 1654 / 3548
  • Ekspert
23-07-2017, 15:29
...działo się... jest jakiś ciąg dalszy? ;)

Wpadła Hiszpańska Inkwizycja z CAL-ami?
.
Obcych ksiąg nie czytajcie. Czego nie wiecie - Księdza pytajcie.

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
23-07-2017, 15:52
Krzychu, spoko, inkwizycji ;) nie było, a cd. nastąpi. 

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
23-07-2017, 19:35
Jak wiecie, nie ma możliwości opisać słowami (chyba, że jest się Piotrem Ryką, albo co najwyżej Pacułą...), tego co słyszymy. Jeden mówi tak, drugi zawsze inaczej. Więc elaboratu nie będzie, nie ukradnę satysfakcji z obszernej recenzji nikomu na tym miejscu.
Fakt jest, Polska zaistniała znowu w świecie, bo jako jeden z nielicznych krajów, a na pewno jedyny w Europie, otrzymała na ręce pana Sebastiana wzmacniacz T8k. Najkrócej oceniając z mojego skromnego pułapu wiedzy i pewnego doświadczenia - wyszedł Japcom wzmacniacz wybitny, bijący na głowę resztę wzmaków ze stajni Staxa. A mogę subiektywnie powiedzieć, też chyba całą konkurencję firm trzecich i DIY (przynajmniej to, co dotąd słyszałem). Pomijam jedynie MSB serię Select (wg mnie podejrzaną) i nie porównuję do wiadomych Senków. I wychodzi jak wychodzi - elektrostaty potrzebują odpowiedniego wzmocnienia, żeby grały. Powtarzam to do znudzenia.
Było w 009 wszystko - blask sopranów, niezrównana plastyczność i barwa w średnicy, precyzyjny głęboki nasycony bas, słowem substancja. Była też dobrze zbudowana scena, szeroko i głęboko z dokładnym wskazaniem
miejsc instrumentów, tak jak to znam z... No właśnie, powiem jedno - porównując, Stax dorównał tą konstrukcją konkurencyjnym Jadisom w konfiguracji z LST. Byłoby niesprawiedliwe, gdyby próbować coś wywyższać czy poniżać w tym pojedynku, pozostaje dla mnie osobiście sprawa smaku i preferowanego kierunku przy próbie wskazania palcem na jeden z torów, jako wybrany. I żeby sobie to wszystko uzmysłowić w domu, pokrótce zamówiłem u pana Sebastiana nowy egzeplarz tego nowum. Teraz jest, dla ludzi preferujących specjalne elektrostatyczne wzmacniacze, z pewnością powód do marzeń.
 
   

-Pawel-

  • 3675 / 3153
  • Administrator
25-07-2017, 12:37
Chyba zacznę powoli brać pod uwagę ten nowy i długo wyczekiwany wzmak Staxa, coraz bardziej się na niego nakręcam, jest przepiękny w swojej prostocie :-)

Dzięki Stefanie za opis.

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
26-07-2017, 12:13
Paweł, będzie chyba możliwość prezentacji T8k w Polsce (jedzie m.in. do Poznania), więc moja rada dla każdego zainteresowanego - najpierw posłuchać z własną muzyką na dobrym źródle. Będą też jakieś recki, a w listopadzie jest w Berlinie CanJam Europe - patrz -  https://www.canjam-europe.com/en/. Jeżeli ktoś przyjedzie do Berlina to serdecznie zapraszam do mnie na odsłuch. Do tego czasu będę już chyba miał tą maszynę w domu. A do porównania dwa LST, plus dwa tory i dużo Staxów.
Edit: LST ze starym panelem na flagowcu Staxa - to nie ja. Postawił to do zdjęcia osobiście p. Sebastian.
« Ostatnia zmiana: 26-07-2017, 12:15 wysłana przez ductus »

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
13-08-2017, 12:01
Co do wspomnianego uprzednio okablowania przez kolegę Saudio: Niesamowite, bo przypadkowo miałem już przyjemność Mini Eclipse 7 posłuchać przez tydzień łącząc nim Ayona z LST. Dostarczył mi go nowy kolega  - Tomek, który oddał mi akurat swojego LST do przeróbki i jest też tym ME7 zachwycony. Kabelek rzeczywiście robi różnicę - więcej plastyczności, sceny, 3D, precyzyjnego basu, słowem muszę sobie sam go zafundować. Jak dotąd byłem dość sceptyczny nt. pozytywnego wpływu kabli na dźwięk.

saudio

  • 180 / 2928
  • Aktywny użytkownik
13-08-2017, 13:31
A nie mówiłem :)
Miałem się szarpnąć na dużego, ale zobaczyłem to:

mini jest bardziej plastyczny, ja mam bez końcówek tylko zalutowany na końcówkach.

brodacz

  • 1768 / 1483
  • Ekspert
13-08-2017, 17:12
Kable w torze z LST wnosza ogrom.Ostatnie miesiace mam zajęte właśnie nimi.
Teraz obsłuchuje kable głośnikowe ( interconnecty mam już praktycznie rozwiazane) Straight Wire Maestro.Niedługo na warsztat wejdzie Crescendo II którego juz kiedyś słuchałem jak jeszcze miałem Cary 300.Oraz mam zamiar pożyczyć od kolegi Audioquest RedWood.
Maestro to super kabel do tranzystora.Głebia ,długość wybrzmień,przestrzeń ale i mnustwo barwy i muzykalności.
Dodaje też instrumentom masy i odsuwa granie od głowy nie tracac szczegółów.
Stefanie ja jeszcze nie odkryłeś ile potencjału odblokowuja dobre kable to śmiem twierdzić  ,że nie znasz jeszcze swojego systemu ( bez urazy oczywiście ).Jak któryś z kolegów byłby przypadkiem w Irlandii to zapraszam serdecznie na odsłuch.


