Audiohobby.pl

Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
01-05-2017, 12:30
Zanim przejdę do "Aż..." dodam parę informacji: w torze jak zawsze pre Accu C-260 z potencjometrem na pozycji "przed 10-tą", źródło DAC PS Audio Perfect DAC z ustawieniem digitalowego wyjścia na jakieś 95%. Za A-50V mój LST HBZ z przełożeniem  high ratio. Mój nawyk do słuchania nie za głośnego mogę porównać do Wiktora, który słucha zdecydowanie cicho, jako 20% więcej. I na tym poziomie odsłuchu poleciały kawałki z albumu Lucy (Eric Serra) Wang's Suite w ramach mojego przeglądu utworów na HD. Hmmm...   c.d.n.

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
01-05-2017, 18:15
A oto finałek tej trzyczęściowej historyjki: Biorąc pod uwagę olbrzymie rezerwy A-50V (display skalowany do 500W), dostałem takie to wartości max mocy w impulsie; w drugim przypadku przy innym utworze.
 

Road To Nowhere

  • 900 / 3455
  • Ekspert
01-05-2017, 19:30
Nie znam się na tym kompletnie ale wygląda mi na to,że tłumi coś aby moc musiało dać coś :-)

escaflowne

  • 159 / 2716
  • Aktywny użytkownik
02-05-2017, 02:38
Gratuluję nabytku :)
Jeśli taka moc miała by być przetworzona przez Staxy, to przy 20kHz pomiędzy statorami wystąpiło by napięcie 5-6kV (kilowoltów) Przy niższych częstotliwościach jeszcze więcej. Co przy wytrzymałości suchego powietrza na przebicie ok 3kV/mm spowodowało by zapalenie łuku wewnątrz przetwornika. 
Wiec gdzie tam moc się wydzieliła? ;-) ;-) Co było w nagraniu w chwili gdy pojawiły się takie wskazania? ;-)
« Ostatnia zmiana: 02-05-2017, 03:07 wysłana przez escaflowne »
gnuśny kocur

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
02-05-2017, 12:07
Dziękuję. Jednakże po Twoim wpisie, Adamie, należy albo wątpić w prawidłowość wyliczenia systemu A-50V, albo w to, że membrana słuchawek (były to 007/1) jest jeszcze cała. Moje uszy jednakże nie doświadczyły uszczerbku. To były kawałki z b. głębokim basem i dodatkami w sopranie. Przypominam, że chodzi o zapamiętaną wartość mocy szczytowej, która mogła wystąpić w ułamku milisekundy...

escaflowne

  • 159 / 2716
  • Aktywny użytkownik
02-05-2017, 17:18
Moim zdaniem sprawy mają się tak:
1.  Przy małej częstotliwości poniżej 20Hz impedancja uzwojenia pierwotnego "odwrotnie" (step-up) podłączonego trafa również jest mała i zbliża się do rezystancji DC. Więc  większość tej mocy wydzieliło się na sposób ciepła w uzwojeniu pierwotnym transformatora. 
2. Jeżeli po pianissimo wystąpiło gwałtownie fortissimo to mamy jeszcze do czynienia z udarem prądowym podobnym do tego jaki wywala bezpieczniki przy podłączania do sieci dużego transformatora.
3. Przy wysokich częstotliwościach dają os obie znać pojemności miedzy-zwojowe kiedy impedancja takiego dużego trafa również spada i do tego jest widziana przez wzmacniacz z kwadratem przekładni.
Zaryzykuję stwierdzenie że w przypadku adapterów na bazie transformatorów głośnikowych samo trafo zużywa o rząd wielkości więcej mocy niż napędzane STAXy.
gnuśny kocur

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
03-05-2017, 11:26
Dziękuję Adamie za fachowe uwagi. Co do 1. pkt - Być może były to częstotliwości ok. 20-30 Hz jednakże wątpię, że poniżej. Co do 2. - Raczej były gwałtowne impulsy, jak przy waleniu w wielki bęben tzn. od ciszy 0 dB do nagłego impulsu (może coś ok. 100dB? Wielka ork. symf. potrafi 120dB). Co do 3. - zgoda. W przypadku gdy mówimy o transformacji impedancji, przekładnię należy brać podniesioną do kwadratu ponieważ po stronie słuchawek prąd maleje n-krotnie a napięcie rośnie n-krotnie przez co impedancja nominalna rośnie n^2-krotnie.
Co do ostatniego zdania - być może, że jest tak, ale tu trzeba by zrobić (chyba trudne) pomiary, żeby mieć pewność.
 

escaflowne

  • 159 / 2716
  • Aktywny użytkownik
14-05-2017, 13:32
Dlaczemu trudne? Metodologie takich pomiarów trzeba wymyślać na co dzień jeśli się konstruuje elektronikę ;-) A w tym przypadku pomiędzy masę wzmacniacza a masę LST dałbym rezystor o małej wartości tak aby nie wpływał istotnie na wyniki pomiarów np 1Ohm a do niego sondę oscyloskopu. Dwa kanały jeden ze staxami drugi bez. I dwa kanały oscyloskopu. Następnie puszczać sygnały testowe od kilku Hz do powiedzmy 20kHz  i porównywać wysokość sinusoid. Nowoczesne oscyloskopy cyfrowe z "matematyką" ładnie policzą różnice i podadzą wynik z dokładnością do ~0.5% .
Miałem niedawno okazję protestować 007 Mk.1  W porównaniu do 507 faktycznie wymagają większej amplitudy do napędzenia, wynika to z wycofania górnego basu i średnicy. Jest to zjawisko psychoakustyczne - do wywołania tego samego wrażenia głośności trzeba te "braki" na średnicy uzupełnić.
A co pomiarów podczas zwykłego słuchania w niezbyt głośnym pokoju:
507 dochodziły do 80V - udało mi się zaobserwować 79V rms między statorami.
007mk1 do ok 100V (290Vp-p)
W przypadku np, dzwoneczków w nagraniu wystarczało zaledwie 2V ;-)
gnuśny kocur

