Audiohobby.pl

Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami

ductus

  • 974 / 2339
  • Ekspert
01-05-2017, 12:30
Zanim przejdę do "Aż..." dodam parę informacji: w torze jak zawsze pre Accu C-260 z potencjometrem na pozycji "przed 10-tą", źródło DAC PS Audio Perfect DAC z ustawieniem digitalowego wyjścia na jakieś 95%. Za A-50V mój LST HBZ z przełożeniem  high ratio. Mój nawyk do słuchania nie za głośnego mogę porównać do Wiktora, który słucha zdecydowanie cicho, jako 20% więcej. I na tym poziomie odsłuchu poleciały kawałki z albumu Lucy (Eric Serra) Wang's Suite w ramach mojego przeglądu utworów na HD. Hmmm...   c.d.n.

ductus

  • 974 / 2339
  • Ekspert
01-05-2017, 18:15
A oto finałek tej trzyczęściowej historyjki: Biorąc pod uwagę olbrzymie rezerwy A-50V (display skalowany do 500W), dostałem takie to wartości max mocy w impulsie; w drugim przypadku przy innym utworze.
 

Road To Nowhere

  • 892 / 3397
  • Ekspert
01-05-2017, 19:30
Nie znam się na tym kompletnie ale wygląda mi na to,że tłumi coś aby moc musiało dać coś :-)

escaflowne

  • 159 / 2658
  • Aktywny użytkownik
02-05-2017, 02:38
Gratuluję nabytku :)
Jeśli taka moc miała by być przetworzona przez Staxy, to przy 20kHz pomiędzy statorami wystąpiło by napięcie 5-6kV (kilowoltów) Przy niższych częstotliwościach jeszcze więcej. Co przy wytrzymałości suchego powietrza na przebicie ok 3kV/mm spowodowało by zapalenie łuku wewnątrz przetwornika. 
Wiec gdzie tam moc się wydzieliła? ;-) ;-) Co było w nagraniu w chwili gdy pojawiły się takie wskazania? ;-)
« Ostatnia zmiana: 02-05-2017, 03:07 wysłana przez escaflowne »
gnuśny kocur

ductus

  • 974 / 2339
  • Ekspert
02-05-2017, 12:07
Dziękuję. Jednakże po Twoim wpisie, Adamie, należy albo wątpić w prawidłowość wyliczenia systemu A-50V, albo w to, że membrana słuchawek (były to 007/1) jest jeszcze cała. Moje uszy jednakże nie doświadczyły uszczerbku. To były kawałki z b. głębokim basem i dodatkami w sopranie. Przypominam, że chodzi o zapamiętaną wartość mocy szczytowej, która mogła wystąpić w ułamku milisekundy...

escaflowne

  • 159 / 2658
  • Aktywny użytkownik
02-05-2017, 17:18
Moim zdaniem sprawy mają się tak:
1.  Przy małej częstotliwości poniżej 20Hz impedancja uzwojenia pierwotnego "odwrotnie" (step-up) podłączonego trafa również jest mała i zbliża się do rezystancji DC. Więc  większość tej mocy wydzieliło się na sposób ciepła w uzwojeniu pierwotnym transformatora. 
2. Jeżeli po pianissimo wystąpiło gwałtownie fortissimo to mamy jeszcze do czynienia z udarem prądowym podobnym do tego jaki wywala bezpieczniki przy podłączania do sieci dużego transformatora.
3. Przy wysokich częstotliwościach dają os obie znać pojemności miedzy-zwojowe kiedy impedancja takiego dużego trafa również spada i do tego jest widziana przez wzmacniacz z kwadratem przekładni.
Zaryzykuję stwierdzenie że w przypadku adapterów na bazie transformatorów głośnikowych samo trafo zużywa o rząd wielkości więcej mocy niż napędzane STAXy.
gnuśny kocur

ductus

  • 974 / 2339
  • Ekspert
03-05-2017, 11:26
Dziękuję Adamie za fachowe uwagi. Co do 1. pkt - Być może były to częstotliwości ok. 20-30 Hz jednakże wątpię, że poniżej. Co do 2. - Raczej były gwałtowne impulsy, jak przy waleniu w wielki bęben tzn. od ciszy 0 dB do nagłego impulsu (może coś ok. 100dB? Wielka ork. symf. potrafi 120dB). Co do 3. - zgoda. W przypadku gdy mówimy o transformacji impedancji, przekładnię należy brać podniesioną do kwadratu ponieważ po stronie słuchawek prąd maleje n-krotnie a napięcie rośnie n-krotnie przez co impedancja nominalna rośnie n^2-krotnie.
Co do ostatniego zdania - być może, że jest tak, ale tu trzeba by zrobić (chyba trudne) pomiary, żeby mieć pewność.
 

escaflowne

  • 159 / 2658
  • Aktywny użytkownik
14-05-2017, 13:32
Dlaczemu trudne? Metodologie takich pomiarów trzeba wymyślać na co dzień jeśli się konstruuje elektronikę ;-) A w tym przypadku pomiędzy masę wzmacniacza a masę LST dałbym rezystor o małej wartości tak aby nie wpływał istotnie na wyniki pomiarów np 1Ohm a do niego sondę oscyloskopu. Dwa kanały jeden ze staxami drugi bez. I dwa kanały oscyloskopu. Następnie puszczać sygnały testowe od kilku Hz do powiedzmy 20kHz  i porównywać wysokość sinusoid. Nowoczesne oscyloskopy cyfrowe z "matematyką" ładnie policzą różnice i podadzą wynik z dokładnością do ~0.5% .
Miałem niedawno okazję protestować 007 Mk.1  W porównaniu do 507 faktycznie wymagają większej amplitudy do napędzenia, wynika to z wycofania górnego basu i średnicy. Jest to zjawisko psychoakustyczne - do wywołania tego samego wrażenia głośności trzeba te "braki" na średnicy uzupełnić.
A co pomiarów podczas zwykłego słuchania w niezbyt głośnym pokoju:
507 dochodziły do 80V - udało mi się zaobserwować 79V rms między statorami.
007mk1 do ok 100V (290Vp-p)
W przypadku np, dzwoneczków w nagraniu wystarczało zaledwie 2V ;-)
gnuśny kocur