« Ostatnia zmiana: 13-08-2017, 17:14 wysłana przez brodacz »

brodacz

  • 1768 / 1483
  • Ekspert
13-08-2017, 17:23
Maestro ma jak dla mnie tylko jedna mała przypadłość której mam nadzieje nie będzie miał Crescendo II.
Taka przypadłość miały też Snappery,Audeze LCD3 i Denony D7100.Świetnie przekazuje radosne uczucia lecz ma  problem z przekazaniem smutku,nie "wyciska łez" na nagraniach które lubie jak to maja ale bez problemu można mu to wybaczyć za to co daje.
Kabel Maestro był testowany oprócz mojego systemu w 3 systemach głośnikowych i wszysctkie opinie były zgodne.
Super kabel jak za swoja niewygórowana cene.
Szum teraz straszny wokól kabli Wile ,że niby takie super i ,że graja lepiej niż 3,5 a nawet 10 razy droższe kable.
Nie dajcie się nabrać!Mamy i głośnikowy oraz interconnecty rca i xlr.Opinie wszystkich sa jednakowe.
Sa to nędzne kable,nie polecam zainteresowania nimi.Szkoda kasy.Taki Maestro kosztuje mniej wiecej podobnie a różnica w brzmieniu jest ogromna.Tak samo jest z IC.
« Ostatnia zmiana: 13-08-2017, 17:54 wysłana przez brodacz »

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
14-08-2017, 10:35
Hohoho... Narobiliście mi apetytu. Biorę się za odkrywanie nowych aspektów. Czuję, że czeka mnie podróż do Irlandii...

Gustaw

  • 1334 / 969
  • Administrator
14-08-2017, 20:39

Szum teraz straszny wokól kabli Wile ,że niby takie super i ,że graja lepiej niż 3,5 a nawet 10 razy droższe kable.


Na audiostereo widać mocne lokowanie ich produktów. Ich wzmacniacze wywołują orgazmy u jednego lub dwóch delikwentów robiących szum na forum.

Wile to notabene stary Sound Art. Producent, w mojej opinii, jednych z najbardziej paskudnych wzorniczo sprzętów na świecie. Sprzęt słyszałem tylko w warunkach wystawowych. Szału nie było ale być może problemem były warunki wystawowe.

http://audiohobby.pl/index.php?topic=754.0

Ich obecne wzornictwo jest już całkiem strawne. Poniżej koszmarki które kiedyś produkowali.
« Ostatnia zmiana: 14-08-2017, 20:46 wysłana przez Gustaw »

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
20-10-2017, 13:40
Trochę przerwy było, ale teraz rozsypał mi się worek: Niedawno doszedł T8000, a wczoraj kupiłem... dziadka. Tak - świetnie utrzymany, mało grany Orfi to wydaje się koniec moich przygód ze słuchawkami. Zgrał się z moim torem Ayona niesamowicie - takiej średnicy, takiej sceny nie ma naturalnie w 009 czy 007. Co za barwy, blaski, cienie. Wczoraj nie mogłem się oderwać mimo wielu zaległych spraw. A jeszcze nie mam podłączonego serwera muzycznego zrobionego przez specjalistę informatyka, który sam korzysta u siebie z LST, ale tu jakoś skromnie, nie pisuje. A może jednak słówko?
Orfeusz, ten starszy to potęga. Gra bardziej miękko, jakby delikatniej jak 009, ale wszystko jest - może też znakomicie wychłostać. Nie o to mi chodzi; to jest i będzie mój wybór do klasyki. A T8k? Na razie wygrzewa się. Ale niestety żadna sensacja dźwiękowa w porównaniu z Ayonem.
U Cortazara stoi od niedawna super power wzmacniacz WAVAC 838 pędzony z pre w Vivaldi (DCS DAC). Scena, perspektywa, plastyczność z  LST +009 powalająca!!! Cena też... To co się słyszy, jest spokojnie w klasie sprzętu  MSB Select Headphone Amplifier (price starting at 37,950.00$). Co słuchałem z 009 w Londynie.

ductus

  • 1004 / 2493
  • Ekspert
20-10-2017, 14:01
Tak się złożyło, że w następną sobotę, 28.10. przedstawię LST z moim budżetowym Sony TA-F808 ES. Zagra obok Staxa na nim też Orfeusz... Zapraszam miłośników do salonu słuchawkowego AudioMagic w Warszawie, który umożliwia mi taki prywatny seans. Będzie też mały wykład i... być może bufet. To tylko informacja i odsłuch dla zainteresowanych! Bez komercjalnej propagandy, bez sprzedaży itp. Od 10:00 do 18:00 jestem na miejscu.