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
03-07-2017, 22:25
Przepraszam, tak się zasłuchałem, że dopiero teraz odpowiem: Otóż niejaki Nelson Pass powiedział kiedyś (nie pamiętam dokładnie słów- jedynie sens), że nie należy opierać się na liczbach, czy danych technicznych, ale na wyniku - czyli tym, co nam uszy mówią, a papier z liczbami przecież wszystkiego nie przekaże. Więc, zanim koledzy odpłyną na wakacje, chciałbym przekazać, że akustycznej rozkoszy nie ma granic - zarówno z Accuphase A-50V jak i z Ayonem Crossfire III. Zarówno przez Staxa 009 jak i 007/1, czy lambdę Signature. Co stwierdzam dziś z takim samym przekonaniem, jak kiedyś po pierwszych sesjach z tym sprzętem. Z życzeniami pięknego słonecznego lata!

Gustaw

  • 1200 / 873
  • Ekspert
04-07-2017, 09:52
Co stwierdzam dziś z takim samym przekonaniem, jak kiedyś po pierwszych sesjach z tym sprzętem. Z życzeniami pięknego słonecznego lata!

Po pewnym czasie, kiedy umysł już ochłonie, można już faktycznie rozsądnie ocenić brzmienie.
Jeżeli jest tak dobrze jak na początku to nie pozostaje nic innego jak pogratulować. :)

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
04-07-2017, 14:26
Tak też jest, Gustaw. Nie mam więcej parcia na porównywanie z innymi klockami tylko do elektrostatów, tym bardziej, że robiłem to przez ostatnie parę lat i to bezpośrednio. Było już prawie wszystko,  od 006tS, 717, 727, 007tII, przez KGSS hv, WOO WES, do Sennheisera HEV90 z Orfeuszem. Jedyne, co z pamięci to ostatni odsłuch w Londynie, gdzie 009 były podłączone pod najlepszą wersję BHSE z dobrym źródłem. Słuchałem dwa razy dzień po dniu - po półgodzinie. Ani trochę wrażenia WOW! Pomimo puszczania moich testowych kawałków. Mało tego, nadal potwierdza się w praktyce, że Blue Hawaii gra z 009 nienaturalnie jaśniej, ostrzej, na granicy sybilacji. Wniosek nie tylko mój, że ten HeadAmp robiony był (jest) pod ciemniejsze 007 i do 009 niespecjalnie pasuje. Do tego głębokość i szerokość sceny, czy plastyczność w BHSE ustępuje temu, co daje A-50V z LST TS. Podobnie sprawa ma się z Ayonem (integra) i podpiętym LST HBZ. A podobno mam okablowanie na poziomie cenowym prawie jak z marketu. Więc jeszcze jest okazja do zmian...

Gustaw

  • 1200 / 873
  • Ekspert
04-07-2017, 16:52
Ductusie,

Jest jeszcze jeden kierunek zmian i potencjalnego progresu lecz zrozumiem kiedy pokręcisz na niego nosem.
Ten kierunek to ....DIY. Nie taki "ktoś za nas DIY" tylko własnymi rękami. A to już jest zabawa na długie lata.
Jest jeden mały problem. Jest nim niestety brak czasu.

saudio

  • 177 / 2832
  • Aktywny użytkownik
08-07-2017, 19:05
Drogi Dactusie, pisałeś kiedyś o kabelkach łączących LST ze wzmacniaczem,
sprawdzałem kilka rozwiązań dość tanich Kimber, Oyaide i nie było za bardzo różnicy.
Dopiero ostatnio kupiłem 1,5m trochę lepszego przewodu i jest sporo lepiej.

ductus

  • 986 / 2397
  • Ekspert
23-07-2017, 13:56
Kochani, rozjazdy i chroniczny brak czasu to powody opóźnień w odpowiedzi.
Gustawie, rację przyznam Ci częściowo. DIY, do pewnego stopnia można rozwijać i jest to kierunek indywidualny, często z lepszymi komponentami, jeżeli porównamy z komercyjnymi zabawkami, gdzie oszczędza się na każdym szczególe i zarabia na masówce. Ale kiedy inżynierowie takiego np. Accuphase, Burmestera, Spectrala biorą się do długofalowej roboty i wymyślają rzeczy nie koniecznie tanie w projekcie, w produkcji i w materiale, to nie jestem taki pewien, czy DIY potrafi to przeskoczyć. Może lepszym rozwiązaniem byłby tuning np. wymiana lamp czy kondensatorów już w urządzeniach gotowych.
Saudio: Zgoda, że kable mają duży wpływ przy łączeniu LST ze wzmacniaczem (co już zauważył testując Piotr Ryka w swojej recenzji na HiFi Philosophy). Ja jeszcze ten temat niedostatecznie przerobiłem, więc dam się chętnie pouczyć, jak ktoś znajdzie coś dobrego. Podziel się z nami, co to za kabelki.

saudio

  • 177 / 2832
  • Aktywny użytkownik
23-07-2017, 14:01
Kupiłem krótki odcinek 1,5m Wireworlda mini Eclipse 7 przeciąłem na pół, końcówki
zalutowałem cyną ze srebrem, nic więcej nie potrzeb, tylko muzyka:)